Kliknij i zobacz jak w prosty sposób opublikować swój projekt w A&B
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Jak światło zmienia doświadczenie przestrzeni?

Ola Kloc
29 września '26

Światło może zmieniać odbiór architektury i warunki, w jakich funkcjonuje człowiek. W tej samej przestrzeni potrzebujemy różnych efektów oświetlenia zależnie od pory dnia, aktywności i sytuacji. O Lighting Design, współpracy z architektami i nowych możliwościach światła rozmawiamy z Rafałem Rostkowskim, Lighting Designerem ATRIA Sztuka Światła.

Rafał Rostkowski

 
Rafał ROSTKOWSKI
— Lighting Designer ATRIA Sztuka Światła. Projektuje światło i sposób jego działania dla inwestycji prywatnych i komercyjnych w całej Polsce — we wnętrzach i przestrzeniach zewnętrznych. W swojej pracy szczególnie rozwija zagadnienia związane z wpływem światła na człowieka, neuroarchitekturą oraz sterowaniem światłem. Współautor filozofii i autorskich metodologii ATRIA oraz współtwórca Akademii Sztuka Światła.


 
A&B
: Czy zdarza się, że dwa wnętrza zaprojektowane z podobnych materiałów i w podobnym stylu odbieramy zupełnie inaczej właśnie ze względu na światło?

Rafał Rostkowski: Zdecydowanie tak. Możemy użyć materiałów premium i dopracować każdy detal, a mimo to wnętrze nie zrobi oczekiwanego wrażenia, jeśli światło będzie źle dopasowane.

Pamiętam telefon od osoby, która poprosiła mnie o pomoc przy praktycznie zakończonej realizacji. Wnętrze projektowała znana pracownia, a oświetlenie zostało wykonane zgodnie z projektem. Inwestor był jednak rozczarowany efektem. Na wizualizacjach widział jasne, równomiernie rozświetlone wnętrze, a w rzeczywistości otrzymał efekt dużo bardziej nastrojowy. Po naszej analizie okazało się, że aby dopasować światło do jego rzeczywistych potrzeb, trzeba byłoby wprowadzić kosztowne zmiany w praktycznie gotowym wnętrzu. Tych kosztów można było uniknąć, gdyby na początku dokładniej rozpoznano jego potrzeby i pokazano mu różnicę pomiędzy sposobami oświetlenia — na przykład techniką „na jasno” i „na ciemno”. Problem nie polegał na tym, że oświetlenie wykonano niezgodnie z projektem. Inwestor po prostu inaczej wyobrażał sobie efekt.

Dlatego w LightON7 tak ważne są dla nas wizualizacje rzeczywistego efektu światła. LightON7 to nasza autorska metodologia świadomego projektowania światła, której jednym z celów jest zwiększenie przewidywalności efektu jeszcze przed realizacją. Wizualizacja architektoniczna pokazuje przede wszystkim wizję wnętrza i jego atmosferę. My uzupełniamy ją o perspektywę Lighting Design — pokazujemy, jak konkretna koncepcja światła może wpłynąć na odbiór przestrzeni. Dzięki temu architekt i inwestor mogą wcześniej upewnić się, że podobnie wyobrażają sobie efekt.

 
Czytaj także
: Jak nie stracić kontroli nad projektem po zmroku? Lighting Design od intencji Architekta do realizacji
 

A&B: Jak wiedza o oddziaływaniu światła na człowieka zmienia Pana podejście do projektowania oświetlenia?

Rafał Rostkowski: Bardzo mocno. Dzisiaj wiemy znacznie więcej o tym, jak światło wpływa na człowieka — na jego rytm dobowy, samopoczucie i sposób funkcjonowania. Jednocześnie technologia daje nam możliwości, których jeszcze kilka lat temu po prostu nie mieliśmy, szczególnie jeśli chodzi o sposób działania i sterowania światłem.

Dla mnie punktem wyjścia jest człowiek. Ale dzisiaj oznacza to coś więcej niż dobranie odpowiedniej ilości czy jakości światła. Najpierw trzeba zrozumieć, kto będzie korzystał z przestrzeni, kiedy, co będzie w niej robił i czego wtedy potrzebuje.

Światło nie powinno być zaprojektowane jako jeden stały efekt. Powinno zmieniać się w ciągu dnia wraz z potrzebami człowieka. Innego światła możemy potrzebować rano, innego podczas pracy, a jeszcze innego wieczorem. W tej samej przestrzeni możemy przecież pracować, odpoczywać albo przygotowywać się do snu.

Dlatego Lighting Design obejmuje dla mnie nie tylko projektowanie tego, gdzie i jak świeci światło, ale również jak ma działać w czasie. Dopiero później dobieramy technologię, sterowanie i design opraw. Ale nie sprowadzałbym projektowania światła wyłącznie do biologii i funkcji. Światło ma też wydobywać architekturę, materiały i atmosferę. Czasami świadomie budujemy nim emocje.

 
A&B: Wielu architektów samodzielnie projektuje oświetlenie i osiąga bardzo dobre efekty. Co może im dać współpraca z Lighting Designerem?

Rafał Rostkowski: Przede wszystkim ogromną oszczędność czasu. Projektowanie oświetlenia wnętrz jest dziś tak rozbudowaną dziedziną, że trudno oczekiwać od architekta, żeby był jednocześnie na bieżąco z optyką, sterowaniem, technologiami i ofertą setek producentów.

W ATRIA Sztuka Światła każdy z Lighting Designerów rozwija też własne obszary specjalizacji. Innej wiedzy wymaga inwestycja prywatna, innej Strategia Światła dla Biznesu, a jeszcze innej oświetlenie dekoracyjne, techniczne czy przestrzenie zewnętrzne. Dzisiaj nie wyobrażam sobie świadomego projektowania światła bez jednoczesnego projektowania sposobu jego działania i sterowania. Nawet bardzo dobrze zaprojektowany efekt traci część swojej wartości, jeśli użytkownik nie może z niego prosto i intuicyjnie korzystać.

Jest też druga korzyść — marka pracowni. Światło jest jednym z ważnych elementów neuroarchitektury, dlatego specjalistyczna wiedza o jego wpływie na człowieka daje architektowi dodatkowe możliwości projektowe. Architekt zyskuje dostęp do tej wiedzy bez konieczności budowania wszystkich tych kompetencji we własnym zespole.

Widziałem sytuacje, w których taka współpraca stawała się argumentem już podczas negocjacji z inwestorem. Jeden z architektów mówił klientowi wprost, że współpracuje z Lighting Designerem, i sugerował, żeby porównując oferty pracowni, sprawdził również, jak każda z nich podchodzi do światła i czy będzie ono odpowiadało na jego potrzeby.

W projektach komercyjnych podobną przewagę może dawać Strategia Światła dla Biznesu. Architekt może pokazać inwestorowi, że myśli nie tylko o tym, jak przestrzeń będzie wyglądała, ale również o tym, jak światło może wspierać cele danej inwestycji. Architekt nadal pozostaje autorem i liderem projektu. Lighting Designer ma poszerzać jego możliwości, a nie odbierać mu kontrolę.

Rafał Rostkowski, Lighting Designer ATRIA Sztuka Światła, podczas panelu dyskusyjnego „Dlaczego źle zaprojektowane światło męczy bardziej niż źle zaprojektowane wnętrze?” na Lighting Design Event

Rafał Rostkowski, Lighting Designer ATRIA Sztuka Światła, podczas panelu dyskusyjnego „Dlaczego źle zaprojektowane światło męczy bardziej niż źle zaprojektowane wnętrze?” na Lighting Design Event

© ATRIA Sztuka Światła

 
A&B: Jak rozwój technologii i wiedzy o człowieku zmienia dziś Lighting Design i jakie nowe możliwości daje to architektom?

Rafał Rostkowski: Dzisiaj mamy znacznie więcej możliwości, żeby połączyć wiedzę o człowieku z architekturą, światłem, technologią i sterowaniem.

Dobrym przykładem jest projekt światła LightON7 dla prywatnego szpitala i kliniki w Gdańsku, który opracowaliśmy w ATRIA Sztuka Światła. Inwestorowi zależało na dobrym środowisku pracy dla lekarzy i personelu, którzy spędzają tam wiele godzin, ale również na komforcie pacjentów i stworzeniu przestrzeni, która nie będzie odbierana jako chłodna i typowo kliniczna.

W projekcie wykorzystujemy między innymi światło o zwiększonym oddziaływaniu melanopowym, wspierające naturalny rytm dobowy, rozwiązania odtwarzające we wnętrzu doświadczenie światła dziennego i nieba oraz rozwiązanie wykorzystujące niskointensywne promieniowanie UVB, którego zadaniem jest wspieranie naturalnej syntezy witaminy D.

W sali konferencyjnej, używanej także przez lekarzy do obserwowania operacji transmitowanych na żywo, zaprojektowaliśmy Ciemne Światło ograniczające olśnienie oraz oprawy wspierające akustykę pomieszczenia. Dla architekta daje to po prostu dużo więcej możliwości. Może myśleć nie tylko o tym, jak przestrzeń będzie wyglądała, ale także o tym, jak człowiek będzie się w niej czuł i funkcjonował.

W takich projektach neuroarchitektura przestaje być dla mnie modnym hasłem, a zaczyna oznaczać konkretne decyzje dotyczące światła i komfortu. Możemy projektować całe środowisko świetlne człowieka — jego jakość, zmienność i sposób działania.

 
A&B: Coraz więcej mówi się o świetle, które eksponuje architekturę, a samo pozostaje niemal niewidoczne. Co to oznacza w praktyce dla architekta?

Rafał Rostkowski: Oglądając wiele bardzo dobrych realizacji, widzę kilka problemów, które regularnie się powtarzają. Czasem jest to po prostu zbyt mała ilość światła, czasem sposób jego sterowania, a czasem brak świadomej decyzji, czy wnętrze ma być projektowane techniką „na jasno”, „na ciemno”, czy łączyć oba podejścia. Żeby uniknąć takich błędów, trzeba najpierw ustalić, jak przestrzeń będzie używana, jaki efekt chcemy osiągnąć i jak światło powinno działać w różnych sytuacjach.

Jest też problem olśnienia, który moim zdaniem wciąż jest niedoceniany. Dlatego w ATRIA Sztuka Światła prowadzimy akcję edukacyjną „Żyj Zdrowo bez Olśnienia”.

Jednym z rozwiązań jest Ciemne Światło. Dzięki odpowiedniej konstrukcji oprawy głęboko cofniętemu źródłu światła LED i właściwej optyce możemy ograniczyć bezpośrednią widoczność źródła i olśnienie. Widzimy przede wszystkim światło i jego efekt w przestrzeni, a nie samo źródło.

Ciemne Światło nie oznacza jednak, że wnętrze ma być ciemne. Jego podstawowym zadaniem jest poprawa komfortu wzrokowego, a przy odpowiednim zastosowaniu może bardzo skutecznie realizować również oświetlenie zadaniowe.

Dodatkową korzyścią jest to, że daje architektowi większe możliwości budowania atmosfery, głębi i emocji. Możemy wyraźniej wydobywać poszczególne fragmenty architektury i tworzyć warstwy światła, zamiast równomiernie rozświetlać całą przestrzeń.

Ale nie każda przestrzeń i nie każdy człowiek potrzebują takiego samego efektu. Jeżeli chcemy uzyskać wnętrze równomiernie rozświetlone — od podłogi aż po sufit — lepsza może być technika „na jasno”. W wielu przypadkach najlepsze efekty daje świadome połączenie obu sposobów. Nie chodzi więc o wybór jednej najlepszej techniki, ale o dopasowanie światła do człowieka, funkcji i architektury.

 
A&B: Od lat organizujecie Akademię Sztuka Światła. Co takie spotkania zmieniają w sposobie myślenia architektów o świetle?

Rafał Rostkowski: Najważniejsze jest zobaczenie Rzeczywistego Światła. Możemy długo opowiadać o technikach oświetleniowych, ale dopiero kiedy architekt widzi, jak to samo wnętrze przy jednym sposobie oświetlenia wygląda płasko, a przy innym staje się przestrzenne i trójwymiarowe, wiele rzeczy staje się oczywistych.

Podobnie jest z komfortem. Możemy mówić o olśnieniu, barwie czy sposobie prowadzenia światła, ale wejście do przestrzeni i odczucie różnicy między różnymi rodzajami światła działa dużo mocniej niż sama prezentacja.

Dużą rolę odgrywa tutaj warstwowanie światła. Nie chodzi o więcej opraw, ale o świadome połączenie światła ogólnego, zadaniowego, dekoracyjnego, aranżacyjnego czy nocnego tak, aby każda warstwa miała swoją funkcję i razem budowały przestrzeń. I właśnie tutaj zaczyna się dla mnie Sztuka Światła — nie w liczbie zastosowanych opraw, ale w umiejętności połączenia ich efektów tak, żeby odpowiadały człowiekowi i architekturze.

Często słyszymy od architektów: „Szkoda, że nie znaliśmy Was wcześniej”. Zaczynają patrzeć na światło szerzej: nie tylko zastanawiać się, jaką oprawę zastosować i gdzie ją umieścić, ale jaki efekt chcą stworzyć, jakie warstwy światła są potrzebne i jak to światło powinno później działać w różnych sytuacjach. Oprawa nadal jest ważna, ale staje się jednym z narzędzi realizacji tej koncepcji.

strefa warsztatów Sztuki Światła przygotowana przez ATRIA Sztuka Światła podczas Lighting Design Event - przestrzeń do poznawania i porównywania rzeczywistych efektów światła

strefa warsztatów Sztuki Światła przygotowana przez ATRIA Sztuka Światła podczas Lighting Design Event — przestrzeń do poznawania i porównywania rzeczywistych efektów światła

© ATRIA Sztuka Światła

 
A&B: 15 października w Gdańsku odbędzie się Akademia Sztuka Światła 2026 pod hasłem „Od intencji do doświadczenia”. Co będzie można zobaczyć podczas tegorocznej edycji?

Rafał Rostkowski: W tym roku zależy nam szczególnie na pokazaniu rzeczy, o których można długo opowiadać, ale dopiero kiedy zobaczy się je na żywo, naprawdę widać różnicę.

Pokażemy nowe możliwości związane z oddziaływaniem światła na człowieka, kolejne warianty Ciemnego Światła, rozwiązania wykorzystujące AI oraz różne sposoby sterowania. Pokażemy też nasze metodologie LightON7 i Li.SE. LightON7 pomaga zwiększać przewidywalność rzeczywistego efektu jeszcze przed realizacją. Li.SE to nasza autorska metodologia projektowania sposobu działania światła — tego, jak światło będzie się zmieniało, jakie sceny będą dostępne i jak użytkownik będzie z niego korzystał na co dzień.

Partnerem edycji 2026 jest VIMAR, dlatego pojawią się również sterowanie, design i detal włoskiego osprzętu. Najważniejsze jest jednak to, żeby architekt nie wyszedł z Akademii z listą nowych produktów, ale z innym sposobem patrzenia na światło — od intencji do tego, co człowiek rzeczywiście zobaczy i poczuje w gotowej przestrzeni.

Akademia Sztuka Światła 2026 - „Od intencji do doświadczenia”, 15 października 2026, Garnizon, Gdańsk Wrzeszcz

Akademia Sztuka Światła 2026 — „Od intencji do doświadczenia”, 15 października 2026, Garnizon, Gdańsk Wrzeszcz

© ATRIA Sztuka Światła

Głos został już oddany

Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE