okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Presja ma sens. Sędziszowska mozaika uratowana

Kacper Kępiński
13 stycznia '21

Społeczna presja ma znaczenie. Sędziszowska mozaika, ostatnia tego typu monumentalna dekoracja w regionie, najprawdopodobniej zostanie zachowana. To efekt petycji Instytutu Dizajnu w Kielcach, który zebrał niemal dwa tysiące podpisów.

fot. Instytut Dizajnu w Kielcach

Ukończona w 1966 roku kompozycja autorstwa Jana Karczewskiego zdobi fryz domu kultury w Sędziszowie. Budynek po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat przechodzi gruntowną modernizację. Na marzec planowano rozpoczęcie prac przy elewacji obiektu, wraz z nimi zniknąć miała unikatowa, ceramiczna dekoracja. Pamiątka kolejarskiej przeszłości miasta najprawdopodobniej zostanie jednak zachowana. O sprawie pisaliśmy przed tygodniem. 

Dzieło uznanego artysty

 

fot. Materiały inwestora

Instytut Dizajnu w Kielcach, który zainicjował akcję obrony mozaiki, zebrał przeszło 1700 podpisów pod internetową petycją do władz miasta. Jednocześnie pracownicy kieleckiej instytucji starali się przekonać urzędników bezpośrednio. W obronę dzieła Karczewskiego włączył się także Jan Przypkowski, dyrektor Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie oraz historyk sztuki. Podkreślił on, że prace Jana Karczewskiego znajdują się w wielu wartościowych kolekcjach na całym świecie (m.in. W Muzeum Narodowym w Warszawie i Stedelijk Museum w Amsterdamie), a unikatowe dzieło na budynku, stawia Sędziszów w doborowym gronie.

Social media zadziałały

 

fot. Instytut Dizajnu w Kielcach

Te argumenty zdaje się przekonały burmistrza miasta, Wacława Szarka, który utrzymuje, że o całej sprawie dowiedział się właśnie z mediów społecznościowych. Zapowiada, że gmina wystąpi do Wojewódzkiego Konserwatora Ochrony Zabytków w Kielcach o opinię w sprawie mozaiki. Na tej podstawie zostaną podjęte wspólne ustalenia, co do dalszych kroków. Aktualnie wykonawca ma wstrzymać prace przy mozaice.

Największa w Polsce

 

fot. Grzegorz Karkoszka / szlakmodernizmu.pl

To nie pierwsza mozaika w Polsce, którą udało się uratować tylko i wyłącznie dzięki społecznym akcjom protestacyjnym. Jednym z pierwszych sukcesów społeczników, a jednocześnie największym, jeśli chodzi o skalę, było zachowanie gigantycznej mozaiki na ścianie wieżowca Biprostal w Krakowie. Kubistyczna kompozycja krakowskiej artystki Celiny Styrylskiej-Taranczewskiej jest największą tego typu dekoracją w Polsce. Próby jej skucia były dwie – kolejno w 2009 i 2011 roku.

 

fot. Biprostal

Oddolny ruch „Nie pozwólmy zryć mozaiki z Biprostalu” wsparli przedstawiciele Muzeum Architektury we Wrocławiu, dyrekcja Muzeum Narodowego w Krakowie, środowisko architektów SARP oraz Polski Związek Plastyków. To wielkie poruszenie doprowadziło do wpisania mozaiki do miejskiej ewidencji, a ostatecznie do rejestru zabytków. Dzieło zostało poddane renowacji, a inwestor wydał nawet o nim książkę.

Przenosiny w całości

 

fot. PKP S.A.

Inaczej z problemem monumentalnej mozaiki poradzono sobie w Oświęcimiu, gdzie w ostatnich latach realizowana była przebudowa (a właściwie wyburzenie i budowa nowego) dworca PKP. Wnętrze hali obiektu zdobiło wielkie dzieło sztuki wykonane w latach 1964-65. Jej autorem jest Kazimierz Gąsiorowski, malarz i twórca mozaik. Mierzącą 24 × 4,5 metra mozaikę przeniesiono w trzech częściach razem z podłożem. Swoje nowe miejsce znalazła na zewnątrz obiektu.

Kacper Kępiński

Głos został już oddany