Podpisana ustawa metropolitalna otwiera drogę do utworzenia Pomorskiego Związku Metropolitalnego. Wspólne planowanie transportu i inwestycji, dodatkowe środki finansowe oraz możliwość prowadzenia spójnej polityki przestrzennej mają przełożyć się na wyższą jakość życia mieszkańców i harmonijny rozwój całego obszaru metropolitalnego.
To już pewne. Po ponad dekadzie starań na Pomorzu powstanie związek metropolitalny, który obejmie blisko 1,6 mln mieszkańców zamieszkujących 61 samorządów. 2 lipca prezydent Karol Nawrocki podpisał wyczekiwaną na Pomorzu ustawę metropolitalną. Wcześniej, wiosną 2026 roku, ustawa została przyjęta przez parlament i przekazana do podpisu prezydentowi, ale jej los nie był pewny. Do dziś mamy w Polsce tylko jeden związek metropolitalny — złożoną z 41 gmin — Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię (GZM), utworzoną na podstawie ustawy z dnia 9 marca 2017 roku.
po pierwsze transport
Dzięki ustawie gminom, miastom i powiatom łatwiej planować inwestycje, połączenia transportu zbiorowego czy promocję regionu. Ponadto powstanie metropolii wiąże się z pozyskaniem dodatkowych środków, które obecnie trafiają do budżetu państwa.
Jednym z największych atutów tej ustawy jest jej partnerski charakter. Każdy samorząd, niezależnie od liczby mieszkańców, będzie miał realny wpływ na najważniejsze decyzje. To rozwiązanie buduje zaufanie i pokazuje, że metropolia powstaje z myślą o wszystkich mieszkańcach, również, a może przede wszystkim tych, którzy pochodzą z mniejszych miejscowości
— skomentowała Eunika Niemc, wójt gminy Kosakowo.
ustawa metropolitalna, jakie będą kolejne kroki?
Ustawa przewiduje szczególny tryb przekształcenia stowarzyszenia Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot w związek metropolitalny. Zachowujemy podmiotowość prawną, ale zmieniamy formę organizacyjną — wyjaśnia dr Jakub Szlachetko, prawnik, przewodniczący rady Instytutu Metropolitalnego, ekspert, który pracował nad projektem ustawy metropolitalnej. — Ten proces potrwa kilka miesięcy. Sam Pomorski Związek Metropolitalny powstanie najpewniej 1 stycznia 2027 roku
— dodaje dr Jakub Szlachetko.
Dopiero wtedy rozpoczną się prace merytoryczne, a mieszkańcy zaczną odczuwać skutki ustawy.
W ciągu 12 miesięcy planowana jest integracja transportu najpierw w rdzeniu metropolii, czyli Gdańsku, Gdyni i w Sopocie, a także uruchomienie metropolitalnych przewozów pasażerskich, które spajają cały organizm metropolitalny. W mojej ocenie, publiczny transport zbiorowy to zadanie, z którym trzeba zmierzyć się w pierwszej kolejności, mieszkańcy od dawna czekają na integrację taryfową, wspólny bilet i nowe połączenia w metropolii
— wyjaśnia Szlachetko.
Środki na realizację działań będą pochodzić z procentowego udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) od mieszkańców zamieszkujących obszar metropolitalny. Dzięki temu co roku na Pomorzu zostanie kilkaset milionów złotych, które zasilają budżet państwa.
W toku prac parlamentarnych do pierwotnego projektu ustawy wprowadzono kilka zmian, postulowanych przez prezydenta. To między innymi zapis, że 40 proc. środków przeznaczonych na realizację zadań własnych metropolii będzie trafiało do gmin wiejskich i miejskich, które nie są miastami na prawach powiatu.
Dochód będzie przez trzy lata narastał, aż do pełnego finansowania — wyjaśnia Jakub Szlachetko. — W 2027 roku otrzymamy 150 milionów złotych, rok później 250 milionów złotych, dwa lata później 500 milionów złotych. I od 2030 roku wchodzimy w docelowy model finansowania, a więc naliczanie według reguły dochodowej 0,49 proc. od podatku dochodowego mieszkańców.


































