Maria Jarema, Diuna i... biblijne historie? Za projekt wnętrz wegańskiej restauracji Manna 2 przy ulicy Poznańskiej w Warszawie, gdzie można zjeść steka z drukarki 3D, odpowiada Kacper Gronkiewicz. Ta nietypowa mieszanka inspiracji zawocowała jedyną w swoim rodzaju przestrzenią, oazą pośród strzelistych wieżowców i postmodernistycznych biurowców stolicy. Jak udało się usypać w niej wydmę, nie korzystając z ani jednego ziarnka piasku?
Wysokie filary, beton i olbrzymie tafle błękitnego szkła. W takich słowach można rozpocząć opis biurowca Koszykowa 54, który w 1993 roku wzniesiono według koncepcji SAP Projekt i Ilbau Austria, na rogu ulic Koszykowej i Poznańskiej. Postmodernistyczny gigant jest dzisiaj domem dla „poważnych” instytucji — ambasad Południowej Afryki i Wielkiej Brytanii, Konsulatu Kosowa, a także firmy technologicznej czy kancelarii prawnej. W podcieniach pod zwalistą bryłą biurowca na Koszykowej, pośród gwaru stołecznego centrum, znalazło się jednak miejsce na kulinarną oazę spokoju — wegańską restaurację Manna 2 przy ulicy Poznańskiej.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
wnętrze inspirowane Diuną
Warunki lokalowe nie były sprzyjające dla stworzenia gościnnej przestrzeni nowej restauracji. Z pomocą przyszła wyobraźnia, dzięki której architekt połączył kropki: skoro wedle opisu z Księgi Wyjścia biblijna manna spadła z nieba na pustyni Sin, to niech wnętrze restauracji będzie oazą, wyrastającą na pustynnym pustkowiu rodem z filmu Diuna. Nie dziwi więc, że za tym nietuzinkowym połączeniem poszło wnętrze o jasnej, piaskowej tonacji i organicznych kształtach:
Kiedy wnętrze jest ciemne i niskie, trzeba się naprawdę napocić, by zmienić wady przestrzeni w atuty. Wykorzystaliśmy zastaną tektonikę sufitu, zmiękczając gliną jego narożniki. W centrum nad barem rozpięliśmy kremowy, błoniasty sufit, który nie tylko ukrył instalacje, ale stał się lustrem dla podświetlonej tarczy półksiężyca
— opowiada Kacper Gronkiewicz.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
suchy ogród i wydma bez piasku, czyli niezwykłe elementy wnętrza Manny 2
Na wprost wejścia znalazła się struktura, którą autor projektu nazwał „suchym ogrodem”. To w rzeczywistości duża półka, pełniąca rolę szatni, a zarazem maskownicy dla kabli i innych elementów instalacji.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
Jej ażurowa forma jest nawiązaniem do licznych pędów kaktusa jemiołowego, jedynego gatunku kaktusa występującego naturalnie poza Ameryką Północną i Południową, a przy tym kontynuacją wyborów, których dokonano przy projektowaniu wnętrza Manny 68 w Gdańsku, pierwszej restauracji prowadzonej przez tę samą właścicielkę. Tam też gości wita „suchy ogród”, tyle że zamiast kaktusów zdecydowano się na rodzime brzozy.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
Jarema w Mannie, czyli abstrakcja w przestrzeni
Organiczne formy, królujące w Mannie 2, odzwierciedla polska twórczość dwóch postaci, którymi inspirował się Kacper Gronkiewicz podczas projektowania wnętrza nowej wegańskiej restauracji w Warszawie. Chociaż Maria Jarema, artystka związana z powojenną działalnością Drugiej Grupy Krakowskiej, nie tworzyła w stolicy, to jej abstrakcyjne kompozycje od dawna wypełniają sale warszawskich muzeów. Do miejsc, w których można spotkać się z twórczością Jaremy dołącza również wnętrze Manny na Koszykowej:
Dzieła Jaremy oscylują pomiędzy organicznością miękkiej linii a mocnymi geometrycznymi kształtami. W Mannie 2 zinterpretowaliśmy to napięcie między innymi poprzez przestrzenne witraże, będące moją interpretacją monotypii z cyklu „Penetracje”. Są to instalacje przenikających się kształtów wykonane z różnych materiałów – od kolorowej pleksi do luster, które generują wizualny puls i głębię
— tłumaczy Kacper Gronkiewicz, architekt odpowiedzialny za projekt wnętrz restauracji Manna 2 w Warszawie.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
Wydaje się jednak, że sztandarowa, abstrakcyjna twórczość Marii Jaremy w przypadku wnętrza restauracji Manna 2 wyraża się nie tylko w tak oczywistych nawiązaniach, lecz także poprzez geometrię samej przestrzeni. Podobnie, jak w kompozycjach krakowskiej artystki, w Mannie próżno szukać ostrych kantów, kątów prostych, a zatem też „bezwzględnych” pionów i poziomów (no, może poza blatami, sufitem i podłogą). Zamiast tego zarówno ściany, jak i wyposażenie przybierają organiczne, wyoblone formy, a przestrzenie restauracji przenikają się podobnie, jak barwne plamy na obrazach Jaremy.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
organiczne formy, glina i kaszmir
Wybory materiałowe inspirowane są z kolei twórczością Cezarego Poniatowskiego, warszawskiego artysty zajmującego się grafiką warsztatową, malarstwem oraz instalacjami artystycznymi. Materiałowy mikrokosmos, który powstaje na pracach Poniatowskiego, stał się inspiracją dla elementów współtworzących wnętrze Manny 2 w Warszawie. Właśnie takim „kompozytem” jest bar, którego front skomponowano z miedzianej blachy i jesionowej konstrukcji i okładzin, lakierowanych na barwę intensywnej czerwieni. Dużą rolę odgrywają także naturalne materiały, ściany pokrywa glina dekorowana sgraffito, a na siedziskach wiszą kaszmirowe tkaniny.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
Nieformalny charakter Manny zachęca do doświadczania wnętrza wszystkimi zmysłami — nie tylko wzrokiem, węchem i smakiem, lecz także dotykiem:
Trudno, żeby pustynia była jak od linijki. Kaszmirowe koce zwisają z oparć w sposób naturalny, niewymuszony. Po bolonowej wykładzinie można chodzić boso, a jeśli ktoś ma ochotę zjeść posiłek, siedząc na wydmie, to tutaj może – bo zaprojektowaliśmy także wydmę
— mówi architekt.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
obiad na poziomie
Chociaż Manna 2 ma być oazą na betonowej pustyni warszawskiego Śródmieścia, to w zębach jej gości nie zachrzęści piasek. Wydma, o której wspomina architekt jest w rzeczywistości niewielkim podestem zlokalizowanym przy szklanej witrynie, na który goście restauracji dostaną się pokonując trzy niskie stopnie. Siadając przy stołach nakrytych obłymi blatami, zanurzą nogi... wydmie. Kacper Gronkiewicz zrezygnował z krzeseł, wpuszczając nogi stołów w pokryty wykładziną podest i rozkładając na nim miękkie poduszki. W ten sposób udało się uzyskać wyraźny akcent w topografii wnętrza restauracji, unikając przy tym wynoszenia siedzisk zbyt wysoko ponad poziom posadzki.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
stek z drukarki 3D i kuchnia bez dress code'u
Jak zawsze w przypadku projektowania, oprócz odważnej koncepcji potrzebny jest również inwestor otwarty na świeże pomysły:
Projektując wnętrze, dostałem dużo swobody i sądzę, że właśnie dlatego Manna to dziś przestrzeń wolności i wiatru we włosach – nie tylko jeśli chodzi o design. To miejsce luźnych spotkań bez dress code'u i wolnej kuchni celebrowanej z iście pustynną gościnnością
— podsumowuje Kacper Gronkiewicz.
Wnętrza restauracji Manna 2 w Warszawie
proj.: Kacper Gronkiewicz © mat. prasowe
Manna przy Poznańskiej w Warszawie to już drugi lokal, prowadzony pod tym szyldem przez Annę Orzech. Pierwsza była Manna 68 w Gdańsku, w której założycielka połączyła inspiracje kuchnią Sri Lanki, Kalifornii, Meksyku i Francji w wegański miks, będący — jak sama mówi — „celebracją życia”. Czy kuchnia w warszawskiej Mannie przeskoczy poprzeczkę, którą wysoko postawiło jej wnętrze zaprojektowane przez Kacpra Gronkiewicza?















![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)
















