okno zamknie się za 5

Architektura ostatnich 10 lat okiem Marcina Tomaszewskiego z pracowni REFORM Architekt

computer zapisz w ulubionych

Architektura ostatnich 10 lat okiem Marcina Tomaszewskiego z pracowni REFORM Architekt

22 maja '20

Jak zmieniło się postrzeganie domu przez ostatnie 10 lat? Czy znaczy on dla nas to samo, co na przykład dla starszego pokolenia? Czy dzisiaj również projektuje się „na zawsze domy”, czy raczej z perspektywą przeprowadzki po kilku latach? Architekt Marcin Tomaszewski postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami z okazji 10. urodzin pracowni REFORM Architekt.

Ostatnie dziesięć lat mocno zaznaczyło się w architekturze, szczególnie w architekturze domów mieszkalnych. Jest to obszar niezwykle podatny na trendy i zmieniające się gusta. Zmiany gospodarcze, ale też społeczne wpłynęły na to, jak dzisiaj projektujemy. Architekci stają się odważniejsi, bo klienci na więcej pozwalają. Z czego to wynika? Ze zmiany podejścia do domu jako bryły. Ze zmiany traktowania domu jako miejsca, z którym będziemy związani przez wiele lat. Istotny jednak wpływ na to ma również rozwój technologii i nieograniczona przy tym kreatywność architektów.

Dom to współczesna rzeźba

Minęły już czasy katalogowych wnętrz i domów. Klienci lubią podkreślić swój indywidualizm również na tym polu. Nietypowa działka może być jednym z kroków potwierdzających takie podejście na wzgórzu, w kształcie trójkąta, czy też wąska i długa. Katalogowe domy nie spełnią tu oczekiwań inwestora. Z drugiej strony, projektowanie domów dzisiaj wymaga zmiany podejścia do tego procesu. Architekt powinien mieć otwartą głowę, wyłapywać to, co się wokół niego dzieje i czerpać inspiracje. Dzięki temu jest w stanie stworzyć dom przypominający rzeźbę. Architekt Marcin Tomaszewski podkreśla, że w jego projektach nawiązanie do sztuki jest kluczowe, ale wynika ono często z oczekiwań klienta. Jednym z przykładów może być dom inspirowany życiem zawodowym przyszłych właścicieli.

REFORM Architekt - RE: MIRROR HOUSE

czy dziesięć lat temu ktoś słyszał o „lustrzanych domach”

© REFORM Architekt 

We współpracy z Klientem zmieniło się przede wszystkim jego podejście do architekta i pracy. Bardzo często jest to proces, który zaczyna się nie tylko od określenia podstawowych potrzeb jak ilość sypialni, czy wielkość kuchni, ale też pasji, czy inspiracji mieszkańców — mówi architekt Marcin Tomaszewski.

Dom to funkcjonalność i technologia

Technologia dzisiaj pozwala na realizację prawie każdego projektu. Niezależnie od jego wielkości, czy też terenu, na jakim ma się znajdować. Jeszcze dziesięć lat temu ograniczały nas sprawy techniczne, dziś naprzeciw wychodzą rozwiązania, dzięki którym możemy np. wbić dom w ziemie, dzięki czemu uzyskujemy ciekawy efekt domu tworzącego spójność z otoczeniem.

Współczesna technologia pozwala nam też na realizację projektów wyglądających jakby w pewnym swoim fragmencie „lewitowały”. To nadaje lekkości bryle. Idąc okrok dalej, czy dziesięć lat temu ktoś słyszał o„lustrzanych domach”? Dzisiaj to trend zapoczątkowany przez REFORM Architekt. Również w tym przypadku nie możemy mówić o szablonowości, ponieważ każdy z tych domów może być inny wszystko zależy, który z fragmentów będzie wykorzystany w tej technologii. To daje nieograniczone możliwości projektowania. Dzięki temu dom bardzo często sprawia wrażenie, jakby był np. podzielony na dwie, osobne części lub nie posiadał piętra.

Dom to nieograniczona kreatywność

Podejście klienta, jego otwartość oraz współczesne, dostępne technologiczne rozwiązania dają nam możliwość realizowania projektów, które jeszcze dziesięć lat temu mogły być tylko na kartkach papieru.

REFORM Architekt - RE: JOSHUA TREE HOUSE

ten dom powstał najpierw w moim śnie i miało to związek z jednym z utworów zespołu U2

© REFORM Architekt

Przez te dziesięć lat istnienia pracowni REFORM Architekt zrealizowaliśmy setki projektów domów, z czego każdy z nich się od siebie różnił. Z każdym rokiem nasi Klienci byli znacznie odważniejsi, dawali nam większe pole do popisu. A my jako architekci nie mieliśmy ograniczeń. Niezależnie co nam się wymarzyło albo przyśniło, mogliśmy zrealizować. Tak było np. z jednym z naszych projektów RE: JOSHUA TREE HOUSE. Ten dom powstał najpierw w moim śnie i miało to związek z jednym z utworów zespołu U2. Po przebudzeniu od razu zrobiłem projekt dla Klienta i to był strzał w dziesiątkę — mówi architekt Marcin Tomaszewski.

Zmieniło się coś jeszcze. Europa jest bardziej otwarta na polskich architektów, coraz częściej chcą pokazywać ich projekty i coraz częściej są oni doceniani przez międzynarodowe jury w różnych konkursach. Sam Tomaszewski wraz ze swoim zespołem zdobył kilka niezwykle ważnych, branżowych tytułów m.in. European Property Awards Architecture, czy Iconic Award. Te dziesięć lat w polskiej architekturze nadało pewną ikoniczność temu okresowi, ale przede wszystkim uwypukliło zmiany społeczne, gdzie indywidualizacja i personalizacja nabrały zupełnie nowego znaczenia.


oprac. red. 

inne w tej kategorii

Idea zero waste i recyklingu stała się już globalną zasadą, nie tylko popularnym trendem. Na świecie produkuje się [...]

Czas pandemii jest dla nas trudnym okresem, niestabilnym ekonomicznie i społecznie. Wywiera trudny do oszacowania wpływ [...]

28 maja o godzinie 18:00 odbędzie się kolejny wykład online z cyklu Mistrzowie Architektury organizowany przez [...]

Głos został już oddany