NOWOŚĆ! Prawo w architekturze – przystępnie na portalu A&B
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Burzą i chronią. Dziwne przypadki poznańskiego modernizmu

Kuba Głaz
26 stycznia '26

Słynna Arena czeka już osiem lat, wypoczynkowy kompleks policjantów rozjeżdżają właśnie buldożery, budynki na Starym Rynku oszpecono topornym zadaszeniem. W Poznaniu publiczne obiekty z epoki modernizmu traktowane są ostatnio w zadziwiający sposób. Tli się jednak nadzieja: Miasto i Wydział Architektury Politechniki Poznańskiej podpisały list intencyjny, który może zmienić ten stan rzeczy.

Powojenny modernizm ma zmienne szczęście w całym kraju. Część wartościowych obiektów zyskuje drugie życie, inne marnieją w wyniku przeróbek, niektóre idą pod kilof — nierzadko wśród protestów lub w atmosferze skandalu. W Poznaniu są przykłady modelowego potraktowania modernistycznej spuścizny: przeobrażenie dawnego domu towarowego Okrąglak w biurowiec (słynnego dzieła Marka Leykama z 1955 roku), przekształcenie jednego z pięciu biurowców zespołu Centrum (zwanego Alfą, z 1968 roku) przy ul. święty Marcin w hotel czy świeża wciąż jeszcze, również wzorcowa, odnowa i rozbudowa dawnego Domu Książki (z 1975 roku, opisywaliśmy ją w maju). Również inna realizacja Leykama – oryginalny, podłużny budynek Akademii Wychowania Fizycznego z 1973 roku przeszedł całkiem udaną rewaloryzację na przełomie tej i poprzedniej dekady.

wielkie marnotrawstwo

Są też jednak powody do wstydu. Znamienne, że dotyczą obiektów należących do Miasta lub powiązanych z nim spółek oraz jednostek. W ostatnich miesiącach zeszłego roku pod kilof poszły trzy spore domy wypoczynkowe nad jeziorem Kierskim na zachodnim krańcu miasta. Razem z mniejszymi obiektami oraz terenami zielonymi tworzyły one kompleks wybudowany w pierwszej połowie lat 70. XX wieku dla Milicji Obywatelskiej. Po transformacji służył Policji jako ośrodek szkoleniowy, a część rekreacyjna została otwarta dla mieszkańców. W drugiej dekadzie obecnego stulecia Policja zrezygnowała z ośrodka, a w 2017 roku otrzymało go Miasto z rąk wojewody na cel publiczny. 

dawny ośrodek policyjny nad jeziorem Kierskim w Poznaniu, jesień 2022

dawny ośrodek policyjny nad jeziorem Kierskim w Poznaniu, jesień 2022

fot.: Jakub Głaz

Od tego czasu trzy duże obiekty hotelowe (w tym jeden z salami bankietową i konferencyjnymi) oraz mniejsze budynki stały puste i niszczały. W 2018 roku odbyły się jedynie warsztaty projektowe zorganizowane przez poznański oddział SARP oraz Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji (POSiR), którym przekazano nieruchomość w zarząd. Z braku funduszy nie projektowano jednak dalej. Od 2022 roku budynki niszczały już w zastraszającym tempie (POSiR zrezygnował z ochrony obiektów) dewastowane przez ludzi i warunki atmosferyczne. Wreszcie w zeszłym roku zapadła decyzja: rozbiórka (uznano, że remont już nic nie da). Dzięki działaniom strony społecznej (między innymi Rada Osiedla Kiekrz) oraz Estrady Poznańskiej zabezpieczono jedynie ciekawą naścienną mozaikę z 1972 roku w sali bankietowej (widoczną na zdjęciu tytułowym). Ma być ona przeniesiona w inne miejsce w mieście (na razie nie wiadomo jakie).

dawny ośrodek policyjny nad jeziorem Kierskim w Poznaniu, jesień 2024

dawny ośrodek policyjny nad jeziorem Kierskim w Poznaniu, jesień 2024 — deastacja mozaiki w sali bankietowej

fot.: Jakub Głaz

Doprowadzenie kompleksu do ruiny oraz rozbiórkę należy uznać za wielkie marnotrawstwo. Kompleks nad jeziorem Kierskim nie był przykładem architektury wybitnej, ale – jako całość – prezentował bardzo przyzwoity poziom. W chwili przejęcia przez Miasto nadawał się do użycia, ale teren został zamknięty, a budynki niewykorzystane. Teraz, po wyburzeniu, część obszaru ma być wreszcie udostępniona mieszkańcom, w porozumieniu z lokalną społecznością POSiR tworzy połączenie sąsiedniej plaży z terenem byłego ośrodka.

dawny ośrodek policyjny nad jeziorem Kierskim w Poznaniu, jesień 2022

dawny ośrodek policyjny nad jeziorem Kierskim w Poznaniu, jesień 2022

fot.: Jakub Głaz

Arena przerasta Targi?

Od 2018 roku czeka z kolei na remont oraz przebudowę jeden z najciekawszych obiektów modernistycznych Poznania: hala widowiskowo-sportowa Arena z 1974 roku (proj. Jerzy Turzeniecki z zespołem) w parku Kasprowicza na Łazarzu. Obiekt zamknięty z przyczyn technicznych ma być przeobrażony i powiększony wewnątrz według projektu poznańskiej pracowni CDF Architekci (proj., z 2021 roku), ale – mimo zapowiedzi sprzed kilku lat – inwestycja wciąż się nie rozpoczęła. Pod koniec poprzedniej dekady hala została powierzona Międzynarodowym Targom Poznańskim (wówczas spółce, w której wszystkie udziały miało Miasto). Odbywały się przetargi, ale nieudane. Oferenci żądali większych kwot od szacowanych przez MTP.

hala widoiskowo-sportowa Arena w Poznaniu

hala widoiskowo-sportowa Arena w Poznaniu — projekt modernizacji, proj. CDF Architekci

© CDF Architekci

W sierpniu zeszłego roku Miasto złożyło wiosek o dofinansowanie przedsięwzięcia z Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu (100 milionów złotych). Jak dotąd – bez rezultatu (pieniądze miały zostać przekazane do grudnia). Minister Sportu i Rekreacji Jakub Rutnicki tłumaczył ponad dwa tygodnie temu, że pojawiły się wątpliwości dotyczące możliwości realizacji zadania przez MTP. Dobra wiadomość: 100 milionów nie przepadło, tylko czeka na rozwiązanie spraw formalnych. Obawy o to, czy targi podołają zadaniu mogą mieć silne podstawy. W zeszłym roku głośno było w mieście o finansowo-zarządczych problemach Grupy MTP. Niezadowolony z jej wyników i działań prezydent Poznania przyjął dymisję poprzedniego prezesa Tomasza Kobierskiego. W konkursie wybrano nowego szefa: Roberta Wielickiego. Według pierwotnych szacunków już w zeszłym roku Poznaniacy mieli cieszyć się zmodernizowaną halą o zwiększonej widowni (z 3,5 do 9 tysięcy miejsc) i jej rozbudowanym zapleczem. Tymczasem nie ruszyły żadne prace.

hala widowiskowo-sportowa Arena w Poznaniu

hala widowiskowo-sportowa Arena w Poznaniu — projekt modernizacji

© CDF Architekci

śnieg nie słucha urzędników

Częściowo udała się za to w ostatnich latach rewaloryzacja modernistycznego budynku Galerii Miejskiej Arsenał (GaMA) z 1962 roku pośrodku Starego Rynku. Częściowo, bo Galeria to mniej więcej połowa założenia, na które składa się również Wielkopolskie Muzeum Wojskowe (w gestii poznańskiego Muzeum Narodowego). To ostatnie czeka na remont i modernizację (nie należy do Miasta) i tworzy z GaMĄ niekorzystny kontrast. Jest jednak szansa, że po wielu latach rozmów pawilon trafi w ręce miasta – także jako miejsce ekspozycji sztuki współczesnej (Muzeum zostanie przeniesione).

kompleks budynków Galerii Arsenał i Wlkp Muzeum Wojskowego, Stary Rynek Poznań

kompleks budynków Galerii Arsenał i Wlkp Muzeum Wojskowego, Stary Rynek Poznań — zasypane śniegiem trwałe zadaszenia pasażu w ul. J.B. Quadro

fot.: Jakub Głaz

Jest jednak bardzo duży problem z pasażem między oboma pawilonami (ulicą Jana Baptysty Quadro). Jak pisaliśmy ponad dwa lata temu, został on częściowo przekryty przeziernym, ale masywnym, postawionym ukośnie i fatalnie zaprojektowanym zadaszeniem. Zaburza ono proporcje i układ modernistycznej całości, której kontrastowa obecność na historycznym Starym Rynku i tak budzi kontrowersje wśród mieszkańców i turystów. Zadaszenie powstało przy okazji niedawnej modernizacji płyty Starego Rynku oraz pasażu, ale według pierwotnych wytycznych miało być lekką składaną konstrukcją (niewidoczną po złożeniu). Jest jednak masywne i zamontowane na stałe. Nie dość jasny do dziś proces decyzyjny oraz przekazanie remontu z Urzędu Miasta w ręce spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie zaowocował estetycznym i funkcjonalnym kuriozum.

kompleks budynków Galerii Arsenał i Wlkp Muzeum Wojskowego, Stary Rynek Poznań

kompleks budynków Galerii Arsenał i Wlkp Muzeum Wojskowego, Stary Rynek Poznań — dach nad pasażem pod koniec praw remontowych, 2023 r.

fot.: Jakub Głaz

Ostatnie zimy dopisały zresztą do tej historii tragikomiczny dalszy ciąg. Pochylenie dachu (i spowodowane nim zaburzenie symetrii zespołu budynków) PIM przedstawiały jako atut (!), który pozwoli śniegowi zsunąć się i – zgodnie z konserwatorskimi wytycznymi – odsłonić widok na ratusz. Tymczasem i tej zimy, i poprzedniej śnieg za nic ma te tłumaczenia: zalega na półprzezroczystej membranie tygodniami. W sprawie dachu przedstawiciele Miasta nabrali wody w usta dwa lata temu i tak jest do dziś. Nie znamy ani odpowiedzialnych za zatwierdzenie tej decyzji, ani żadnych planów demontażu dachu i przenosin w inne miejsce (nadaje się co najwyżej na porządną wiatę parkingową).

kompleks budynków Galerii Arsenał i Wlkp Muzeum Wojskowego, Stary Rynek Poznań, 2026

kompleks budynków Galerii Arsenał i Wlkp Muzeum Wojskowego, Stary Rynek Poznań, 2026 — zasypane śniegiem trwałe zadaszenia pasażu w ul. J.B. Quadro

fot.: Jakub Głaz

Jowita w impasie

Także częściowo udała się modernizacja obszernych tarasów i elewacji dawnego Domu Weterana (dziś należący do Miasta DPS Ugory) z 1972 roku (proj. Witold Milewski, Lech Sternal, Zygmunt Skupniewicz). Położony wśród zieleni nad Wartą budynek dawno stracił swój pierwotny wdzięk, proporcje i detale, ale nadzieję budziła kolejna modernizacja, która – w założeniach – z większym szacunkiem traktowała pierwotny projekt i wygląd. Rezultat jest problematyczny. Mimo apeli nie przywrócono tarasom balustrad w formie obszernych donic z zielenią. Zastąpiono je. co prawda estetycznymi, ale nie tak dobrymi jak „zielone skrzynie”, barierami z mlecznego szkła.

d. Dom Weterana, DPS Ugory, Poznań

d. Dom Weterana, DPS Ugory, Poznań — stan po remoncie balustrad, marzec 2025

fot.: Jakub Głaz

Problem jest także (ponownie) z modernistycznym domem studenckim Jowita z 1968 roku należącym do Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (UAM). Po skutecznych studenckich i społecznych akcjach na rzecz ocalenia akademika z wiosny 2023 roku (UAM planował sprzedaż budynku), minionej jesieni rozstrzygnięto konkurs na jego modernizację i częściową rozbudowę (pisaliśmy o nim obszernie w październiku). Budynek, podobnie jak dawny ośrodek policji, jest dziełem przeciętnym, ale ważna jest jego lokalizacja oraz znaczenie dla genius loci (studenckie życie, historia bogatej kultury akademickiej w tym miejscu). Autorzy zwycięskiej pracy zaproponowali zatem zachowanie bryły z dodaniem kulturalnie wkomponowanej nadbudowy. W zeszłym tygodniu poznańskie media poinformowały jednak, ze uczelni brakuje pieniędzy, bo wciąż nie dostała 100 milionów obiecanych ponad dwa lata temu przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Perspektywa otrzymania tych środków zdecydowała, ze UAM zachował budynek i nie wystawił go na sprzedaż.

DS Jowita przy ul. Zwierzynieckiej w Poznaniu

DS Jowita przy ul. Zwierzynieckiej w Poznaniu — I nagroda w konkursie na modernizację i rozbudowę — październik 2025, proj.: NM architekci (Tomasz Marcinkiewicz, Zuzanna Szpocińska – Marciniewicz, Jerzy Grochulski, Aleksandra Kreft, Konrad Matulaniec),

źródło: SARP o/Poznań

pomocny list 

Jak widać modernistyczne dziedzictwo należące do publicznych właścicieli ma ostatnio w Poznaniu pod górkę, co wynika zarówno z przyczyn finansowych, jak i niewystarczającej chyba wśród decydentów wiedzy o tym, jak postępować z niełatwym w konserwacji i utrzymaniu modernistycznym dziedzictwem. Nawet jeśli Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków (MKZ) miało w ubiegłych latach pozytywny wpływ na ochronę takiej architektury (na przykład Okrąglak, Alfa, powstrzymanie zamiarów burzenia Areny), to decyzje zapadające w innych wydziałach i jednostkach osłabiły w opisywanych tu przypadkach to korzystne oddziaływanie konserwatorów. Jest jednak szansa na zmianę. Wydział Architektury Politechniki Poznańskiej (WAPP) i Biuro MKZ podpisały 16 grudnia zeszłego roku list intencyjny w sprawie rozszerzenia współdziałania na rzecz ochrony zabytków, z wyraźnym uwzględnieniem dziedzictwa modernizmu. Dziekan Wydziału, prof. Politechniki Poznańskiej, Agata Gawlak-Bazylewska informuje:

Współpraca Politechniki Poznańskiej z Biurem Miejskiego Konserwatora Zabytków ma już swoją wieloletnią historię. Jedną z pierwszych inicjatyw było wypracowanie metody typowania obiektów oraz zespołów urbanistycznych pochodzących z drugiej połowy XX wieku jako dóbr kultury współczesnej. Podjęte w ostatnich latach działania pozwoliły na pierwsze skuteczne próby ochrony powojennego dziedzictwa modernizmu w Poznaniu. Realizowane były dwutorowo: jako szeroka akcja edukacyjna i publikacje, a także jako konkretne wytyczne, pozwalające na objęcie działaniami konserwatorskimi budynków i zespołów architektonicznych pochodzących z drugiej połowy XX wieku.

Na czym polega rozszerzenie współpracy? Dziekan informuje, że obejmie ona większą wymianę poglądów i doświadczeń między jednostkami oraz podnoszenie wiedzy i umiejętności studentów kierunków: architektura oraz architektura wnętrz i słuchaczy studiów podyplomowych WAPP. Uczelnia i Miasto zamierzają również wspólnie aplikować o krajowe i zagraniczne środki zewnętrzne na projekty badawczo-rozwojowe. Jest też mowa o współpracy nad organizacją konferencji naukowych i innych wydarzeń (uczelnia informuje, że na przykład w roku 2025 w Poznaniu odbyły się spotkania w ramach Szkoły Letniej ICOMOS Polska).

DS Jowita przy ul. Zwierzynieckiej i Rondzie Kaponiera w Poznaniu

DS Jowita przy ul. Zwierzynieckiej i Rondzie Kaponiera w Poznaniu — po lewej dawna drukarnia — Concordia Design

fot.: Jakub Głaz

Co konkretnie odbywa się teraz w ramach współpracy? Dziekan Gawlak-Bazylewska:

Ostatnie działania realizowane przez Politechnikę Poznańską na rzecz Biura MKZ obejmują badania dotyczące stanu zabytków miasta Poznania, a tym związane z opracowanie wstępnych ocen i opinii technicznych zabytkowych budynków znajdujących się na terenie miasta. W 2025 zbadano 5 obiektów, w 2026 r. planuje się zbadać kolejne 45. W każdym następnym roku dalsze 50.

Ważną osobą, która działa na rzecz ochrony najnowszego dziedzictwa jest też na uczelni prof. Piotr Marciniak, architekt i badacz powojennej architektury Poznania (autor książki „Doświadczenia modernizmu. Architektura i urbanistyka Poznania w czasach PRL”). Jak informuje prof. Gawlak-Bazylewska zespół pod opieką profesora pracuje nad generatywną metodą oceny i klasyfikacji obiektów współczesnych z wykorzystaniem AI oraz metod wielokryterialnych, której celem jest wstępna weryfikacja budynków i zabytków.

Jakub Głaz

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE