okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Norweska tradycja w nowej odsłonie? Górskie chaty od studia INAINN

08 maja '20

Maksymilian Sawicki ze studia INAINN stworzył projekt współczesnych hytte. H_G30+H_G32 znajduje się w Lingeåsen w Norwegii przy głównej trasie turystycznej Geiranger-Trollstigen.

Norweska tradycja

Hytte wywodzą się z tradycji budowy chat-schronień w surowym, północnym, norweskim klimacie. Niegdyś służące za schronienie rybakom lub pasterzom, dziś stanowią odskocznię od codzienności, pozwalając spędzać czas blisko natury. Ze względu na niewielką kubaturę oraz mało restrykcyjne zapisy planów miejscowych dotyczący tego rodzaju zabudowy, współczesne hytte kontynuują tradycję, zajmujący istotne miejsce w typologii norweskiej architektury.

Współczesne hytte. Kabiny w norweskich górach

obiekty znajdują się w sąsiedztwie trasy turystycznej Geiranger-Trollstigen

© INAINN

Kabiny łączące góry

H_G30+H_G32 to założenie składające się z dwóch kabin. Projekt studia INAINN rozpoczyna serię domów eksperymentalnych stanowiących większe założenie hotelowe w środkowej części Norwegii. Umiejscowiony w bezpośrednim sąsiedztwie jednej z głównych krajowych tras turystycznych Geiranger-Trollstigen. Idea projektu oparta jest o wspomnienia ostatniej żyjącej osoby z rodziny inwestora, która uczestniczyła w budowie przełomowego założenia. Polegało ono na połączeniu kluczowych obszarów międzygórskich. Dziś to spektakularne miejsce, jakim jest Trollstigen, przyciąga rocznie tysiące odwiedzających. Położony nieopodal, na stromym zboczu (148 m n.p.m) gęsto zalesiony obszar otwiera się na południe w stronę Storfjorden — największego fiordu w regionie.

Projekt współczesnego hytte. Przekrój

przełamany w jednej trzeciej swojej długości obiekt kontynuuje łukowaty kształt zbocza

© INAINN

Dwa domy złączone w jeden obiekt

Kontekst miejsca wymagał od projektantów najmniejszej możliwej ingerencji w podłoże oraz racjonalizację kosztów konstrukcji budynków. W większej skali, budynki uzupełniają tkankę zabudowy wiejskiej, składającej się z budynków gospodarczych i niewielkich kabin. Z tego powodu każdy z nich został stworzony z dwóch, nachodzących na siebie mniejszych modułów. Zabieg ten pozwolił na rozbicie bryły oraz zmniejszenie powierzchni dachu, poprzez podział na dwie zróżnicowane wysokością części. Z uwagi na lokalizację działek, wokół których rozciąga się teren wolny od zabudowy, dwa domy tworzą integralną całość, dopełniając się wzajemnie w poziomym układzie. Horyzontalny charakter założenia pozwala budynkom łagodnie współgrać z ukształtowaniem góry oraz podkreśla panoramiczny, daleki widok południowy, jednocześnie pozostając ledwie zauważalnymi od północy.

Główny ciąg komunikacyjny obiektu zapewnia panoramiczny widok

główny ciąg komunikacyjny obiektu zapewnia panoramiczny widok

© INAINN

Czytelność formy i kontrast

Czerpiąc z tradycji architektury norweskiej, projekt opiera się na addytywności i czytelności form tworzących całe założenie. Główną osią obiektu jest mur oporowy zorientowany wschód-zachód. Przełamany w jednej trzeciej długości kontynuuje łukowaty kształt zbocza.  Formy dwóch kabin podążają za ścianą, dopełniając dynamiczny układ linearny na planie. Za murem znajduje się dodatkowa przestrzeń służąca do relaksu (sauna, pomieszczenie na wina). Projekt jest również poszukiwaniem nowej formy funkcjonalnej polegającej na rezygnacji z konwencjonalnych podziałów ścian. Wyższy moduł pełni funkcję komunikacyjną, niższy jest przestrzenią prywatną oraz dzienną. Nałożenie się dwóch form tworzy w przyziemiu trzony techniczne i gospodarcze, a na piętrze dodatkową przestrzeń wypoczynkową. Niewielka głębokość budynku oraz pełne otwarcie na południe kontrastuje z zamknięciem od strony północnej. Główny ciąg komunikacyjny otwarty z dwóch stron kieruje wzrok użytkowników na otaczający krajobraz, zacierając podział między wnętrzem a zewnętrzem.

Zespół projektowy tworzli: Maksymilan Sawicki, Hanna Sawicka i Wojciech Janicki (rendery).

Zobaczcie także pracę dyplomową pt. Między substancją płynną a masą autorstwa Maksymiliana Sawickiego.

 

oprac.: Dobrawa Bies

ilustracje dzięki uprzejmości Maksymiliana Sawickiego 

Głos został już oddany