Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Sportowa hala, czy odkryta rzeka? Beton wygra w cennym klinie zieleni?

Kuba Głaz
31 sierpnia '26

Poznań nie umie zmodernizować legendarnej hali, bierze się więc za… budowę nowej. Chce nią dogęścić sportowy ośrodek w cennym przyrodniczo miejscu. Jednocześnie chłodno patrzy na plany odtworzenia tam ważnego potoku. Mieszkańcy są sceptyczni wobec hali i od lat chcą dialogu. Władze nie zamierzają się przed nimi „uginać”.

W bardzo nierówny sposób Poznań traktuje swój wielki skarb, czyli system czterech klinów zieleni. Zasadniczo go chroni: w planach ogólnym i miejscowych, strategii rozwoju miasta i innych dokumentach. Gorzej ze szczegółami, o czym teraz skrótowo, a za chwilę szerzej, na przykładzie Golęcina i zakopanej od dekad rzeki Bogdanki. Miasto, które (rękami należących do niego w większości Międzynarodowych Targów Poznańskich) przez osiem lat nie potrafiło zmodernizować ikonicznej hali sportowo-widowiskowej Arena (pisaliśmy o tej, nomen omen, widowiskowej porażce szeroko w marcu) chce teraz na Golęcinie, w zachodnim klinie zieleni, wstawić sporą halę lekkoatletyczną. Sprzyja też tutaj innym kubaturowym inwestycjom. Bardzo powściągliwie patrzy za to na koncepcje odtworzenia ukrytego pod ziemią potoku Bogdanka – najważniejszego lewobrzeżnego dopływu Warty. Oszczędnie, a wręcz skąpo komunikuje się też w tej sprawie z mieszkańcami i ich reprezentacją.

Bogdanka w parku Sołackim

Bogdanka w parku Sołackim

fot.: Jakub Głaz

Rusałka w klinie

Czym są kliny zieleni? Dlaczego są tak cenne? To szerokie leśno-parkowe pasma – każde wcina się w Poznań z innej strony świata. Każde łączy peryferia ze śródmieściem. „Kręgosłupem” każdego jest rzeka lub potok (Warta na osi północ-południe, Bogdanka od zachodu, Cybina – na wschodzie). Pojedynczo nie są czymś wyjątkowym. Podobne kliny występują i gdzie indziej. Ale w Poznaniu tworzą rodzaj krzyża dzielącego miasto na cztery części. To unikalny system przyrodniczo-krajobrazowy; miejski klimatyzator. Napowietrza miasto, reguluje temperaturę i wilgotność, służy retencji. Kliny to także korytarze ekologiczne i bardzo ważna jest ich spójność nieprzerywana dużymi inwestycjami. Wreszcie, last but not least, służą wypoczynkowi oraz rekreacji wszystkich mieszkańców. Zaczynają się od parków blisko centrum i przechodzą płynnie w tereny leśne na obrzeżach. W klinach wschodnim i zachodnim znajdują się jeziora, liczne stawy oraz dwa duże sztuczne akweny: Maltańskie z torem regatowym (wschód) i Rusałka (zachód).

Golęcin w Poznaniu

Golęcin w Poznaniu — ośrodek sportowy ze stadionami i parkiem tenisowym — pośrodku, po lewej — Jezioro Rusałka, po prawej — Sołacz i Park Sołacki, u góry — dwa kampusy Uniwersytetu Przyrodniczego i jednostka wojskowa. Skanalizowana Bogdanka zaznaczona przerywanymi liniami na terenie ośrodka

źródło: openstreetmap.org

Rusałka leży właśnie na Golęcinie, obok cenionej willowej dzielnicy Sołacz, której początki sięgają drugiej dekady minionego stulecia. To tu zasilający jezioro potok Bogdanka wpływa od niemal 80 lat do podziemnego kanału, zaraz za śluzą na wschodnim krańcu jeziora. Płynie pod ziemią przez teren ośrodka sportowego  oraz pod trasą szybkiego ruchu w ulicy Witosa (ok. 700 m). Na powierzchnię wypływa w zabytkowym parku Sołackim. Zasila jego stawy.

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu - „ masterplan=

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — 'masterplan' MPU — sytuacja w zachodnim klinie zieleni, ośrodek sportowy na Golęcinie jest obwiedziony czerwoną przerywaną linią; Bogdanka jest skanalizowana pod ziemią między Jeziorem Rusałka (po lewej) i Parkiem Sołackim (po prawej) 

źródło: Miejska Pracownia Urbanistyczna w Poznaniu, www.mpu.pl

Od dekady architekci, przyrodnicy, osiedlowi radni i społecznicy zabiegają o naprawę błędu sprzed dekad: odkrycie koryta Bogdanki. Postulują też takie zagospodarowanie Olimpii – użytkowanej także intensywnie przez mieszkańców zmierzających nad jezioro – które nie wyłączy przestrzennie sportowego ośrodka z przyrodniczej struktury zachodniego klina zieleni. Zależy im też, by Olimpia funkcjonalnie i przestrzennie łączyła, a nie dzieliła – jak dzisiaj – park Sołacki i jezioro Rusałka. Zdaniem większości stowarzyszeń i osiedlowych radnych wyczynowy sport oraz rekreacja mogą tu funkcjonować razem, ale w równowadze.

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — stadion lekkoatletyczny

fot.: Jakub Głaz

milicjanci w przyrodzie

Malowniczo położony ośrodek sportowy ze stadionem piłkarskim powstał w latach 50. dla milicyjnego klubu sportowego Olimpia. Kompleks między nasypem z torami kolejowymi do Koszalina a kampusem Uniwersytetu Przyrodniczego był potem rozbudowywany, zwłaszcza w latach 70. Dziś mieszczą się na nim stadiony: żużlowy i lekkoatletyczny z zapleczami, wybudowane w 2020 roku nowe boisko rozgrzewkowe, centrum tenisowe, korty i niewielki hotel oraz budynki administracyjne. Teren przecina wąska i od dawna niefunkcjonalna droga nad jezioro użytkowana zarówno przez pieszych, rowerzystów, jak i samochody jadące na spory, grodzony parking przy boisku rozgrzewkowym.

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — droga „tranzytowa” przez ośrodek — użytkowana przez samochody, pieszych i rowerzystów jednocześnie, Bogdanka płynie tędy w podziemnym kanale. Wstążki na ogrodzeniu po lewej to efekt akcji społeczników na rzecz odkrycia koryta rzeki

fot.: Jakub Głaz

Teraz, do tej częściowo sensownej, a w części chaotycznej i mało wydolnej logistycznie układanki ma dołączyć – bardzo mgliście przedstawiana przez Miasto – nowa hala lekkoatletyczna. Tegoroczne komunikaty informowały przy tym, nie – jak w oszczędnościowych wariantach rozważanych kilka lat temu – o niewielkiej hali treningowej, ale o większym budynku (o wysokości 14 m) zarówno na jesienno-zimowe treningi, jak i wydarzenia sportowe dla maksymalnie ok. 3 tysięcy widzów (przy rozstawionych trybunach). W podziemiach planowany jest jednopoziomowy parking (wys. 4 m.) będący jednocześnie miejscem doraźnego schronienia (MDS) dla nieokreślonej jeszcze liczby osób. Hala z obszernym zapleczem i dodatkową bieżnią rozgrzewkową miałaby powstać między torami kolejowymi, a boiskiem rozgrzewkowym, w części ośrodka, która od lat wskazywana jest przez stronę społeczną jako niekolidujący z funkcja sportową, potencjalny łącznik parku Sołackiego z Rusałką. Jej docelowy kształt ma się wyłonić we współpracy Miasta z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. 

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — trybuny stadionu lekkoatletycznego, nieczynna wieża sędziowska, charakterystyczny maszt oświetleniowy

fot.: Jakub Głaz

arbitralna decyzja

Niespójnie przedstawiana jest przy tym ranga hali. Raz ma być obiektem tylko o znaczeniu lokalnym, innym razem ma być miejscem organizacji ważnych wydarzeń sportowych. Ten brak konkretów dziwi, bo halę na Golęcinie (proj. Archimedia) planowano już dawno, ale pomysł upadł w poprzedniej dekadzie, bo Miastu nie udało się pozyskać pieniędzy na budowę. Dziś im bardziej rośnie w koncepcjach skala hali, tym silniejsze są reakcje jej przeciwne wyrażane między innymi na merytorycznie i sprawnie prowadzonej stronie Inicjatywy Uwolnić Bogdankę (jest też profil na FB).W sprawę zaangażowane są także m.in. Rada Osiedla Sołacz, Koalicja Zazieleń Poznań i prężnie działający społecznik Tomasz Hejna (Gemela Poznańska). Zadziwiający jest przy tym tryb, w którym nadano sprawie bieg. Marcin Gołek będący od roku pierwszym zastępcą prezydenta miasta obwieścił wiosną, że

przez lata pojawiały się różne koncepcje, próby finansowania i poszukiwanie alternatywnych lokalizacji. Po ich analizie zdecydowałem, że najwłaściwszym miejscem dla tej inwestycji jest Golęcin.

Jeśli polegać na tych słowach, nie dość, że ostateczna decyzja należała (jednoosobowo?) nie do fachowców, a urzędnika bez kompetencji planistycznych, to nie poinformował on, jakie analizy przestrzenne, komunikacyjne, logistyczne oraz przyrodnicze zostały wzięte tu pod uwagę. Nie przedstawił też atutów i wad innych rozważanych lokalizacji. Nie była podawana do wiadomości publicznej aktualna architektoniczna forma hali. Gołek oznajmił jedynie w kwietniu, że

Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie właśnie wyłoniła pracownię, która zajmie się aktualizacją dokumentacji projektowej [chodzi o wspomiany tu wyżej projekt — przyp. red.].

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — chaotyczne otoczenie stadionu rozgrzewkowego z 2020 roku

fot.: Jakub Głaz

władza to nie tyczka

W sprawie miejskich zamiarów nie odbył się prawdziwy dialog z Radą Osiedla Sołacz od lat działającą rzeczowo w celu optymalnego zagospodarowania Golęcina. Nie pytano też o opinię radnych z obszarów sąsiadujących z tym terenem. Usłyszeli za to wypowiedzi Gołka oraz prezesa poznańskiego AZS, Tomasza Szpondera. Ten ostatni mówił, że ma nadzieję, iż władze miasta „nie ugną się” (przed mieszkańcami). Gołek dziękował mu za to i rzucił bon motem:

uginać będzie się tylko tyczka następczyń i następców Moniki Pyrek w nowej hali lekkoatletycznej na Golęcinie.

Postulaty społeczników, radnych i architektów natrafiają zatem nie po raz pierwszy na duży opór. Już dziesięć lat temu powstała przemyślana gruntownie koncepcja dla obszaru Olimpii. Jej autorzy: Andrzej Kurzawski (dawny architekt miasta i prezes oddziału SARP) oraz Jakub Gwizdała opracowali ją wspólnie ze stroną społeczną i zarządcą kompleksu — Poznańskimi Ośrodkami Sportu i Rekreacji (POSiR) biorąc przy tym poważnie pod uwagę potrzeby sportowców. Praca dzieliła z grubsza teren na dwie części oddzielone odkrytym korytem Bogdanki (ze zbiornikiem retencyjnym) – północną dla sportowców i południową – o bardzej uniwersalnym charakterze.

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu - „ masterplan=

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — 'masterplan' MPU — Porównanie koncepcji społecznej (z lewej) i miejskiej (z prawej)

źródło: Miejska Pracownia Urbanistyczna w Poznaniu, www.mpu.pl

Temat został jednak „zapomniany” przez decydentów. Dwa i pół roku temu próbowano zatem przypomnieć im o Golęcinie organizując studencki konkurs „Uwolnić Bogdankę” towarzyszący kolejnej edycji Forum Designu i Architektury. Współorganizatorem był tu poznański oddział SARP, a merytoryczną opiekę nad zawodami objęła architektka krajobrazu, prof. Elżbieta Raszeja z Uniwersytetu Artystycznego (razem z mężem Adamem już wcześniej działała aktywnie na rzecz Golęcina). Na konkurs napłynęło niemal 60 prac, poziom był wysoki, a nagrodzone koncepcje – pełne dogłębnych analiz przekraczających nierzadko zakres opracowania. Wystawa prac i dyskusja nad nimi nie zwróciły jednak uwagi decydentów. W budżecie miasta zapisywana jest jedynie od kilku lat kwota 150 tysięcy złotych przeznaczona na „renaturyzację cieku wodnego Bogdanka Golęcin”. Do lipca tego roku pieniądze te były jednak zamrożone w wyniku niejasnych decyzji urzędników. Tymczasem Poznań do końca 2027 roku powinien renaturyzować ciek Bogdanki by spełnić wymogi unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej.

Wreszcie od zeszłego roku Poznań szczyci się wpisem na międzynarodową listę „akredytowanych miast mokradłowych”, co zawdzięcza m.in. rozlewiskom Bogdanki na innych jej odcinkach. I znów, by „przypomnieć” decydentom o tych faktach wiosną przygotowano petycję w sprawie ochrony Golęcina podpisaną przez niemal 2 tysiące osób. Postulowano w niej m.in. 

Wstrzymanie nowych inwestycji na Golęcinie do czasu przedstawienia pełnej analizy skutków środowiskowych, komunikacyjnych i infrastrukturalnych

W kontrze wystąpili w sierpniu sportowcy ze swoją petycją na rzecz budowy hali.

fakty dokonane

Decydenci są jednak oporni wobec stanowiska przyrodników i strony społecznej, na ogół nie podejmują tematu lub odkładają go na bliżej nieokreśloną przyszłość. Sceptyczni bywali planiści Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, którzy trzy lata temu przedstawili – opisywany przez nas w 2023 roku – „masterplan” dla Golęcina bez możliwości odkrycia rzeki, za to… z retencyjnymi oczkami wodnymi na deszczówkę spływającą z wrysowanej w koncepcję balonowej hali o bardzo niskiej wartości estetycznej. Teraz, w sierpniu przekazali radnym do uchwalenia projekt planu miejscowego dla Golęcina, w którym jedynie dopuścili, ale nie nakazali bliżej niesprecyzowane obszarowo odtworzenie koryta rzeki. Prezydent Poznania uwzględnił także kilka miesięcy temu liczne proinwestycyjne wnioski anonimowej osoby do projektu planu dla Golęcina. Dotyczyły między innymi rozbudowy ośrodka tenisowego dzierżawionego przez podmiot prywatny. Jednocześnie odrzucono, bez publicznych tłumaczeń, postulaty strony społecznej i architektów, w tym te, które dotyczą renaturyzacji potoku. Procedowanie planu ostatnio przyspieszyło, bo gotowy mpzp ma pomóc Miastu w pozyskaniu śrtodków na budowę hali (obecnie procedura opiera się na planie ogólnym). 

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu - „ masterplan=

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — 'masterplan' MPU — Koncepcja zbiorników retencyjnych (zamiast odkopania rzeki) wg MPU z 2023 r.

źródło: Miejska Pracownia Urbanistyczna w Poznaniu, www.mpu.pl

Brak zrozumienia oraz dialogu wykazują też Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji (POSiR), które zarządzają ośrodkiem od 2013 roku po przejęciu od klubu Olimpia (ostatnio „zasłynęły” dopuszczeniem do zrujnowania i rozbiórką powierzonego im ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem Kierskim – pisaliśmy o tym zimą). Wielokrotnie informowały (bez przedstawiania analiz hydrologicznych) że odtworzenie cieku jest niemal niemożliwe (miałby płynąc na zbyt niskim poziomie). POSiR działały też metodą faktów dokonanych: w miejscu postulowanym przez Kurzawskiego i Gwizdałę pod odkrycie rzeki zbudowały 6 lat temu wspomniane już tu boisko rozgrzewkowe.

W ogóle – brak jest stale spójnej, obliczonej na dziesięciolecia koncepcji dla Golęcina i przyległych do niego terenów zielonych. Brak też ambicji, by iść wzorem innych miast, które na poważnie biorą zmiany klimatyczne i kwestie związane z niedoborami wody odtwarzając na powierzchni skanalizowane cieki: od Seulu 20 la temu, przez miasta Holandii, po Łódź, która odtwarza teraz koryto rzeki Lamus. Latem tego roku poznański oddział SARP zwrócił się więc do prezydenta Poznania z wnioskiem o urządzenie konkursu na docelowy projekt dla Golęcina z uwzględnieniem odkrycia rzeki i wykonaniem analiz dotyczących ewentualnej hali. Reakcji jeszcze nie znamy. Wiemy za to, że osiedlowi radni spodziewali się ostatnio rozmów z POSiR na temat odkrycia Bogdanki, a – ku ich rozczarowaniu – zostali jedynie powiadomieni o rozpoczęciu prac nad halą. Jak podsumował to w lipcu Grzegorz Okoński z „Głosu Wielkopolskiego”:

Nie dochodzi do porozumienia, bo… nie ma żadnej płaszczyzny rozmowy!

Zamiast dialogu słychać za to z ust władz oraz sportowych działaczy, że hala jest potrzebna Poznaniowi „od zaraz”, „na wczoraj” lub „na już”. To prawda (lokalne wielkopolskie zawody potrafią odbyć się we Wrocławiu!), ale też nie powód, by – przez kilkunastoletnią zwłokę Miasta w tym zakresie – stawiać teraz halę ad hoc w bardzo kontrowersyjnym miejscu, bez dobrze przemyślanej koncepcji dla całego obszaru.

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — chaotyczne zagospodarowanie terenu przy stadionie lekkoatletycznym

fot.: Jakub Głaz

wątków od groma

Od zaraz potrzebna jest zatem nie tylko hala, ale – przede wszystkim – poważny, merytoryczny dialog w sprawie Golęcina. Wątków, które należy wyjaśnić, uszczegółowić lub sprostować jest tu co najmniej kilkanaście. Wymieńmy kilka najważniejszych:

Po pierwsze, Olimpia powstała w miejscu dawnych terenów rolnych i rekreacyjnych, co kłóci się z opiniami niektórych planistów i sportowych działaczy, którzy mówią ostatnio w mediach, że na Golęcinie sport był „pierwszy” lub „od zawsze”. Mgliście deklarują przy tym jak najlepszą symbiozę przyrody z planowanymi inwestycjami w infrastrukturę, ale potem często dodają, by jednak pamiętać, że – dzięki rzekomemu pierwszeństwu sportu – to nie rekreacja i przyroda powinny mieć tu priorytet.

W rzeczywistości tereny nad Bogdanką miały najpierw rolniczy charakter. Na północ od nich istniały od stuleci dwa folwarki: Sołacz i Golęcin. Przed pierwszą wojną światową powstały obok nich istniejące do dziś koszary. W międzywojniu folwark Sołacz został oddany uniwersyteckim przyrodnikom (dziś to część kampusu Uniwersytetu Przyrodniczego), którzy przy swoich budynkach utworzyli ogród dendrologiczny. W 1938 roku powstał z kolei, zasilany wodami Bogdanki pierwszy w mieście zespół odkrytych basenów pływackich przy ul. Niestachowskiej (dziś Witosa) wg projektu Mariana Spychalskiego. Baseny zamknięto w 1979 roku, a od lat służą jako zbiorniki z karpiami prywatnej firmie, która dzierżawi miejski obiekt za niewygórowaną kwotę

Po drugie, Golęcin jako część klina zieleni jest elementem przyrodniczego systemu rozwijanego według koncepcji z lat 30. XX w. System klinów (połączonych z niezrealizowanym układem obwodowych zielonych pierścieni) dostrzegł, uwypuklił i rozwinął w miejskich planach ówczesny szef Wydziału Rozwoju Miasta, architekt i ceniony urbanista Władysław Czarnecki wspólnie z równie cenionym przyrodnikiem, prof. Adamem Wodziczką. W kolejnych dekadach kliny były chronione i dolesiane, ale też poddawane inwestycyjnym naporom. Dziś stanowią bardzo cenny element dziedzictwa kulturowego, w którym decyzje powinny być podejmowane merytorycznie i transparentnie.

Po trzecie, Golęcin powinien być projektowany w powiązaniu z sąsiednim jeziorem Rusałka, którego obszar corocznie zyskuje nowych użytkowników z intensywnie zabudowywanej (i ubogiej w zieleń) części dzielnicy Jeżyce (tzw. Nowych Jeżyc). Wydaje się zatem konieczna dogłębna analiza aktualnego natężenia ruchu pieszego, rowerowego i kołowego oraz sprawdzenie czy Rusałka nie zaczyna się „dusić” i nie potrzebuje „wentyla” w postaci terenów Golęcina. Warto przy tym dodać, że jezioro – zbudowane podczas wojny rękami żydowskich i polskich więźniów – do dziś ma brzegi umocnione macewami z żydowskich cmentarzy. Alarmowani przez społeczników urzędnicy wiedzą o tym, ale od lat nie poczuwają się, by macewy przenieść do lapidarium.

Jezioro Rusałka w Poznaniu, wlot rzeki Bogdanki do podziemnego kanału

Jezioro Rusałka w Poznaniu, wlot rzeki Bogdanki do podziemnego kanału biegnącego przez teren ośrodka sportowego

fot.: Jakub Głaz

Po czwarte, mgliste i niejednoznaczne są informacje o wpływie budowy nowej hali na środowisko, co wykazał ostatnio po serii zapytań do POSiR społecznik Tomasz Hejna prowadzący facebookowy profil Gemela Poznańska. Brakuje też stale konkretnych danych hydrologicznych. Którędy dokładnie płynie pod ziemią Bogdanka? Jak wygląda system wód gruntowych Golęcina (był to zawsze obszar podmokły). Czy budowa hali nie zaburzy istniejących stosunków wodnych. Czy podziemne wody nie będą przeszkodą mnożącą koszty inwestycji podczas prac budowlanych (wstępną analizę przeprowadziła Inicjatywa Uwolnić Bogdankę)? Takie i inne, bardziej szczegółowe pytania Rada Osiedla Sołacz zadaje teraz miejskim jednostkom probując przy tym ustalić która znich odpowiada za poszczególne kwestie związane z Golecinem (ten aspekt równiez niejest jasny). Tomasz Hejna zdołał z kolei ustalić ostatnio, że w kanale Bogdanki znajdują się wloty rur z terenu Olimpii. Co dokładnie nimi płynie? Brakuje kompleksowej i wiarygodnej analizy sytuacji. Niejasności dotyczą też liczby drzew, które będzie trzeba wyciąć pod halę. Przyrodnicy mówią o ponad 200 sztukach, inwestor o setce. Kto ma rację? Są to szacunki, czy dokładne wyliczenia?

Po piąte, jak wyglądały analizy innych lokalizacji? Co było ich minusem? Dlaczego nie została wzięta pod uwagę zrujnowana hala AZS przy ul. Pułaskiego (bliżej centrum i lepiej skomunikowana), w miejscu której już ćwierć wieku temu rozważano budowę nowego obiektu? Czemu odrzucona została propozycja, by halę wybudować na terenie po boisku KS Energetyk przy wspomnianej tu na początku Arenie?

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — przejazd na Golęcin pod ul. Witosa, widziany w stronę Sołacza, tu także istnieje konflikt ruchu pieszego, rowerowego i samochodowego

fot.: Jakub Głaz

Po szóste, bardzo istotne: kwestie komunikacyjne. Którędy będzie można dojechać do planowanej hali? Jak wzrost natężenia ruchu wpłynie na okolicę (już teraz podczas imprez sportowych willowy Sołacz i Golęcin przeżywa najazd samochodów i ich dzikie parkowanie). Czy układ drogowy rozetnie tereny zielone? Co z intensywnym już teraz konfliktem ruchu pieszego, rowerowego i samochodowego na drodze przecinającej teren Olimpii? W jednej z odpowiedzi na pismo RO Sołacz, pada stwierdzenie, że dojazd do podziemnego parkingu zostanie zapewniony istniejącym układem dróg! Natomaist POSiR dopiero teraz wziął się za prace koncepcyjne w tej sprawie.

Po siódme: architektura. Tryb wyłonienia projektu hali oraz zagospodarowania całości Olimpii powinien wyglądać zupełnie inaczej. Wspomniany tu konkurs proponowany przez SARP wymaga poważnego rozważenia wraz z opracowaniem aktualnych wyjściowych analiz i docelowego programu dla całego Golęcina Przy okazji warto wyjaśnić kwestie związane z użytkownikami dzierżawiącymi obiekty i grunty od POSiR. Jaka jest dziś naprawdę i czy oraz jaka powinna być ich rola w dalszych opracowaniach dla sportowego kompleksu?

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu

tereny sportowe na Golęcinie w Poznaniu — wiadukt kolejowy, wjazd na teren Olimpii od strony Jeziora Rusałka

fot.: Jakub Głaz

Wreszcie, po ósme, warto pochylić się nad narracją sportowców, którzy wskazują, że niechęć względem hali okazują tylko okoliczni mieszkańcy, którzy – jak to ujął prezes poznańskiego AZS – są uprzywilejowani (ze względu na atrakcyjne sąsiedztwo). Tymczasem Golęcin, sąsiednie Sołacz i Rusałka oraz leżące dalej tereny zachodniego klina to miejsca odwiedzane często i chętnie przez Poznaniaków z wszystkich części miasta. Podobnie, jak „ogólnopoznańskie” jest np. Jezioro Maltańskie w klinie wschodnim, nad którym udało się prawie 40 lat temu, w ciężkim PRL-owskim kryzysie, stworzyć połączony z terenami rekreacyjnymi ceniony i unikalny tor regatowy z towarzyszącą mu spójną i ciekawą architekturą (proj. Klemens Mikuła z zespołem). Dziś w czasach nieporównanie lepszej koniunktury Golęcin powinien zostać docelowo przekształcony z podobnym talentem i kulturą.

Jakub Głaz



Głos został już oddany

SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Narracje nr.17
INSPIRACJE