Sąsiedzkie połączenia jak system korzeniowy. Projekt Kori

Dobrawa Bies
28 lipca '21

Zainspirowana naturą, drzewami, a w szczególności ich systemem korzeniowym oraz lokalnymi historiami z poznańskiego Dębca Daria Bovtoniuk, absolwentka School of Form stworzyła projekt Kori. Jego celem jest usprawnienie działalności Domu Sąsiedzkiego — lokalnego ośrodka kultury, poprzez wprowadzenie odpowiednich zmian w jego przestrzeni.

Dom Sąsiedzki, o którym mowa znajduje się w poznańskiej dzielnicy Dębiec. Projekt rearanżacji jego wnętrza został wykonany jako praca dyplomowa pod kierunkiem Marty Rowińskiej i Ewy Klekot.

Przestrzeń Domu
Sąsiedzkiego

projekt Kori odmienił wnętrza Domu Sąsiedzkiego

© Daria Bovtoniuk

Atutem tego miejsca, jak i wyzwaniem projektowym, jest różnorodność odbywających się w nim wydarzeń. Dom Sąsiedzki prowadzony jest z myślą o tym, żeby każdy mieszkaniec, niezależnie od wieku i płci, czuł się tutaj jak w domu i zawsze mógł znaleźć coś dla siebie — dodaje autorka.

Proces projektowy autorka rozpoczęła od badań terenowych, które umożliwiły zapoznanie się zarówno z samą przestrzenią wnętrza Domu Sąsiedzkiego, jak i z ludźmi, którzy to miejsce prowadzą i odwiedzają. Daria stosowała takie metody badawcze jak: obserwacja niezaangażowana, obserwacja uczestnicząca oraz wywiady. Zebrane informacje posłużyły jako punkt wyjściowy do dalszych działań projektowych. Bezpośredni proces projektowy zaczął się od analizy wnętrz Domu Sąsiedzkiego. Padła decyzja, by maksymalnie wykorzystać istniejące wyposażenie i przearanżować przestrzeń w bardziej funkcjonalny i estetyczny sposób oraz uspójnić ją jednym tematem przewodnim.

Stefy Domu
Sąsiedzkiego po zmianach

strefy Domu Sąsiedzkiego po wprowadzonych zmianach

© Daria Bovtoniuk

drzewa i lokalne historie

Inspiracją do znalezienia tematu przewodniego były lokalne historie dzielnicowe, które opowiedziała jedna z animatorek Domu Sąsiedzkiego pani Magda. Okazało się, że wiele ulic na Dębcu ma nazwy drzew: Kasztanowa, Bukowa, Orzechowa, Klonowa itd. Jest to mocno charakterystyczna cecha tej dzielnicy i projekt o nią oparty na pewno wywoływałby pozytywne odczucia — mówi projektantka.

Wizualizacja projektu Kori

inspiracją projektu były lokalne historie i książka „Sekretne życie drzew”

© Daria Bovtoniuk

W rozwijaniu tej koncepcji autorce pomogła książka Petera Wohllebena „Sekretne życie drzew”, która nie tylko opowiada bezpośrednio o życiu drzew, ale także porównuje je do ludzkich społeczności. Przy pomocy systemu korzeni i grzybów, oplatających je gęstą siatką, drzewa są w stanie komunikować, dzielić się składnikami pokarmowymi, a nawet utrzymywać swych słabszych towarzyszów przy życiu. Wzajemne pomaganie sobie i wsparcie w razie potrzeby, przekazywanie wiadomości i ostrzeganie o niebezpieczeństwie, wspólne tworzenie przyjaznych dla wszystkich warunków i klimatu — są to cechy i czynności, które podzielają zarówno drzewa, jak i ludzkie społeczności, a konkretnie w przypadku tego projektu — społeczność lokalna Dębca. Zamieszczone w tej książce informacje wraz z opowieścią pani Magdy zainspirowały Darię do stworzenia wyposażenia dla Domu Sąsiedzkiego — obiektów powiązanych z tematyką drzew i korzeni oraz wnętrza utrzymanego w podobnym charakterze.

Projekt Kori
w Poznaniu

wnętrza nawiązują do drzew i ich korzeni, a wszystkie utrzymane są w spójnej kolorystyce

© Daria Bovtoniuk

poduszki jak korzenie

Razem z prowadzącymi podjęliśmy decyzję, że najbardziej praktycznym i pasującym rozwiązaniem będą miękkie obiekty do siedzenia oraz lepsze zagospodarowanie strefy zabawy i relaksu. I tak powstały duże poduszki, kształtem nawiązujące do korzeni. Kształty można układać na wiele sposobów, łącząc je ze sobą nawzajem. Poduszki symbolizują korzenie i więzi sąsiedzkie, które potrafią się rozbudowywać, natomiast łączniki symbolizują grzyby, które oplatają korzenie i pomagają im połączyć się w jedyną sieć — opowiada Daria.

We wnętrzach jest
dużo zieleni

autorka wprowadziła też do przestrzeni dużo roślin

© Daria Bovtoniuk

Natomiast wprowadzenie żywej zieleni, uspójnienie kolorystyki wyposażenia, odpowiednie usytuowanie stref oraz ozdobienie ścian grafikami, nawiązującymi do zaprojektowanego wyposażenia stworzyły połączoną jedną tematyką przestrzeń Domu Sąsiedzkiego.

Projekt Kori,
siedziska    Detal siedzisk

poduszki przypominające korzenie można ze sobą łączyć

© Daria Bovtoniuk

Dobrawa Bies: Jakie były Pani inspiracje i co wpłynęło na pomysł rearanżacji wnętrza ośrodka kultury w Poznaniu?

Daria Bovtoniuk: Pomysł na ten projekt, który jest całkowicie wynikiem badań i współpracy, pojawił się z myślą o społecznościach lokalnych. Ma on na celu pokazać, że projektowanie na bardzo lokalnym poziomie jest nie mniej ważne, niż tworzenie uniwersalnych projektów, znajdujących zastosowanie wszędzie. Takie podejście uwzględnia kulturowe osobliwości danej wspólnoty i pozwala na lepsze i trafniejsze odpowiadanie na jej potrzeby. Pomyślałam, że praca z miejscem, prowadzącym działalność kulturalną, byłaby dobrym przykładem takiego rodzaju projektów oraz miałaby wpływ na większą ilość ludzi, niż przy projekcie indywidualnym.

Dobrawa: Ważną częścią procesu projektowego była współpraca z osobami związanymi z ośrodkiem. Jak przebiegała?

Daria: Jest to jeden z moich ulubionych aspektów tego projektu, zwłaszcza że miałam szczęście trafić na świetne, chętne do współpracy osoby. Byłam bardzo przyjemnie zaskoczona, że ta społeczność od samego początku traktowała mnie, jakbym zawsze była jej częścią. Animatorki oraz osoby odwiedzające chętnie udzielały odpowiedzi na moje pytania, omawiały różne wątki dotyczące koncepcji i realizacji i wnosiły swoje sugestie. Kilka wywiadów przeprowadziłam w domach tych osób. Pani Magda, która prowadzi zajęcia w Domu Sąsiedzkim i mieszka na Dębcu przez całe życie, opowiedziała mi lokalną historię, która stała się fundamentem koncepcji projektu. Ula i Maria — dziewczyny, które założyły Dom Sąsiedzki, wniosły bardzo ważne poprawki wykonawcze i pomogły mi otrzymać dofinansowanie.

Daria Bovtoniuk
i jej siedziska     Projekt Kori, grafika

autorka z siedziskami i jedna z grafik

© Daria Bovtoniuk

Dobrawa: Z czego składa się projekt? Proszę opowiedzieć o pracy, zastosowanych materiałach i realizacji.

Daria: Projekt składa się z miękkich elementów wyposażenia, plakatów, grafik na ścianach oraz pracy, która została włożona bezpośrednio w rearanżację wnętrza. Duże poduszki nawiązują kształtem do korzeni drzew. Dzięki swojej formie i proporcjom, obiekty te można łatwo łączyć ze sobą i układać w różne konfiguracje w zależności od potrzeb. Decyzja padła na poduszki ze względu na to, że wiele zajęć w Domu Sąsiedzkim odbywa się na podłodze oraz nie było miękkich mebli do siedzenia. Sugestią Uli i Marii było uszycie poduszek i pokrowców na nie osobno, żeby można było je łatwo wyprać. Pokrowce są uszyte z tkaniny tapicerskiej o trzech ziemistych kolorach, poduszki natomiast z tkaniny bawełnianej i wypchane szarpaną pianką. Kształt poduszek został również wykorzystany do grafik i plakatów na ścianach, które dodają zieleni wnętrzu oraz ilustrują wybrane opisy z książki „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena. Ponieważ proces realizacji odbywał się w trakcie kwarantanny i zakazu dużych zebrań publicznych, musiałam ograniczyć się swoimi siłami oraz pomocą bliskich przyjaciół, którzy pomagali w szyciu, transporcie, malowaniu ścian i aranżacji.

 Projekt Kori,
wizualizacja

wnętrza Domu Sąsiedzkiego zyskały nowy wygląd

© Daria Bovtoniuk

Dobrawa: Co było najtrudniejsze w tym projekcie, a z czego jest Pani najbardziej zadowolona?

Daria: Dużym wyzwaniem była pandemia i ograniczenia z nią związane, gdyż mój projekt jest o współpracy i integracji sąsiedzkiej, która w pewnym momencie stała się niemożliwa. Nie mogłam np. testować prototypów z gośćmi Domu Sąsiedzkiego czy też brać udziału w wydarzeniach i obserwować, jakie emocje wywołują zmiany we wnętrzu tego miejsca. Jestem natomiast zadowolona ze współpracy z osobami, związanymi z Domem Sąsiedzkim, i jej efektów. Przecież wyniki wyglądałyby zupełnie inaczej, gdybym projektowała całkowicie sama, bez uwzględniania uwag tej społeczności. To dzięki naszej współpracy efekt jest taki, jaki jest, i dla mnie jest to najważniejsze.

Dobrawa: Jak tworzyć projekty, aby nikogo nie wykluczać? Czy uważa Pani, że dobry design przyczynia się do zmiany życia jego odbiorców?

Daria: Nie chcę mówić, że dobry design zmienia życia w globalnym sensie. Uważam, że potrafi kształtować naszą codzienność. Dobry design sprawia, że na co dzień czujemy się lepiej, korzystając z tego czy innego przedmiotu, przestrzeni, usługi itd. Moim zdaniem, nie ma jednego przepisu na tworzenie dobrych projektów, jak również nie można stworzyć czegoś, co będzie pasowało absolutnie wszystkim. Dlatego też nie lubię ustalonych schematów projektowania, które używają tylko określone metody. Myślę, że każdy projekt jest unikalny, i takie musi być też podejście projektanta. Uznałam, że w moim projekcie współpraca z lokalnością jest kluczem do sukcesu, natomiast przy innym projekcie to może być bezsensowne.

Dobrawa: Dziękuję za rozmowę.

 Dobrawa Bies

Głos został już oddany

Aluprof Future Builders — „Jak powinno wyglądać budownictwo przyszłości?” — rozmowy z architektami z całego świata
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta