reklama

Jak projektować budynki socjalne? – Projekt BDR Architekci

Wiktor Bochenek
29 marca '22

Architektura socjalno-komunalna w Polsce stanowi margines wszystkich realizacji budynków wielorodzinnych. Ten temat wciąż traktujemy jako problem drugorzędny. Projekt pracowni BDR Architekci pokazuję, jak można tworzyć budynki oszczędne i jakościowe.

wizualizacja budynku w otoczeniu

wizualizacja budynku w otoczeniu

© BDR Architekci

Projekt koncepcyjny na budynek w Podolszynie Nowym powstał w związku z przetargiem w Gminie Raszyn. Nie otrzymał żadnej nagrody. Architektom zależało przede wszystkim na stworzeniu budynku, który będzie prosty i ekonomiczny, a jednocześnie funkcjonalny i estetyczny.

Bryła jest zwarta i jednolita. Delikatnej dynamiki nadają okna i szerokie otwarte wejście. Istotnym rozwiązaniem jest klatka schodowa znajdująca się w centralnej części budynku — architektom zależało na jej pełnym otwarciu. Budynek jest również odseparowany od ulicy przez zielone skwery, a w otoczeniu znalazły się place zabaw.

W architekturze socjalno-komunalnej istotne jest optymalizowanie kosztów. Architekci zdecydowali się na szersze doświetlenie przestrzeni wspólnej, co pozwala na ograniczenie zużycia energii. Większość używanych materiałów oraz produktów jest kompaktowa — pozwala to na ograniczenie kosztów bez utraty walorów estetycznych.

O projektowaniu architektury socjalno-komunalnej, jej wymaganiach i możliwości wykorzystania opowiada architekt Paweł Dadok z pracowni BDR Architekci.

Wiktor Bochenek: Budynki socjalne i komunalne w Polsce, chcemy tego czy nie, są dziś tematem drugoplanowym w architekturze. Jak podeszli Państwo do tego tematu?

Paweł Dadok: Na zachodzie i północy Europy budynki komunalne i socjalne są ważnym tematem w architekturze. Wystarczy wymienić tegorocznego finalistę Mies an der Rohe Award 85 Social Housing Units pracowni peris+toral.arquitectes, czy też realizacje słoweńskiej pracowni Bevk Perović arhitekti.

W Polsce podejście do architektury socjalnej czy też komunalnej również ulega zmianie. Obecny stan jest często wynikiem przetargów publicznych, gdzie jakość rozwiązań architektonicznych jest drugorzędna. Szansą na zmianę są konkursy architektoniczne, które zazwyczaj dają lepsze, bardziej przemyślane i funkcjonalne budynki.

wizualizacja budynku wraz z zielenią

wizualizacja budynku wraz z zielenią

© BDR Architekci

Wiktor Bochenek: W jaki sposób została rozwiązana bryła budynku?

Paweł Dadok: Mieszkania rozłożyliśmy na całym obwodzie elewacji. Chcieliśmy, aby centralna przestrzeń klatki schodowej była demokratycznabezpieczna, bez ślepych zaułków, ciemnych korytarzy tak by cała powierzchnia była pod obserwacją wszystkich mieszkańców. Naturalne doświetlenie jednym podłużnym świetlikiem stworzyło przyjemną atmosferę i ograniczyło użycie światła sztucznego.

Wiktor Bochenek: Jak rozwiązana została klatka schodowa?

Paweł Dadok: Klatkę schodową udało się zaprojektować w dwóch biegach prowadzonych w jednej linii, dzięki czemu jej przestrzeń bardziej przestronna i jasna. Wymiary wewnętrznej komunikacji razem z rozłożeniem biegów były tak dobrane, aby spełnić przepisy przy założeniu maksymalnych dopuszczalnych długości dojść.

wizualizacja klatki schodowej - miejsca przejścia

wizualizacja klatki schodowej — celem było stworzenie otwartej przestrzeni

© BDR Architekci

Wiktor Bochenek: Jak zorganizowane zostanie otoczenie budynku?

Paweł Dadok: Do zaprojektowania mieliśmy plac zabaw, teren zielony oraz sąsiednią drogę z miejscami parkingowymi. Chcieliśmy, aby droga miała pas zieleni, bezpieczny chodnik oraz pola między miejscami parkingowymi dające dobre warunki dla wzrostu wysokich drzew. Znalazło się miejsce na wiatę rowerową, z altaną, plac zabaw dla dzieci. Formalnie przyjęliśmy prostą zasadę miękko prowadzonych ścieżek między prostokątnymi polami placyków, wjazdów.

Wiktor Bochenek: W jaki sposób obniżono koszty budowy i utrzymania obiektu?

Paweł Dadok: Prosta, zwarta bryła zapewnia niski współczynnik powierzchni elewacji do powierzchni całkowitej budynku, co daje obniżony koszt wykonania i utrzymania obiektu. W maksymalny sposób wykorzystaliśmy elewacje dla doświetlenia mieszkań. Przyjęliśmy standardowe optymalne rozwiązania konstrukcyjne z małymi rozpiętościami stropów. Użyliśmy powtarzalnych materiałów: okien, modułów toalet etc. Zaproponowaliśmy obniżenie zużycia energii na ogrzewanie lokali poprzez zastosowanie grubszej izolacji termicznej. Klatkę schodową doświetliliśmy zenitalnie światłem naturalnym. Przyjęty w projekcie sposób lokalizacji pionów przy łazienkach i kuchniach pozwala na zastosowanie wyłącznie naturalnej wentylacji grawitacyjnej lub oszczędne użytkowanie i czasowe wyłączanie wentylacji hybrydowej. Instalację fotowoltaiczną zlokalizowaliśmy poza budynkiem, na dachu podłużnej wiaty co pozwala na łatwy montaż i utrzymanie, bez ingerencji w poszycie budynku mieszkalnego.

Wiktor Bochenek: Czy możliwe jest stworzenie takiego budynku modułowego, którego projekt mógłby obniżyć koszty budowlane i być „masowo” budowany przez samorządy i TBSy? Co sądzą Państwo o takich rozwiązaniach?

Paweł Dadok: Nie ma jednego optymalnego rozwiązania. Modułowe budownictwo jest dobrym rozwiązaniem na regularną działkę bez nietypowych uwarunkowań. Takie działki zazwyczaj są na przedmieściach. Jak pokazuje doświadczenie przy funkcji socjalno-komunalnej nie jest dobrym pomysłem wyprowadzanie i grupowanie ludzi o szczególnej potrzebie mieszkaniowej a tym bardziej eksperymentowanie. W przypadku projektu w Raszynie działka leży w sąsiedztwie innych zabudowań, a budynek wkomponowuje się skalą w otoczenie.

w otoczeniu budynku zaplanowano plac zabaw i niewielkie skwery

w otoczeniu budynku zaplanowano plac zabaw i niewielkie skwery

© BDR Architekci

Wiktor Bochenek: Z czego są Państwo najbardziej dumni, a co było najtrudniejsze?

Paweł Dadok: Co było najtrudniejsze. Projekt przygotowaliśmy w ramach przetargu publicznego organizowanego przez Gminę Raszyn, w którym kryterium poza ceną była liczba mieszkań i jakość proponowanych rozwiązań. Dawało to więc szansę, że powstanie budynek wybrany nie tylko na postawie ceny dokumentacji. Niestety okazało się, że wszystkie oferty poza jedną zostały odrzucone z powodu w naszej ocenie i zdecydowanej większości uczestników błędnej interpretacji zapisów planu miejscowego przez urzędników. Zapis mówił o tym, że dopuszczalna jest trzecia kondygnacja jako poddasze użytkowe. Nie był to jednak zapis obligatoryjny. Wszytko ostatecznie rozbiło się o to, czy mieszkania na ostatniej kondygnacji będą miały sufit płaski, czy skośny. Sam dach był oczywiście spadzisty. W rezultacie tylko jedna pracownia nie została zdyskwalifikowana i to ona wygrała przetarg. A stało się tak dlatego, że brała udział w poprzednim postępowaniu, gdzie wszystkie pracownie z nią włącznie zostały zdyskwalifikowane z powodu wskazanego powyżej. Najtrudniejsza więc była dla nas lekcja (niestety nie pierwsza), aby brać udział tylko w takich przetargach i konkursach, w którym ocena projektów będzie obiektywna i jak najbardziej profesjonalna. 

Jesteśmy zadowoleni z samego projektu. Bowiem na wymagającej i ciasnej działce (zabudowa w granicy działki, sąsiedztwo budynków jednorodzinnych wraz ze studniami etc.) udało się zaprojektować prosty obiekt o regularnej strukturze z przyzwoitymi mieszkaniami. Powtarzalny układ mieszkań o różnej typologii z centralną klatką schodową rzeczywiście mógłby być z powodzeniem powtórzony w innej lokalizacji. Kto wie, być może uda się nam zrealizować budynek socjalny o podobnej strukturze w innym miejscu.

Wiktor Bochenek: Dziękuje za rozmowę!

rozmawiał i opracował Wiktor Bochenek

Głos został już oddany

Klasyczny urok drewna – profile okienne VEKA SPECTRAL
Stal COR-TEN®. Naturalne piękno
Okna, drzwi – trendy 2022