Magdalena Łucka – „Miasto to organizm”

11 kwietnia '20

Publikujemy kolejne studenckie prace wybrane w preselekcji w konkursie na reportaż prasowy o architekturze. Zapraszamy do lektury tekstu Magdaleny Łuckiej pt. „Miasto to organizm”.

Magdalena Łucka — studentka trzeciego roku studiów inżynierskich na Politechnice Poznańskiej, przebywająca obecnie na wymianie Erasmus+ na Universitat Politècnica de València. Obok architektury, interesuje się tańcem, fotografią, zdrowym stylem życia oraz gotowaniem i muzyką — gra na skrzypcach oraz fortepianie.


Miasto to organizm

Miasto to organizm. Tu toczy się życie towarzyskie i zawodowe przynajmniej połowy ludzkości na świecie. Każda osoba ma własne pragnienia i cele do zrealizowania każdego dnia. Przemieszczając się z miejsca na miejsce, tworzy sieć ścieżek, dróg, połączonych ze sobą miejsc. Wyglądając przez okno w mieszkaniu, znajduje się w przestrzeni prywatnej, by po śniadaniu wyjść na ulicę, którą dzieli z innymi ludźmi. Oba z tych miejsc powinny dawać człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. Jest to więc niezwykle ważną kwestią, by przestrzeń otaczająca każdego z nas była przemyślana, zadbana i urozmaicała, a także ułatwiała nasze codzienne sprawy.

Dzięki możliwości wyjazdu na Erasmusa mam okazję poznawać nowe miasto, które już od pierwszych chwil zadziwia i intryguje. Walencja. Miasto ukształtowane przez historię. Architektura tutaj jest częścią przemyślanej urbanistyki, która łączy również liczne przestrzenie zieleni z miejscami, w których każdy znajdzie coś dla siebie.

Dobra architektura to przyjazna rozmowa między przestrzenią publiczną i prywatną. Jeśli tego nie ma, jeśli jest oderwanie się jednego od drugiego — to nie ma architektury powiedział Aleksander Wołodarski, autor osiedli w Sztokholmie — StarrbäcksängenSvea Fanfar.

Architekt ten w swoich projektach udowodnił, iż nie potrzeba monumentalnych budynków, spektakularnych rozwiązań, aby przestrzeń właściwie służyła jej mieszkańcom. Trwałość, użytecznośćpiękno, to bowiem główne czynniki, którymi kieruje się architekt podczas projektowania, już od czasów Witruwiusza. Forma ma niezwykle duże znaczenie w odbieraniu rzeczywistości przez człowieka. Odczuwanie harmonii, tworzenie przestrzeni kreatywnej, wzbudzającej emocje — porusza także intelekt. Jednak czymże byłby nawet najpiękniejszy dom w historii, stojący samotnie, jak posąg, bez mieszkańców? Okazałby się niepraktyczny dla ludzi w codziennym życiu, które już niestety tak często spektakularne nie bywa.

Walencja to trzecie pod względem wielkości miasto w Hiszpanii, po Madrycie i Barcelonie. Jak większość miejscowości w kraju — bogate w historię i tradycje. Ma ona swoją wyjątkową cechę charakterystyczną, która, moim zdaniem, niezwykle wzbogaca miasto i czyni je wyjątkowym. Ze względu na wielką powódź, która miała miejsce w 14 października 1957 r., postanowiono zmienić bieg rzeki Turia, która przechodziła przez miasto. Mimo tak wielkiej, kontrowersyjnej ze względu na ingerencję w środowisko perspektywy, działanie to przyniosło miastu wiele korzyści. Właściwe zagospodarowanie powstałej przestrzeni niezwykle wzbogaciło walory zamieszkiwania Walencji. Koryto rzeki zagospodarowano bowiem jako park z dużą ilością atrakcji, jak place zabaw, siłownie, boiska, ale i ścieżki spacerowe, rowerowe, czy nawet specjalne trasy dla biegaczy.

fot.: Magdalena
Łucka

fot.: Magdalena Łucka

Udział zieleni to przecież niezwykle ważny aspekt przestrzenny — to wentylacja dla miasta, nie tylko wizualnie uatrakcyjniająca okolicę, ale i rekompensująca destrukcyjny udział człowieka, który z roku na rok, ogranicza jej istnienie, niszcząc tym sposobem planetę. Ogrody Turii to jednak nie jest jedyne miejsce zieleni w Walencji. Można tu znaleźć również piękne parki, będące także wspaniałym miejscem na spotkania towarzyskie, realizację pasji, odpoczynek czy naukę — szczególnie ze względu na klimat miasta — pełnego słońca w ciągu całego roku. Zieleń występuje także w przestrzeni ulicznej. Można tu znaleźć ciekawe rozwiązania w podziale dróg, które sprzyjają spacerom oraz jazdom na rowerze (rower miejski, ścieżki rowerowe). Istnienie metra, nieingerującego w przestrzeń naziemną miasta, ułatwia szybsze przemieszczania się z miejsca na miejsce, bez konieczności użycia samochodu — dzięki czemu jest to miasto stosunkowo mało zakorkowane, co nie pozostaje bez znaczenia dla środowiska.

fot.: Magdalena Łucka

fot.: Magdalena Łucka

Droga pełni głównie funkcję komunikacyjną, ale także graniczną między budynkami — jej szerokość decyduje między innymi o zacienieniu sąsiednich budynków i w efekcie — o kompletnym ukształtowaniu urbanistycznym, podziale na kwartały. Zabudowa, szczególnie w obrębie Starego Miasta, jest przemyślana, stonowana, a nowo powstałe formy są często przykładem odpowiedniego wpisywania projektu w kontekst otoczenia. Otwarcia skierowane są głównie na wschód i zachód, a także północ, podczas gdy południowa elewacja bywa zwykle starannie przysłonięta — z częstym udziałem balkonów — dla odcięcia bezpośredniego dopływu słońca i w efekcie — nadmiernego nagrzewania mieszkań, szczególnie w upalne dni.

fot.: Magdalena Łucka

fot.: Magdalena Łucka

Przestrzeń publiczna w mieście zarówno od rana, jak i do późnych godzin nocnych jest pełna ludzi — życie towarzyskie to bardzo ważny aspekt codzienności dla każdego Hiszpana. Ulice miejscami są pełne stolików i krzeseł, które bywają puste jedynie gdy pada deszcz. Niewątpliwie — przestrzeń publiczna miasta bardzo zachęca do wyjścia z domu i spędzenia czasu na świeżym powietrzu — zarówno samotnie, jak i na spotkaniach z sąsiadami. Bezspornie nie bez znaczenia jest tu również przyjazny temu klimat, lecz gdyby nie racjonalne i przemyślane zarządzanie terenem — nawet słońce niewiele zdziałałoby w obszarze w pełni zabetonowanej przestrzeni, bez miejsc na przystanek, odpoczynek, realizację pasji.

fot.: Magdalena Łucka   fot.:
Magdalena Łucka

fot.: Magdalena Łucka

W sferze mieszkaniowej Walencja ma również ciekawy układ. Na prawo od ogrodów Turii (zgodnie z dawnym brzegiem rzeki) znajduje się centrum miasta — pełne ruchu i hałasu drogowego. Spacerując ulicami szczególnie Starego Miasta, w analizie nie można pominąć również wspaniałych przykładów dominant. Zachęcają one do coraz głębszego wchodzenia w przestrzeń urokliwych uliczek, by dochodzić kolejno do różnego rodzaju placów czy ciekawie zagospodarowanych skwerków. Jednakże fani większego spokoju, ciszy za oknem, odnajdują się niewątpliwie w mieszkaniach znajdujących się na lewo od biegu dawnej rzeki Turii. Mimo dużej ilości studentów (mają tu swoje miejsca „miasteczka uniwersyteckie”), ruch, jak to na obrzeżach miasta bywa, jest zdecydowanie mniejszy, a odległość od centrum jest wystarczająco wygodna, nawet do spacerów czy dojazdów rowerem.

fot.: Magdalena Łucka   fot.:
Magdalena Łucka

fot.: Magdalena Łucka

Miasto to organizm. Tu toczy się życie towarzyskie i zawodowe przynajmniej połowy ludzkości na świecie. Według mnie Walencja to przykład przemyślanej urbanistyki. Choć niewątpliwie do Skandynawskich „ideałów” jej daleko, to urzeka piękną zarówno dawną, jak i stosunkowo nową architekturą (kompleks Santiago Calatravy we współpracy z Felixem CandeląLa Ciudad de las Artes y las Ciencias w południowym obszarze ogrodów Turii), dużym udziałem zieleni w tkance miejskiej oraz zachęca mieszkańców do wstępowania w przestrzeń publiczną, obserwowaniu otoczenia i wygodnego korzystania z przywilejów, jakie daje mieszkanie w mieście.

 
Magdalena
ŁUCKA


Partnerem konkursu była firma Alufire

Głos został już oddany

Tydzień z Archicad 25 w Multibim
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta