Gdyby dziecko zapytało Cię, kim jest miejski architekt, to co byś powiedział/a? Próżno szukać w polskim prawie ogólnym paragrafu „Głównym architektem miasta może zostać osoba, która...”. Cały proces opiera się na elastycznych przepisach samorządowych, a ostateczny kształt, siła i zasady powoływania architekta w danej miejscowości zależą wyłącznie od wizji, decyzji i zarządzeń sprawujących władzę.
jak się wylosuje
Rola architekta miasta w Polsce polega na… No właśnie, na czym? Koordynowaniu rozwoju przestrzennego i architektonicznego miasta? Pełnieniu funkcji doradczej? A może nadzorczej? Jeśli tak, to wobec kogo? Władz lokalnych? Wydziału planowania? Pytania można mnożyć, odpowiedzi także, ponieważ stanowisko to nie jest obowiązkowe w gminie. Wobec tego, jak to lubimy, jest od Sasa do Lasa.
W praktyce osoba, która powinna być niezależna, balansuje gdzieś między stosami administracyjnych papierów, rozmowami z urzędnikami, projektantami, inwestorami czy mediami, a kreatywnością w tworzeniu wizji przestrzennej, o ile do tego zostanie dopuszczona. Jedyne, co możemy potwierdzić, to to, że równolegle nie projektuje osobiście, bo zabrania tego prawo.
Co zatem może robić architekt miejski? Pełnienie tej funkcji przyjmuje różną formę, na przykład kierownika wydziału: dyrektora, naczelnika, szefa odrębnego biura („Biuro Architekta Miasta”), pełnomocnika lub stanowiska doradczego przy prezydencie. Często łączy się tę funkcję także z kierowaniem odpowiednim departamentem czy wydziałem urzędu miasta, czasami bywa jednak, że jest to pozycja znacznie niższa i podlega zastępcy prezydenta albo dyrektorom jednostek wyższego rzędu. W urzędzie może więc funkcjonować całe biuro architekta miasta (ew. odpowiednik: „Główny Architekt Miasta” itp.), pełnomocnika, może też być równoznaczne z objęciem funkcji dyrektora istniejącej jednostki. To drugie rozwiązanie najczęściej ma na celu obejście problemu z umocowaniem stanowiska architekta w strukturze urzędu miasta. Istnieją również przypadki, gdzie funkcja ta nie jest wcale wyodrębniona albo pozostaje nieobsadzona.
Pod względem nadzoru architekt miasta najczęściej podlega bezpośrednio prezydentowi, zastępcy prezydenta (wiceprezydentowi). Różnorodność ta przejawia się także w nazewnictwie jednostek administracyjnych, które obejmują zarówno wydziały architektury, biura planowania przestrzennego, jak i departamenty strategii i rozwoju miasta. Nie ma spisu takich osób, rejestru obecnie pełnionych funkcji. Aby zrobić przegląd, każdy urząd trzeba sprawdzać na piechotę, przeglądając BIP.
fundament na piasku
Sporo dużych i średnich miast miewa swojego architekta. Miewa, bo z trwałością bywa różnie. Na przykład w Warszawie stanowisko to istniało (zaledwie) od 2016 roku do roku 2024. Dziś pod zakładką „Architekt miasta” na warszawskim BIP-ie, wciąż możemy przeczytać słowa nieobecnej już w tej roli Marleny Happach: o wyzwaniach, chęci uporządkowania i współpracy. Funkcję dyrektora wydziału objął p.o. Bartosz Rozbiewski. To on wspominał, w debacie pod koniec 2025 roku, że w Warszawie łączenie tych funkcji wiąże się ze zbyt dużym zakresem obowiązków i stanowiska te powinny być rozdzielone, być może wzorem niektórych miast zachodnioeuropejskich1. Marta Sękulska-Wrońska, CEO pracowni WXCA, zapytana o to, które wydarzenie architektoniczne uważa za najważniejsze w skali pierwszego półrocza 2024 roku, bez problemu wskazała „brak nowego architekta miasta Warszawy”2. Dwa lata później stanowisko to dalej nie jest obsadzone.
Również w 2024 roku Stanisław Podkański, wówczas od dekady Architekt Miasta Katowic, przestał pełnić tę funkcję. Po jego odejściu miasto zlikwidowało to stanowisko3. Rzeczniczka prasowa UM Katowice, Sandra Hajduk, wyjaśniała wtedy, że zadania z zakresu urbanistyki i architektury mają być realizowane przez Wydział Architektury i Budownictwa oraz Wydział Planowania Przestrzennego i Urbanistyki. 1 kwietnia 2025 roku w strukturach ponownie pojawiło się to stanowisko i na szczęście to nie był żart. Biuro Architekta Miasta otrzymało rangę referatu i bezpośrednio podlega prezydentowi. Stanowisko objęła Aleksandra Tomkiewicz, dotychczasowa naczelniczka Wydziału Architektury i Budownictwa.
W marcu 2021 roku uległ zmianie Regulamin Organizacyjny Urzędu Miejskiego Wrocławia, w rezultacie czego doszło do likwidacji* tamtejszego urzędu architekta miasta. Było to zaskakujące, ponieważ zmiany nie zapowiadano i nie konsultowano. Decyzja rozwiązała wieloletnią współpracę z Piotrem Fokczyńskim, którą dobrze oceniali architekci, działacze miejscy i deweloperzy. Zaskoczyła i oburzyła Izbę Architektów, SARP i inne organizacje działające we Wrocławiu.
Paradoks tej decyzji polega na tym, że jeszcze niedawno Wrocław był wskazywany jako przykład miasta, w którym silna pozycja architekta miejskiego, wyrazista wizja rozwoju oraz konsekwentna współpraca z władzami i środowiskiem projektowym pozwalały myśleć o mieście w sposób zintegrowany. Za przykład podawano działania, które łączyły interes publiczny z jakością architektury, czego emblematycznym przykładem stał się projekt Nowe Żerniki, realizowany jako współczesna reinterpretacja idei wystawy WuWA, angażujący czołowych polskich architektów i oparty na wielopoziomowej koordynacji planistycznej, infrastrukturalnej oraz organizacyjnej z udziałem podmiotów publicznych i prywatnych, a zarazem próbujący uniknąć typowych dla polskich inwestycji mieszkaniowych błędów urbanistycznych. W szerszym kontekście znaczenie miało również włączenie architektury w program Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i aktywność kuratora ds. architektury. Widzieliśmy umacnianie pozycji architekta miasta oraz traktowanie architektury jako elementu kultury miejskiej, które przekłada się na poprawę jakości przestrzeni i warunków życia, a także na długofalowe korzyści wizerunkowe i ekonomiczne dla miasta.
W rozmowie z 2024 roku o kondycji tego stanowiska, osoby z Okręgowych Izb Architektów: Anna Kościuk (Dolny Śląsk), Renata Święcińska (Podkarpacie) i Leszek Horodyski (Lubuskie), podkreślali, że rola architekta miasta w Polsce została w wielu samorządach zredukowana do funkcji opiniotwórczej i reprezentacyjnej, pozbawionej decyzyjności. A przecież doświadczenia z przeszłości, przywoływane między innymi właśnie na przykładzie Wrocławia, pokazują, że możliwy jest model silnego, niezależnego architekta miasta, stojącego na czele struktur odpowiedzialnych za architekturę i urbanistykę czy też koordynującego rozwój przestrzenny, a nie jedynie fragmentaryczne interwencje4.
W archiwalnych tekstach znajdziemy też słowa pochwały dla Szczecina, który stanowił doskonały przykład na to, jak efektywna współpraca architektów miejskich, biur rozwoju oraz władz samorządowych pozwala wpisać wizjonerskie realizacje w dobrze nakreślone ramy urbanistyczne. Najważniejszym elementem tej strategii stały się rozstrzygnięcia konkursowe, czego symbolem jest gmach Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza autorstwa studia Barozzi Veiga, uhonorowany prestiżową nagrodą Miesa van der Rohe. Sukces ten nie był dziełem przypadku, lecz rezultatem długofalowego procesu zapoczątkowanego oddolną inicjatywą społeczną, która uzyskała pełne wsparcie prezydenta Piotra Krzystka oraz ówczesnego architekta miasta, Jana Łukaszewskiego. Wzajemne zaufanie inwestora i projektanta, determinacja w dążeniu do celu oraz odwaga w wyborze nieoczywistych koncepcji pozwoliły tam na stworzenie architektury o randze europejskiej, która nawet zmieściła się w założonych realiach finansowych.
zrób albo nie rób, nie ma próbowania
Warto wspomnieć, że to prezydent miasta (lub wójt, burmistrz) ma wyłączną kompetencję do kształtowania struktury podległego mu urzędu, może więc takie stanowisko stworzyć i zarządzać nim. W 2021 roku w Rzeszowie powołano specjalny zespół doradczy złożony z architektów, urzędników i naukowców, który wypracował ramy funkcjonowania architekta miejskiego5. Ze względu na brak odgórnych regulacji, zasady jego działania oparto na wewnętrznych przepisach. Analizując wzorce z innych dużych miast, eksperci uznali, że dla skutecznego kształtowania polityki przestrzennej architekt musi posiadać silne umocowanie w strukturze urzędu oraz nadzór nad jednostkami planistycznymi. Zapewni to spójność studium z warunkami zabudowy oraz usprawni przepływ informacji. Zespół zarekomendował, aby kandydat był wyłaniany w konkursie, miał wysokie kompetencje, autorytet w branży oraz rekomendację stowarzyszeń zawodowych (SARP i IARP), co wymagałoby jednak wprowadzenia odpowiednich zmian w regulaminach rzeszowskiego ratusza.
Wówczas funkcję tę objął Janusz Sepioł, architekt, historyk sztuki, urbanista, były marszałek Małopolski. Po 11 miesiącach pracy zrezygnował z funkcji, by przejść na emeryturę. Miasto rozpisało więc nowy konkurs, na który odpowiedziała jedna osoba — Janusz Sepioł. Objął więc ponownie stery tego urzędu. Od września 2024 roku zaczął pełnić bliźniaczą funkcję, tym razem Głównego Architekta Miasta Krakowa. Kiedy przechodził do stolicy Małopolski, prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski mówił, że zmieni się rola tego urzędu i „będzie miał dużo więcej do powiedzenia”6. Wspominał także, że w mieście trzeba wiele zmienić, a architekt miasta ma stać się liderem myślenia o rozwoju miasta. Stanisław Mazur, zastępca prezydenta Krakowa, dodał, że poszerzenie uprawnień, jest realizacją jednego z punktów Paktu dla Przestrzeni, czyli dokumentu powstałego z inicjatywy Małgorzaty Tomczak, redaktorki naczelnej A&B, do której dołączyły różne środowiska. Janusz Sepioł był jednym ze współautorów dokumentu, który podpisali zarówno Stanisław Mazur, jak i Aleksander Miszalski.
Wynikać by z tego mogło, że każdemu miastu powinno się życzyć Janusza Sepioła obejmującego urząd, wszak kiedy przechodzi do sprawowania funkcji, funkcja ta staje się coraz silniejsza. A może jednak miasta mogą po prostu wyciągnąć z tego lekcje? Uwierzyć, że da się stworzyć silne umocowanie architekta miasta?
niech moc będzie z tobą
„Architekt miasta musi być twórcą śmiałych planów lub idei, sięgającym myślami w odległą przyszłość, albo przynajmniej marzycielem o dużej wyobraźni. Od jego bowiem fantazji, ale też konsekwencji, zależy to, jaki miejski krajobraz zobaczą następne pokolenia” — tymi słowami została podsumowana rozmowa z Adamem Popielewskim, Architektem Miasta Torunia w 2017 roku7.
Z różnych wypowiedzi dotyczących tego stanowiska, możemy odczytać wyraźny sygnał: sprawujący funkcję architekta miasta musi mieć sprecyzowany punkt widzenia, nie ograniczać się jedynie do grzecznego i cichego reprezentowania stanowiska. Nie należy tego jednak mylić z władczym podejściem, narzucaniem swojego zdania, chociaż brzmi kusząco. Ten kierunek jest zgubny. Potrzebna jest wizja jednoosobowej odpowiedzialności, ale bez blokady twórczej wizji rozwoju miasta.
Dekadę temu Jerzy Szczepanik-Dzikowski z JEMS Architekci w jednym z wywiadów słusznie obawiał się, że rola ta może zostać sprowadzona do stania się „kolejnym bezmyślnym urzędnikiem”. Jego zdaniem przepis na idealnego architekta miasta nie opiera się na ustawowym przymusie czy sztywnych kompetencjach, lecz na zaangażowaniu i mądrości ludzi, którym zależy na miejskiej przestrzeni.
Architekt podkreślał, że dopóki procedury będą ważniejsze od niemierzalnego doświadczenia i kanonów sztuki, trudno oczekiwać, aby specjaliści uwięzieni w gąszczu przepisów mogli skutecznie naprawiać tkankę miejską w sposób wykraczający poza czysto biurokratyczne ramy i rzeczywiście dbać o dobro miasta. Tym samym przyklasnął wypowiedzi Piotra Fokczyńskiego, byłego architekta Wrocławia, który w 2009 roku życzył sobie, żeby było „mniej administrowania, a więcej analiz i planowania”. „Dobrze byłoby odwrócić dzisiejsze proporcje”, mówił, po czym dodał, że wolałby wytwarzać takie uwarunkowania, także prawne, żeby reszta działa się automatycznie, poprzez planowanie8.
Architekt Miasta Gdańska Piotr Lorens, niedawno wspominał, że w kontekście ustaw taka rola nie jest za duża, ma jednak głównie charakter „pozaustawowy”9. W praktyce oznacza to, że nie opiera się na twardych kompetencjach zawartych w przepisach, lecz na działaniach miękkich, wykraczających poza formalne ramy prawa. W Polsce działa już dziś wielu architektów miast, a ich podstawowym zadaniem pozostaje dbanie o jakość architektury, której nie da się wprost uregulować żadnym aktem prawnym. Planowanie przestrzenne określa jedynie parametry, jakie powinna spełniać zabudowa, a wydziały urbanistyki i architektury w urzędach miast weryfikują zgodność projektów z prawem budowlanym, warunkami technicznymi oraz zapisami planów miejscowych. Żaden z tych instrumentów ani żadna z tych instytucji nie rozstrzyga jednak, czy dana architektura rzeczywiście współgra z przestrzenią publiczną. Właśnie w tym obszarze ujawnia się rola architekta miasta, rozumiana przede wszystkim jako nieformalne dbanie o jakość przestrzeni publicznej. Realizuje się ją poprzez opiniowanie, prowadzenie dyskusji, rozmowy z inwestorami i projektantami oraz podpowiadanie rozwiązań, które mogą sprawić, że konkretne realizacje będą w bardziej przekonujący sposób budować wysoką jakość otoczenia.
We wspomnianej wcześniej debacie przedstawicieli izb rozmówcy wskazywali także na systemowy problem braku zrozumienia tej roli przez władze wykonawcze miast, deficyt dialogu z lokalnym środowiskiem architektonicznym oraz na arbitralność w obsadzaniu tego stanowiska, argumentując, że architekt miasta powinien być rekomendowany przez środowisko zawodowe i wspierany przez zespół doradczy, a jego zadania powinny obejmować wpływ na politykę przestrzenną, inicjowanie konkursów architektonicznych oraz udział w procesach planistycznych i decyzyjnych10. W sprawowaniu tego urzędu nie liczą się bowiem tylko kompetencje merytoryczne, lecz także cechy charakteru. Na przykład w Katowicach po odchodzącym Podkańskim zostało przykre według mnie wrażenie, że miał niewielki wpływ na to, co działo się w mieście. A chociaż starał się, nie miał siły przebicia. Kolejni prezydenci Katowic „nie bardzo słuchali jego rad, mimo że, jak mówią osoby, które miały okazję z nim współpracować, te rady często były dobre”11.
Faktem jest, że demokratyzacja procesów przekształceń miasta, przy wzrastającym stopniu ich skomplikowania, wymaga interdyscyplinarnej współpracy wielu podmiotów. Warto zabierać głos w tej dyskusji, ba, nawet poszerzać grono dyskutantów. Obejmując tę funkcję, trzeba dążyć do wypracowywania kompromisów, organizować debaty i bronić dobrych rozwiązań. Nie każdy się do tego nadaje. „Idealny architekt miasta powinien łączyć umiejętności mediowania z inspirującym wizjonerstwem, dostrzegać sprzeczne interesy, ale także brać pod uwagę różne zdania, zapraszać do współpracy ludzi o różnym spojrzeniu na miasto, także spoza grona architektów i urbanistów” — pisali autorzy raportu „Wzmocnienie czynnika społecznego i merytorycznego w kształtowaniu przestrzeni miejskiej”12.
hello darkness, my old friend
Pisząc ten artykuł, buszowałam w archiwach tematu. Smutna prawda — od lat pojawiają się dokładnie te same treści, wypowiedzi, postulaty. Na przykład w czerwcu 2007 roku Architekt Miasta Łodzi mówił o nieudanych interwencjach urbanistycznych i o chaotycznych decyzjach inwestycyjnych, które wynikają z braku planów miejscowych oraz z ograniczonych narzędzi wpływu architekta miasta na estetykę projektów13. Zwracał uwagę, że prawo budowlane nie daje podstaw do oceniania jakości architektury, a miasto często musi się godzić na rozwiązania podyktowane interesem ekonomicznym inwestorów. Całość prowadziła do wniosku, że rozwój miasta zależy od konsekwentnego planowania, lepszej koordynacji decyzji administracyjnych i świadomego traktowania architektury jako elementu długiego procesu odbudowy miejskiej tożsamości.
W 2011 roku Rada Architektury w „Polskiej Polityce Architektonicznej” jako jeden z pierwszych postulatów dotyczących profesjonalizmu zarządzania przestrzenią wskazywała: „władzę architektoniczną powinien stanowić architekt miasta lub gminy rekomendowany przez samorząd zawodowy i stowarzyszenia twórcze, mianowany przez władze gminy”, oraz: „Architekt miejski lub gminny powinien podejmować decyzje w oparciu o opinie komisji urbanistyczno-architektonicznej, której profesjonalny skład powinny wskazywać odpowiednie samorządy zawodowe i stowarzyszenia twórcze”14. Nic nowego. Pod tymi samymi wnioskami mogliby się podpisać współcześni eksperci i architekci miast. Być może arbitralnie powinniśmy przyjąć takie stanowisko, podobnie jak w sprawach konserwatorskich. Nie ograniczać się przy tym tylko do metropolii. Przecież potrzeba istnienia tej funkcji dotyczy nie tylko dużych ośrodków, lecz także mniejszych miast i poziomu powiatowego, gdzie brak takiej instytucji szczególnie wyraźnie przekłada się na chaos przestrzenny. W przywołanym raporcie „Wzmocnienie czynnika społecznego…” autorzy napisali, że „stanowisko architekta jest popularnym rozwiązaniem przede wszystkim w ośrodkach będących członkami Unii Metropolii Polskich”.
lista architektów i urbanistów miejskich w Polsce
© Magdalena Milert
post scriptum
Warto odnotować także casus urbanistów miasta, czyli funkcji bliźniaczej wobec architekta miasta, choć akcentującej inne kompetencje i skalę oddziaływania. O ile architekt miasta koncentruje się często na jakości konkretnych realizacji oraz ich relacji z przestrzenią publiczną, o tyle urbanista miasta operuje przede wszystkim na poziomie struktury i długofalowej wizji przestrzennej. To rola sytuująca się na styku strategii, planowania miejscowego i koordynacji rozwoju przestrzennego, a jednocześnie wymagająca podobnych umiejętności mediacyjnych i zdolności do prowadzenia dialogu z interesariuszami. Funkcję urbanisty miasta pełnią między innymi Agata Twardoch w Gliwicach oraz Michał Lorbiecki w Chorzowie. Urbanista miejski koncentruje się na strukturze całego organizmu miejskiego, jego relacjach funkcjonalnych i społecznych, ponieważ stawką jest także jakość społeczna rozumiana jako kreowanie dobrej jakości życia, zapewnienie dostępu do terenów zielonych, jakość estetyczna polegająca na dbałości o spójność architektoniczną oraz jakość ekologiczna obejmująca odpowiedzialne planowanie i ochronę środowiska.
Analogiczny ruch dotyczy zarządzania zielenią. W Krakowie powołano stanowisko ogrodnika miejskiego, ma on koordynować działania jednostek odpowiedzialnych za tereny zielone; obecnie funkcję tę pełni Katarzyna Opałka. Do kompetencji ogrodnika miejskiego należy zapewnienie komplementarnego i jednolitego wdrażania Programu Rozwoju Terenów Zieleni, w tym monitorowanie realizacji zapisów dokumentów, koordynację współpracy komórek urzędu i miejskich jednostek organizacyjnych z takimi podmiotami, jak Polski Związek Działkowców, Wojewódzki Konserwator Zabytków w Krakowie czy Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”, a także z organizacjami pozarządowymi. Do jego zadań należy również wdrażanie normatywów urbanistycznych w zakresie zieleni, audytowanie inwestycji, przygotowywanie opracowań urbanistycznych i standardów zagospodarowania przestrzeni publicznych, formułowanie zaleceń dotyczących doboru gatunków roślin oraz udział w pracach konkursowych wskazanych przez Głównego Architekta Miasta. Istotnym obszarem pozostaje Program Zielonych Ulic, którego celem jest rozwój błękitno-zielonej infrastruktury w pasach drogowych poprzez nowe nasadzenia drzew, ogrody deszczowe i miejsca odpoczynku, a także opiniowanie inwestycji drogowych i opracowywanie projektów z zakresu architektury krajobrazu. Funkcja ta obejmuje ponadto koordynację prac nad Katalogiem Mebli Miejskich oraz udział w zespołach przygotowujących dokumenty programowe przed ich przedstawieniem prezydentowi miasta.
1. https://www.youtube.com/live/79cpI5RV6H0, 47:14 [dostęp: 3.03.2026].
2. https://www.propertydesign.pl/wywiady/109/marta_sekulska_wronska_warszawa_potrzebuje_architekta_miasta,48266.html [dostęp: 3.03.2026].
3. https://katowice24.info/artykul/katowice-znow-beda-n1520809 [dostęp: 3.03.2026].
* Miasto przywróciło tę funkcję na początku 2025 roku, formując przy tym dziesięcioosobowy zespół pod kierownictwem Jacka Barskiego,
https://www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/w-trosce-o-jakosc-projektowania-wroclaw-powoluje-architekta-miasta-zostal-nim-jacek-barski [dostęp: 3.03.2026].
4. https://www.izbaarchitektow.pl/pokaz/architektura-i-wladza,2863/ [dostęp: 3.03.2026].
5. https://czytajrzeszow.pl/?idd=24&id=17954&poz=mr1&show=-1&pagebda1_mobile=0 [dostęp: 3.03.2026].
6. https://gazetakrakowska.pl/byly-marszalek-wojewodztwa-malopolskiego-janusz-sepiol-zostal-glownym-architektem-krakowa/ar/c1-18774027 [dostęp: 3.03.2026].
7. https://nowosci.com.pl/architekt-miasta-musi-byc-wizjonerem/ar/c3-11642939 [dostęp: 2.03.2026].
8. Piotr Fokczyński, „Rola i narzędzia architekta miasta — doświadczenia wrocławskie”, Zawód Architekt nr 12.
9. https://www.facebook.com/watch/?v=4066629100251613 [dostęp: 3.03.2026].
10. https://www.izbaarchitektow.pl/pokaz/architektura-i-wladza,2863/ [dostęp: 3.03.2026].
11. https://katowice24.info/artykul/katowice-nie-maja-juz-miejskiego-architekta-bedziemy-zabiegac-o-to-stanowisko-n1481327 [dostęp: 3.03.2026].
12. https://politykipubliczne.pl/en/raport-wzmocnienie-czynnika-spolecznego-i-merytorycznego-w-ksztaltowaniu-przestrzeni-miejskiej [dostęp: 3.03.2026].
13. https://lodz.naszemiasto.pl/lodz-caly-czas-musi-budowac-swoja-miejskosc-mowi-marek/ar/c13-6668919 [dostęp: 3.03.2026].
14. SARP, Polska Rada Architektury, Polska polityka architektoniczna. Polityka jakości krajobrazu, przestrzeni publicznej, architektury, 2011.
Magdalena Milert
więcej: A&B 4/2026 – Architekt miasta,
pobierz bezpłatne e-wydania A&B


![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)















