okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Niesymetryczny bliźniak, czyli koniec z przeciętnością!

Dobrawa Bies
16 grudnia '20
Dane techniczne
Nazwa: Niesymetryczny bliźniak
Typ: dom jednorodzinny w zabudowie bliźniaczej
Inwestor: prywatny
Lokalizacja: Polska, województwo śląskie
Pracownia: Praktyka Architektury
Architekci: Anna Grabska, Adam Koniewicz
Konstrukcja: TG Projekt Tomasz Gasiak/Pracownia Konstrukcyjna Piotr Sage
Powierzchnia użytkowa: 100 m²
Wizualizacje: epizode-studio.com

Kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

 

2018-2019
2019 -

Kilka lat temu niewielki dom znajdujący się w województwie śląskim stał się własnością małej rodziny. Kiedy liczba mieszkańców się powiększyła, w budynku o powierzchni czterdziestu metrów kwadratowych zaczęło brakować dodatkowego miejsca — wtedy właściciele zgłosili się o pomoc do architektów z pracowni Praktyka Architektury.

W granicy działki połączone są dwa budynki — jeden parterowy, drugi tradycyjny, dwukondygnacyjny z dachem dwuspadowym. Parterowy dom z pozwoleniem na nadbudowę został kupiony przez rodzinę inwestorów. Jednak różne perypetie sprawiły, że dom w tej formie nie „urósł”. W końcu brak miejsca sprawił, że zaistniała potrzeba większej przestrzeni. Inwestorzy zgłosili się do pracowni Praktyka Architektury, jasno określając potrzeby, swoje oczekiwania względem nowego budynku oraz delikatnie sugerując granicę pomiędzy wyobraźnią architektów a możliwościami finansowymi.

Projekt
niesymetrycznego bliźniaka

w granicy działki połączone są dwa budynki

wiz.: epizode-studio.com © Praktyka Architektury

Jak o projekcie mówią architekci:

Jedno było dla nas wszystkich jasne. Koniec z przeciętnością. Mimo wielu kompromisów, jakie wynikały z lokalizacji, sąsiedniej zabudowy, możliwości wykorzystania stron świata i obostrzeń MPZP, postanowiliśmy maksymalnie wykorzystać powstałą przestrzeń i spróbować ubrać ją w „coś innego” — jednoznacznie odcinającego się od zabudowy sąsiedniej. Bardzo nas ucieszyło, gdy okazało się, że klienci również tak jak my cenią sobie indywidualizm i są zmęczeni wszechobecną nijaką architekturą podmiejskich osiedli. Kolejnym krokiem, co zawsze sobie cenimy w zabudowie znajdującej się w granicy, były konsultacje z sąsiadem odnośnie naszego pomysłu. Nie jest to może wymagane prawnie, jednak mamy naturalną skłonność do dyskutowania na temat architektury i czerpiemy z tego wielką przyjemność, nawet kiedy trzeba rozmawiać o nieprostych rozwiązaniach i spotykamy się z niechęcią ze strony sąsiadów. Jednak rozmowa – szczególnie ta, która jest nienachalna i pozbawiona dogmatów, prosty szkic, czasem model 3D często potrafi zjednać najtwardsze serce. A głównie, w naszym mniemaniu, cała frajda polega na tym, aby żadna z osób, na którą bezpośrednio oddziałowuje nasza praca nie pozostała wyłączona z tego skomplikowanego procesu, jakim jest projektowanie. O architekturze zawsze warto rozmawiać, nawet jeśli oponent ma zupełnie inne zdanie.

Elewacje stan
istniejący

© Praktyka Architektury

Poprzez nadbudowę, przebudowę i rozbudowę istniejącego domu udało się uzyskać nietypową bryłę budynku i funkcjonalne wnętrze mieszczące na piętrze trzy sypialnie i łazienkę. Dzięki rozbudowie i kosmetycznym zmianom polegającym na wyburzeniu lub przesunięciu istniejących ścian parter budynku stał się bardziej przestrzenny, a funkcjonalność nabrała nowego kształtu.

Zawsze gdy projektujemy, zwracamy uwagę na to, co chcielibyśmy osiągnąć razem z klientem. W naszej pracy chodzi o balans. O nieszablonowe rozwiązania, jakie możemy zaproponować, aby dorzucić swoją cegiełkę w nadawaniu powagi architekturze — w świecie gdzie typowe rozwiązania są powszechnie uznawane za spełniające wszelkie oczekiwania — i jednocześnie zmuszając ludzi do przemyśleń na temat estetyki. A ten projekt dał nam wielkie pole do popisu. — dodają architekci z pracowni Praktyka Architektury.

Niesymetryczny
bliźniak od stron ogrodu

elewacja to połączenie drewna i koloru off-white

wiz.: epizode-studio.com © Praktyka Architektury

Dobrawa Bies: Z czego wynika kształt budynku, jakie były inspiracje i założenia projektowe?

Praktyka Architektury: Bryła budynku niewątpliwie wynika z uwarunkowań działki, istniejącej zabudowy sąsiedniej oraz założeń inwestora. Na działce znajdował się parterowy budynek mieszkalny. Nie wyróżniał się niczym szczególnym prócz tego, że stał w granicy z budynkiem o dwa razy większych gabarytach. Można powiedzieć, że został wciśnięty pomiędzy zdecydowanie większe budynki, które pod względem estetyki nie przodowały w sąsiedniej zabudowie. Podczas pracy nad tym konkretnym tematem musieliśmy mieć na uwadze wytyczne prawa lokalnego, to, że działka posiada ledwie jedenaście metrów szerokości i że z obu stron mamy budynki mieszkalne, które będą definiować sposób „wmontowania” nowej architektury w istniejące środowisko.
Inspiruje nas zawsze otoczenie, w którym przychodzi nam projektować. Czasem, próbujemy wpisać nasz projekt w kontekst miejsca. Innym razem, tak jak tu, sąsiednia zabudowa nie przejawia walorów, które mogłyby nas zauroczyć. Wtedy próbujemy stworzyć nowy kontekst, nie bojąc się, że nie ma zbyt wiele wspólnego z okoliczną zabudową. Architektura, którą chcielibyśmy tworzyć, powinna opowiadać własną historię. Czasem poprzez nawiązanie i połączenie a czasem zupełnie odwrotnie — poprzez negację otoczenia i tego co sobą reprezentuje. W tym szczególnym przypadku inwestorzy okazali się zauroczeni prostotą, jaką można uzyskać za pomocą nowoczesnej architektury. Poprosili o prostą bryłę, z płaskim dachem wiedząc, że nie będzie to współgrało z sąsiednim budynkiem w granicy działki ani nawet z budynkiem sąsiednim po drugiej stronie ich terenu. Założenia były od samego początku jasne i klarowne. Dom ma być niewielki, wykorzystywać istniejący parter jako podstawę i ma być zdecydowanie nowoczesny w swojej bryle i funkcji. Na bazie tych kilku prostych założeń rozpoczęliśmy pracę nad projektem.

Niesymetryczny
bliźniak sytuacja    Rzut parteru budynku

wyzwaniem projektowym była m.in. szerokość działki

© Praktyka Architektury

Dobrawa: Budowa bliźniaka to niewątpliwie wyzwanie projektowe, z czym jeszcze musieli się Państwo zmierzyć, projektując budynek?

Praktyka Architektury: Na pewno z szerokością działki. Jedenaście metrów szerokości nie daje zbyt wielkiego pola manewru. Nie ukrywamy, że wymóg tego, aby podstawą budynku stał się istniejący dom, również weryfikował pewne założenia. Kolejny element to założenie inwestora by dom nie przekraczał stu metrów kwadratowych, a jednocześnie zapewniał wszystkim członkom rodziny podstawowy komfort i w razie potrzeby odrobinę intymności. Projektowanie, a potem budowanie domu w granicy gdzie na działce sąsiedniej stoi już budynek, to zawsze wyzwanie. Już na etapie projektowym trzeba przewidzieć utrudnienia oraz założyć pewne scenariusze, które wyeliminują możliwie jak najwięcej kłopotów na etapie realizacji.
Projektując obiekty, zawsze zwracamy uwagę na strony świata oraz możliwości komfortowego użytkowania budynku, przy użyciu minimalnego wkładu nowoczesnej techniki do regulowania środowiska wewnątrz budynku. Dlatego też dużym wyzwaniem, przy założeniu maksymalnego wykorzystania przestrzeni piętra w stosunku do obostrzeń, jakie dyktowała nam działka i sąsiednia zabudowa, było zaprojektowanie budynku z uwzględnieniem przewietrzania — mieliśmy do dyspozycji tylko dwie elewacje, w których była możliwość umieszczenia okien, nasłonecznienia, oraz zapewnienia naturalnej cyrkulacji powietrza. Nie da się ukryć, że projektowanie tego obiektu wiązało się z wieloma kompromisami, zwłaszcza ze strony architektonicznej, aby całość mogła „zagrać” w zadowalający sposób.

Projekt elewacji
budynku

architekci postawili na tradycyjne materiały

© Praktyka Architektury

Dobrawa: Jakie zastosowano materiały i jak ich dobór wpłynął na projekt?

Praktyka Architektury: Kolejnym założeniem inwestorów było mimo wszystko zracjonalizowanie kosztów budowy. Samo projektowanie w granicy działki wymaga zdecydowanie większego nakładu finansowego. Paradoksalnie istniejąca zabudowa wcale nie zmniejsza kosztów budowy, ponieważ poruszanie się w istniejącej tkance zawsze je generuje. Stąd też postawiliśmy na tradycyjne rozwiązania, najłatwiej dostępne oraz najbardziej rozpowszechnione, tak aby klient miał szeroki wachlarz wyboru materiałów oraz wykonawców. Jedyną „ekstrawagancją” to propozycja użycia drewna jako wykończenie części elewacji. Mając świadomość, że w Polsce nie jest szczególnie łatwo zdobyć dobrej jakości drewno elewacyjne w przystępnej cenie, postanowiliśmy wykorzystać ten materiał głównie tam, gdzie będzie chroniony przez wystające elementy piętra. Dzięki temu, drewno nie będzie tak intensywnie poddane warunkom atmosferycznym i jego żywotność znacznie się wydłuży. Takim rozwiązaniom sprzyja wydłużenie piętra ponad obrys parteru oraz zadaszenie nad balkonem. Ciepłe drewno zastosowane na parterze i wnękach dobrze kontrastuje ze złamanym kolorem bieli, który dominuje na piętrze bryły. Kolor off-white również został wybrany celowo. Wynika to z charakteru środowiska, w jakim będzie znajdował się obiekt. Powietrze śląskich miast jest od dawna tematem gorących dyskusji, a znajdujące się w nim zanieczyszczenia nie sprzyjają elewacjom budynków. Kolory bieli szybko tracą swój urok i estetycznie nie wytrzymują próby czasu. Kolory „brudnej” bieli takiej jak off-white zdecydowanie lepiej przechodzą proces „starzenia” i sprawiają, że materiał elewacji wytrzymuje znacznie dłużej.

Projekt bliźniaka
w województwie śląskim

piętro zostało wydłużone ponad obrys parteru

wiz.: epizode-studio.com © Praktyka Architektury

Dobrawa: Jakie wymogi postawił przed Państwem inwestor?

Praktyka Architektury: Oprócz wyżej wymienionych na pewno na uwagę zasługuje wymóg tego, aby parter budynku wciąż pełnił funkcję mieszkalną przez większą część budowy. Inwestorzy nie zamierzali opuszczać swojego domu w trakcie rozbudowy i nadbudowy budynku na dłuższe okresy. Było to dość nietypowe założenie, które zostało poruszone już na wstępnym etapie rozmów o projekcie. Stąd też minimalna ingerencja projektowa w parterze budynku. Już na początku prac projektowych uzgodniliśmy wspólnie z właścicielami, że ewentualne przyszłe zmiany parteru pojawią się dopiero jak budynek z zewnątrz i na piętrze będzie gotowy. Ciężko nam było na początku zaakceptować takie rozwiązanie, jednak po rozmowach z inwestorami doszliśmy do wniosku, że temat jest zbyt interesujący, żeby z tego powodu z niego rezygnować. Możemy tylko mieć nadzieję, że klienci po skończeniu inwestycji będą mieli takie same odczucia.

Dobrawa: Dziękuję za rozmowę!

 

 

 Dobrawa Bies

Głos został już oddany