Zobacz w portalu A&B!

Piękno wydarza się wewnątrz

18 sierpnia '21

 
Dominika
: Uważasz, że powinniśmy wrócić do lokalności, odrzucając na przykład część narzędzi globalizacji czy mainstreamu?

Anupama: Ani trochę. Nie kwestionuję spowolnienia ludzkiego postępu. Kwestionuję raczej to nasze ciągłe bycie zajętymi, chowanie się za tą zajętością, swego rodzaju ucieczkę od tego, co ważne, z kim dzielisz powietrze, wodę, ziemię. Nie chodzi mi o to, żeby wracać. W końcu wszystko to, co tworzymy, tworzy też nas. Odkąd jako ludzie stanęliśmy na dwóch nogach, uwalniając ręce, zaczęliśmy kreować różne rzeczy, rozwijając w ten sposób nasze umysły. Układając origami, można uczyć się geometrii, nawet kiedy ma się trzy lata. Sami doprowadziliśmy do momentu, w którym się znaleźliśmy. Myślę, że w tym punkcie, w epoce antropocenu, kolejnym krokiem powinna być większa świadomość — emocjonalna i etyczna, także bardziej świadome wykorzystanie narzędzi, które stworzyliśmy. Poświęćmy więc czas, by wykorzystać istniejące zasoby — nadając priorytet naszemu umysłowi, uczuciom i dobremu samopoczuciu.

Podam jeszcze jeden przykład. Niedawno wygłosiłam wykład dla Fundacji Normana Fostera, której przedstawiciele poprosili mnie o opowiedzenie o miejskiej materialności. Przedstawiłam więc dwanaście rzeczowych strategii do ponownego przemyślenia w związku ze zmianami klimatu. Sformułowane tezy bazowały na moich badaniach. Nie są to jednak przykłady do skopiowania w każdym miejscu na świecie. To uniwersalny punkt startowy, który można dostosować lokalnie, odpowiednio dla miejsca i kontekstu.

 
Dominika
: Czyli zwalniamy, korzystamy z istniejących zasobów i szanujemy kontekst.

Anupama: Tak. Czas stał się niedocenianym zasobem. Nieważne, w jakim miejscu na ziemi mieszkasz, masz takie same dwadzieścia cztery godziny, które można wykorzystać. To jest najlepszy zasób. Nasze ciało i umysł nie należą do nikogo innego poza nami samymi. Możemy zrobić z tego użytek. Myślę, że inwestowanie w zasoby ludzkie i ludzką inteligencję oznacza sprytniejsze i mądrzejsze rozwiązania, na przykład oszczędzające zasoby naturalne. Wracając jeszcze do szklanych wieżowców — to prawda, że chciwość jest jednym z głównych powodów, dla których budujemy obiekty, które nam się nie podobają. Nawet mieszkania stały się obecnie towarem rynkowym. Chciwość pojawia się, gdy nie zdajemy sobie sprawy z naszego niesamowitego ludzkiego potencjału. Ale poza chciwością jako ludzie mamy jeszcze wiele dobrych cech.

przy budowie Volontariat Home wykorzystywano odpady: ramy od kół rowerowych posłużyły jako szalunki dla okienprzy budowie Volontariat Home wykorzystywano odpady: ramy od kół rowerowych posłużyły jako szalunki dla okienprzy budowie Volontariat Home wykorzystywano odpady: ramy od kół rowerowych posłużyły jako szalunki dla okien

przy budowie Volontariat Home wykorzystywano odpady: ramy od kół rowerowych posłużyły jako szalunki dla okien

fot.: Alka Hingorani

 
Dominika
: Masz pozytywne podejście, jak jednak wyjść poza schematy, które sami stworzyliśmy?

Anupama: Myślę, że moja kariera jest tego dobrym przykładem. Trzydzieści lat temu byłam młodą zdaną na siebie dziewczyną. Nie miałam praktycznie nic. Dziś mam swój dorobek, z którego w jakimś stopniu jestem znana. Wtedy nawet sobie nie wyobrażałam, że takie drobne, świadome działania, które podejmowałam na początku swojej kariery, doprowadzą mnie do tego miejsca. To też dobry przykład na zwolnienie, o którym rozmawiałyśmy wcześniej. Wielu projektów się nie podjęłam, ponieważ nie czułam się z tym dobrze. Ale te, które wybrałam, ukształtowały mnie. Dzięki tym projektom mogłam się rozwijać, nie musiałam się powtarzać. Każdy kolejny projekt, także badania, które prowadzę, budują moją wiedzę. Gdziekolwiek jesteś, możesz z tego czerpać. Pracując w Niemczech jako wykładowczyni na uczelni, nie tylko uczę studentów, sama również zdobywam wiedzę, którą później mogę zaimplementować w projektach, nawet w Auroville. Tworzenie miast dostępnych dla wszystkich, nowa mobilność, partycypacja — tyle jeszcze można się nauczyć.

 
Dominika
: Paradoksalnie dzięki temu, że odrzucałaś niektóre propozycje, ukształtowałaś sama siebie.

Anupama: Zdałam sobie sprawę, że moim głównym zasobem jestem ja i mój czas. Nie chcę wykorzystywać go do tworzenia rzeczy, które moim zdaniem nie będą dobre. Być może, gdybym podejmowała się projektów czysto komercyjnych, miałabym więcej pieniędzy. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Teraz czuję się po prostu bardziej spełniona. Oczywiście początki nie były łatwe. Gdy okazywało się, że nie mam za co zapłacić rachunków albo gdy jako młoda dziewczyna zakładałam swoją praktykę. To było wielowymiarowe wyzwanie, zawsze jednak czułam moc i siłę do działania. Kiedy przyjechałam do Auroville, stworzyłam swój pierwszy dom (Hut Petite Ferme) — chatę z drewna połączonego sznurem. Żyłam w bardzo prosty sposób. Zauważyłam, że im mniej masz, tym bardziej uwalniasz swój czas. Czas na budowanie relacji z samym sobą. Zrozumiałam, że jestem swoim pierwszym i najważniejszym projektem.

Hut Petite Ferme zlokalizowany jest w Auroville; budowę ukończono w 1990 rokuHut Petite Ferme zlokalizowany jest w Auroville; budowę ukończono w 1990 rokuHut Petite Ferme zlokalizowany jest w Auroville; budowę ukończono w 1990 roku

Hut Petite Ferme zlokalizowany jest w Auroville; budowę ukończono w 1990 roku

fot.: Andreas Deffner

 
Dominika
: To brzmi idealistycznie, ale też bardzo prosto.

Anupama: To prawda, jako architektka wiem, że można być idealistą i praktykiem. To nie są dwa różne światy. Jestem bardzo praktyczną osobą, pracowałam przy niskokosztowych projektach o bardzo napiętych budżetach. W trakcie swojej działalności zaprojektowałam sto pięćdziesiąt budynków. Nie każdy jest fantastyczny. Nie chodzi mi o to, aby się chwalić, ale pokazać, że stało się to dzięki temu, że postępowałam zgodnie z sobą. Myślę, że bycie architektem wiąże się z idealizmem i praktycznością. Jeśli architekt nie używa swojej wyobraźni, to na kogo innego możemy liczyć w tej kwestii?

 
Dominika
: Pozostając w sferze idealistycznej — opowiedz, proszę, o swoich marzeniach z początku kariery.

Anupama: Zawsze uwielbiałam marzyć o wielkich rzeczach, równie ważne jest jednak, by spełniać te marzenia, a nie czekać na lepszy moment, by czegoś dokonać. Ludzie cierpią z różnych powodów. Dlaczego nie dajemy sobie lepszego życia, bazując na naszej harmonii, pięknie? W każdym z nas jest chęć uczestniczenia, tworzenia i bycia częścią piękna. Każda kultura stara się wnieść ten element do codziennego życia na własny sposób. Myślę, że piękno może nas podnosić na duchu.

Hut Petite Ferme — pierwszy projekt własnego domu architektki w AurovilleHut Petite Ferme — pierwszy projekt własnego domu architektki w AurovilleHut Petite Ferme — pierwszy projekt własnego domu architektki w Auroville

ut Petite Ferme — pierwszy projekt własnego domu architektki w Aurovillre

fot.: Andreas Deffner

 
Dominika
: I to rolą architekta jest wnoszenie piękna do codziennego życia?

Anupama: Myślę, że tak. Jeśli coś ma być brzydkie, może lepiej w ogóle tego nie robić. Ja na przykład wolałam mieszkać w tym prostym domu z drewna i lin w Auroville niż w obiekcie trwalszym, ale brzydszym. Piękno nie jest dla mnie czymś powierzchownym. Można znaleźć je w naturze, wędrując po okolicy, ale też obserwując żywe struktury pod mikroskopem. Nie polega na tym, co zewnętrzne, ale wydarza się wewnątrz, gdy dbasz o umysł. Piękno jest harmonią między tym, co zbudowane, a tym, co niezbudowane. Życia, które kształtuje formę grzyba, na pierwszy rzut oka nie widać. Ale jego forma jest dowodem na to, jak inteligentne to życie jest. To właśnie magia. Więc gdy pytasz, czy architekt powinien tworzyć piękno, zgadzam się z Buckminsterem Fullerem, który powiedział, że gdy pracuje nad problemem, nigdy nie myśli o pięknie, ale gdy kończy i rozwiązanie nie jest piękne — jest nieskończone. Myślę, że obiekty, które są brzydkie, zostały przez swoich twórców niedokończone. Że proces powinien nadal trwać. Bycie projektantem to ogromny przywilej — wykorzystując dane nam narzędzia i umiejętności, możemy realizować cel architektury, czyli skupiać się na ludziach i ich potrzebach: zdrowiu, szczęściu i dobrym samopoczuciu.

„Architektura czasu”„Architektura czasu”„Architektura czasu”

„Architektura czasu” — fragment wystawy pt. „Taking Time”, na której zaprezentowano źródła inspiracji, materiały oraz możliwości projektowe natury

fot.: Kim Hansen

 
Dominika
: Łącząc kwestie piękna i natury: kiedy rozejrzymy się wokół, czasem można dojść do konkluzji, że natura jest lepszym architektem niż ludzie.

Anupama: Tak, choć my także jesteśmy częścią natury — nasz umysł, wyobraźnia są jej rozszerzeniami. To właśnie starałam się pokazać na wystawie w duńskiej Louisianie. W jednej z części wystawy pt. „Wunderkammer” („gabinet osobliwości”) zgromadziliśmy obiekty stworzone przez naturę, ożywione i nieożywione. Nazywam to architekturą czasu — z trzema działami: Materią, Życiem i Umysłem. Czas płynie, pozostawiając swój ślad, na przykład górski strumień wygładza kamienie, nadając im kształt. W tym odcisku zawiera się nie tylko historia — to także materializacja niewidzialnego wszechświata, który staje się dla nas widoczny. To właśnie jest piękno. Ostatnią część wystawy zatytułowałam „Co‑creation” („współtworzenie”). Ludzie, przy wszystkich swoich niedoskonałościach, mogą współgrać z naturą. Inteligencja naszych organizmów jest niebywała — wszystkie nasze narządy działają bez żadnej komendy i wykonują cudowną pracę. Tylko nasz umysł czasem traci równowagę. Jako ewoluujący gatunek musimy nadal się rozwijać — poprawiając i korygując nasz ludzki kurs.

Dominika: Dziękuję za rozmowę.

 
rozmawiała:
Dominika Drozdowska

Ilustracje udostępnione dzięki uprzejmości Anupamy Kundoo oraz Muzeum Sztuki Współczesnej Louisiana w Danii.

Głos został już oddany

Nowa kolekcja REHAU RAUVISIO crystal deep
INNOVIEW – okna, które zmieniają dom
ÖSTBERG – innowacyjna technologia wentylacyjna
Energooszczędne klimatyzatory Heiko - ogrzewaj i schładzaj swoje mieszkanie lub biuro