Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Bartosz Kaźmierczak o roli MKUA w debacie o przestrzeni publicznej

20 lutego '24

Artykuł pochodzi z numeru A&B 11|23

Merytoryczny głos w obronie interesu publicznego. Czy Komisje Urbanistyczno-Architektoniczne go mają?

Stan polskiej przestrzeni jest od wielu lat tematem rozważań gremiów naukowych i profesjonalistów, a od ukazania się raportów PAN „Studia nad chaosem przestrzennym”1 i NIK „Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne w Polsce na przykładzie wybranych miast”2 również szerokiej debaty publicznej. Jako główne źródło chaosu przestrzennego wskazuje się błędną politykę przestrzenną realizowaną na poziomie lokalnym, co z pewnością jest konsekwencją przepisów związanych z obowiązującym systemem planowania przestrzennego.

Niepożądanymi skutkami takiej działalności są: gigantyczna nadpodaż terenów inwestycyjnych przeznaczonych na zabudowę mieszkaniową, która wiąże się między innymi z odrolnianiem olbrzymich połaci terenów otwartych, znaczne rozdrobnienie struktury osadniczej czy zwiększenie zapotrzebowania na infrastrukturę techniczną, w tym transportową. Niejednokrotnie dzieje się tak, że zyski osiągnięte dzięki przekształceniom użytkowania gruntów konsumowane są przez sektor prywatny, podczas gdy wszelkie koszty pokrywane są z budżetów samorządowych.

Dominacja partykularyzmów nad interesem publicznym jest problemem złożonym i wielowarstwowym, w dodatku wynikającym z różnych czynników. Słyszy się o układach takiego czy innego urzędnika z inwestorami. Oczywiście takie sytuacje mogą występować i zapewne zdarza się, że od różnych podmiotów wymaga się odmiennych standardów w zakresie przygotowania inwestycji. Czasami jednak przyczyną takiego stanu nie jest wola polityczna, ale najzwyczajniej słaba pozycja negocjacyjna lokalnych urzędników wynikająca ze słabego przygotowania merytorycznego. Częściej jednak wynika ona z faktu specyficznego podejścia pracowników urzędów polegającego na ślepym podążaniu za procedurami i tym samym realizowaniu interesu prawnego z pominięciem istoty regulacji w postaci interesu publicznego.

Z zainteresowaniem przeczytałem opracowanie przygotowane przez CPP „Wzmocnienie czynnika społecznego i merytorycznego w kształtowaniu przestrzeni miejskiej” traktujące o potrzebie włączenia w plan naprawczy nie tylko aktów prawnych, lecz także sposobu funkcjonowania instytucji działających w ramach istniejącego porządku prawnego, w tym Komisji Urbanistyczno--Architektonicznych. To bardzo ważny głos w dyskusji na temat poprawy jakości przestrzeni, gdyż wskazuje nowe pola działań angażujące oddolne procesy (bottom-up) zmierzające do uspołecznienia lokalnej polityki przestrzennej.

W tekście autorzy zwracają uwagę na kilka ważnych czynników związanych z funkcjonowaniem komisji. Za najważniejszą wskazuje się brak transparentności działania takich instytucji, co związane jest z procedurą powoływania takich gremiów przez wójta, burmistrza lub prezydenta. Komisja staje się de facto grupą „osób zaufanych” najważniejszej osoby w gminie i, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, zobligowana jest do zachowania dyskrecji w sprawach omawianych podczas obrad. Nie dziwi więc brak wglądu w protokoły czy zwyczaju publikowania opinii komisji. W mojej opinii obecna rola KUA sprowadza się do: zabezpieczenia interesu urzędu w zakresie poprawności merytorycznej i formalnej (zgodność z przepisami) opiniowanych dokumentów planistycznych; firmowania proponowanych rozwiązań swoim autorytetem, a także autorytetem instytucji rekomendującej; zatwierdzenia przedkładanego dokumentu pozytywną opinią; propozycji zmian w ocenianych dokumentach.

Należy jednak zwrócić uwagę, że rola komisji jest różna w zależności od ośrodków i wymienione role mogą być różnie priorytetyzowane. Małe miasta i gminy wiejskie zamawiają opracowania planistyczne u firm działających na rynku, gdyż nie mają własnych pracowni planistycznych. W takich przypadkach merytoryczna ocena oraz propozycje zmian są z punktu widzenia władz ważniejsze. W miastach dużych, którym podlegają miejskie pracownie, rola ta jest mniejsza, a na znaczeniu zyskuje aspekt formalny (wydanie pozytywnej opinii) oraz wizerunkowy (stanowisko niezależnych ekspertów).

Ważnym aspektem funkcjonowania komisji jest jej skład. W teorii wszystko wygląda dobrze, gdyż zgodnie z analizą przedstawioną w raporcie CPP, architekci stanowią najliczniej reprezentowaną grupę zawodową. Należy jednak sobie zdać sprawę, że jest to grupa będąca jednym z głównych beneficjentów przyjętych rozwiązań. Praktykujący architekci — członkowie komisji — niejednokrotnie stają przed wyborem pomiędzy „teoretyczną prawdą” wynikającą z nauki i przygotowania akademickiego a praktyką zawodową. W takich warunkach trudno jest zagwarantować obiektywizm podejmowanych decyzji i ochronę interesu publicznego.

Podsumowując, zaprezentowana w opracowaniu CPP propozycja wprowadzenia transparentności działania KUA oraz zwiększenia roli komisji w debacie publicznej czy kształtowaniu świadomości przestrzennej wydaje się interesująca. Z całą pewnością można stwierdzić, że upublicznienie opinii komisji może wpłynąć pozytywnie nie tylko na podejmowane przez władze samorządowe decyzje planistyczne, ale także na sposób działania komisji, których członkowie byliby publicznie rozliczani z wypowiedzi na temat przedkładanych dokumentów.

Bartosz KAŹMIERCZAK



1. A. Kowalewski, T. Markowski, P. Śleszyński, „Studia nad chaosem przestrzennym”, Raport KPZK PAN, Warszawa 2018.
2. Kontrola NIK KIN.430.8.2022, Nr ewid. 170/2022/P/22/023/KIN.

Głos został już oddany

DACHRYNNA: zintegrowany system dachowy 2w1 (Dach + Rynna)
SPACE Designer
INSPIRACJE