Cegła, kolor i byfyj. 44-metrowe mieszkanie na Nikiszowcu

Bogumiła Borek
17 września '26

Jak urządzić mieszkanie w zabytkowej dzielnicy, nie zamieniając go w stylizowaną rekonstrukcję? Projekt Anny Wawrzyniak z Laury Studio na Nikiszowcu pokazuje, że historię można zachować inaczej poprzez detale, materiały i ślady wcześniejszego życia, zestawione ze współczesnymi rozwiązaniami.

zamiast wymazywać historię wydobyć jej ślady

Punktem wyjścia do projektu było mieszkanie o nietypowym układzie i bardzo złym stanie technicznym. Lokal wymagał gruntownej modernizacji, a dodatkowym wyzwaniem były trzy różne poziomy posadzek, z których każda była w złym stanie. Przy ograniczonym budżecie konieczne było dokładne określenie priorytetów i znalezienie takich rozwiązań, które będą jednocześnie funkcjonalne i dekoracyjne. Jednym z największych wydatków okazała się nowa posadzka. Ostatecznie to właśnie ona stała się jednym z najważniejszych elementów aranżacji. Naturalny parkiet jesionowy wprowadził do wnętrza ciepło i stał się spokojną bazą dla bardziej wyrazistych materiałów i kolorów. Projekt nie zakładał jednak całkowitego przekształcenia mieszkania. Przeciwnie istotnym założeniem było zachowanie jego istniejącej struktury.

Fot: Anna Pietras

Fot: Anna Pietras

układ mieszkania pozostał bez większych zmian

Klientce zależało na utrzymaniu podziału na dwa pomieszczenia. Kuchnię oraz część dzienno-sypialnianą oddziela gruba, około 50-centymetrowa ceglana ściana. Zamiast ją usuwać i otwierać przestrzeń, pozostawiono dawny układ, uzupełniając go o stylizowane drzwi. To rozwiązanie pozwoliło zachować charakter mieszkania, a jednocześnie stworzyć wnętrze odpowiadające współczesnym potrzebom. W głównym pomieszczeniu dodatkowy podział wprowadzono za pomocą lekkiej kotary, która wydziela strefę dzienną oraz sypialniano-garderobianą. Tekstylna przegroda nie zamyka przestrzeni tak jak tradycyjna ściana. Można ją przesunąć, odsłaniając część sypialnianą, albo zasłonić, kiedy potrzebna jest większa prywatność. Dzięki temu w niewielkim mieszkaniu udało się stworzyć kilka funkcjonalnych stref bez dokładania kolejnych trwałych podziałów.

Fot: Anna Pietras Fot: Anna Pietras

Ceglaste dodatki nawiązują do stylistyki Nikiszowca.

Fot: Anna Pietras


Nikiszowiec jako inspiracja, nie dekoracja


Wnętrze nie próbuje dosłownie odtwarzać historycznego charakteru Nikiszowca. Zamiast tego projekt czerpie z miejsca pojedyncze motywy i przekłada je na współczesny język. Najbardziej wyrazistym przykładem jest cegła. Na jednej ze ścian odkryto oryginalny fragment muru, który delikatnie podświetlono. Nie został on potraktowany jak dekoracja dodana do nowego wnętrza jest autentycznym elementem mieszkania, który zachował ślad jego wcześniejszej historii. Podobną rolę pełnią materiały wykorzystane w aranżacji. Jesionowy parkiet zestawiono z kamieniem oraz płytkami o fakturze nawiązującej do cegły. Surowość tych powierzchni została przełamana kolorem, przede wszystkim błękitami i granatami obecnymi w kuchni.W ten sposób współczesne elementy nie próbują udawać starej architektury. Raczej wchodzą z nią w dialog.

Fot: Anna Pietras Fot: Anna Pietras

Ceglasta ściana została podświetlona, co dodatkowo podkreśla jej charakter.

Fot: Anna Pietras


kuchnia inspirowana śląskim byfyjem


Najwięcej lokalnych odniesień pojawia się w kuchni. Jej zabudowa została zaprojektowana tak, aby współczesna funkcja spotkała się z formą kojarzoną ze śląską tradycją. Wysoka zabudowa to współczesny ukłon w stronę byfyju tradycyjnego śląskiego kredensu. Zamiast kopiować jego wygląd, projekt wykorzystuje charakterystyczną obecność dużego, zamkniętego mebla i interpretuje na nowo. Delikatnie zaokrąglone fronty łagodzą zwartą bryłę zabudowy, a czarne uchwyty przywołują skojarzenie z małymi kawałkami węgla. To niewielki detal, ale dobrze pokazuje sposób myślenia o całym wnętrzu: odniesienia do miejsca są obecne, lecz nie są dosłowne. Kuchnia jest przy tym przede wszystkim funkcjonalna. Zabudowa pozwala maksymalnie wykorzystać ograniczoną przestrzeń, a pralka została ukryta pod blatem poza łazienką.

Fot: Anna Pietras Fot: Anna Pietras

Zabudowa kuchenna inspirowana typowym śląskim meblem.

Fot: Anna Pietras


ceglasty detal, który porządkuje wnętrze


Kolejnym nawiązaniem do Nikiszowca są kolorowe glify okienne. Czerwone, malowane wykończenia otworów okiennych są jednym z rozpoznawalnych elementów architektury dzielnicy. W mieszkaniu wykorzystano ten motyw w bardziej współczesny sposób. Glify w salonie otrzymały ceglasty odcień, który dobrze współgra z cegłą, drewnem i pozostałymi materiałami. Kolor pełni tu jednak nie tylko funkcję dekoracyjną. Wprowadzenie go we wnękach okiennych pozwoliło również wizualnie ujednolicić starszą stolarkę. Ślady jej użytkowania nie musiały zostać całkowicie ukryte stały się częścią kompozycji. To jeden z ciekawszych aspektów projektu: zamiast dążyć do perfekcyjnie nowego wnętrza, projektantka pozwoliła, aby pewne niedoskonałości stały się częścią jego charakteru.

Fot: Anna Pietras

Jesionowy parkiet dodaje ciepła. Za oknem widoczne są czerwone glify.

Fot: Anna Pietras


szachownica w nowej odsłonie


Jednym z najmocniejszych wizualnie motywów jest szachownica w odcieniach bordo i beżu. Pojawia się zarówno we wnętrzu, jak i na loggii, tworząc wyraźny rytm na tle spokojniejszego parkietu. Sam wzór przywołuje skojarzenia z klasycznymi posadzkami, ale nietypowa paleta kolorystyczna nadaje mu bardziej współczesny charakter. W niewielkim mieszkaniu szachownica działa jak mocny akcent dodaje wnętrzu energii, ale pozostaje powiązana z jego materiałową, nieco surową bazą. Co ważne, ten sam motyw wychodzi poza mieszkanie i pojawia się na loggii. Dzięki temu granica między wnętrzem a zewnętrzną częścią lokalu staje się mniej wyraźna.

Fot: Anna Pietras Fot: Anna Pietras

Posadzka w szachownicę i gruba, ściana z cegły.

Fot: Anna Pietras


loggia jako zapis wcześniejszego życia


To właśnie na loggii pojawia się jeden z najbardziej nietypowych elementów projektu. Na ścianie pozostawiono odkryte warstwy kolejnych farb, pokazujące ślady wcześniejszego użytkowania mieszkania. Nie zostały wygładzone ani przykryte nowym wykończeniem. Zamiast tego potraktowano je jako materialny zapis historii coś, co pozostało po poprzednich mieszkańcach. Taka powierzchnia jest przeciwieństwem idealnie wykończonej, nowej ściany. I właśnie dlatego tak dobrze współgra z pozostałymi elementami mieszkania. Nowe meble, świeża posadzka i starannie dobrane materiały spotykają się tutaj z czymś autentycznym i nieprzewidywalnym.

Fot: Anna Pietras Fot: Anna Pietras

Surowa powierzchnia ściany ukazuje historię miejsca.

Fot: Anna Pietras


mała łazienka, duże wyzwanie


Najwięcej pracy funkcjonalnej wymagała niewielka łazienka. Istniejący układ został całkowicie zmieniony, aby wykorzystać każdy dostępny centymetr. Po reorganizacji udało się wygospodarować wygodny prysznic oraz wnękę na bojler, detergenty i łazienkowe akcesoria. Pralkę przeniesiono natomiast do kuchni i ukryto w zabudowie pod blatem. Dzięki temu niewielka łazienka nie musiała mieścić dodatkowego sprzętu, a jej układ stał się znacznie bardziej funkcjonalny. Kolorystyka jest tutaj bardziej ograniczona niż w pozostałej części mieszkania. Biel zestawiono z ceglanym odcieniem, który pojawia się na ścianie i nawiązuje do kolorystyki pozostałych pomieszczeń. W efekcie łazienka jest wyrazista, ale nie sprawia wrażenia przeładowanej.

Fot: Anna Pietras Fot: Anna Pietras

Bardzo mała łazienka dzięki dobremu rozplanowaniu jest bardzo funkcjonalna.

Fot: Anna Pietras


współczesność bez odcinania się od przeszłości


44-metrowa kawalerka na Nikiszowcu jest przykładem projektu, w którym remont nie oznacza wymazania wszystkiego, co było wcześniej. Przeciwnie – zastana architektura stała się jednym z głównych materiałów projektowych. Ceglana ściana, stare glify, warstwy farby na loggii, podział pomieszczeń czy inspiracja śląskim byfyjem zostały potraktowane jako punkty wyjścia. Nowe elementy nie próbują ich imitować. Dzięki temu mieszkanie nie staje się stylizowaną wersją Nikiszowca. Zachowuje własną historię, ale dostaje nowe funkcje i współczesny sposób życia. To właśnie zestawienie autentycznych śladów z nowymi rozwiązaniami sprawia, że wnętrze ma indywidualny charakter i nie potrzebuje dosłownego odwoływania się do historycznej estetyki, aby opowiadać o miejscu, w którym się znajduje.

Bogumiła Borek

Głos został już oddany

Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Webinar - Nowe Warunki Techniczne Nadchodzą!
Webinar - Nowe Warunki Techniczne Nadchodzą!
Wzmocnij bezpieczeństwo z Najmocniejszymi Niszczarkami Świata - teraz z Cashback
Wzmocnij bezpieczeństwo z Najmocniejszymi Niszczarkami Świata - teraz z Cashback
Bestsellery
Azzardo – światło, które definiuje przestrzeń
Okna i drzwi WIŚNIOWSKI – jak świadomie wybrać stolarkę, która tworzy dom
Poznaj linię Arbo – stolarkę drewnianą w nowoczesnym wydaniu