okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Krajobraz w roli głównej. Zwycięski projekt modelowego schroniska na Lubaniu

Ola Kloc
11 stycznia '21

Rozstrzygnięty 16 grudnia 2020 roku konkurs na projekt modelowego schroniska górskiego na Lubaniu wywołał zarówno w środowisku architektonicznym, jak i wśród miłośników gór żywą dyskusję. Jury pod przewodnictwem Katarzyny KozieńKorneckiej pierwszą nagrodę przyznało koncepcji zaproponowanej przez zespół architektów w składzie: Sławomir Janas, Bartosz PionkaMichał Włoskowicz doceniając w projekcie między innymi wrażliwość na relacje z otoczeniem i zrozumienie potrzeb człowieka. O tym, jak powstała zwycięska koncepcja górskiego schronienia opowiadają sami projektanci.

Całoroczne schronisko planowane jest na wysokości około 1200 m n.p.m, na łagodnym zboczu Pasma Lubania w południowo‑wschodniej części Gorców. Mniej więcej w tym miejscu zlokalizowany był poprzedni obiekt, który spłonął w 1944 roku, a do jego obrysu nawiązywać ma kształt tarasu nowego schroniska.

Jury przyznając pierwszą nagrodę propozycji trójki architektów, zwróciło uwagę na odwołanie się projektantów do archetypu górskiego schronienia, doceniło prostotę i ekspresję formy oddającej hołd historii miejsca oraz niezbyt inwazyjną ingerencję w naturalny krajobraz.

plansza konkursowaplansza konkursowaplansza konkursowa

plansza konkursowa

© Sławomir Janas Pracownia ES-JOT, Bartosz Pionka Pracownia Architektoniczna, Architekt Michał Włoskowicz

W prostej, zwartej bryle architekci centralnie umieścili klatkę schodową. W przyziemiu budynku schroniska zlokalizowali między innymi kuchnię turystyczną i pomieszczenia do przechowywania nart czy rowerów; na parterze, od strony południowej projektanci zaplanowali taras i główne wejście prowadzące bezpośrednio do sali jadalnej mieszczącej siedemdziesiąt osób, a także kuchnię, toalety, mieszkanie kierownika schroniska oraz pokój dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Na kolejnych piętrach znalazły się pokoje z miejscami noclegowymi dla czterdziestu pięciu turystów oraz sześciu pracowników.

górskie schronienie

Ola Kloc: W opisie projektu zaznaczacie, że „zbyt wyszukane, odlotowe” schronisko mogłoby stać się konkurencją dla otoczenia, zamiast bezpiecznym schronieniem. Jak krajobraz wpłynął na ostateczny kształt bryły? Jak wyglądał Wasz proces projektowy?

Sławomir Janas, Bartosz Pionka, Michał Włoskowicz: Lubań to szczyt szczególny, składający się z dwóch wierzchołków i zlokalizowanej pomiędzy nimi rozległej polany, z której przy korzystnych warunkach pogodowych rozpościerają się przepiękne widoki. Od początku oczywiste było, że otaczający krajobraz miał odgrywać główną rolę, a budynek miał być jego dopełnieniem. Najważniejszy miał być pejzaż, górskie widoki, polana, na której można odpocząć. Zaczęliśmy zadawać sobie pytania i szukać na nie odpowiedzi.

sytuacjasytuacjasytuacja

sytuacja

© Sławomir Janas Pracownia ES-JOT, Bartosz Pionka Pracownia Architektoniczna, Architekt Michał Włoskowicz

Pierwsze pytanie — czym jest schronienie w terenie górskim? Nie jak powinno wyglądać, ale czym jest, czym może być?

Schronieniem staje się sama przyroda, mogą być nim drzewa, ściany skalne, groty. Człowiek wykorzystuje w terenie wszystko, pod czym może się schronić, gdzie może się ukryć, osłonić przed wiatrem, deszczem czy śniegiem. Ważne, by było jakieś nadwieszenie, jakaś szczelina, grota czy choćby ściana drzew. Tak się zaczęło.

Drugie pytanie — jak się kształtują poszczególne widoki, panoramy? Jak chronić, a przy tym ukierunkować się na otaczający krajobraz?

Tu wszystko układało się w zasadzie samo — od strony południowej otrzymujemy otwarcia widokowe na otaczające pasma górskie. Szczelina, nadwieszenie miały zapraszać do środka, ale i otwierać się na otaczające widoki. Również w stronę panoram Tatr i Pienin zostały ukierunkowane sale i pokoje gościnne. Od strony północnej należało zlokalizować pomieszczenia techniczne, zaplecza i komunikację.

Trzecie pytanie — gdzie?

Zadane miejsce, lokalizacja w pobliżu ruin zniszczonego schroniska, cennych Samorodów. Lokalizacja, historia miejsca dały możliwość wprowadzenia pewnej metaforyki. Obiekt posadowiony na delikatnym wzniesieniu miał pochylić się w taki sposób, by to sam budynek oddał szacunek miejscu, chroniąc i osłaniając to, co zastał, co było przed nim.

Tak w skrócie krajobraz, zastane środowisko ukształtowały, wpłynęły na bryłę. Powstał budynek wpisujący się, naszym zdaniem, w zastane środowisko, będący jak najbardziej „górski”, posiadający swoją dynamikę, strzelistość, wrastający w otoczenie, stając się przedłużeniem sąsiadującej zieleni.

wizualizacja bryły schroniskawizualizacja bryły schroniskawizualizacja bryły schroniska

wizualizacja bryły schroniska

© Sławomir Janas Pracownia ES-JOT, Bartosz Pionka Pracownia Architektoniczna, Architekt Michał Włoskowicz

Ola: Jury doceniło w Waszym projekcie nawiązanie do tradycyjnych form górskich szałasów, czy to właśnie one były dla Was inspiracją?

Sławomir, Bartosz, Michał: Uznaliśmy, że projekt ze względu na lokalizację powinien być prosty w formie, a przy tym funkcjonalny niczym szałas górski. Ważnym czynnikiem dla nas były założenia dotyczące sposobu ich budowy i realizacji funkcji.

Sposób budowy — możliwie prosty, z dostępnych lokalnie materiałów, przy użyciu prostych narzędzi. Realizacja funkcji — zapewnia schronienie o niezbędnej wielkości (powierzchni) przy minimalnej ilości wygód.

Idąc dalej tym tropem, jako okładziny na zewnątrz i wewnątrz budynku użyliśmy miejscowe drewno. Jest to materiał, który żyje. Oddziałuje na nas nie tylko wyglądem, ale również temperaturą, fakturą czy zapachem. Potrafi się nawet odezwać. Działa na wiele zmysłów. Podoba nam się, jak będzie ono zmieniało swój wygląd w zależności od czasu, pory roku i strony świata, na którą zostało wystawione.

Niejako potwierdzeniem dla nas, że poszliśmy we właściwym kierunku, było spostrzeżenie, że wypracowana przez nas forma ma wiele wspólnego z istniejącym szałasem w bazie biwakowej. W tym przypadku nie wyszliśmy od inspiracji istniejącym szałasem, a doszliśmy do formy, która go przypomina.

jadalniajadalniajadalnia

jadalnia, wizualizacja wnętrza schroniska

© Sławomir Janas Pracownia ES-JOT, Bartosz Pionka Pracownia Architektoniczna, Architekt Michał Włoskowicz

konkursy architektoniczne

Ola: Konkurs na zamówienie Polskiego Towarzystwa TurystycznoKrajoznawczego zorganizował krakowski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich. Często decydujecie się na udział w konkursach? Czy Waszym zdaniem są one dobrą formą wybierania projektu?

Sławomir, Bartosz, Michał: Uczestniczymy w konkursach, jeśli tylko pozwala nam na to czas. Rocznie są to około dwa, trzy konkursy. Pracujemy wspólnie lub oddzielnie, w zależności od potrzeb i możliwości. Głównie wybieramy konkursy przygotowane przez SARP, chętnie dwuetapowe.

Naszym zdaniem, z punktu widzenia zamawiającego, konkursy są najlepszą formą wybierania projektu. Ponadto, niewątpliwą zaletą konkursów jest możliwa wymiana myśli i dyskusje, które im towarzyszą.

Ola: Dziękuję za rozmowę!

 
rozmawiała:
Ola Kloc

Głos został już oddany