Dostrzec atuty miasta i przenieść je na wyższy poziom. Niby niewiele, ale trzeba wiedzy oraz solidnych analiz i zdecydowania w kreowaniu wizji. Od niemal dekady udaje się to w Pleszewie. Podchwycono tu modną ideę miasta piętnastominutowego i przekuto w solidną strategię rozwoju. Efektów „Kompaktowego Pleszewa” wciąż przybywa.
Siedemnastotysięczny Pleszew leży w południowej Wielkopolsce, blisko większych od niego ośrodków — wojewódzkiego niegdyś Kalisza (około 100 tysięcy mieszkańców) i Ostrowa Wielkopolskiego (68 tysięcy). Pisana historia miasta sięga XIII wieku, podczas zaborów należało do Prus, w Polsce leży ponownie od 1919 roku. To siedziba powiatu (około 60 tysięcy mieszkańców) i gminy (około 27 tysięcy). Najwięksi pracodawcy: trzy duże zakłady (dwa produkcyjne) i szpital (Pleszewskie Centrum Medyczne). Bezrobocie: 4,4 procenta. Trzy licea, w tym jedno, nowsze, niepubliczne. Jest też rozbudowana kilka lat temu szkoła muzyczna I stopnia.
Dojazd samochodem — daleki od najnowszych standardów, bo Pleszew jest ofiarą odkładanej wciąż w czasie kompleksowej budowy trasy S11. Dotarcie obecną „jedenastką” z Poznania nie jest zatem komfortowe. Pociągi stają za to na stacji Pleszew w dzień powszedni często: sześćdziesiąt trzy razy, w tym wiele dalekobieżnych. Z peryferyjnie położonej stacji do centrum wiedzie unikalna kolej dojazdowa. Stacja o nazwie Pleszew znajduje się bowiem od 1875 roku w sąsiedniej wsi Kowalew oddalonej od centrum miasta o 4 kilometry. W 1903 roku sytuację poprawiło zbudowanie wąskotorowej trasy Krotoszyn — Pleszew Miasto, której ostatni odcinek połączył dworzec kolei normalnotorowej ze stacją końcową ulokowaną 500 metrów od Rynku.
Plac Powstańców Wielkopolskich — obszerny skwer wykonany w 2017 roku w miejscu po placu dawnego dworca PKS
fot.: Jakub Głaz
Dziś fragment ten, z wąskim i szerokim torem, obsługuje zakłady przemysłowe oraz — po przerwach w okresie po 1990 roku — od dwudziestu lat niemal stale zapewnia dojazd motorowym szerokotorowym wagonem SKPL z dworca. Kursy są sprzężone z przyjazdami części pociągów dalekobieżnych. To jedyna tego typu kolej w całymkraju — z podwójnym torem o wąskim i szerokim rozstawie.
czytelna idea
Pleszew jest zbliżony skalą do nieodległego Jarocina (choć nieco mniej ludny) słynącego w kraju z organizacji festiwalu rockowego w latach 80. i 90. minionego stulecia. Co prawda w Pleszewie od roku 2013 urządzana jest corocznie latem bardzo udana muzyczna impreza Red Smoke Festival, wielu fanów cięższych brzmień i muzyki alternatywnej ceni ją i dobrze kojarzy Pleszew, ale liczna konkurencja ze strony innych, większych i bardziej mainstreamowych festiwali w całym kraju nie pozwoliła Red Smoke’owi stać się powszechnie znanym wyróżnikiem miasta.
Na nieco większą skalę i w innych kręgach w kwestii rozpoznawalności Pleszew przebił się z innego powodu — w obecnej dekadzie. Wszystko za sprawą nośnej idei miasta piętnastominutowego, którą w 2021 roku zaadaptowano pod hasłem „Kompaktowy Pleszew”. Z jednej strony uwidoczniło ono istniejące już zalety miasta, a z drugiej wskazało na przyjęty kierunek zmian i rozwoju. W gronie samorządowców, ekspertów i miejskich aktywistów Pleszew stał się znanym punktem odniesienia. Zauważyły go także media.
Skąd nowa strategia? Władze miasta pod kierunkiem wybranego w 2018 roku burmistrza Arkadiusza Ptaka dostrzegły po prostu pleszewskie atuty: kameralny, zwarty i atrakcyjny charakter przestrzeni, która zapewnia mieszkańcom większość usług i atrakcji w zasięgu piętnastominutowego dojazdu rowerem, komunikacją miejską lub spaceru. Zaletę tę postanowiono rozwijać, stawiając przy tym na ekologię, rozwiązania z zakresu smart city, komunalne i TBS-owski mieszkalnictwo oraz dobrej jakości usługi publiczne. Wcześniej hasłem Pleszewa był slogan „Miasto otwarte”, generyczny (stosowany także w wielu innych polskich miejscowościach) i bez bliższego związku z konkretnymi cechami miasta. Nie bez znaczenia jest fakt, że Ptak (w latach 2006–2018 — wiceburmistrz) jest także naukowcem (habilitacja w 2017 roku) zajmującym się rozwojem wsi i mniejszych miast, związanym między innymi z Instytutem Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.
Po raz pierwszy dynamiczne zmiany w Pleszewie odnotowaliśmy w internetowym wydaniu A&B w roku 2021. Opowiadał nam o nich wówczas w wywiadzie stojący na czele Urzędu Miasta i Gminy burmistrz Ptak, który i dziś pełni tę funkcję w drugiej i ostatniej kadencji (według aktualnego prawa). Pytany o to, kto stoi za zmianami, informował:
to zespół, z którym pracuję w Urzędzie, jednostkach organizacyjnych, spółkach komunalnych, ale też środowisko naukowe, z którym prowadzimy stałą współpracę i wymieniamy doświadczenia. W ciągu ostatniego roku koncepcję Pleszewa, jako miasta kompaktowego prezentowałem na kilku seminariach naukowych. To również współpraca z organizacjami pozarządowymi, grupami nieformalnymi. Wsparciem są radni, sołtysi i przewodniczący osiedli. Udaje się na forum rady miejskiej prowadzić bardzo merytoryczną dyskusję o problemach Pleszewa. Daje to komfort w podejmowaniu decyzji.
kultura na dobrym torze
Opartą na analizach decyzję o przejściu na „kompaktowość” poprzedziły udane wydarzenia i inwestycje będące elementem stopniowego ożywiania Pleszewa w latach dziesiątych. Pierwszą jaskółkę stanowiło otwarcie publicznego kompleksu sportowego Park Wodny „Planty” w 2012 roku. Powstał obok leśnego parku o tej samej nazwie, przy lokalnym stadionie i amfiteatrze. Rok później, także w rejonie Plant odbył się pierwszy, wspomniany już Red Smoke Festival, impreza rozkręcona przez dwóch miejscowych pasjonatów (nie jest to gotowy, objazdowy format!). Następnie, po długo negocjowanym przejęciu terenów PKP, ruszyła rewitalizacja terenów kolejowych przy stacji wąskotorówki w centrum. Zaczęto od przekształcenia dworca w nową siedzibę Biblioteki Miejskiej. Starannie przeprowadzona adaptacja zakończyła się w listopadzie 2018 roku i od tego czasu placówka działa prężnie w nowych-starych murach. Przyległy do niej peron nadal pełni swą funkcję, służąc podróżnym. Rok później podwoje otworzyła po sąsiedzku Zajezdnia Kultury, czyli centrum kulturalne w rozbudowanej w udany sposób dawnej parowozowni. Odnowione budynki połączyła przy ulicy Sienkiewicza nowa bryła o podobnym, choć bardziej współczesnym charakterze. Dawna stacja stała się w ten sposób kulturalnym centrum miasta, który przyciąga mieszkańców i przyjezdnych bogatą ofertą wydarzeń. Przez Zajezdnię przewinęło się sporo znanych w Polsce artystów i autorów książek. Odbywają się w niej i profesjonalne występy, i działania amatorskie dla wszystkich grup wiekowych.
Zajezdnia Kultury — widok z drona znad torów prowadzących z dworca PKP, w tle widoczna strefa przemysłowa
fot.: UMiG Pleszew
Rewitalizacja terenów kolejowych na tym się jednak nie zakończyła. Obok biblioteki, na typowych dla terenów kolejowych nieużytkach powstało najpierw centrum przesiadkowe, a później, w 2023 roku darmowy parking P&R na 200 pojazdów. Sąsiadują z nim bogate w zieleń nowe miejsca odpoczynku i skwerki (choć jednocześnie wycięto kilka dorodnych drzew przy budynku dworca). Wzdłuż linii kolejowej wybudowano przyjazny, zielony ciąg pieszo-rowerowy, rodzaj linearnego parku uczęszczanego licznie między innymi przez klientów stojącego obok popularnego marketu oraz zadaszonego targowiska. Pod parkingiem powstał także służący nawadnianiu okolicznej zieleni zbiornik retencyjny połączony z przepływającą przez Pleszew rzeką Ner. Niestety ciek płynie w tym miejscu podziemnym kanałem, a próby odkrycia koryta przez miasto nie znalazły zrozumienia po stronie Wód Polskich. Blisko stacji, na dotychczasowym zamknięciu trasy pieszo rowerowej, przy ulicy Sienkiewicza powstał mały skwer z tablicami informującymi o historii miasta.
Obok dworca-biblioteki planowano także realizację budynku z mieszkaniami komunalnymi, ale pięć lat temu plany się zmieniły. Zapadła decyzja o budowie centrum kongresowego z inkubatorem przedsiębiorczości i hotelem zwanego obecnie Compact Lab Pleszew. Budowa obiektu w trafny i kulturalny sposób nawiązującego do zaadaptowanej obok ceglanej kolejowej architektury dobiega właśnie końca. Obiekt konferencyjny z 34 pokojami hotelowymi ma być gotowy w przyszłym roku. Za projekt budynku odpowiada pracownia Archi-Graf, Janusz Kiciński, Roman Szumny. Nowe miejsce na kulturalne wydarzenia i konferencje nie stało się jednocześnie monokulturą. Nadal są tędy przetaczane towarowe wagony, a w warsztacie serwisuje się lokalny tabor. Miejsce żyje w nowy i stary sposób.
Inkubator przedsiębiorczości i hotel Compact Lab Pleszew przy ulicy Kolejowej obok dworca-biblioteki — stan z kwietnia 2026 roku (otwarcie planowane w 2027 roku)
fot.: Jakub Głaz
zapalnik i ciąg dalszy
Biblioteka i Zajezdnia Kultury stały się zapalnikiem dalszych zmian oraz swego rodzaju wizytówką, która pokazywała mieszkańcom, co można osiągnąć poprzez przemyślaną adaptację istniejących budynków na publiczne cele ze wsparciem zewnętrznych funduszy. Wcześniej w równie widoczny sposób inwestował w centrum prywatny biznes. W roku 2011 otwarto w Pleszewie galerię handlową, która nie powstała jednak na peryferiach, tylko tuż obok Rynku, uzupełniając z taktem dawną zabudowę. Narożny licowany cegłą budynek, opiniowany przez służby konserwatorskie, wpisał się w okolicę i skalą, i charakterem, nawiązując do ceglanych budynków sprzed I wojny światowej. Nadal jest chętnie odwiedzany, także ze względu na popularną kawiarnię w parterze. Na wyższych piętrach ulokowano biura i mieszkania na wynajem. Nie tak znów częsty przypadek miastotwórczego charakteru takiego budynku.
południowo-wschodnia część Rynku z narożną kamienicą adaptowaną obecnie na muzeum sztuki współczesnej (Muzeum Kamienica) — widok z piętra ratusza
fot.: Jakub Głaz
Jednocześnie galeria nie wymiotła handlu i usług z Rynku, na którym wynajęta jest przeważająca większość parterów. W miejsce zamykanych placówek pojawiają się nowe. To, że Rynek żyje, powstrzymało jednak urzędników przed bardziej stanowczymi działaniami na rzecz uspokojenia ruchu w obrębie najważniejszego placu — urządzonego przyjaźnie, zazielenionego i z odnowionym w ubiegłym roku ratuszem — ale stale otoczonego z czterech stron szerokimi jezdniami. Istnieje obawa, że mniej dostępny dla samochodów plac osłabiłby obroty sklepów i punktów usługowych przy Rynku.
Uspokojenie ruchu (ale nie jego likwidację) wokół ratusza rozważano kilka lat temu, po sporządzeniu w 2022 roku, na zamówienie miasta, specjalistycznej analizy transportowej (policzono, że przez Rynek przejeżdżało w ciągu godziny 1200 aut!). W 2023 roku odbyły się też warsztaty i konkurs studencki poświęcony przeobrażeni Rynku oraz sąsiedniej ulicy Poznańskiej prowadzone z Wydziałem Architektury Politechniki Poznańskiej, jej wykładowcami i studentami.
Minęło kilka lat, a mieszkańcy miasta i gminy nadal są bardzo przywiązani do poruszania się samochodami, mimo akcji edukacyjnej, rozwijania sieci dróg i pasów dla rowerzystów oraz rewolucyjnej zmianie sprzed pięciu lat — wprowadzeniu miejskiej komunikacji publicznej, która stanowi rozwinięcie istniejącego wcześniej transportu zbiorowego organizowanego przez powiat.
cała gmina połączona
Pierwsze dwie minibusowe linie łączące z centrum peryferyjnie położone cmentarz i szpital uruchomiono w 2021 roku. Stopniowo rozwijany system od początku 2026 obsługuje już całą gminę, a liczba pasażerów wynosi 500 tysięcy osób rocznie. Najważniejsze linie kursują co godzinę. Rozkłady innych dopasowywane są do zgłaszanych potrzeb. Wkrótce na przystankach mają pojawić się pylony elektronicznego dynamicznego systemu informacji podającego rzeczywiste godziny odjazdu. Pleszew nie poszedł jednak w ślad tych miast, które oferują mieszkańcom komunikację za darmo.
Mimo wstępnych przymiarek nie zostanie wydłużona trasa kolei dojazdowej, choć jest to możliwe, bo torowisko dociera aż do strefy przemysłowej na wschodnich obrzeżach. Przeszkodą są problemy z racjonalną organizacją ruchu. Nie wiadomo też, czy ten odcinek cieszyłby się powodzeniem. Sąsiedztwo traktu ulegnie jednak korzystnej zmianie. Równolegle do dalszej części toru, używanego przez składy towarowe, powstaje przedłużenie opisanej już wcześniej trasy pieszo-rowerowej. Będzie biec wzdłuż odkrytego w tej części nurtu Neru. I tu pojawią się rozdzielone pasem zieleni chodnik i droga rowerowa, drzewa, krzewy i mała architektura.
Rynek, pomnik Powstańca Wielkopolskiego odsłoniętego w 2018 roku, po lewej — ratusz
fot.: Jakub Głaz
Nie brakowało też w ostatnich latach zielonych, punktowych uzupełnień w obrębie ulic centrum. Na całkowicie wyasfaltowanych dotąd ulicach zasadzono pięć lat temu w równych odstępach drzewa i — częściowo — uspokajano ruch. Nowe okazy pojawiły się również na Rynku, dołączając do rosnących na nim wcześniej drzew. Wcześniej, bo w 2017 roku, w obszerny, zielony, kwietny skwer zamieniono amorficzny parking w miejscu po dawnym dworcu PKS na Placu Powstańców Wielkopolskich, 100 metrów od Rynku. Na części placu powstał parking otoczony zielenią.
nowe życie Poznańskiej
W ostatniej dekadzie rewaloryzacji poddano także część Parku Leśnego „Planty” na południu miasta, a obecnie trwają, wstrzymane przez kłopoty z wykonawcą, prace nad odnową centralnie położonego Parku Miejskiego. Na pomysł oraz pieniądze czeka też zamknięty dziś, bujny i bardzo malowniczy starodrzew z pozostałościami dawnego cmentarza ewangelickiego. Poza zielenią miasto inwestuje także w monitoring zanieczyszczeń powietrza (uruchomiono trzydzieści stacji pomiaru jego jakości); Pleszew słynął kiedyś z wytwórstwa kotłów grzewczych i — co się z tym wiązało — jeszcze niedawno zimą bywał spowity gęstym smogiem. Sytuacja z wolna się poprawia. Na budynkach publicznych szkół, przedszkoli oraz na dachu hali targowej działają panele fotowoltaiczne. Mała „farma” tych urządzeń znajduje się również przy Plantach.
ulica Poznańska po przebudowie (zwężenie, kamienna nawierzchnia, nowe drzewa) — wizualizacja, widok w stronę Rynku, po prawej — wlot ulicy Kowalskiej; proj.: Koja Piotr Kociński
fot.: UMiG Pleszew
Obecnie na przemianę i zazielenienie czeka przyległa do Rynku od zachodu ulica Poznańska, która już od lat 90. nie pełni na swoim staromiejskim odcinku funkcji wjazdowej od strony Poznania oraz tranzytowej przez Rynek (ruch ten odbywa się na obrzeżach starej zabudowy ulicą Hallera). Gotowy jest już kompleksowy projekt autorstwa pracowni Koja Piotr Kociński, który przewiduje poszerzenie chodników, zwężenie jezdni i wprowadzenie dużej liczby drzew oraz niskiej zieleni. W części przyległej do Rynku ulica zostanie też wyłożona równą kamienną kostką. Jest szansa, że to działanie pomoże w rewaloryzacji kilku interesujących, choć zaniedbanych dziś obiektów oraz będzie współgrać z działaniami znajdujących się przy Poznańskiej placówek edukacji (między innymi Liceum im. Staszica) oraz kultury: Kina „Hel” oraz Muzeum Regionalnego.
muzealne przyciąganie?
Kino, po dokonanych w ostatnich latach modernizacjach (utworzonej od nowa kawiarni, gruntownym remoncie sali projekcyjnej), zarządzane przez Zajezdnię Kultury cieszy się popularnością. Muzeum czeka na swoje lepsze lata po planowanym w przyszłości odświeżeniu nietrakcyjnej dziś ekspozycji. W tej chwili trwają za to prace nad utworzeniem zupełnie nowego muzeum sztuki współczesnej, które eksponować ma między innymi dorobek pochodzącego z Pleszewa Mariana Bogusza (1920–1980) — cenionego malarza i animatora kultury działającego głównie w stolicy. Na muzeum adaptowana jest interesująca narożna kamienica przy Rynku; otwarcie zaplanowano na przyszły rok. W coraz bardziej realnych, choć nie tak konkretnych planach jest także utworzenie muzeum kolei wąskotorowych w budynku normalnotorowej stacji PKP Pleszew w Kowalewie. Uzupełnieniem stałej ekspozycji mają być kursy pociągów na trasie kolei dojazdowej. Od lat przejazdy wąskotorówką są atrakcją turystyczną, a w przyszłości, być może, urozmaici je bardziej różnorodny tabor.
kamienica na rogu Rynku i ulic Krzyżowej oraz Kaliskiej zaadaptowana na muzeum sztuki współczesnej (Muzeum Kamienica), wizualizacja
fot.: UMiG Pleszew
Sam dworzec przeszedł w 2025 roku gruntowną odnowę i nadal pełni swoją funkcję. W porozumieniu z kolejarzami wnętrze zaprojektowano w indywidualny sposób podkreślający lokalny charakter (proj. Agata Długiewicz, Michalina Majcherkiewicz Chmielowska). Trzy lata wcześniej gmina utworzyła między dworcem a stojącą obok zabytkową wieżą ciśnień estetyczny i zadrzewiony parking park&ride z wiatą rowerową, ławkami i niską zielenią. Codziennie niemal wszystkie miejsca są tu zajęte przez samochody i rowery. Wprowadzono także konsekwentną nawigację wizualną przekierowującą między innymi do początkowego przystanku kolei dojazdowej (100 m). Na najbliższy rok zaplanowana jest gruntowna rewaloryzacja bardzo dziś zaniedbanego placu przed dworcem, na którym zatrzymują się gminne autobusy.
Gdy powstaną nowe muzea, a stare doczeka się przemiany, Pleszew będzie zasobny w sześć tego typu placówek (istnieją jeszcze prywatne muzea: Piekarnictwa, Rzemiosła oraz Muzeum Zakonne Sióstr Służebniczek Maryi). Burmistrz Ptak zauważa, że w połączeniu z atrakcyjnymi i popularnymi placówkami muzealnymi w pobliskich Gołuchowie i Dobrzycy, pleszewskie ekspozycje będą mogły stanowić wystarczającą masę krytyczną, by niekojarzący się z tego typu atrakcjami Pleszew i jego okolice zaczęły kusić wielowątkową ofertą muzealną przyciągającą turystów na dłużej.
komunalne i nie tylko
Ruch turystyczny nie jest jednak głównym celem pleszewskich przemian. Kompaktowy Pleszew ma — w intencji władz — służyć przede wszystkim obecnym mieszkańcom, zahamować negatywny trend demograficzny i — być może — przyciągnąć do miasta nowych ludzi. Burmistrz Ptak informował cztery lata temu na naszych łamach:
Badania przeprowadzone przez Miasto i Gminę Pleszew wśród mieszkańców i w największych pleszewskich firmach (w których duży odsetek pracujących to osoby spoza Pleszewa) wykazały, że dostępność mieszkań determinuje wybór Pleszewa jako miejsca zamieszkania.
Poza inwestowaniem w przestrzeń publiczną i miejskie usługi Pleszew stawia zatem także na mieszkaniowe budownictwo komunalne oraz na wynajem (w tym z dojściem do własności) w ramach PTBS i SIM (wspierane częściowo między innymi dotacjami BGK). Choć nie powstał dom mieszkalny przy dworcu–bibliotece, to lokale wymienionych przed chwilą typów utworzono w kilku innych lokalizacjach — zarówno w budynkach nowych, jak i odremontowanych kamienicach. W czterech lokalizacjach utworzono 135 mieszkań (w tym 34 komunalne). Obecnie trwają prace nad adaptacją kolejnej kamienicy przy ulicy Ogrodowej (obok budynku po synagodze zamkniętej podczas wojny). Jest już gotowy projekt plomby, która będzie graniczyć z planowanym muzeum sztuki nowoczesnej (ul. Krzyżowa). Projekty nowych budynków nie są wybierane w konkursach, a w przetargach. Ich formy oraz standard są jednak poprawne i przyzwoicie wpisują się w otoczenie.
nie ma wojska, jest Moreno
Pleszew pełni też rolę swoistego żywego eksponatu podczas odbywających się co roku w mieście konferencji pod hasłem „Poza metropolią”. Rozpoczęty w 2022 roku cykl bardzo merytorycznych spotkań poświęcony jest rozwojowi mniejszych ośrodków, a odbywa się w Zajezdni Kultury. Udział w konferencji wpisywany jest od kilku lat do kalendarzy coraz większej liczby samorządowców, naukowców i ekspertów. Jak informuje burmistrz, frekwencja i zainteresowanie wydarzeniem rosną, a konferencje zyskały w kraju renomę.
Podczas konferencji Pleszew chwali się swoimi osiągnięciami, ale też wspomina o problemach, których — jak wszędzie — nie brakuje i tutaj. To między innymi wspomniane już nie tak szybkie, jak się spodziewano, redukowanie ruchu samochodowego, kłopoty z demografią (po krótkotrwałej zwyżce, mieszkańców znów ubywa) czy niemożność pełnej rewaloryzacji Neru na skanalizowanym odcinku. Spory problem stanowi też okazały, poniemiecki jeszcze kompleks koszar użytkowanych do początku lat 90. (jednostkę wojskową w Pleszewie zlikwidował, jak na ironię, rząd pochodzącej z tego miasta Hanny Suchockiej).
dawne koszary, obecnie siedziba Centrum Kształcenia i Wychowania OHP u zbiegu Alej Wojska Polskiego i ulicy Sportowej
fot.: Jakub Głaz
Obecnie część budynków służy Ochotniczym Hufcom Pracy. Część jednak niszczeje i władze Pleszewa starały się o powrót wojskowych (około 400 żołnierzy). Niestety OHP nie chce pozbyć się nieużytkowanych budynków. Wyzwaniem są też wysokie zabytkowe, ceglane spichlerze i budynki starego młyna obok działających współczesnych elewatorów zaznaczających się w sylwecie miasta w pobliżu Zajezdni Kultury. Prywatny właściciel całego zbożowego kompleksu dba o nie, ale nie ma pomysłu na ich zagospodarowanie. Burmistrz
wprost przyznaje, że w Pleszewie małe są szanse na przeobrażenie tych starych obiektów na przykład w lofty.
Niezależnie od tych problemów w Pleszewie widać ciągły postęp, który pokazuje, jak wiele znaczy dobrze przemyślana strategia rozwoju oraz wieloletnia konsekwencja w jej realizacji. Wisienką na torcie przemian jest — pokazywana chętnie dziś przez burmistrza — wzmianka o „Kompaktowym Pleszewie” w książce słynnego Carlosa Moreno „The 15-Minute City: A Solution for Saving Our Time and Our Planet”.
Jakub Głaz
więcej: A&B 6/2026 – Małe i średnie miasta / Stawki architektów,
pobierz bezpłatne e-wydania A&B









































