Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Etyka zamiast bogactwa

28 grudnia '22

Rozmowa z numeru A&B 06|2022


Mieszkańcy Bronksu — jednej z najbiedniejszych dzielnic Nowego Jorku — borykają się z przeróżnymi codziennymi problemami, które mogą się wydawać pilniejsze niż polityka klimatyczna. A jednak Alexandria Ocasio-Cortez, która jest reprezentantką tego obszaru w amerykańskim Kongresie, twierdzi, że kierowanie uwagi na środowiskową niesprawiedliwość jest pierwszym krokiem nie tylko w kierunku ratowania planety, lecz także dostosowania gospodarki, aby lepiej służyła wszystkim, nie tylko bogatym.

Musimy się ratować. Kropka! Nie będzie przyszłości dla Bronxu, nie będzie możliwej do życia przyszłości dla pokoleń w żadnej części tego kraju ani na świecie, jeśli nie zajmiemy się problemem klimatu w trybie pilnym” — to słowa kongresmenki Alexandrii Ocasio-Cortez podczas wywiadu, którego udzieliła w stacji telewizyjnej MSNBC w 2019 roku. Zmiany klimatyczne to bliskie jej sprawy, ale punktem wyjścia jest ekonomia. AOC (takim skrótem swojego imienia i nazwisk posługuje się w mediach) znana jest z tego, że mówi wprost, jak rzeczywiście działa amerykańska gospodarka i z czego jest zbudowana. Uważa, że amerykańska ekonomia jest zbyt wirtualna i oparta na sektorze finansowym: zyski czerpie się z odsetek, z leasingu zamiast z produkcji i innowacji. I to jest bardzo widoczne w dużych miastach. To właśnie tam kwestie niesprawiedliwości społecznej czy nierówności w opiece medycznej są najbardziej drastyczne. W Ameryce funkcjonuje fałszywy pogląd, że trzeba postawić wszystkie problemy gospodarcze w jednej linii i zdecydować, na czym nam bardziej zależy. „Zdałam sobie sprawę — powiedziała Ocasio-Cortez w tym samym wywiadzie — że to nie są osobne problemy. Wszystkie są częścią tego samego zagadnienia. W przeszłości zmagaliśmy się z tego rodzaju stagnacją jako kraj podczas, powiedzmy, wielkiego kryzysu lub zimnej wojny. Historycznie rzecz biorąc, odpowiedzią było zmobilizowanie amerykańskiej gospodarki wokół wojny, ale pomyślałam sobie — nie musi tak być. Lepiej zmobilizować naszą gospodarkę wokół innej długofalowej idei: zadbać o edukację, opiekę medyczną, nierówności mieszkaniowe”. Innymi słowy, zmiana klimatu jest kwestią etyki.

To brzmi bardziej jak przemówienie filozoficzne niż polityczne, a jednak Nowy Zielony Ład (Green New Deal — tak nazywa swój program AOC), raz za razem jest wciągany w polityczny pojedynek między ruchem konserwatywnym a demokratami. Dzieje się tak, ponieważ zmiany klimatyczne kosztują znacznie więcej niż energia potrzebna do zmiany sposobu myślenia. „Radykalny socjalizm środowiskowy” — tak Zielony Nowy Ład nazwała telewizja FOX. Niektóre media wytykały AOC, że kilka lat temu pracowała jako barmanka. Dla mnie — autorki tego artykułu — bycie barmanem czy baristą jest idealnym punktem wyjścia do zostania aktywistą w przyszłości. Jedna mała kawiarnia to litry marnowanej wody, mleka i energii. Teraz pomnóżmy to przez miliony starbucksów i dunkin donutsów…

Jest jeszcze jeden cytat wart przywołania w tym miejscu. Pochodzi z wypowiedzi jednego z przedstawicieli Amerykańskiej Unii Konserwatywnej w 2019 roku na temat Green New Deal: „Chcą wam zabrać hamburgery. O tym marzył Stalin, ale nigdy tego nie osiągnął”. Przepychanki trwają w najlepsze, a poważna rozmowa o tym, jak zacząć realnie wprowadzać innowacje wewnątrz przemysłu spożywczego, rolniczego i mieszkaniowego, wciąż jest odkładana. Green New Deal dotyczy zmiany paradygmatów politycznych, ekonomicznych i społecznych.
Zielony Nowy Ład ma pięć głównych założeń: zerowa emisja netto, dobre, wysoko płatne miejsca pracy, infrastruktura i przemysł, czyste i zrównoważone środowisko, wreszcie — sprawiedliwość i równość. New Green Deal jest wyraźnym nawiązaniem do historycznego New Deal, który był serią programów i projektów ustanowionych podczas Wielkiego Kryzysu i wprowadzonych przez prezydenta Franklina D. Roosevelta. Miały one przywrócić Amerykanom dobrobyt. Kiedy Roosevelt objął urząd w 1933 roku, działał szybko, aby ustabilizować gospodarkę i zapewnić miejsca pracy i pomoc cierpiącym. Skutki dzisiejszego kryzysu mogą wyglądać inaczej, ale skala wydaje się taka sama.

AOC na bieżąco relacjonuje najnowsze informacje na temat realnych działań inspirowanych Green New Deal w ciągu ostatnich lat.

Spotkanie z nią odbyło się podczas prezentacji wygłoszonej 20 kwietnia 2022 roku w Town Hall w Astoria, Queens w Nowym Jorku.

Alexandria Ocasio-Cortez w sukni przygotowanej na MET Gala 2021, na której widniał napis „Tax the Rich”

Alexandria Ocasio-Cortez w sukni przygotowanej na MET Gala 2021, na której widniał napis „Tax the Rich”

© Instagram AOC

Ania Diduch: Zielony Nowy Ład ujrzał światło dzienne trzy lata temu. Jakie są najnowsze aktualizacje dotyczące jego wpływu na poziomie mikro i makro? Jaki jest postęp w skali krajowej i lokalnej?

Alexandria Ocasio-Cortez: Jesteśmy nieustannie bombardowani informacjami o kryzysie klimatycznym, ale nie chcę wpadać w apokaliptyczny nastrój. Tego rodzaju postawa zdecydowanie nie leży u podstaw tego, co proponujemy w ramach Zielonego Nowego Ładu. Właściwie jest odwrotnie: nie chcę mówić o pogrążaniu się w dystopii lub cynizmie, bo to po prostu zniechęca. Nie można opowiadać o zagadnieniach środowiskowych jakby to było coś, co się nam po prostu przydarzyło i nic nie możemy z tym zrobić. Oczywiście możemy, zawsze możemy podjąć działania, które pomogą zadbać o naszą przyszłość. Fakty są takie, że przewiduje się wzrost emisji gazów cieplarnianych. Nie tylko nie osiągamy wyznaczonych celów redukcji, nie spłaszczamy nawet krzywej. Prognoza globalnego ocieplenia mówi o 3,2 stopnia Celsjusza do 2100 roku, najwyższe szacunki nawet o 4 stopniach. Co te dane oznaczają? Wzrost o 4 stopnie Celsjusza oznacza, że ​​połowa masy lądowej Ziemi będzie niezdatna do zamieszkania. Tak się stanie, jeśli nie podejmiemy żadnych działań. Właśnie dlatego naszym obowiązkiem jest radykalna zmiana sposobu, w jaki nasza gospodarka jest zależna od paliw kopalnych i przejście na inne źródła energii. Dobrą wiadomością jest to, że tego rodzaju zmiany będą wymagały wielu działań, a to sprawi, że miliony ludzi będą pracować, dążąc do przejścia na gospodarkę o zerowej emisji. Jest to więc w istocie szansa nie tylko dla planety, ale i dla nas.

Ania: Co to konkretnie oznacza dla dzielnic Queens i Bronx, które reprezentujesz?

Alexandria: Obecnie Queens jest obszarem o największym ryzyku zalania, gdy podniesie się poziom mórz na Ziemi. Bronx i Brooklyn są położone wyżej. Mieliśmy okazję przekonać się — na dużo mniejszą skalę — o tym podczas zeszłorocznego huraganu Ida. Zabezpieczenie przed zmianami klimatycznymi będzie wymagało wielu inwestycji w infrastrukturę, zaprojektowania odporności systemu metra, zmian w naszych mieszkaniach, żeby na przykład poziomy piwnic stały się bezpieczniejsze. Jestem polityczką na szczeblu federalnym, a kwestie, które wyliczam, są bardziej zorientowane na politykę miejską. Żeby miasta mogły sprawnie wdrażać pewne rozwiązania, potrzebna jest jednak odgórna legislacyjna zmiana, na przykład w postaci legalizacji mieszkań w piwnicach, aby były bezpieczniejsze i nadające się do zamieszkania. Nasza społeczność straciła dwanaście osób z powodu huraganu Ida: członków rodziny, w tym dzieci, które zostały uwięzione w mieszkaniach zorganizowanych w źle zaprojektowanych piwnicach. Czuję, że jednym z moich zadań jest sprawienie, by system legislacyjny przestał zaprzeczać tego rodzaju rzeczywistości, zaakceptował ją, a następnie poprawił. W przypadku Bronxu dzielnica ma głęboką tradycję niesprawiedliwości klimatycznej i to widać w… naszych płucach. Mamy tu najwięcej przypadków astmy w całych Stanach Zjednoczonych. To przyczynia się do czterdziestu trzech zgonów rocznie. Powodem jest droga ekspresowa, która przecina ten obszar. Ten rodzaj industrializacji jest charakterystyczny dla biedniejszych dzielnic, dzieci dorastają tu z ciężarówkami z silnikiem Diesla pod nosem. Ten problem ciągnie się niestety od czasu, kiedy Robert Moses postanowił przeciąć Bronx dużą arterią.

Ania: I mimo to działania przeciw zmianom klimatycznym wciąż powinno się postrzegać w kategoriach szans, a nie serii porażek, które doprowadziły nas do tego punktu.

Alexandria: Po wprowadzeniu Zielonego Nowego Ładu w 2019 roku jednym z naszych głównych celów było zgłoszenie go do protokołu w Kongresie, aby poszczególne stany mogły się z nim zapoznać i dostosować do lokalnych warunków. W ciągu dwóch lat zanotowaliśmy co najmniej dziesięć inicjatyw miejskich czerpiących z założeń Zielonego Nowego Ładu. Mam na myśli miasta takie jak Los Angeles, Pittsburgh, Nowy Meksyk i oczywiście Nowy Jork. W 2019 roku brałam też udział w konferencji znanej jako C40, która była zgromadzeniem burmistrzów miast z całego świata. Udało nam się nakłonić niektórych urzędników, aby zobowiązali się do „stylu życia” inspirowanego Zielonym Nowym Ładem. Na całym świecie co najmniej dziewięćdziesiąt cztery miasta podejmują działania zorientowane na cele Zielonego Nowego Ładu. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że pierwsze kroki stawialiśmy w trakcie administracji Trumpa — działania miejskie mogą być skuteczne niezależnie od narodowego zabarwienia politycznego ludzi takich jak Trump czy Putin. A co ważniejsze, tak naprawdę nie chodzi o niczyje przekonania polityczne. Ludzie po obu stronach, demokraci i republikanie, mogą powiedzieć, że działania związane ze zmianą klimatu są niemożliwe do zrealizowania. Ja mówię wtedy: patrzcie, jak pracujemy i jakie mamy rezultaty!

Głos został już oddany

Materiał w architekturze — trendy 2024
LS Dark — żaluzje zaciemniające
INSPIRACJE