Niewielki, okrągły kiosk w samym sercu Wrocławia dostał kolejną szansę bycia częścią miejskiego życia. Po ponad dziewięćdziesięciu latach istnienia i wielu zmianach funkcji wita dziś gości chlebem i kawą, pozwalając zatrzymać się po drodze i obserwować to, co dookoła. A jest na co popatrzeć.
lokal wpisany jest w miejskie życie Wrocławia
fot.: Migdał Studio
Wrocławski KDM, czyli Kościuszkowska Dzielnica Mieszkaniowa, to szczególne miejsce na mapie miasta. Sam plac na rzucie kwadratu, skrzyżowanie dzisiejszych ulic Świdnickiej i Tadeusza Kościuszki, wytyczono na początku XIX wieku na wzór francuskich miejskich placów. Po wojnie ostały się tylko trzy obiekty otaczające regularny plac — hotel Savoy, gmach dawnego banku i dom handlowy, dzisiejsza Renoma. A także on — niewielki, modernistyczny kiosk projektu Paula Heima, współpracownika Maksa Berga (autora Hali Stulecia) i współautora dwóch realizacji na eksperymentalnej wystawie mieszkaniowej WUWA — uznanego przez Ernsta Maya za najbardziej udany budynek na osiedlu dom wielorodzinny i przedszkole, które dziś jest siedzibą Dolnośląskiej Okręgowej Izby Architektów.
Po wojnie, w 1953 roku rozpisano konkurs na zabudowę placu. Zwyciężył Roman Tunikowski, którego koncepcja zakładała otoczenie placu spójnymi, pięciokondygnacyjnymi budynkami, czerpiącymi w znacznie uproszczonej formie z elewacji i proporcji zachowanego gmachu banku. Motywem przewodnim stały się wysokie na dwie kondygnacje boniowania podkreślające łuki arkad i przestronne podcienia. Ukończona w 1958 roku zabudowa w duchu realizmu socjalistycznego została już w 1994 roku wpisana do rejestru zabytków.
budynek wkomponowany jest w spójną zabudowę Kościuszkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej
fot.: Migdał Studio
architektoniczny kołacz
Zmianom w tej monumentalnej przestrzeni przyglądał się Okrąglak — zbudowany w 1934 roku kiosk na planie koła, który przez lata mieścił przeróżne funkcje — był punktem informacji turystycznej, księgarnią, sklepem z tytoniem i kawiarnią. Wielokrotnie zmieniał też kolor. Dziś znowu ma nową funkcję i nowy kolor — w jasnej bryle (kolor wymagał konsultacji z konserwatorem) mieści się piekarnia z kawiarnią. Za projekt adaptacji obiektu do nowej funkcji odpowiedzialna była wrocławska pracownia CUDO.
Najważniejszą inspiracją była architektura modernistyczna oraz sam budynek Okrąglaka, który od dekad stanowi charakterystyczny punkt na mapie Wrocławia. Inspiracji szukaliśmy również w detalach modernizmu — (materiałach, formach). Miękkie linie, zaokrąglone kształty, szkło ornamentowe czy charakterystyczne wzory posadzek pozwoliły stworzyć wnętrze nawiązujące do historii miejsca, ale jednocześnie współczesne i spójne z identyfikacją marki Chleboteka
— tłumaczą swoją wizję projektanci.
Niewielkie i pozbawione narożników wnętrze było nie lada wyzwaniem dla architektów — jak na 25 metrach kwadratowych zmieścić pełnowartościowy lokal z przestrzenią sprzedażową, zapleczem technicznym, magazynem i miejscem przygotowania kawy? Centralnym elementem wnętrza stała się duża lada z dostępnymi wypiekami. Regały na pieczywo i pozostały asortyment umieszczono wzdłuż ścian, a wszystkie meble kreślone były po łuku. We wnętrzu znalazły się też wysokie stoliki z hokerami.
centralnym elementem wnętrza jest duża lada z dostępnymi wypiekami
fot.: Migdał Studio
Cały projekt został podporządkowany geometrii budynku. Zaokrąglone kształty pojawiają się zarówno w ladzie, suficie, detalach meblowych, jak i elementach elewacji. Interesującym rozwiązaniem jest także sufit o okrągłej formie, który pozwolił ukryć instalacje techniczne i klimatyzację, jednocześnie podkreślając charakter wnętrza. Nad ladą zaprojektowano zawieszoną konstrukcję ekspozycyjną na pieczywo, która pełni jednocześnie funkcję praktyczną i dekoracyjną. Dużą uwagę poświęcono również oświetleniu. Zastosowano ciepłą temperaturę światła, która podkreśla kolor i fakturę wypieków, budując przyjazną atmosferę wnętrza.
wszystkie meble kreślone były po łuku
fot.: Migdał Studio
Dobierając paletę materiałów, projektaci czerpali z modernizmu. We wnętrzu zastosowano gorseciki warszawskie, charakterystyczne płytki ceramiczne o wklęsłych i wypukłych krawędziach, wracające do mody dekoracyne czeczoty, szkło ornamentowe i stalowe detale. Lokal śmiało wychodzi też na zewnątrz:
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów projektu jest ławka otaczająca niemal cały obwód budynku. Dzięki niej niewielki lokal zyskuje dodatkową przestrzeń użytkową, a sam Okrąglak staje się jeszcze bardziej otwarty na życie miasta
— dodają architekci.
architekci otoczyli bryłę na planie koła zewnętrzną ławką dla gości
fot.: Migdał Studio
małe, a cieszy
W pobliżu Okrąglaka, na Fosie Miejskiej, zlokalizowana jest inna kawiarnia — Cafe Berg — projektu wspomnianego już Maksa Berga (pierwotnie w modernistycznym budynku mieściły się stacja redukcji gazu i pijalnia mleka). Kilka dni temu pisaliśmy z kolei o innym niewielkim lokalu „w przejściu” — Weta cafe — zlokalizowanym w modernistycznej bramie prowadzącej na teren klinik weterynaryjnych projektu Krystyny i Mariana Barskich z zespołem. Każdy z tych trzech obiektów — owoc pracy czołowych wrocławskich architektów przedwojennego i powojennego modernizmu — mimo niewielkiej skali (a może właśnie dzięki niej?) wpisany jest w miejską tkankę i świadomość mieszkańców. Cieszy więc, że zyskują nowe funkcje i nowe życie.












































