Wielki kompleks hotelowo-apartamentowy ze strefą basenów, spa i usługami ma powstać zaledwie 30 metrów od plaży w Ustce. Mimo że cztery połączone budynki mają liczyć nawet dziesięć kondygnacji, inwestor zapewnia, że Wave Ustka Thermal & Spa „harmonijnie wpisze się w nadmorskie otoczenie”. Skala inwestycji rodzi jednak pytania o jej wpływ na krajobraz i dotychczasowy charakter zabudowy uzdrowiska.
Nie milkną kontrowersje związane z budową wielkiego hotelu w Pobierowie, a nad Bałtykiem szykuje się już kolejna duża inwestycja. Tym razem w Ustce. Zaledwie 30 metrów od plaży, przy ul. Wczasowej, Green House Development planuje kompleks hotelowo-apartamentowy, który trudno nazwać kameralnym. W planach są cztery połączone ze sobą budynki liczące 9-10 kondygnacji, a w nich około 618 apartamentów, całoroczna strefa basenów, spa oraz gastronomia i 6,7 tys. mkw. powierzchni usługowej.
ponad 600 apartamentów nad Bałtykiem. Pierwszy etap ma zielone światło
Dla pierwszego etapu inwestor ma już pozwolenie na budowę. Obejmuje budowę 150 lokali, które będą sprzedawane jako prywatne apartamenty. Właściciele, którzy zdecydują się je wynajmować, będą mogli skorzystać z usług operatora zarządzającego kompleksem. Budowa pierwszego budynku ma ruszyć w pierwszym kwartale 2027 roku. Zakończenie prac zaplanowano na pierwszy kwartał 2029 roku.
Ustka liczy około 13,5 tys. mieszkańców. Choć w sezonie jest tu gęsto od turystów, w kurorcie dość długo udało się utrzymać kameralny, uzdrowiskowy charakter zabudowy. Obecnie największy hotel w mieście, Grand Lubicz, ma 311 pokoi. Choć pokoi hotelowych i apartamentów nie można porównywać wprost, zestawienie tych liczb pokazuje skalę inwestycji - w kompleksie Wave ma powstać niemal dwa razy więcej lokali.
W całym kompleksie znajdzie się ponad 600 apartamentów
Green House Development
Projekt kompleksu przygotowała pracownia MODO Architektura, odpowiedzialna również za Wave Międzyzdroje Resort & Spa. Przedstawiciele inwestora twierdzą, że obiekt, który wybudował w Międzyzdrojach – również przy plaży - „dobrze wpisuje się w nadmorski krajobraz”.
inwestor obiecuje zieleń, internauci mówią o niszczeniu krajobrazu
Takie samo podejście przyświeca nam w Ustce – zaznacza Kamil Gaszyński z Green House Development. - Cztery bryły zostały zaprojektowane w luźnym układzie, a ruch samochodowy zostanie przeniesiony do garażu podziemnego, dzięki czemu przestrzeń pomiędzy budynkami będzie mogła zostać przeznaczona na zieleń i funkcje rekreacyjne. Chcemy stworzyć projekt wysokiej jakości, który będzie współgrał z nadmorskim charakterem tej części Ustki.
Jak podkreśla deweloper na terenie inwestycji zaplanowano 40 proc. powierzchni biologicznie czynnej. Na działce nie ma dziś drzew.
Projekt zakłada kompleksowe zagospodarowanie terenu zielenią i stworzenie wysokiej jakości przestrzeni pomiędzy budynkami. Zaplanowano także liczne nasadzenia drzew, krzewów i innych roślin, które będą integralną częścią zagospodarowania całego kompleksu – zaznacza Gaszyński.
Jednak to nie zrekompensuje ingerencji w krajobraz i środowisko. Trudno się dziwić, że w internecie wiele osób do projektu odnosi się krytycznie. „Ustka będzie szkaradna”, „Miasto straci swój klimat”, Dziesięciu kondygnacji nie da się wkomponować w sosnowy las”, „Szkoda pięknej natury”, „ Niestety niszczenie wybrzeża Bałtyku trwa” – to tylko niektóre spośród głosów sprzeciwu.
Działka na ul. Wczasowej, któa zostanie zabudowana
Google Maps
Jak Miasto odnosi się do obaw mieszkańców, którzy podnoszą, że zabudowa zdominuje krajobraz i zepsuje nadmorski charakter tej części Ustki?
Ulica Wczasowa znajduje się w dużym oddaleniu od historycznej, zabytkowej części starej osady rybackiej – komentuje Kinga Siwiec z Urzędu Miasta Ustka. - Miasto Ustka dba o to, aby w przestrzeni miejskiej nie pojawiał się chaos budowlany, dlatego dla większości miejsc w mieście uchwalone zostały miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, dla starej części miasta wdrożony został program rewitalizacji, dzięki któremu udało się odrestaurować albo odtworzyć ponad 40 starych chat rybackich w zabudowie szachulcowej.
Przedstawicielka magistratu dodaje, że jest to wizytówka Ustki i miasto dba o to, aby tej architektury nie zaburzały wysokie, nowoczesne budynki. Dodaje jednak:
Natomiast Ustka musi się rozwijać i dla nowych inwestycji również jest miejsce w mieście, oczywiście z poszanowaniem i w znacznym oddaleniu od zabytkowej zabudowy i przede wszystkim poza starym miastem na obszarze od lat przewidzianym pod tego typu inwestycje – mówi Kinga Siwiec.
Pierwszy etap inwestycji od blisko trzech lat posiada aktualne pozwolenie na budowę wydane przez starostwo powiatowe w Słupsku na podstawie ówcześnie obowiązującego MPZP „Wczasowa i okolice”. Plan ten został uchwalony przez Radę Miasta w grudniu 2013 roku.
urbanistka: Ta inwestycja jest przestrzennie obca
Choć tego typu obiekty jak Wave Międzyzdroje Resort & Spa przyciągają turystów także poza sezonem, na tę inwestycję warto jednak spojrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat nowej oferty turystycznej czy potencjalnych korzyści ekonomicznych.
Za projekt odpowiada pracownia MODO Architektura
Green House Development
To przede wszystkim pytanie o to, jak chcemy rozwijać Ustkę i jaką wartość przypisujemy jej krajobrazowi, skali oraz uzdrowiskowemu charakterowi – komentuje Hanna Obracht-Prondzyńska, urbanistka, badaczka małych miast i specjalistka w zakresie analizy danych przestrzennych. - Tym bardziej jest to zastanawiające, że w ostatnich latach w centrum Ustki można było obserwować wiele działań samorządu zasługujących na uznanie: porządkowanie kwestii parkingowych, konsekwentne kształtowanie przestrzeni publicznych, próby nawiązywania do lokalnego dziedzictwa i zachowania kameralnego charakteru miasta.
Zdaniem ekspertki na tym tle inwestycja o tak dużej skali wydaje się „przestrzennie obca”.
Trudno pogodzić ją z charakterem niewielkiego miasta uzdrowiskowego oraz z krajobrazem, który jest jednym z najważniejszych zasobów Ustki – dodaje Hanna Obracht-Prondzyńska. - Nie jestem przeciwniczką rozwoju ani pojawiania się nowych usług turystycznych czy wellness. Przeciwnie – bardzo kibicuję Ustce i uważam, że takie funkcje mogą i powinny się tutaj rozwijać. Pytanie brzmi jednak: gdzie, w jakiej skali i za jaką cenę?
Urbanistka dodaje, że duża skala może przez chwilę sprawiać wrażenie nowoczesności i stanowić dowód na to, że „w małym mieście też można”.
Tylko że przewagą takich miejsc jak Ustka nie jest możliwość konkurowania skalą z dużymi kurortami. Ich przewagą jest właśnie to, co coraz trudniej jest znaleźć gdzie indziej: autentyczność, kameralność, bliskość natury i czytelny charakter miejsca. Jeśli je utracimy, możemy odstraszyć ludzi, którzy przyjeżdżają do Ustki właśnie po to doświadczenie. Małe miasta nie potrzebują kopiować modeli rozwoju dużych kurortów. Potrzebują odwagi, żeby rozwijać się na własnych zasadach – wykorzystując to, co stanowi o ich wyjątkowości, zamiast tę wyjątkowość zabudowywać – zaznacza ekspertka.
Inwestycja znajdzie się zaledwie 20-30 m od plaży
Green House Development







































