Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”
Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”

Wschody słońca w kuchni. Pełne kolorów mieszkanie na Starych Bielanach

Dobrawa Bies
18 czerwca '21
Dane techniczne
Nazwa: mieszkanie na Starych Bielanach
Lokalizacja: Polska, Warszawa
Pracownia: Fantakrea
Architektka: Dorota Kudła
Zdjęcia: Pion Poziom
Powierzchnia: 50 m²

Kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

 

2018
2020

Znajdujące się w budynku objętym ochroną konserwatorską z przełomu lat 40. i 50. XX wieku warszawskie mieszkanie na Starych Bielanach nawiązuje do stylu mid-century i vintage. Wnętrza pełne kolorów i przestrzeni wypełniają książki i oryginalne meble autorstwa Rajmunda Hałasa a z kuchni można podziwiać wschody słońca. Za projektem stoi Dorota Kudła-Kubrakiewicz z pracowni Fantakrea.

 Warszawskie
mieszkanie utrzymane jest w stylu vintage i mid-century

warszawskie mieszkanie utrzymane jest w stylu vintage i mid-century

fot.: Pion Poziom © Fantakrea

Inwestorzy szukając mieszkania, wybrali okolicę Starych Bielan ze względu na przyjazną atmosferę oraz bliskość Lasu Bielańskiego. Założeniem stylistycznym projektu było nawiązanie do stylu mid-century i użycie mebli vintage z tamtych czasów. Część mebli, jak komody w salonie oraz stoły w salonie i kuchni zostały zaprojektowane przez architektkę Dorotę Kudłę-Kubrakiewicz nawiązując do dizajnu mid-century.

Plan mieszkania pozostał oryginalny, ale w toku projektu inwestorzy wraz z architektką odrzucili bardzo dużo wersji układu funkcjonalnego. Zależało im na przestrzeni, dużej kuchni, miejscu do przechowywania oraz, co najważniejsze miejsca do pracy z domu. Dominujące kolory wnętrz to nauturalne drewno dębowe oraz biel ścian. Warto zwrócić uwagę na sklejkę brzozową w kuchni wykorzystaną do projektu zabudowy oraz kafle nawiązujące do płytek lastryko popularnych w połowie XX wieku.

 Mieszkanie na Starych
Bielanach, rzut wraz z meblami

mieszkanie na Starych Bielanach ma powierzchnię 50 metrów kwadratowych

© Fantakrea

Dobrawa Bies: Mieszkanie na Starych Bielanach znajduje się w budynku z przełomu lat 40. i 50. XX wieku. Czy od początku było wiadomo, że nawiąże Pani do stylu mid-century?

Dorota Kudła: Tak, już na etapie omawiania założeń projektowych podjęliśmy z klientami taką decyzję. Było to podyktowane także chęcią nawiązania do architektury budynku. Wnętrze nawiązuje do niej o tyle, że zdecydowaliśmy się na styl vintage, mid-century, ale byliśmy zgodni, że we wnętrzach zachowujemy przysufitowe fasety, oryginalne grzejniki (poza kuchennym). Okna zostały wymienione, ale na takie same, tylko szczelne. To samo dotyczy parkietu, tego, który był w mieszkaniu, nie udało się uratować, ale została położona klasyczna klepka dębowa, tak popularna w tamtych czasach.

Salon wypełniają
książki

wnętrze nawiązują do architektury budynku

fot.: Pion Poziom © Fantakrea

Dobrawa: Jakie wymagania postawili inwestorzy i co było dla nich priorytetem?

Dorota Kudła: Priorytetem zdecydowanie był podział przestrzeni. Chodziło o to, żeby mieszkanie miało dużą i wygodną kuchnię, salon, sypialnię, dużo miejsca do składowania, także książek, no i żeby dało się pracować w domu. Właśnie ze względu na przestrzeń do pracy testowaliśmy różne układy, ale finalnie ściany zostały na swoich miejscach, choć na etapie koncepcyjnym przeszliśmy przez kilka wersji.

Meble kuchenne
wykonano ze sklejki brzozowej

kolorami dopełniającymi biel i naturalne drewno są żółcienie, róże i błękity

fot.: Pion Poziom © Fantakrea

Dobrawa: Wnętrza to eksplozja kolorów oraz klasyki polskiego designu. Co wpłynęło na taką decyzję projektową?

Dorota Kudła: Nie chodziło o to, żeby stworzyć muzeum mebli tylko o pewną autentyczność, która dobrze wpisuje się także w ogólną filozofię życiową właścicieli. Chodzi o filozofię less waste. Jeśli mogę użyć czegoś, co jest dobrej jakości, wygodne i mi się podoba, chociaż nie jest nowe, to dlaczego nie? Do mnie osobiście także przemawia idea dawania rzeczom nowego życia, odnawiania, restaurowania.

Co do samej kolorystyki, to baza jest bardzo prosta — dębowa klepka układana w jodełkę i białe ściany. Kolorami dopełniającymi są żółcienie, róże i błękity w różnych odcieniach. Na pomysł dodania do bazy róży i żółcieni wpadłam, analizując położenie mieszkania względem stron świata. Okno kuchni wychodzi na wschód i pomyślałam, że na pewno można z niego obserwować bardzo ciekawe kolorystycznie wschody słońca. Błękit przyszedł jako dopełnienie.

Wokół stołu
ustawiono krzesła typ 200-190 Rajmunda Hałasa    Wyzwaniem był projekt
łazienki

architektka wykorzystała oryginalne krzesła autorstwa Rajmunda Hałasa, a we wszystkich wnętrzach udało się zachować spójność stylistyczną

fot.: Pion Poziom © Fantakrea

Dobrawa: Co było najtrudniejsze w tym projekcie, a z czego jest Pani najbardziej zadowolona?

Dorota Kudła: Jestem zadowolona z osiągniętej spójności stylowo-kolorystycznej. Nie było to łatwe ze względu na ilość elementów. Jednak finalnie osiągnęliśmy równowagę. Cieszę się także z wykorzystania odnowionych, oryginalnych mebli jak krzesła typ 200-190 Rajmunda Hałasa, projekt z lat 60, czy krzesła Bumerang.

Najtrudniejszy był projekt łazienki. Łazienka jest malutka i użycie czterech wzorów to było wyzwanie. Kolorystyka — chłodny beż, błękit, czerń, biel i blady róż. Szafki łazienkowe zostały wykonane ze sklejki brzozowej, wewnątrz wysokiej szafki jest umieszczona kuweta dla kota. Niełatwe było znalezienie dla niej miejsca.

Dobrawa: Dziękuję za rozmowę.

 

Dobrawa Bies

Głos został już oddany

Aluprof Future Builders — „Jak powinno wyglądać budownictwo przyszłości?” — rozmowy z architektami z całego świata
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta