Willa na starym Żoliborzu przeszła metamorfozę! Pracownia Kate&Co tchnęła nowe życie w przedwojenny dom

Anastazja Gibas
03 lipca '26

Na Starym Żoliborzu, za bramami modernistycznych willi kryją się historie, które wciąż potrafią zaskoczyć. W jednej z takich will, pochodzącej z lat 30., powstał projekt Katarzyny Szostakowskiej z pracowni Kate & Co.. Architektka zamieniła 250 metrów kwadratowych przedwojennego domu w nowoczesną przestrzeń – uporządkowaną, harmonijną i pełną światła.

Przedwojenny dom na starym Żoliborzu projektu pracowni Kate&Co

Przedwojenny dom na starym Żoliborzu projektu pracowni Kate&Co

fot. Yassen Hristov

Nowe życie między dawnymi murami

Dom, z którym zmierzyła się projektantka, był pełen uroku, ale też ograniczeń typowych dla przedwojennych budynków. Wąskie korytarze, zamknięta kuchnia, oddzielne pokoje – wszystko to wymagało przemyślenia od podstaw. Szostakowska postanowiła nadać przestrzeni nowy rytm. Otworzyła układ funkcjonalny, tworząc wspólną strefę dzienną, w której kuchnia, jadalnia i salon naturalnie się przenikają. Dzięki temu światło, wcześniej zatrzymywane przez ściany działowe, dziś płynnie przechodzi z jednego pomieszczenia do drugiego. Dom zyskał oddech i poczucie swobody. To nie tylko zmiana układu, ale też filozofii – z zamkniętych pomieszczeń powstała przestrzeń życia, w której każdy metr ma swoje znaczenie.

Przedwojenny dom na starym Żoliborzu projektu pracowni Kate&Co

Przedwojenny dom na starym Żoliborzu projektu pracowni Kate&Co — widok na salon połączony z jadalnią

fot. Yassen Hristov

Na piętrze również zaszły istotne zmiany. Z dwóch małych pokoi powstała sypialnia z garderobą, a z dwóch niewielkich łazienek – jedna, przestronna i funkcjonalna. Zachowano proporcje okien, co pozwoliło utrzymać rytm architektury, a jednocześnie wprowadzić nowoczesny komfort.

Niebieska kanapa stanowi akcent kolorystyczny wnętrza

Niebieska kanapa stanowi akcent kolorystyczny wnętrza

fot. Yassen Hristov

Gdzie północ spotyka południe

Każdy projekt ma swój punkt wyjścia. W tym przypadku inspiracją byli inwestorzy – młoda para, która marzyła o wnętrzu prostym, ale nie chłodnym, nowoczesnym, lecz z charakterem. Z tego spotkania narodziła się idea połączenia dwóch światów: skandynawskiej powściągliwości i południowoeuropejskiego ciepła. Katarzyna Szostakowska potraktowała te dwa języki estetyczne jak partnerów rozmowy, nie rywali. W efekcie powstało wnętrze o klarownym rytmie, w którym jasne powierzchnie przeplatają się z naturalnym drewnem, kamieniem i metalem. Nie ma tu przypadkowych kontrastów. Wszystko jest przemyślane – od proporcji przestrzeni po subtelne detale. To wnętrze, które nie szuka efektu, ale równowagi. Takiej, która pozwala historii i nowoczesności współistnieć bez zgrzytów.

Akcenty błękitu, które stały się motywem przewodnim wnętrza, pojawiają się punktowo, nadając przestrzeni charakteru

Akcenty błękitu, które stały się motywem przewodnim wnętrza, pojawiają się punktowo, nadając przestrzeni charakteru

fot. Yassen Hristov

Technologia w tle

Wiek budynku wymusił gruntowną modernizację instalacji. Projektantka potraktowała to jako okazję do wprowadzenia rozwiązań przyszłości. W całym domu działa system smart home oparty na technologii KNX marki Gira, pozwalający sterować oświetleniem, ogrzewaniem i przesłonami zewnętrznymi. Wprowadzono też pompę ciepła oraz biokominek w salonie – przyjazny środowisku, bezdymny i energooszczędny. Dzięki temu dom stał się w pełni samowystarczalny energetycznie, a nowoczesne technologie wpisano w jego strukturę z dyskrecją. Nic nie zakłóca tu harmonii wnętrza – technologia istnieje, ale nie dominuje.

W salonie znajduje się biokominek

W salonie znajduje się biokominek

fot. Yassen Hristov

Detal, który buduje całość

W projektach Katarzyny Szostakowskiej uwagę przyciąga spójność. Tutaj każdy detal ma znaczenie i własną rolę w opowieści. W jadalni stoi stół i krzesła BoConcept, nad którymi zawisła rzeźbiarska lampa Bolia. W salonie centrum kompozycji stanowi biokominek obudowany płytkami 41zero42, po bokach którego symetrycznie rozmieszczono kinkiety Foglio marki Flos.

Widok na łazienkę

Widok na łazienkę

fot. Yassen Hristov

Motywem przewodnim wnętrza stał się błękit – barwa, która wprowadza rytm i delikatny akcent kolorystyczny. Pojawia się w hokerach &Tradition, lampach GUBI Multi-Lite i drobnych elementach dekoracyjnych. To kolor, który nadaje wnętrzu ton i równowagę – nie dominuje, ale porządkuje przestrzeń.

Motywem przewodnim wnętrza stał się błękit

Motywem przewodnim wnętrza stał się błękit

fot. Yassen Hristov

Kuchnia – serce domu

W tym projekcie kuchnia jest nie tylko miejscem gotowania, ale też centrum życia rodzinnego. Otwarta na salon i jadalnię, stała się naturalnym punktem spotkań. Białe fronty szafek wprowadzają wrażenie lekkości, a kontrastująca z nimi niebieska wyspa dodaje rytmu całej kompozycji. Jej charakter dopełniają stylizowane sprzęty retro – kuchenka i okap francuskiej marki LaCanche w kolorze „niebieski delft” z mosiężnymi wykończeniami. Kafle 41zero42 na ścianie porządkują przestrzeń i nawiązują do rzemieślniczej tradycji południa.

Kuchnia to prawdziwe serce domu, zachwycające zarówno swoją funkcjonalnością, jak i estetyką

Kuchnia to prawdziwe serce domu, zachwycające zarówno swoją funkcjonalnością, jak i estetyką

fot. Yassen Hristov

Sypialnia i łazienki – prywatna część domu

Na piętrze rytm zwalnia. Sypialnia z łóżkiem NAP i indywidualnie projektowanym zagłówkiem została zaprojektowana z myślą o wyciszeniu. Lampy nocne Gravity marki GUBI, z marmurową podstawą, wprowadzają miękkie światło i subtelną elegancję.

W domu znajduje się również garderoba ukryta za szklanymi drzwiami

W domu znajduje się również garderoba ukryta za szklanymi drzwiami

fot. Yassen Hristov

Łazienki, utrzymane w estetyce południowej, pokryto kaflami WOW Design, które budują jednolitą, spokojną powierzchnię. Światło z kinkietów Vistosi z kolekcji Jube odbija się w fakturze płytek, tworząc efekt głębi i delikatnego połysku. To przestrzenie zaprojektowane z myślą o rytuale codzienności – funkcjonalne, ale też pełne atmosfery.

Wnętrze sypialni

Wnętrze sypialni

fot. Yassen Hristov

Szacunek do przeszłości, otwarcie na przyszłość

Metamorfoza żoliborskiego domu to nie tylko historia udanego remontu. To opowieść o relacji z miejscem – o tym, jak można słuchać architektury, nie narzucając jej zbyt wiele. Katarzyna Szostakowska zachowała charakter budynku, a jednocześnie otworzyła go na współczesność. Każdy detal, od stolika kawowego po osprzęt elektryczny Gira w odcieniu umbra, tworzy spójną całość, w której historia i nowoczesność przenikają się bez wysiłku. Dzięki tej realizacji dawny żoliborski dom odzyskał głos – nie jako pamiątka przeszłości, ale jako przestrzeń gotowa na nowe życie.

Anastazja Gibas

Głos został już oddany

SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Narracje nr.17
Narracje nr.17
Bestsellery
Prawdziwy Styropian – można ocieplać lepiej, szybciej i oszczędniej!
Najwyższej jakości baseny ze stali nierdzewnej – 65 lat doświadczenia!
Innowacyjne okna Schüco z przyszłościowych materiałów