computer zapisz w ulubionych

Nowa aktualizacja iPhone’ów, która sprosta pandemicznej rzeczywistości

Katarzyna Oczkowska
17 lutego '21

W dobie pandemii wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z całego szeregu utrudnień, które nas spotykają. Dotychczas zwykłe czynności, na jakie nawet nie zwracaliśmy uwagi stają się problematyczne. Spowodowane jest to dizajnem, który nie był przygotowany na zupełnie nowe sposoby funkcjonowania i użytkowania, powodowane pandemicznymi obostrzeniami. Jedną z takich rzeczy jest, wydawałoby się, prozaiczna czynność odblokowywania Iphone’a za pomocą Face ID, która jednak staje się niewykonalna w momencie kiedy na twarzach nosimy maseczki.

W końcu, po kilku miesiącach niefunkcjonalności Face ID przedstawiciele firmy Apple ogłosili wprowadzenie nowej aktualizacji, na której brak w dobie pandemii narzekało wielu użytkowników oraz użytkowniczek iPhone’ów. Nowa funkcja systemu iOS pozwoli na  odblokowania telefonu bez konieczności zdejmowania maseczki ochronnej. Ale co ciekawe, to rozwiązanie nie będzie jednak dostępne dla wszystkich, a więc będziemy mieć tu do czynienia z pewnego rodzaju elitarnością oraz koniecznością łączenia ze sobą produktów Apple’a, z czego akurat firma jest znana. Strategia tworzenia technologicznej hybrydy, która działa jak jeden wielki organizm jest bowiem tym, co charakterystyczne dla wielbicieli i wielbicielek Apple’a, ale również powodem dużej krytyki.

problematyczna kwestia twarzy

W ciagu ostatnich kilku lat Apple sukcesywnie odchodziło od technologii używania odcisku palca w celu odblokowania dostępu do telefonu. Zastapione to zostało funkcją skanera twarzy, być może bardziej wygodną w stosunku do użycia palca, ale w dobie pandemii ta technologia stała się dla producenta sporym problemem. O ile system jest w stanie rozpoznać nasze rysy twarzy, skanując wyłącznie oczy i czoło, o tyle w przypadku zakrytego nosa i ust technologia staje się całkowicie bezużyteczna.

elitarne podejście i sprytne rozwiązanie

Część osób korzystających z Iphone’ów dostała już dostęp do testowej wersji systemu iOS 14.5, dzięki której możliwe będzie odblokowywanie ekranu za pomocą funkcji Face ID bez konieczności zdejmowania maseczki ochronnej. Jednak informacja o planowanej aktualizacji, a przede wszystkim w jaki sposób ta aktualizacja będzie funkcjonować, spotkała się z dużą niechęcią części osób korzystających z Iphone’ów. Problematyczną kwestią jest bowiem to, że aby nowa funkcja mogła działać, należy wyposażyć się również w inny produkt firmy Apple, a dokładniej w Apple Watch. W momencie kiedy nie posiadamy zegarka skonfigurowanego z Iphonem, nie będziemy w stanie zastosować nowej aktualizacji i poradzić sobie z problemem odblokowania telefonu czy karty płatniczej w telefonie bez konieczności ścigania maseczki lub za każdym razem wpisywania kodu manualnie. Również opcja pożyczenia zegarka od kogoś znajomego w celu odblokowania nowej funkcji nie będzie możliwa, gdyż Apple Watch zadziała wyłącznie w momencie, kiedy sygnał bluetooth między telefonem a zegarkiem będzie wystarczająco silny.

wkrótce premiera nowej aktualizacji

Oficjalna data premiery aktualizacji iOS 14.5 nie jest jeszcze znana, ale ponieważ wersja beta  przeznaczona dla deweloperów została udostępniona 1 lutego, a nowe wersje pojawiają się mniej więcej w odstępie miesiąca czasu, to możemy się spodziewać, że ogólnodostępna aktualizacja pojawi się jeszcze w lutym. Choć z tą ogólnodostępnością to za dużo powiedziane, w końcu aby używać jednego, będziemy musieli zakupić też drugie − kwintesencja kapitalizmu.

Katarzyna Oczkowska

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5