reklama
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Modernizm w czasach PRL. Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie

15 stycznia '24

Muzeum Narodowym w Krakowie trwa trzecia już wystawa z serii 4 × nowoczesność — „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” – przygotowana przez zespół kuratorski pod przewodnictwem profesorów Andrzeja Szczerskiego i Piotra Juszkiewicza. Ekspozycja, jak piszą organizatorzy, ma być „nie tyle próbą encyklopedycznie pomyślanej prezentacji osiągnięć artystycznych danego okresu, ile wypowiedzią na temat kształtu i losów kolejnego po dwudziestoleciu międzywojennym etapu modernizmu w Polsce”. Wystawę zobaczyć można w gmachu głównym MNK do 14 kwietnia br.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

fot.: Patryk Jeziesrki

O wystawie rozmawiamy z profesorem Piotrem Juszkiewiczem, liderem zespołu kuratorskiego

 
Ola Kloc
: To już trzecia z serii wystaw poświęconych nowoczesności (4× nowoczesność), tym razem opowiada o modernizmie w czasach PRL. Z jakimi wyzwaniami pod względem kuratorskim wiąże się przybliżanie się w narracji do czasów nam bliższych?

prof. Piotr Juszkiewicz: Zadania kuratorskie aż tak bardzo się nie różnią w przypadku wszystkich odsłon cyklu 4 × nowoczesność. Za każdym razem chodzi o to, żeby pokazać takie eksponaty, które odgrywają istotną rolę w narracji wystawy. Poszczególne prezentowane prace są bowiem nie tylko obrazami, rzeźbami czy grafikami z danego czasu, ale także swego rodzaju wyzwalaczami ciągu refleksji, prowadzących w stronę generalnych kwestii. Oczywiście muszą to być jednocześnie prace o wysokiej artystycznej lub historycznej jakości, a także takie, które będą dla widzów pewną nowością, jako rzadko czy też wcale do tej pory niepokazywane. Ale rozumiem, że pytanie dotyczy tego, jak zmierzyć się z charakterystyką okresu, który jest przez tak wiele osób dobrze pamiętany. No cóż, główna idea wystawy to próba uchwycenia tej charakterystyki we wzajemnym napięciu modernizacji i reglamentacji, a więc z jednej strony wysiłku unowocześniania państwa i społeczeństwa z drugiej wielu ograniczeń o charakterze ideologicznym, politycznym i materialnym. Mam nadzieję, że wielu tych, którzy PRL pamiętają jako swój świat, zgodzi się z trafnością tego przekonania. Ale przecież wśród widzów jest wielu tych, którzy PRL-u pamiętać z osobistych doświadczeń, na szczęście, nie mogą, a chcielibyśmy, żeby wystawa do nich także przekonująco przemówiła. Toteż namysł nad tym, co pokazać młodszym widzom, także stanowił istotne kryterium wyboru. Tak więc obecna wystawa to nie prezentacja „największych osiągnięć artystycznych” czasów PRL, a próba odpowiedzi na pytanie, jak artyści-moderniści reagowali na ukształtowaną politycznie, ideologicznie i ekonomicznie nową ramę procesów modernizacyjnych.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

fot.: Patryk Jeziesrki

 
Ola
: Jak w czasach, gdy rzeczy były „na kartki”, radzili sobie artyści? Jak tę tytułową reglamentację ujęli państwo na wystawie?

prof. Piotr Juszkiewicz: Reglamentacja jako jeden kluczowych terminów określających ideę wystawy ma wielorakie znaczenie, odnosi się do ograniczeń na różnych polach. Te najbardziej może oczywiste kojarzą się oczywiście z dolegliwością codziennego życia — brakiem podstawowych artykułów, sprzętów. Na tym poziomie reglamentacja dotyczyła także materialnego wymiaru twórczości artystycznej — dostępności farb, blejtramów, narzędzi, możliwości realizacyjnych artystycznych projektów. Ale to także zagadnienie szersze, bo dotyczące ukształtowanego w PRL systemu artystycznego, który początkowo przypominał dziewiętnastowieczny system salonowy z dominująca rolą jednej, centralnej, eklektycznej wystawy kreowanej decyzjami jury, a po 1954 roku symulował system galeryjny ze swobodnym obiegiem informacji, podlegający jednak cenzuralnej kontroli oraz finansowym i organizacyjnym ograniczeniom. Reglamentacja dotyczyła także zakresu spraw podejmowanych przez artystów — trudno na przykład wyobrazić sobie, żeby ktoś mógł wznieść pomnik, by upamiętnić katyńską zbrodnię lub nakręcić o niej film. Tytułowe hasło dotyczy także kwestii związanych z projektowaniem przemysłowym — na wystawie pokazujemy wiele znakomitych projektów mebli, pojazdów, przedmiotów codziennego użytku, które nie trafiły do produkcji, albo pojawiały się na rynku w zdecydowanie niewystarczających liczbach; były swego rodzaju fantomami w warunkach ówczesnej gospodarki wiecznego niedoboru. Reglamentacja wreszcie oznaczała ograniczenie dostępu przeciętnego mieszkańca Polski do pożytków płynących z modernizacyjnych procesów przemieniających wówczas rzeczywistość Europy i świata.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

fot.: Patryk Jeziesrki

 
Ola
: W PRL-u zderzają się świeże jeszcze doświadczenia wojenne i ideologiczna presja, jak z tym napięciem radzili sobie ówcześni artyści?

prof. Piotr Juszkiewicz: Kwestia ideologicznej presji jest szczególnie wyeksponowana w tej części wystawy, która nosi tytuł: „Forma i ideologia”. Prezentujemy tam prace, które naszym zdaniem pokazują różnorodną reakcję twórców na fakt obecności w polu ich decyzji artystycznych ideologicznego konglomeratu, którego bazą był marksizm. Interesowały nas przede wszystkim te dzieła, w których widać próby przyswojenia tego ideologicznego kompleksu. Prościej rzecz ujmując, zwracaliśmy uwagę na te prace, które są wyrazem usiłowania zachowania z jednej strony języka sztuki nowoczesnej, a z drugiej wpisania się w ramy ideologicznie kreślone przy użyciu nie tylko dogmatów ideologicznych, ale także zawłaszczonych pojęć generalnych, takich jak „odbudowa”, „pokój”, „postęp” itd. Wybraliśmy przy tym efekty artystycznych działań z różnych lat — od okresu stalinowskiego, czyli od końcówki lat 40. do lat 70. Ale pokazujemy też efekty wysiłku tych artystów, którzy mniej lub bardziej otwarcie krytykowali panujący porządek ideologiczny i polityczny, czy też go kontestowali, a niekiedy starali się go ignorować, znajdując schronienie w idei autonomicznych właściwości uniwersalnej sztuki.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

fot.: Patryk Jeziesrki

Jeśli idzie o doświadczenie wojenne, to oczywiście tej kwestii nie mogło na wystawie zabraknąć. Chociaż rok 1945 nie stanowi w naszym przekonaniu znaczącej cezury w dziejach sztuki, to jednak jesteśmy przekonani, że doświadczenie to wpływało na decyzje artystyczne zarówno w przypadku dojrzałych twórców, jak i tych, którzy dopiero wkraczali w artystyczne życie. Prezentujemy zatem na wystawie dzieła, które uwidaczniają interwencję doświadczenia wojennej tragedii w proces twórczy, uwidocznioną w wyborze takich formuł artystycznego języka, które nie tylko nie mieściły się dotąd w repertuarze danego twórcy, ale wręcz zostały na wcześniejszych etapach twórczego rozwoju odrzucone jako zbędne lub przebrzmiałe. Pokazujemy więc zmierzenie się z pamięcią miejsca lub wydarzeń, w architekturze funkcjonalnej, abstrakcyjnym malarstwie, a nawet rezygnację z abstrakcji na rzecz tradycyjnych konwencji figuratywnych i technik plastycznych.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

fot.: Patryk Jeziesrki

 
Ola
: Jakie dzieła pokazane na wystawie najbardziej państwa zaskoczyły i dlaczego?

prof. Piotr Juszkiewicz: Myślę, że to pytanie warto skierować do widzów, ponieważ po pierwsze ten typ wystawy, czyli prezentacji pewnego zagadnienia, czy problemu środkami wystawowymi zakłada posługiwanie się różnymi pracami. Ze względu na przekrojowy charakter wystawy muszą tam być obecne prace, które nie tylko pozwalają zasygnalizować jakieś zagadnienie, ale także ukazujące pewien stan artystycznego języka, co oznacza, że zwykle są to prace dobrze znane, tworzące pewien narracyjny szkielet pokazu. Ale oczywiście taka prezentacja nie byłaby ciekawa, gdyby owa narracja nie była dopełniana i potwierdzana przez prace rzadko lub wcale niepokazywane na dotychczasowych wystawach. Po drugie wystawa przeznaczona jest dla zróżnicowanej publiczności. Przedstawiciele tej jej części, do której należą przygotowani odbiorcy i profesjonaliści rzadziej są zaskakiwani pracami, a raczej ich zestawieniami, choć oczywiście nie wszyscy wszystko już wcześniej widzieli. Na naszej wystawie pewnie takim zaskoczeniem dla nich będzie na przykład „Bombardowanie Reichstagu” — mało znany rysunek autorstwa Władysława Strzemińskiego i zdumiewający ze względu na swoją wizualną postać. Z kolei dla tych widzów, którzy na co dzień mniej obcują ze sztuką, niespodzianką być może wielkie zróżnicowanie wystawowych eksponatów — od malarstwa, rzeźby, grafiki, fotografii po przykłady mebli, ubiorów, technicznych urządzeń, pojazdów, architektonicznych makiet.

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

Wystawa „Nowoczesność reglamentowana. Modernizm w PRL” w Muzeum Narodowym w Krakowie

fot.: Patryk Jeziesrki

Oczywiście od strony kuratorskiej w trakcie realizacji takiej wystawy jest także niemało zaskoczeń — szczegółów konserwatorskich, technicznych, a także — być może przede wszystkim — związanych z zestawieniami prac w przestrzeni wystawy, ich wzajemnym wizualnym dialogowaniem i dopowiadaniem symbolicznych znaczeń.

Ola: Dziękuję za rozmowę.

 
rozmawiała: Ola Kloc

Głos został już oddany

KOS Elektro System – jakość, funkcjonalność i styl
Prisma Collection – 50 kolorów farb proszkowych Super Durable
CAD projekt design – 3. edycja spotkań z projektantami wnętrz
INSPIRACJE