Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”
Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”

Letnia szkoła solidarności

24 czerwca '21

Rozmowa z Samuelem Kaliką ukazała się
w A&B 4'2021

Critical Concrete to inicjatywa każdego roku przyciągająca rzesze studentów chcących poprzez zajęcia praktyczne i teoretyczne pogłębić swoją znajomość zrównoważonego budownictwa w technologii low‑tech. Trzytygodniowa letnia szkoła, która obecnie przekształciła się w roczne studia podyplomowe, promuje alternatywne mechanizmy rehabilitowania budownictwa socjalnego. O dotychczasowych doświadczeniach i badawczych wyzwaniach rozmawiamy z jej założycielem — Samuelem Kaliką.

Edyta Skiba: Jak zrodziła się inicjatywa Critical Concrete?

Samuel Kalika: Pierwotnie zależało mi na stworzeniu miejsca otwartego dla lokalnej społeczności, które poprzez rozmaite inicjatywy i projekty wzmacniałoby społeczność sąsiedzką. Kiedy jednak przybyłem do Porto, odkryłem, że spora część mieszkańców nadal zmaga się ze skutkami kryzysu, co znajdowało odzwierciedlenie w kondycji pojedynczych mieszkań i domów. Zastana sytuacja bardzo mnie poruszyła i spowodowała, że radykalnie zmieniłem pierwotne założenia. Pomysł fablabu otwartego dla społeczeństwa zszedł na drugi plan, a cała uwaga została skierowana na stworzenie inicjatywy pozwalającej z jednej strony popularyzować rozwiązania zrównoważonego budownictwa, z drugiej zaś wspierającej najbiedniejszych mieszkańców Porto. Średnia pensja w Portugalii wynosi obecnie sześćset euro miesięcznie, łatwo zatem wyliczyć, że nie daje ona szans na odłożenie kwoty niezbędnej do wykonania remontu domu. Bardzo często nie wystarcza nawet na odłożenie dziesięcioprocentowego wkładu własnego niezbędnego do uzyskania nisko oprocentowanej pożyczki od rządu przeznaczonej właśnie na remonty. Na szczęście dzięki wielu wolontariuszom, uczestnikom naszej letniej szkoły, a także dzięki budżetowi zgromadzonemu na jej cele, jesteśmy w stanie w ciągu roku odnowić jeden dom na zadowalającym poziomie. To oczywiście kropla w morzu potrzeb.

chwila wytchnieniachwila wytchnieniachwila wytchnienia

chwila wytchnienia

© Critical Concrete

 
Edyta: Liczba osób w potrzebie zapewne nie ułatwia wyboru rodziny, której pomoc zostanie udzielona. Jak podejmowana jest ta decyzja?

Samuel: To długotrwały proces, który toczy się pomiędzy poszczególnymi edycjami szkoły. W tym czasie odwiedzamy wszystkie domy wskazane przez pracowników socjalnych działających z ramienia urzędu dzielnicy oraz organizacje pozarządowe. Każda taka wizyta odbywa się z udziałem pracownika społecznego, który jest mediatorem między nami a odwiedzaną rodziną. Każdorazowo jest to bardzo trudna decyzja. Czasem proces wyboru przebiega w bardzo uporządkowany sposób, czasem decyzja jest podejmowana spontanicznie. Tak zdecydowano o wyborze domu odnawianego podczas edycji szkoły w 2019 roku. Najpierw dotarła do nas informacja o mężczyźnie, który dopytywał w urzędzie o dostępne programy poświęcone odnowie budynków. Postanowiliśmy go odwiedzić i zobaczyć, czy możemy w czymś pomóc. Kiedy dotarliśmy na miejsce i zaczęliśmy oglądać dom, nie mogliśmy uwierzyć, że ktoś naprawdę zamieszkuje to miejsce. Części okien nie było, a dach na parterze zupełnie się zapadł. Kiedy jednak dostrzegliśmy, że w budynku jest użytkowana kuchnia, że przy wejściu są pantofle, a w rogu stoi telewizor, dotarło do nas, że to miejsce naprawdę jest zamieszkiwane. Dwa dni później pojawiliśmy się ponownie, tym razem po to, aby zabezpieczyć dach. Byliśmy pewni, że w tym roku musimy pomóc właśnie tej osobie. Bywa, że decyzja nie jest łatwa do podjęcia, ponieważ trzeba dokonać wyboru między rodzinami, których sytuacje w pewnym sensie są porównywalne. Czasami jednak nie ma mamy innej możliwości, jak udzielić wsparcia tej, a nie innej osobie, nawet jeśli proces dokonywania wyboru został szczegółowo zaplanowany.

wełniane ścinki jako materiał izolacyjny dla ścian wewnętrznychwełniane ścinki jako materiał izolacyjny dla ścian wewnętrznychwełniane ścinki jako materiał izolacyjny dla ścian wewnętrznych

wełniane ścinki jako materiał izolacyjny dla ścian wewnętrznych

© Critical Concrete

 
Edyta: Czy w samą przebudowę są zaangażowani mieszkańcy? Jak to wpływa na ich ostateczny odbiór projektu?

Samuel: Zaangażowanie i włączenie w proces każdorazowo zależy od rodziny i w każdym przypadku wygląda to inaczej. W jednej z pierwszych edycji pracowaliśmy z mentorem, który podjął decyzję o wyłączeniu właściciela domu z części procesu, głównie z powodów ułatwienia komunikacji i konieczności podejmowania szybkich decyzji na budowie. Niestety, choć projekt był bardzo dobrze opracowany i wykonany, to rezultat nie został przyjęty pozytywnie przez mieszkańców. Dlatego w każdej kolejnej edycji staraliśmy się włączać rodzinę w możliwie jak największym stopniu, również w część prac, tak aby mogli pomalować kawałek ściany lub zamocować jakieś inne elementy. W jednej z edycji prowadziliśmy renowację dla starszej pary i ich córki, którzy z przyczyn zdrowotnych oraz zapracowania nie mogli uczestniczyć w fazie wykonawczej. Byli za to bardzo aktywni w części koncepcyjnej. Harmonogram pracy jest bardzo napięty, więc nie zawsze właściciel domu może mieć wpływ na wszystkie decyzje. Tak jak na każdej budowie, w trakcie pracy pojawiają się liczne problemy, które wymagają rozwiązania od ręki, nie mogą czekać. Zaangażowanie jest jednym z wielu aspektów mających wpływ na ostateczny odbiór projektu. Drugim jest sposób operowania oczekiwaniami i nadziejami pokładanymi w nas przez właścicieli. Nie jesteśmy niczym ekipa telewizyjnych rewolucji składająca się z wielu wykwalifikowanych pracowników. Jesteśmy solidarnościowym projektem, w którym biorą udział ludzie pokonujący setki i tysiące kilometrów po to, aby zaofiarować swój czas i zaangażowanie, udzielić pomocy, ale także zdobyć wiedzę i nowe umiejętności. Za każdym razem zostawiamy dom w lepszym stanie niż go zastaliśmy. Upewniamy się, że dach jest szczelny, instalacje elektryczne działają, a instalacje sanitarne są sprawne. Pomimo iż każdy projekt ma bardzo wiele ograniczeń — zarówno finansowych, jak i technicznych — to za każdym razem udaje się osiągnąć świetny rezultat również z punktu widzenia architektonicznego. Oczywiście ostateczna ocena zależy od zmysłu estetycznego i gustu jednostki.

fundament z oponfundament z oponfundament z opon

fundament z opon

© Critical Concrete

 
Edyta: Jak prowadzony jest proces projektowy podczas letniej szkoły?

Samuel: Przed rozpoczęciem warsztatów wysyłamy do studentów paczkę z podstawowymi informacjami o budynku i jego mieszkańcach. Daje im to szansę na wcześniejsze zapoznanie się z tematem. Pierwszego dnia udajemy się do domu, który mamy przebudować, po to, aby zaprezentować zespół rodzinie, przedstawić się, zapoznać z osobami, dla których będziemy prowadzić renowację. Jest to także moment kiedy można obejrzeć budynek i jego strukturę, zidentyfikować główne problemy przestrzenne — może to być brak prywatności lub problemy z dostępnością pomieszczeń. W kolejnych dniach pracujemy nad koncepcją projektową. Studenci zostają podzielni na pięcio, sześcioosobowe grupy, w których przez mniej więcej czterdzieści pięć minut poszukają możliwych rozwiązań. Następnie wypracowane pomysły prezentowane są przed całym zespołem, dzięki czemu możemy wybrać najważniejsze i najlepsze z nich. Każde podsumowanie stanowi wytyczne do kolejnych burz mózgów. Pracujemy w ten sposób do momentu, aż otrzymamy cztery do pięciu wersji projektów, które możemy zaprezentować mieszkańcom. Za każdym razem staramy się, aby podczas tych sprintów projektowych skład zespołów był inny. Takie działanie pozwala nam zminimalizować ego jednostki, dzięki czemu możliwe jest pełne skupienie na projekcie i jego wyzwaniach. Następnego dnia dołączają do nas właściciele, prezentujemy wypracowane rozwiązania, wspólnie komentujemy projekty i wprowadzamy zmiany, tak aby ostatecznie dać mieszkańcom wybór między dwoma możliwymi do zrealizowania scenariuszami. Czasami musimy tego dnia odbyć jeszcze jedną sesję projektową, jednak nie zdarza się to zbyt często. Po trzech dniach mamy wszystkie rysunki gotowe i możemy rozpocząć przebudowę.

przygotowywanie się do pracyprzygotowywanie się do pracyprzygotowywanie się do pracy

przygotowywanie się do pracy

© Critical Concrete

 
Edyta: Czy opiekujecie się przebudowanym domem już po zakończeniu prac? Czy utrzymujecie kontakt z właścicielami?

Samuel: Opuszczamy dom dopiero kiedy wszystko działa poprawnie. Później, jeśli pojawia się jakiś problem, zawsze robimy wszystko, by go rozwiązać lub zapewnić wsparcie kogoś, kto będzie mógł pomóc. Tym niemniej staramy się zniknąć najszybciej, jak to jest możliwe. Bardzo ważną częścią procesu jest oddanie domu w ponowne władanie rodziny, aby mogła się ona znowu poczuć niezależna i u siebie. Oczywiście raz na jakiś czas dzwonimy do właścicieli, żeby się dowiedzieć, co słychać, sprawdzić, czy wszystko w porządku, czy nie ma żadnych usterek. Ofiarujemy naszą pracę i cały proces ukryty za nią, musimy jednak w pewnym momencie opuścić osoby, którym pomagamy. Podczas procesu nawiązujemy silną relację z mieszkańcami, musimy też wiedzieć, kiedy i jak oddać przestrzeń drugiej osobie. Nieustające wizyty i zbyt bliski kontakt mógłby również wywierać presję na właścicielach. Równie ważną jak przebudowa częścią procesu jest sposób opuszczania lokalizacji.

montaż konstrukcji nośnej dachumontaż konstrukcji nośnej dachumontaż konstrukcji nośnej dachu

montaż konstrukcji nośnej dachu

© Critical Concrete

 
Edyta: Letnia szkoła odbywa się w rygorystycznych ramach czasowych ze wsparciem, nie zawsze zaznajomionych z pracą na budowie studentów. Czy nie obawiacie się wad technicznych, które mogą przez to powstać?

Samuel: To prawda, jednak czas trwania warsztatów wystarcza na to, aby wszystkie wprowadzane rozwiązania działały i były funkcjonalne. Każdorazowo letnią szkołę wspiera czterech doświadczonych mentorów mających pod opieką jedną, mniej więcej dziesięcioosobową, grupę studentów. Dodatkowo są z nami asystenci techniczni wykwalifikowani w różnego typu pracach budowlanych. Jesteśmy zatem grupą co najmniej ośmiu doświadczonych osób oraz czterdziestu studentów chętnych do pracy. Za każdym razem proces przebiega bez większych problemów. Największe ryzyko to estetyczne wykonanie detali, pozostawienie szczeliny między panelami lub nieidealny podział elementów czy płytek. Jeśli chodzi o główny rdzeń interwencji — hydraulikę, instalacje elektryczne, izolacje przeciwwilgociowe, ogrzewanie — zawsze są one poprawnie rozwiązane i sprawne.

montaż konstrukcji nośnej dachumontaż konstrukcji nośnej dachumontaż konstrukcji nośnej dachu

montaż konstrukcji nośnej dachu

© Critical Concrete

 
Edyta
: Jak jest zorganizowana praca na budowie? Czy uczestnicy codziennie wykonują inne zadania, czy może są do nich przypisani na dłużej?

Samuel: Budowa składa się z wielu różnych zadań i prac. Zwykle jeśli zakończone zostaje zadanie przypisane jednemu zespołowi, jego członkowie ruszają do kolejnych prac lub zespołów. Część z nich ma przypisane długoterminowe cele, inni pracują nad realizacją krótkich zadań. Staramy się jednak, aby uczestnicy nie zmieniali zbyt często powierzonych im prac. Zależy nam, aby poczuli się odpowiedzialni nie tylko za samą budowę, ale także za cały zespół. Jeśli ktoś zaczyna robić jedną rzecz, angażuje się w to, powinien doprowadzić sprawę do końca. To bardzo ważna zasada, którą staramy się przekazać uczestnikom szkoły. Wydaje mi się, że takie podejście daje studentom wiele satysfakcji. W miarę możliwości staramy się być elastyczni, jednak dla dobra wszystkich oraz całego procesu pilnujemy, aby ewentualne zmiany nie były zbyt częste i nie wpływały na płynność procesu.

Głos został już oddany

Tydzień z Archicad 25 w Multibim
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta