Na terenie dawnych zakładów metalurgicznych „Hutmen” we Wrocławiu otwarta została nowa kontenerowa przestrzeń gastronomiczno-rozrywkowa. Nad postindustrialnym terenem czuwa „Hutas” — gigantyczna rzeźba stworzona z kawałków drewna z odzysku.
zlokalizowane pod charakterystyczną wieżą ciśnień kontenerowe miasteczko bezpośrednio nawiązuje do przemysłowej historii miejsca
fot.: Monika Luniak
na terenie po „Hutmenie”
W 1918 roku na terenie dzisiejszego Wrocławia, przy ulicy Grabiszyńskiej powstał zakład „Schaefer & Schael” wytwarzający stopy łożyskowe, drukarskie i brązy. Po zniszczeniach wojennych produkcja wróciła na ten teren już w 1946 roku, a w 1963 zakład hutniczo-przetwórczy metali nieżelaznych przyjął znaną kolejnym pokoleniom wrocławian nazwę „Hutmen”.
© WFDiF
Pod koniec 2021 roku produkcja została zawieszona, a pracę straciło ponad 200 osób. Rok później 19-hektarowy poprzemysłowy teren za kwotę 116,8 mln zł brutto kupiła warszawska spółka MS Investment. Oficjalnie nie są jeszcze znany plany nowego właściciela na zagospodarowanie tej świetnie zlokalizowanej działki, położonej tuż obok innego poprzemysłowego terenu dawnej Fabryki Automatów Tokarskich (FAT), dla którego propozycję zagospodarowania zaproponowała jakiś czas temu Maćków Pracownia Projektowa — wizja wrocławskich architektów obejmuje osiedle z ponad 1500 mieszkaniami. W trosce o zagospodarowanie terenu po „Hutmenie” Rada Osiedla Grabiszyn-Grabiszynek w 2022 roku wnioskowała o wszczęcie procedury uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. Po zebraniu wniosków plan jest obecnie w opracowaniu.
miasteczko z kontenerów
Przestrzeń zakładu tworzy wiele charakterystycznych elementów, między innymi brutalistyczna wieża ciśnień (wpisana do rejestru zabytków) czy główna hala produkcyjna projektu Jerzego Surmy przykryta dachem pilastym (nazywanym też szedowym lub zębatym). Na terenie kompleksu znajduje się też rzeźba „Jagusia” autorstwa Tadeusza Tellera wpisana na listę wrocławskich dóbr kultury współczesnej. Od czerwca 2025 roku poprzemysłowy kompleks stał się tłem dla nowej inicjatywy — miejskiego miasteczka kontenerowego, przestrzeni gastronomiczno-rozrywkowej. Czy HUTA tchnie nowego ducha w to miejsce?
na terenie dawnych zakładów metalurgicznych „Hutmen” we Wrocławiu otwarta została nowa kontenerowa przestrzeń gastronomiczno-rozrywkowa
fot.: Monika Luniak
Teren o powierzchni blisko 5 tysięcy metrów kwadratowych zagospodarowało wrocławskie studio CUDO:, znane głównie z projektów wnętrz.
Główne skrzypce od początku grała funkcja i rozplanowanie całej przestrzeni tak, żeby stworzyć użytkowe miejsce z poszanowaniem przemysłowej historii. Miało być surowo, funkcjonalnie i autentycznie. Zlokalizowane pod charakterystyczną wieżą ciśnień kontenerowe miasteczko bezpośrednio nawiązuje do przemysłowej historii miejsca. Główną inspiracją projektową był dach szedowy dawnego zakładu „Hutmen” — jego forma została przełożona na układ i rytm kontenerów, oświetlenia i przestrzeni wspólnych
— tłumaczą projektanci.
I tak powstało miasteczko zbudowane z trzydziestu kontenerów, z czego dziesięć przeznaczono na funkcje gastronomiczne. Są tu też bary, strefa chilloutu, przestrzeń przeznaczona na organizację wydarzeń, rekreację i usługi. Poszczególne funkcje zaplanowane są tak, aby użytkownicy mogli się między nimi swobodnie przemieszczać.
forma dachu szedowego dawnego zakładu „Hutmen” została przełożona na układ i rytm kontenerów, oświetlenia i przestrzeni wspólnych
fot.: Monika Luniak
Wyzwaniem było wszystko to, czego zazwyczaj nie mamy, projektując wnętrza — nagle istotne były krawężniki, spadki, studzienki, latarnie, drzewa — z tymi ostatnimi sytuacja była o tyle ciekawa, że projekt robiliśmy w zimie, zatem musieliśmy częściowo domyślać się stopnia przezierności części tych drzew w trakcie sezonu i zaplanować przestrzeń tak, aby nie kolidować z nimi.
— mówią architekci.
na poziomie +1 zaprojektowano system przejść wykonanych z ram kontenerowych, aby umożliwić swobodne poruszanie się po górnym poziomie konstrukcji
fot.: Monika Luniak
rzeźba „z odzysku”
Nad całością czuwa „Hutas” — ponadtrzynastometrowa drewniana rzeźba „z odzysku” autorstwa Michała Niedziewicza i Daniela Piątka. Instalacja przedstawiająca siedzącego człowieka w kapeluszu składa się z kilkudziesięciu tysięcy kawałków drewna (część z wykorzystanego materiału to pozostałości po zeszłorocznej powodzi, która dotknęła jednej z wrocławskich plaż). Jej nazwę wybrali mieszkańcy Wrocławia, co spodobało się artystom — uznali ją za dowcipną:
początkowo miał to być Hutmen albo Hatman (mężczyzna w kapeluszu), ale ostatecznie podoba nam się nazwa, którą wybrali mieszkańcy Wrocławia
— mówił Michał Niedziewicz w rozmowie w portalu tuwroclaw.com.
„Hutas” — gigantyczna rzeźba „z odzysku” autorstwa Michała Niedziewicza i Daniela Piątka
fot.: Monika Luniak
HUTA działa niespełna miesiąc, aby przybliżyć mieszkańcom historię tego miejsca, wspólnie z wrocławskim Muzeum Architektury zdążyła już zorganizować fotospacer po zakamarkach „Hutmenu”. Takie działania pozwalają oswoić dawniej zamkniętą przestrzeń, otworzyć ją na mieszkańców i dać przyczynek do rozwoju rozmaitych, społecznych inicjatyw. Taka zresztą stoi za nią idea:
Nasze założenia miały pełnić rolę jedynie szkieletu dla rozrastającego się organizmu, by z tygodnia na tydzień HUTA mogła stanowić coraz ciekawsze tło dla postaw twórczych miejscowych artystów
— podsumowują projektanci.
HUTA nocą
fot.: Monika Luniak











![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)






























