okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Że co? – ZETO!

08 grudnia '20

Że co? ZETO!

Takie chwytliwe hasło mogłoby pojawić się naprzeciwko budynku Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej ZETO we Wrocławiu. Zwróciłoby uwagę przechodniów na znakomity obiekt, zaprojektowany i wybudowany w latach 60. ubiegłego wieku „w stylistyce modernistycznej, z abstrakcyjnym detalem” jak napisano we wkładce do karty ewidencyjnej zabytków architektury i budownictwa. Hasła (autorstwa Kaliny Zatorskiej, wrocławskiej pasjonatki projektowania młodego pokolenia) na ulicy nie będzie, ale zaistniało już w wirtualnej przestrzeni publicznej i zostało włączone do dyskusji na temat dalszych, niepewnych losów wyjątkowego budynku.

budynek znajduje się przy ulicy Ofiar Oświęcimskich we Wrocławiubudynek znajduje się przy ulicy Ofiar Oświęcimskich we Wrocławiubudynek znajduje się przy ulicy Ofiar Oświęcimskich we Wrocławiu

budynek znajduje się przy ulicy Ofiar Oświęcimskich we Wrocławiu

fot.: Kalina Zatorska

ZETO zostało zaprojektowane w 1965 roku przez Annę i Jerzego Tarnawskich, znany i uznany wrocławski architektoniczny duet małżeński. Był to pierwszy ewidentnie i jawnie nowy obiekt wybudowany (1967–1969) w ścisłym centrum miasta, w bliskim sąsiedztwie wrocławskiego rynku. Jawnie, bo wiele kamienic stojących dookoła też było nowych, ale udających stare, odbudowanych według niemieckich przedwojennych planów lub jeszcze dużo wcześniejszych wzorców. W takim otoczeniu ZETO stało się więc symbolem nowoczesności i nowej myśli technicznej, która wtargnęła w zburzoną przez działania wojenne tkankę starego miasta.

Jak napisała dr Agata Gabiś w Leksykonie Architektury Wrocławia: we wrocławskiej siedzibie ZETO znajdowały się pierwsze polskie elektroniczne maszyny cyfrowe, umieszczone na parterze, widoczne przez duże przeszklenia na zewnątrz.

budynek miał przyciągać wrocławian nową technologią i usługamibudynek miał przyciągać wrocławian nową technologią i usługamibudynek miał przyciągać wrocławian nową technologią i usługami

budynek miał przyciągać wrocławian nową technologią i usługami

fot.: Kalina Zatorska

Uzupełnienie tego opisu przeczytać można we wspomnianej już wkładce do karty ewidencyjnej zabytków architektury i budownictwa:

Nowy obiekt miał mieć nowoczesny i reprezentacyjny charakter — specjalnie zaprojektowane pomieszczenia na parterze przeznaczono dla elektronicznych maszyn cyfrowych (czyli prototypów pierwszych polskich komputerów). Budynek miał przyciągać wrocławian nie tylko nową technologią, ale i usługami — na I piętrze umieszczono bar z tarasem.

Była to więc ideowa awangarda, demonstracja nowych, cyfrowych urządzeń i manifest wielkości człowieka tworzącego z sukcesem, również w PRLu, Sztuczną Inteligencję. Takiej funkcji towarzyszyła prosta, ale wyrafinowana w detalu architektura. Według niektórych koneserów: architektów i historyków sztuki — ponadczasowa, według części laików — niegodna przetrwania.

dzisiaj budynek ZETO jest bardzo zniszczony i wymaga remontudzisiaj budynek ZETO jest bardzo zniszczony i wymaga remontudzisiaj budynek ZETO jest bardzo zniszczony i wymaga remontu

dzisiaj budynek ZETO jest bardzo zniszczony i wymaga remontu

fot.: Kalina Zatorska

Dzisiaj ZETO jest bardzo zniszczone, wymaga remontu i przywrócenia świetności stanu pierwotnego. Za tym, by obiekt ratować, przemawia jakość architektury i jego niezwykła historia. Niestety obiekt już dawno popadł w niełaski mieszkańców Wrocławia. „Powinien zostać wyburzony z powodów urbanistycznych”, „wyburzyć… ZETO straszy”, „totalny brak szacunku dla historycznej zabudowy Starego Miasta”, „do zadokumentowania i usunięcia” — takie słowa piszą na forach społecznościowych obywatele. Wśród lawiny obelg pod adresem budynku przeczytać można nieliczne głosy sympatii i apele o ratunek. Niezbyt jasne są też plany obecnego właściciela obiektu, firmy ZETO, wiadomo jedynie, że na wymagany zakres prac remontowych brak funduszy.

budynek Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej ZETO we Wrocławiubudynek Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej ZETO we Wrocławiubudynek Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej ZETO we Wrocławiu

budynek Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej ZETO we Wrocławiu

fot.: Kalina Zatorska

Jakby na przekór niechęci mieszkańców miasta do ZETO, powstała na temat obiektu znakomita praca magisterska, a potem książka autorstwa Adama Pacholaka, młodego historyka sztuki, absolwenta Uniwersytetu Wrocławskiego. Praca pt. „Elektronowy mózg miasta. Idea nowoczesnego Wrocławia i jeden z przykładów jej realizacji — ZETO przy ul. Ofiar Oświęcimskich autorstwa Anny i Jerzego Tarnawskich” napisana pod kierunkiem prof. Agnieszki Zabłockiej‑Kos zdobyła w 2019 roku drugą nagrodę w konkursie im. Mieczysława F. Rakowskiego, organizowanym przez tygodnik Polityka na najlepszą pracę magisterską poświęconą czasom PRL.

W uzasadnieniu przyznania nagrody jury napisało, że rozprawa ta

na wybranym przykładzie modernistycznej architektury pokazuje nie tylko jej historyczny walor na tle ogólnopolskim i europejskim, ale także jej miejsce w powojennym Wrocławiu, czy szerzej — na Ziemiach Odzyskanych.

Zarówno sukces magisterium, jak i wydana w tym roku na jego podstawie książka „Elektroniczny mózg miasta. Idea nowoczesnego Wrocławia a budynek ZETO”, świadczyć mogą o słuszności idei ratowania tytuło‑wego budynku przed całkowitym zniszczeniem, niekontrolowaną modernizacją‑dewastacją lub rozbiórką.

Burza na ten temat przetacza się nad miastem, ale w jej mrocznej atmosferze dwa fakty napawają optymizmem: po pierwsze wrocławski oddział SARP zamierza wystąpić o wpisanie ZETO do rejestru zabytków i po drugie osobami zaangażowanymi w społeczne poparcie dla budowli są ludzie młodzi. Jak Adam Pacholak, Kalina Zatorska, czy młodzież z Towarzystwa Upiększana Miasta Wrocławia oni nie kojarzą, jak ich rodzice czy dziadkowie, dobrej powojennej wrocławskiej architektury z PRL-owskim reżimem socjalistycznym i potrafią obiektywnie ocenić wartość wybudowanych w tym okresie budynków. Oni chcą głośno mówić: że co? — ZETO!

Beata Stobiecka

Głos został już oddany