Konkurs „Najlepszy Dyplom ARCHITEKTURA”
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Sztuka w codzienności. Nadchodzi 2. edycja Festiwalu Murali w Poznaniu

Ola Kloc
17 lipca '26

Choć w wykształcenia są architektami, zawodowo postawili na „miękkie” działania w przestrzeni — od lat zajmują się tworzeniem wielkoformatowych malowideł ściennych, prowadząc dialog z miejskim otoczeniem. Rok temu wystartowali w Poznaniu z Festiwalem Murali, zamieniając miasto w otwartą galerię sztuki. O tym, jak zapowiada się tegoroczna edycja, rozmawiamy z Karolem Dadonem i Janem Jakubowskim.

plakat wydarzenia

 
Ola Kloc
: Mam wrażenie, że murale są jak miejskie tatuaże, malarskie ślady wydarzeń, zmian, dodatkiem do przestrzeni. Jaką Waszym zdaniem funkcję pełnią murale w miejskich przestrzeniach?

Karol Dadon: Myślę, że ta analogia jest trafna. Murale są tatuażami na miejskiej tkance, czymś trwałym, co nadaje charakter, podkreśla tożsamość danego miejsca, jego wizualny efekt. Bardzo emocjonalnie oddziałują też na ludzi.

Jan Jakubowski: W mieszkaniu czy w domu zawieszamy na ścianach grafiki, obrazy, ustawiamy rośliny, aby dana przestrzeń w jak największym stopniu nam odpowiadała, abyśmy mogli się z nią utożsamiać. Miasto jest jak nasze wielkie wspólne mieszkanie, wspólny dom, każdy ma więc prawo decydować o tym, co może w nim powstać, stąd też częste dyskusje dotyczące murali.

Murale przy ulicy abpa Walentego Dymka 220 i 222 w Poznaniu       tworzenie muralu przy ulicy abpa Walentego Dymka w Poznaniu

Murale przy ulicy abpa Walentego Dymka 220 i 222 w Poznaniu

© archiwum organizatorów

 
Ola Kloc
: Jakiś czas temu we Wrocławiu przy okazji konkursu na nowy mural na Nadodrzu wybuchła spora dyskusja publiczna — mieszkańcy chcieli, aby ścianę nadal zdobiła praca, która powstała w tym miejscu ponad 13 lat temu, w efekcie odnowiono istniejący mural, a nowa, konkursowa propozycja nie dostała szansy zaistnienia w tej przestrzeni. Dlaczego Waszym zdaniem murale wywołują tak gorącą dyskusję publiczną?

Jan Jakubowski: W przestrzeni miejskiej traktujemy murale podobnie jak zabytki, chcemy zachowywać historię, wartości, wspomnienia. Chcemy też odnawiać miejsca, które są charakterystyczne dla miasta. I tak się wydarzyło właśnie w tym przypadku.

© Wrocławski Instytut Kultury

Karol Dadon: Ten przykład pokazuje, jak murale stają się ważną częścią tego naszego wspólnego domu, nadają charakter danemu miejscu, wzmacniają tożsamość lokalnej społeczności i jak dużo emocji się z nimi się wiąże.

Jan Jakubowski: Żyjemy w czasach, w których rzeczy używane przez rok czy kilka lat chcemy wymieniać na nowe, a warto je po prostu naprawić, odnowić. Uważam, że przykład tego muralu wpisuje się w tego typu podejście do życia.

 
Ola Kloc: Murale powstają często w ważnych miejskich przestrzeniach, jak wyglądają Wasze negocjacje z instytucjami i urzędami?

Jan Jakubowski: Rozmawiając z różnymi instytucjami, dostaliśmy potwierdzenie, że jesteśmy muralistami, ale też urbanistami. Choć działamy na płaskich przestrzeniach, tworzymy wielkoformatowe obrazy, które nie działają tylko w jednej płaszczyźnie, ale oddziałują na całą przestrzeń, która koresponduje z danym miejscem i tworzy jego charakter. Mural staje się pewnego rodzaju pineską dla mieszkańców.

Karol Dadon: Wartością muralu w danym miejscu jest to, jaki dialog prowadzi z otaczającą architekturą, historią danego miejsca i lokalną społecznością. Te wszystkie elementy na siebie oddziałują i wpływają na wartość, jaką wnosi malowidło.

tworzenie muralu przy ulicy Kantaka 8 w Poznaniu       Mural przy ulicy Kantaka 8 w Poznaniu

Mural przy ulicy Kantaka 8 w Poznaniu

© archiwum organizatorów

 
Ola Kloc: Murale często powstają na ślepych elewacjach starszych budynków, czy zdarzało Wam się pracować na obiektach zupełnie nowych? Czy architekci są otwarci na takie ingerencje?

Jan Jakubowski: W zeszłym roku jako Artystyczne Murale wykonaliśmy mural w Łodzi, w nowo powstałym budynku mieszkalnym. Balkony skierowane były do wnętrza działki z widokiem na ogromną ścianę o powierzchni 550 metrów kwadratowych. Naszym zadaniem było zaprojektowanie i wykonie muralu, na który mieszkańcy będą codziennie patrzeć i który nie będzie ich męczyć. Przed wykonaniem takiego projektu konieczne są dogłębne analizy, przemyślenie, co zapewni mieszkańcom najprzyjemniejszy odbiór. Stworzenie czegoś, co z jednej strony będzie widoczne, a z drugiej nie będzie dominowało danej przestrzeni.

Karol Dadon: Jeśli chodzi o nowe budynki, murale częściej powstają we wnętrzach. Myślę, że ma to związek z tym, że na pierwszym miejscu jest sam budynek i to, jak on będzie oddziaływał na przestrzeń. Dopiero później pojawiają się rozwinięcia poszczególnych wątków. Murale pojawiają się na ostatnim etapie, mają za zadanie „upiększyć” przestrzeń.

Mural przy ulicy abpa Walentego Dymka 220 w Poznaniu

Mural przy ulicy abpa Walentego Dymka 220 w Poznaniu

© archiwum organizatorów

Jan Jakubowski: Studiowałem architekturę na Politechnice Poznańskiej, na studiach brakowało połączenia myślenia projektowego z podejściem malarskim. Skupialiśmy się głównie na materiałach i przestrzeni, którą projektujemy, myślę jednak, że dodanie do tego odpowiednich kolorów, kształtów, malarskich elementów może być bardzo ciekawym i dobrze działającym rozwiązaniem.

Karol Dadon: Mural często jest traktowany jako pomalowana ściana, obrazek, warto jednak pomyśleć o nim jako o elemencie większej całości lub przewijającym się przez cały budynek motywie, który nadaje mu jakiś charakter.

 
Ola Kloc
: Niedawno w Krakowie rozstrzygnięto konkurs na mural na Dębnikach, pojawiły się głosy zarzucające autorowi zwycięskiej pracy korzystanie z AI — jak to narzędzie wpływa na powstające murale? Czy niesie jakieś zagrożenia dla tego typu sztuki?

Karol Dadon: Każde nowe narzędzie to wypłynięcie na nieznane wody. Z jednej strony niesie za sobą dużo niebezpieczeństw, a z drugiej jest po prostu kolejnym narzędziem.

Jan Jakubowski: Dzisiaj każdy z nas może odpalić czata czy jakiś inny program do generowania grafiki, wpisać kilka haseł i zaprojektować cokolwiek chce. Tę granicę świadomego projektowania, z wykorzystaniem na przykład promptów czy własnych szkiców, określa jednak każdy artysta indywidualnie. Musi jednak mieć świadomość, że wykorzystanie AI może zostać zauważone przez odbiorców. Zbyt duże korzystanie ze sztucznej inteligencji odbiera twórczości autentyczność i indywidualność, przestaje być czymś, co wypływa z wyobraźni artysty i warsztatu, nad którym pracował latami. Wielokrotnie rozmawiając z rozmaitymi artystami, słyszałem, że wyłączają na przykład Instagram w obawie, że widząc coś, co dobrze się sprzedaje, podświadomie będą się tym inspirowali. Jestem za tym, żeby prawdziwą sztukę tworzyć, ufając sobie, twórcy. A jeśli twórca w swoim procesie projektowym będzie korzystać z AI, można to traktować jako jedno z wielu dostępnych narzędzi.

Karol Dadon: Wszystkie narzędzia w historii powodowały dyskusje, czy to aparat fotograficzny, czy programy typu Photoshop — na początku wywoływały duże kontrowersje. Z czasem stawały się jednak kolejnymi narzędziami. Myślę więc, że musimy uważać, być ostrożni, ale jednocześnie nie zamykać się zupełnie na tę technologię, ustosunkować się do niej, bo jest już częścią naszego świata.

Jan Jakubowski: Temat murali jest pod tym względem szczególnie delikatny i ważny. W przypadku obrazów czy designerskich mebli ludzie mogą wybrać, czy chcą je mieć w swoim domu, czy nie. W przypadku murali w pewnym sensie przymuszamy odbiorców do spotkania z danym dziełem. Powinny więc być otoczone szczególną wrażliwością, a twórcy, jeśli wspomagają się sztuczną inteligencją, powinni robić to świadomie, bo korzystanie z tych narzędzi wiąże się z ryzykiem utraty autentyczności, głębszej wartości, na której nam zależy. Murale są twórczością na pograniczu rzemiosła i sztuki, łączą światy związane z autentycznością, z doświadczeniem, z latami pracy.

mural przy ulicy Krzywej 4 w Poznaniu       Festiwal Murali 2025

mural przy ulicy Krzywej 4 w Poznaniu; Festiwal Murali 2025

© archiwum organizatorów

 
Ola Kloc
: To druga edycja festiwalu. Czym będzie się różnić od poprzedniej?

Karol Dadon: W tym roku dużo bardziej skupiamy się na działaniach bezpośrednio angażujących lokalną społeczność. Ważnym elementem tegorocznej edycji będzie wioska festiwalowa w klubie Nurt nad Wartą, gdzie zaplanowaliśmy masę artystycznych wydarzeń i atrakcji — będą warsztaty z sitodruku, malowania, rysowania, ceramiki, a także targi artystyczne, na których zaprzyjaźnieni artyści będą pokazywać swoje dzieła. Będziemy też malować na żywo, kiedy jesteśmy na rusztowaniu, ciężko jest z nami porozmawiać, chcieliśmy więc wyjść do ludzi.

Festiwal Murali 2025

Festiwal Murali 2025

© archiwum organizatorów

 
Ola Kloc
: W jakich lokalizacjach pojawią się festiwalowe murale? Czy jest jakiś motyw przewodni, który sugerujecie artystom?

Jan Jakubowski: W tej edycji powstaną cztery murale. Adresy to: Górna Wilda 80, 28 czerwca 131, Konfederacka 4 oraz Grochowska 83. W zeszłym roku festiwal miał hasło „Z życia miasta”, przedstawialiśmy muralami różnorakie sceny życia miejskiego. W tym roku część murali również będzie wpisywać się w ten temat, część będzie bardziej historyczna, związana z pewnym bardzo charakterystycznym elementem naszego miasta, powstanie też mural bardziej abstrakcyjny, malarski.

Karol Dadon: Zeszłoroczna, pierwsza edycja była pilotażową. Genezą festiwalu była chęć wpisania sztuki na stałe w życie codzienne miasta i jego mieszkańców, stąd motyw przewodni pierwszej edycji. W tym roku chcemy pójść o krok dalej, nadal nawiązywać do życia miejskiego, ale też otworzyć się na inne tematy i stylistyki. Mamy w planach kolejne edycje, patrzmy więc przyszłościowo i nie chcemy się zamykać na jedną tematykę.

Festiwal Murali 2025

Festiwal Murali 2025

© archiwum organizatorów

 
Ola Kloc
: Jak długo festiwalowe murale będą zdobić przestrzeń Poznania?

Jan Jakubowski: Murale będą widoczne na ścianach przez minimum dwa lata.

Karol Dadon: Wynika to z przestrzennych planów dla danych lokalizacji, nie wiemy, kiedy tam coś powstanie, czy coś w przyszłości nie przysłoni naszego muralu.

Ola Kloc: Dziękuję za rozmowę.

 
rozmawiała: Ola Kloc

Głos został już oddany

SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Narracje nr.17
INSPIRACJE