shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Miło i przytulnie, czyli kolor, materiał i światło we wnętrzu

computer zapisz w ulubionych

Miło i przytulnie, czyli kolor, materiał i światło we wnętrzu

21 września '19

Aleksandra Kuza z trójmiejskiej pracowni Elementa Studio zaprojektowała mieszkanie, w którym efekt przytulności i przestrzennej harmonii wywołany jest naturalnymi, lekko przydymionymi kolorami oraz odpowiednim doborem materiałów. Efekt jest bardzo ciekawy i sprawia wrażenie bycia w oazie spokoju i wypoczynku pośrodku miejskiego gdyńskiego zgiełku.

rzut mieszkania przed
i po remoncie

rzut mieszkania przed i po remoncie

© Elementa Studio

Małgorzata Tomczak: Mieszkanie w Nowym Orłowie ma 67 m². Najważniejszym zadaniem projektowym wydaje się być praca ze światłem. Jaki efekt chciałaś osiągnąć?

Aleksandra Kuza, Elementa Studio: Z powodu słabego doświetlenia mieszkanie wydawało się ciemne, smutne. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to myśl, żeby z tym nie walczyć, a zrobić z tego atut. Utrzymać przydymiony charakter wnętrza i jednocześnie delikatnie je ożywić. Sztuczne oświetlenie jest w tej sytuacji bardzo ważne. Zaprojektowane jest na zasadzie scen. Możemy rozświetlić tylko przestrzeń, którą aktualnie używamy lub całość, lub wybrać opcję delikatnego i równomiernego oświetlenia całości. Przyszli użytkownicy zgodzili się ze mną w tej kwestii, co było kluczowe do dalszych działań. Odbyły się one bez przeszkód, z pełnym zrozumieniem i akceptacją.

Małgorzata: Wnętrze utrzymane jest w naturalnych szarościach i beżach. Tworzy to bardzo przyjazny, spokojny klimat przestrzeni, w której dobrze się wypoczywa. Co wpłynęło na decyzje o takim doborze kolorystyki.

Aleksandra: W swoich projektach używam naturalnych barw. Uwielbiam kamienne odcienie szarości i beżów i złamane biele. I zazwyczaj są one bazą. W tym przypadku ta kolorystyka pozwoliła uzyskać efekt przydymienia, łagodnego przechodzenia barw.

Uważam, że dom jest oazą, w której czujemy się sobą. Może być ona szalona, zielona, złota, soczysta, a może być też bardziej uziemiona, pastelowa, spokojna. To drugie bardziej odpowiada mojej naturze i okazało się, że trafiają do mnie ludzie, którzy potrzebują tego spokoju w swoich domach. Udzielam go z przyjemnością.

Małgorzata: Pastelowe kolory użyte na różnych detalach, takich jak lampy, materiały , poduszki przełamują monotonię całości, a jednocześnie nie wybijają z ogólnego wrażenia przyjemnego spokoju i poczucia wytchnienia od pędzącego swoim rytmem życia miejskiego. Jak dobierałaś dodatki?

Aleksandra: Wpływ na ten projekt miały na pewno trendy i kolory, które pojawiły się na targach w Mediolanie (2014). Królował tam koral, który chwilę potem stał się kolorem roku według wzornika Panthone. Dla przełamania ciepłych odcieni zastosowałam przyszarzony chłodny niebieski, a do mocniejszych akcentów czerń. Receptą na harmonię jest paleta barw. Korzystając z przygaszonych i przybrudzonych kolorów możemy uzyskać efekt łagodnego przechodzenia. Niekoniecznie nudy. Kontrasty są ukryte, przemycone — tutaj to był czerwony i niebieski. Można się bawić trochę jak na prawdziwej palecie malarskiej.

Ogromne wrażenie zrobiły na mnie również nowe kolekcje producenta płytek ceramicznych Mutina, które wpisały się idealnie w pomysł na kolorystykę. Nie było to oczywiste, bo w sklepach królowały szarości i biele.

Małgorzata: Co było największym wyzwaniem w pracy nad tym projektem? Pomieszczenia wydają się wąskie, a mimo to udało się stworzyć wrażenie przestrzenności, a detal i wykończenie jest bardzo dopracowane.

Aleksandra: Praca nad układem funkcjonalnym jest, obok inspiracji, najważniejszym etapem projektu. Ustawieniem funkcji i podziałów można sprawić, że przestrzeń da się lubić nawet bez koloru i dodatków. To w dalszym ciągu praca nad harmonią wnętrza, poprawianiem proporcji na tyle, na ile jest to możliwe i konieczne. W przypadku tego projektu wyzwaniem było zmieszczenie wszystkich niezbędnych funkcji w estetycznej formie.

Przestrzeń dzienna mieszkania została podzielona na trzy strefy: kuchni z półwyspem, jadalni z kominkiem i części dziennej służącej wypoczynkowi. Są one niewielkie, ale spełniają swoją funkcję oraz optycznie wyrównują proporcje , skracają i poszerzają wnętrze.

W niewielkiej łazience zmieściła się wanna wolno stojąca, a pralka została ukryta w koralowej zabudowie, która zabrała kilkadziesiąt centymetrów z sypialni.
Detal w tak małych przestrzeniach odgrywa rolę „rozpraszacza powierzchni”. Przez co stają się one ciekawsze, bardziej przystępne czy też przytulne. Nie dominują nad całością jak np. monokolor, co w małych pomieszczeniach jest atutem. Takim elementem jest ściana kominka – cała pokryta płytką z delikatnym wzorem przypominającym odciśniętą koronkę czy też regał z niesymetrycznie rozmieszczonymi półkami. Były to największe płaszczyzny do zagospodarowania.

Praca nad detalem wyróżnia wnętrze spośród innych i myślę, że w tym przypadku było warto.

Małgorzata: Dziękuję za rozmowę!

rozmawiała: Małgorzata TOMCZAK

elementy wyposażenia wnętrz

  1. Stolik kawowy Kodia XL

  2. Lampa natynkowa reflektor Par16

  3. Lampa natynkowa Petpot LED

  4. Lampa techniczna Borys

  5. Narzuta Solid Ofxord Foxford

  6. Lampa podlogowa Grossman Grashoppa

  7. Krzesło barowe Woood

  8. Krzesło barowe Karo

  9. Poduszka Tan Velur