Przyszły dom Wojciecha Świątka z pracowni 55architekci to doskonały przykład architektury łączącej minimalizm z naturą. Nowoczesna bryła harmonijnie wpisuje się w otaczający krajobraz. Zaprojektowany z myślą o prywatności i bliskości przyrody, obiekt wykorzystuje ukształtowanie terenu, wkomponowując się w łagodnie opadające zbocze. Architekt podzielił się przemyśleniami na temat projektowania swojego własnego domu.
Przyszły dom architektów z pracowni 55architekci
© WIŚNIOWSKI
Nowoczesna odsłona klasyki
Bryła domu nawiązuje do typowego kształtu z dwuspadowym dachem, jednak ma nowoczesny wydźwięk. Beton, drewno i szkło to główne materiały użyte w projekcie, nadające mu surową, ale jednocześnie ciepłą estetykę. Elewacja z pionowo ułożonych desek doskonale komponuje się z leśnym otoczeniem, a duże przeszklenia otwierają wnętrza na krajobraz.
— Koncepcja naszego domu doprecyzowała się zaskakująco szybko. Kiedy po długim oczekiwaniu na decyzję urzędu okazało się, że planistycznie jesteśmy gotowi do budowy, w tym momencie ilość nadpisywanych z kolejnymi literkami alfabetu koncepcji po prostu się skończyła i dosyć szybko udało nam się sformułować to, co było dla nas najbardziej istotne — wspomina architekt.
Wojciech Świątek
© WIŚNIOWSKI
Prywatna enklawa
Niezwykłym atutem tego projektu jest działka, na której będzie znajdować się dom. Z trzech stron otoczona jest lasem. W oddali można nawet dostrzec kilka wierzchołków Beskidu Wyspowego.
— To cudowne miejsce jest działką rodzinną mojej żony i jedyną rzeczą, na którą przez lata czekaliśmy, była zgoda wynikająca z zapisów miejscowego planu zagospodarowania. Mając wreszcie tę możliwość, od razu przystąpiliśmy do działania, no a działka jest absolutnie wyjątkowa… z trzech stron otoczona lasem, przód jest natomiast odsłonięty, co daje nam kawałek pięknej, dzikiej łąki — tłumaczy Wojciech Świątek.
Działka otoczona jest lasem
© WIŚNIOWSKI
Przemyślana funkcjonalność
Mocno przeszklona elewacja od strony widoku, mieści wszystkie sypialnie i pokój dzienny. We wnętrzu króluje prostota i naturalne materiały, a układ pomieszczeń został zaplanowany tak, aby każda przestrzeń miała dostęp do naturalnego światła i widoku na przyrodę. Niezwykle istotną przestrzenią jest zielone atrium, całkowicie otwarte od strony polany na niższym poziomie. Pozwala ono wejść zieleni i powietrzu do środka.
— Duże przeszklenia to zasadniczy element, żeby tę relację z otoczeniem nawiązać. Oczywiście można podejść zupełnie na przekór i wymyślić sobie dom, który nas izoluje od otoczenia po to, żeby wymusić na nas aktywne wyjście do przyrody, ale z tak niebywale pięknym otoczeniem byłby to po prostu błąd — mówi architekt.
Mocno przeszklona elewacja od strony widoku, mieści wszystkie sypialnie i pokój dzienny
© WIŚNIOWSKI
Wyjątkowe miejsce relaksu
Jednym z bardziej niezwykłych elementów projektu jest ukryty pod domem, częściowo zagłębiony w ziemi, basen. Dzięki przeszklonej ścianie tworzy on intymne, niemalże organiczne połączenie z otaczającą naturą, zarówno w dzień, jak i wieczorem, gdy mieszkańcy mogą podziwiać rozgwieżdżone niebo.
Basen z przeszkloną ścianą ukryty jest pod budynkiem
© WIŚNIOWSKI
Projekt wpisujący się w krajobraz
Zewnętrzna forma domu nabiera wyjątkowego charakteru po zmroku. Dzięki subtelnemu podświetleniu bryła staje się integralnym elementem krajobrazu. Dom zaprojektowano tak, aby harmonizował z przyrodą, co czyni go funkcjonalnym miejscem do życia. To przykład projektu, który udowadnia, że nowoczesna architektura może współistnieć z naturą, nie dominując nad nią, lecz czerpiąc z niej inspirację.
— Dzięki współpracy i wdrożeniu oczekiwanych rozwiązań, podtrzymujemy fundamentalne dla naszej koncepcji kwestie – utrzymujemy związek z zielenią, otwarcie na szeroki widok, dystans, który ma terapeutyczne działanie, ale również uczestniczymy w unikalnym, kameralnym doświadczeniu, kontakcie „na dotyk” z przyrodą — zaznacza Wojciech Świątek.
Dzięki subtelnemu podświetleniu budynek pięknie wpisuje się w krajobraz
© WIŚNIOWSKI
Urządzasz mieszkanie? Mamy dla Ciebie więcej inspiracji!
Opracowanie: KATARZYNA SZOSTAK












