okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Wielki skutek małych zmian. Zieleń zamiast betonu na Francuskiej

Kacper Kępiński
24 grudnia '20

Warszawska ulica Francuska na Saskiej Kępie zmienia swoje oblicze za przyczyną niewielkich ingerencji. Deszczowe ogrody zastępują niepotrzebne, utwardzone przestrzenie, oddając miejsce zieleni i ograniczając skutki ulewnych opadów. To jedno z kilku miejsc, w których Zarząd Dróg Miejskich prowadzi tego typu działania, polegające głównie na naprawie własnych błędów (i błędów projektantów) sprzed kilku(nastu) lat.

Ogród deszczowy przy ul. Francuskiej w Warszawie / fot. ZDM

Ogród deszczowy przy ul. Francuskiej w Warszawie

fot. ZDM

Mały lifting, wielkie zmiany

Wprowadzane zmiany w przestrzeni warszawskich ulic polegają na niewielkich korektach ich przebiegu, zmianie łuków, czy usuwaniu zbędnych płyt chodnikowych z miejsc, w których nie korzystają z nich piesi. W ten sposób uzyskiwana jest dodatkowa przestrzeń dla zieleni, która znacząco podnosi estetykę ulicznej przestrzeni. Te zmiany to także pokłosie uchwalenia warszawskiej „Strategii adaptacji do zmian klimatu”. Dokument przygotowany przez stołeczny ratusz wprowadza rekomendację zwiększania na ulicach powierzchni biologicznie czynnej. Dotyczy to zarówno projektowanych, jak i już istniejących dróg. Przy ulicy Francuskiej ZDM łącznie nasadził niemal dziewięć tysięcy różnych gatunków krzewów. Usunięto także ponad tysiąc metrów kwadratowych niepotrzebnej, betonowej nawierzchni.

Porównanie stanu przeszłego i obecnego fot. ZDM Porównanie stanu przeszłego i obecnego fot. ZDM Porównanie stanu przeszłego i obecnego fot. ZDM

Porównanie stanu przeszłego i obecnego

fot. ZDM

Nie tylko estetyka

Wraz ze zmianą sposobu użytkowania przestrzeni ulicznych zmienia się nie tylko jej wygląd. Uporządkowane zostaje dzikie parkowanie, ulice stają się przyjemniejsze do przebywania w ich przestrzeni, ale co najważniejsze miasto zyskuje dodatkowe, rozproszone powierzchnie zieleni. Lokalne zalania i podtopienia to istotne utrapienie mieszkańców wielu polskich miast, z którymi zmagać muszą się w trakcie gwałtownych burz i ulew. Często są one pokłosiem źle projektowanych ulic, których przestrzeń podporządkowana wygodzie kierowców samochodów nie pozostawiała miejsca na obszary zielone. Wraz z usuwaniem zbędnych przestrzeni betonowych Warszawa zyskuje obszary będące w stanie absorbować nadmiar wody. Są to w szczególności specjalnie do tego celu projektowane ogrody deszczowe. Ogrody te zapewnią odwodnienie jezdni i retencję wody opadowej. Składają się z kilku warstw żwiru i piasku, umożliwiającego wsiąkanie wody w grunt – jej nadmiar po napełnieniu się ogrodu będzie odprowadzany do kanalizacji. Ich sprawne funkcjonowanie umożliwia także specjalnie dobrana zieleń – bodziszek błotny, mięta wodna, irysy, krwawnica, pięciornik błotny, kosaciec żółty i sito rozpierzchłe. 

Porównanie stanu przeszłego i obecnego fot. ZDM Porównanie stanu przeszłego i obecnego fot. ZDM Porównanie stanu przeszłego i obecnego fot. ZDM

Porównanie stanu przeszłego i obecnego

fot. ZDM

Strategia adaptacji do zmian klimatu

Wprowadzane zmiany dotyczą ulicy, która ostatni duży remont przeszła w 2010 roku. W 2020 roku takich prac wykonano jednak więcej, między innymi na ulicach Ludnej i Górczewskiej. Zieleń zyskały narożniki skrzyżowań w kilku punktach miasta, w tym na przebudowywanej al. Jana Pwała II. Te i inne wdrażane w mieście zmiany mają realizować cele przyjętej strategii do roku 2030. 

Widzimy, co się dzieje w Polsce i w Europie. Mamy anomalie pogodowe: niesamowite upały, powodzie, wichury, pojawia się nawet zagrożenie dostaw prądu do największych miast. Trzeba temu przeciwdziałać. Warszawa staje do walki ze zmianami klimatu. Pierwszy krok to Warszawski Plan dla Klimatu.

Rafał Trzaskowski

Działania miasta oparte mają być na czterech filarach. By złagodzić zmiany klimatu potrzebne będą inwestycje w zieleń i zbiorniki magazynujące wodę, odnawialne źródła energii, ekologiczny transport publiczny oraz redukcję emisji dwutlenku węgla. Miejskie budynki mają być wyposażane w panele fotowoltaiczne oraz w zielone dachy, bogate w krzewy i pnącza.

Kacper Kępiński

Głos został już oddany