Dobry pokój dziecięcy musi pomieścić znacznie więcej niż łóżko i szafę. Jest jednocześnie sypialnią, miejscem zabawy, nauki i przechowywania stale rosnącej kolekcji książek, zabawek oraz drobiazgów. Jak pogodzić wszystkie te funkcje, nie zastawiając całego wnętrza meblami? Projekty pokoju Franka oraz wspólnej przestrzeni Kai i Leny, przygotowane przez Paulinę Ludwik z pracowni Kształtownia, pokazują, że kluczem może być dobrze wykorzystana wysokość.
Pod antresolą zaprojektowano pojemną zabudowę, a prowadzące na górę schodki wykorzystano jako dodatkowe schowki — ©Kształtownia
jak wykorzystać wysokość pokoju dziecka?
W obu wnętrzach najważniejszą rolę odgrywają zabudowy wykonane na wymiar. Łóżka zostały podniesione, dzięki czemu przestrzeń pod nimi można było przeznaczyć na przechowywanie, naukę lub zabawę. Takie rozwiązanie pozwala odzyskać sporą część podłogi, szczególnie cenną w dziecięcym pokoju. Zamiast ustawiać kolejne wolnostojące meble, projektantka skupiła kilka funkcji w jednej konstrukcji. Zabudowy porządkują wnętrza, wyznaczają poszczególne strefy i pozostawiają więcej miejsca na swobodną aktywność. Pokazują również, że antresola nie musi być jedynie sposobem na umieszczenie łóżka wysoko. Może stać się architekturą w skali dziecka – małym domem wewnątrz pokoju.
Leśna tapeta, naturalne drewno i zgaszona zieleń tworzą przytulną przestrzeń do snu, nauki i zabawy — ©Kształtownia
leśny pokój Franka
Pokój Franka został zainspirowany lasem, ale motyw przewodni nie zdominował całej aranżacji. Pojawia się przede wszystkim na tapecie, która tworzy tło dla strefy snu i nadaje wnętrzu baśniowy charakter. Pozostałe elementy utrzymano w spokojnej palecie naturalnego drewna, zgaszonej zieleni i neutralnych odcieni. Najważniejszym elementem projektu jest wykonana na wymiar antresola, łącząca funkcje łóżka, miejsca zabawy oraz pojemnego schowka. Pod górnym poziomem znalazła się zabudowa z szufladami i zielonymi frontami. Nawet prowadzące na antresolę stopnie skrywają dodatkowe miejsca do przechowywania, dlatego żadna część konstrukcji nie pozostaje niewykorzystana. Drewniane, ażurowe barierki zabezpieczają łóżko, a jednocześnie nie zamykają go wizualnie. Dzięki prześwitom cała konstrukcja sprawia wrażenie lżejszej i zachowuje kontakt z pozostałą częścią pokoju. Zabudowę uzupełniają niewielki regał na książki i zabawki oraz schowki zaprojektowane przy oknie. Na środku pozostało natomiast miejsce, którego w dziecięcych wnętrzach potrzeba najbardziej – wolna przestrzeń do zabawy.
Łóżka Kai i Leny umieszczono nad osobnymi stanowiskami do nauki, nadając każdej z sióstr własną strefę — ©Kształtownia
osobne strefy dla dwóch sióstr
Zaprojektowanie wspólnego pokoju rodzeństwa wymaga pogodzenia potrzeb dwojga dzieci. Każde powinno mieć własne miejsce do spania, nauki i przechowywania rzeczy, a jednocześnie wnętrze musi pozostać spójne. W pokoju Kai i Leny tę równowagę udało się osiągnąć dzięki symetrycznej zabudowie z dwoma łóżkami na antresoli. Pod każdym z nich powstało indywidualne stanowisko do nauki z biurkiem, regałami i szufladami. Dziewczynki otrzymały więc dwie równorzędne, wyraźnie wydzielone strefy, które są częścią jednej kompozycji. Do łóżek prowadzą osobne schodki wyposażone w kolejne szuflady. Umieszczenie łóżek nad biurkami pozwoliło maksymalnie wykorzystać wnętrze w pionie i pozostawić środek pokoju otwarty. Znalazło się tam miejsce na wspólną zabawę, w tym dziecięcą kuchnię. Jest to szczególnie ważne w pokoju dzielonym przez rodzeństwo – poza prywatnymi zakątkami potrzebna jest również przestrzeń, z której dzieci mogą korzystać razem.
Łukowa wnęka z siedziskiem, regałem i stolikiem tworzy miejsce wspólnej zabawy, uzupełnione dziecięcą kuchnią — ©Kształtownia
kolor pomaga wyznaczyć granice
Dwie części pokoju Kai i Leny różnią się pastelowymi akcentami oraz tapetami. Delikatny róż i jasna żółć pozwalają rozpoznać, która strefa należy do każdej z dziewczynek, bez wprowadzania mocnych wizualnych podziałów. Naturalne drewno spaja całą zabudowę i stanowi spokojną bazę dla kolorów. Miękki charakter aranżacji podkreślają zaokrąglone narożniki oraz łukowe wnęki. Tak poprowadzone linie przełamują masywność wysokiej zabudowy i sprawiają, że została ona dopasowana nie tylko do wymiarów pomieszczenia, ale także do jego najmłodszych użytkowniczek.
Pod antresolą zaprojektowano pojemną zabudowę, a prowadzące na górę schodki wykorzystano jako dodatkowe schowki — ©Kształtownia
gdzie ukryć dziecięcy bałagan?
Oba projekty pokazują, że miejsce do przechowywania warto planować równocześnie z pozostałymi funkcjami pokoju, a nie dopiero wtedy, gdy zabraknie przestrzeni na zabawki. Szuflady ukryte pod stopniami, schowki pod antresolą i regały wpisane w zabudowę pozwalają wykorzystać fragmenty wnętrza, które często pozostają puste. Dzięki temu przechowywanie nie polega na dostawianiu kolejnych szafek i pudeł. Staje się integralną częścią projektu, a każda rzecz może mieć swoje miejsce. To właśnie przemyślana zabudowa, a nie liczba dekoracji, przesądza tutaj o funkcjonalności dziecięcych pokoi. Motywy lasu, pastelowe kolory i łukowe formy budują ich indywidualny charakter, lecz prawdziwą podstawą obu aranżacji pozostaje mądre wykorzystanie przestrzeni.










