okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Kompleks Zabłocie. Nowa przestrzeń dla mieszkańców Krakowa

14 września '20

Krakowskie Dolne Młyny, kultowy kompleks gastronomiczno‑kulturowy zlokalizowany na terenie dawnych zakładów tytoniowych, przestanie działać z końcem września, ustępując miejsca planowanemu tam hotelowi. W czasie, gdy mieszkańcy żegnają jedną pofabryczną przestrzeń, pojawił się pomysł stworzenia innej — po drugiej stronie Wisły.

Teren o powierzchni ponad ośmiu tysięcy metrów kwadratowych zlokalizowany jest na krakowskim Zabłociu, między ulicami Romanowicza, Lipową i Ślusarską. Obecnie działają tam drukarnie, które wkrótce zostaną przeniesione w inne miejsce. Zarządzająca terenem córka właścicieli drukarni, Magdalena Leyko‑Oleńska, zaproponowała stworzenie w tym miejscu Kompleksu Zabłocie — klimatycznej przestrzeni usługowej i rekreacyjnej, miejsca przyjaznego osobom w każdym wieku. Projekt miałby wystartować latem przyszłego roku. Autorem koncepcji architektonicznej jest Bartosz Karwat.


Ola Kloc
: Jak zrodził się pomysł na tę inwestycję?

Magdalena Leyko‑Oleńska: Pomysł zrodził się naturalnie, z potrzeby rozwinięcia przestrzeni usługowej i rekreacyjnej dla dynamicznie rozwijającej się dzielnicy, w której tego rodzaju otoczenie nie jest jeszcze wystarczające. Długie rozmowy z sąsiadami i lokalnymi mieszkańcami o zmieniającym się charakterze dzielnicy i potrzebie takiej inwestycji zaowocowały rozpoczęciem projektu.

kompleks ma łączyć
cele realizowane przez instytucje kultury, przestrzenie rekreacyjno‑rozrywkowe oraz lokale gastronomiczne

kompleks ma łączyć cele realizowane przez instytucje kultury, przestrzenie rekreacyjno‑rozrywkowe oraz lokale gastronomiczne

© Bartosz Karwat

Ola: W okolicy powstała niedawno Hala Lipowa, działa MOCAK, Fabryka Schindlera, Cricoteka, powstanie Centrum Literatury i Języka Lem, jak chciałaby pani, aby inicjatywa Kompleksu Zabłocie uzupełniała tę część miasta?

Magdalena Leyko‑Oleńska: Wymienione projekty dotyczą odrębnych obszarów. Moją intencją jest stworzenie projektu kompleksowego, który łączyłby w sobie cele realizowane przez instytucje kultury, ale także te rekreacyjno‑rozrywkowe, jak kawiarnie i restauracje. W najbliższym sąsiedztwie niewiele jest przestrzeni dla rodzin, chcemy wypełnić tę lukę i planujemy między innymi stworzenie oferty usługowej dostosowanej do tej grupy, ale także budowę placu zabaw i mini ogrodu doświadczeń. Życzyłabym sobie więc, aby to miejsce stało się przestrzenią łączącą lokalnych mieszkańców, miejscem rozmów i spotkań w otoczeniu najlepszych gastronomicznych marek. Oczywiście nie będzie to możliwe bez znalezienia partnerów i inwestorów, którzy podzielają moją wizję tego miejsca.

wizualizacja, elewacja
od strony ulicy Lipowej

wizualizacja, elewacja od strony ulicy Lipowej

© Bartosz Karwat

Ola: Adaptacja pofabrycznych obiektów na lokale gastronomiczne i usługowe narzuca już pewien klimat miejsca, jaką atmosferę chciałaby pani stworzyć i do kogo kierować tę przestrzeń?

Magdalena Leyko‑Oleńska: Oczywiście chcemy w części zachować klimat miejsca, nasza rodzina prowadzi tutaj drukarnię od blisko 50 lat. Wierzę jednak, że wykorzystanie historii miejsca i jego charakteru sprawi, że projekt będzie żywy, ciekawy i nietuzinkowy. Obszar kompleksu jest ogromny, będzie łączył w sobie wiele jakościowych projektów gastronomicznych i usługowych skierowanych do bardzo różnych grup docelowych. Znajdą się w nim miejsca dostosowane do młodych ludzi, rodzin z dziećmi, ale także tych starszych. Obiekt zmieni nieco swój postindustrialny klimat przez odnowienie przestrzeni wokół oraz stworzenie klimatycznych restauracji i kawiarenek.


Ola
: Dziękuję za rozmowę!

 
Ola Kloc

Głos został już oddany