Architektura absurdu. Kładka dla niepełnosprawnych nad autostradą A1

Marta Kowalska
06 maja '21

Ten projekt szybko zdobył popularność. Niestety niekoniecznie pozytywną... Nowa kładka dla pieszych zbudowana została na wysokości budowanego odcinka „B” autostrady A1 – Piotrków Trybunalski Kamieńsk. Kładka dla niepełnosprawnych w Woli Krzysztoporskiej została otwarta 29 kwietnia. Dlaczego konstrukcja zyskała aż taką sławę? Długi podjazd budzi wątpliwości nie tylko ekspertów.

normy architektoniczne, a realia

Z niecierpliwością zmotoryzowani podróżujący czekają na ukończenie autosrtrady A1. Na ok. 20 nowych wiaduktach drogowych wykonawcy budują chodniki lub ciągi pieszo-rowerowe. Stawiają także nowe kładki dla niezmotoryzowanych. Ta szczególnie sławna kładka dla niepełnosprawnych została zbudowana w gminie Wola Krzysztoporska. Dzięki niej osoby na wózkach inwalidzkich, rowerzyści i piesi mogą bezpiecznie i... wygodnie pokonać autostradę A1. Okazuje się, że kładka spełnia wszystkie architektoniczne normy, które określa prawo. Jednak czy niepełnosprawni i rowerzyści będą w stanie z niej korzystać? Na pierwszy rzut oka, długie, ciasne podjazdy budzą wątpliwości.

fot. Anna Wiktorowicz, Urząd Gminy Wola Krzysztoporska

180-stopniowe zakręty

Inwestorzy zapewniają media, że kładka spełnia wymagane prawem normy i teoretycznie jest dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Ale by skorzystać z prześcia, niepełnosprawni czy rodzice z małymi dziećmi w wózkach, a także rowerzyści, będą musieli pokonać sześć podjazdów z jednej strony, następnie pokonać wąskie przejście na wysokości kilkudziesięciu metrów ponad autostradą, by następnie zjechać pokonując ponownie sześć podjazdów z zakrętami o kątach 180 stopni.

Sześć podjazdów o łącznej długości ok. 126 metrów z zakrętami o kącie 180 stopni. Brzmi jak ekstrymalna misja, a to tylko przeście na drugą stronę drogi.

Szczególną uwagę mediów i internautów przykuł kształt konstrukcji. Internauci i aktywiście szybko zasugerowali w komentarzach wiele ciekawych porównań. Dodatkowo wątpliwej atrakcyjności konstrukcji, dodają jaskrawe kolory i połączenie materiałów. Betonowe pale i metalowe barierki, które pomalowano na żółto i zielono.

fot. Anna Wiktorowicz, Urząd Gminy Wola Krzysztoporska

esktrymalna kładka, czy winda?

Wielu internautów sugeruje, że lepszym rozwiązaniem w tym miejscu byłaby winda. Jednak zapytany o tę kwestię przez Gazetę Wyborczą, Andrzej Niewieczerzał, prezes zarządu Fundacji Przekraczać Granice odpowiada, że windy w takich miejscach często wiążą się z dodatkowym zaangażowaniem specjalnego personelu, co ostatecznie oznacza, że by skorzystać z przejścia w tak oddalonym miejscu, trzeba się z obsługą kładki umawiać na specjalną godzinę. 

fot. Anna Wiktorowicz, Urząd Gminy Wola Krzysztoporska

Dystans jest duży i wymaga sporej siły w dłoniach, by go pokonać. Potrzebne są dodatkowe spoczniki, na których osoba poruszająca się na wózku będzie mogła złapać oddech. Także spowalniacze zapewniające bezpieczniejszy zjazd z kładki – mówił Andrzej Niewieczerzał w komentarzu dla Gazety Wyborczej.

Prezes fundacji zwraca uwagę, że pochylnia kładki powinna zostać poprawiona, ale czy to możlwie? Dlaczego tak trudno przychodzi nam tworzenie konstrukcji przyjaznych ludziom?

Marta Kowalska

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Velux ArchiTips
FAKRO Innoview