Czy mieszkanie może być ucieczką od „polskiej szarówki”? 100 metrów koloru niedaleko Jeziora Maltańskiego

Bogumiła Borek
19 października '26

Miało być energetycznie, kolorowo i niebanalnie. Dla czteroosobowej rodziny nowe mieszkanie w Poznaniu miało stać się czymś więcej niż wygodną przestrzenią do życia i pracy — także odskocznią od codziennej rutyny i, jak żartowali właściciele, od polskiej pogody. Sandra Gałuszka z pracowni Architektownia odpowiedziała na to życzenie mocnym duetem terakoty i petrol blue, ale także grą łuków, obłości i miękkich linii, które prowadzą przez całe blisko 100-metrowe wnętrze.

kolor jako odpowiedź na potrzeby mieszkańców

Mieszkanie znajduje się w nowej inwestycji w okolicach Jeziora Maltańskiego. Jest przestronne, ma duży taras, a dodatkową niespodzianką jest kolejny – na dachu budynku. Jego ważnym atutem są również nietypowe dla współczesnego budownictwa, blisko trzymetrowe sufity. Architektka postanowiła nie tylko zachować wrażenie wysokości, ale jeszcze je podkreślić. Pomagają w tym wysokie zabudowy i lustra marki Ruke, prowadzące wzrok ku górze. Punktem wyjścia nie była jednak konkretna estetyczna etykieta. Projektanci szczegółowo przeanalizowali z właścicielami, jakie wnętrza, kolory i przedmioty naprawdę ich przyciągają. Z tej rozmowy wyłoniła się paleta: terakota i petrol blue — głęboki, nieoczywisty odcień niebiesko-zielony — zestawione z dębem i spokojną, beżową bazą.


Zależało nam, żeby kolor nie był tu tylko dekoracją. Najpierw długo rozmawialiśmy z inwestorami o tym, co naprawdę lubią i co ich inspiruje, a dopiero później z tych rozmów wyłoniła się paleta całego mieszkania. Dzięki temu te mocne barwy nie są przypadkowe — są bardzo „ich”.

— mówi arch. Sandra Gałuszka z pracowni Architektownia.


To wnętrze miało dawać energię. Tym bardziej że jego mieszkańcy dużą część dnia spędzają tutaj również zawodowo, pracując zdalnie. Dom nie miał więc powtarzać uporządkowanego rytmu pracy. Miał być jego przeciwieństwem.

zdj: Fotomohito

W kuichni dominuje kolor niebieski, a pionowe ryflowania rozrzeźbiają monolityczne zabudowy.

zdj: Fotomohito


proste linie spotykają łuki

Już układ mieszkania postawił przed projektantami kilka ograniczeń. Po wejściu do środka wzrok prowadzą przede wszystkim dwa odcinki stosunkowo wąskiego korytarza, który układa się w literę L i biegnie od części dziennej aż do strefy master. Łącznie zajmuje około 15 m². Nie dało się go skrócić ani znacząco przebudować. Zastany układ okien ograniczał też możliwość powiększenia pokojów dzieci. Zamiast więc walczyć z geometrią mieszkania, projektanci postanowili ją złagodzić. Tak pojawił się jeden z najważniejszych motywów całego projektu — łuk. Powraca w lustrach, meblach, tapicerowanych zagłówkach, zaokrąglonych narożnikach zabudów, a także w charakterystycznych formach osprzętu elektrycznego marki Karlik. Wprowadza miękkość tam, gdzie sam plan mieszkania narzuca wiele długich i prostych linii.


Najtrudniejsze było nie samo wprowadzenie obłych form, ale konsekwentne prowadzenie ich przez całe mieszkanie. Chciałam, żeby pojawiały się w różnych skalach i funkcjach, a nie wyglądały jak przypadkowy motyw dekoracyjny. To wymagało dużo dyscypliny, ale też dawało sporo przestrzeni do kreatywności.

— opowiada Sandra Gałuszka.


Nawet korytarz nie jest tutaj wyłącznie przestrzenią komunikacyjną. Zaprojektowane na wymiar niewielkie, obłe ławki skrywają szuflady, dzięki czemu można wykorzystać każdy fragment długiego przejścia. Drzwi pomalowano w kolorze ścian, aby nie mnożyć kolejnych podziałów i nie wzmacniać wrażenia tunelu.

zdj: Fotomohito zdj: Fotomohito

Łuki pojawiają się w przejściach oraz zabudowach meblowych.

zdj: Fotomohito


35 metrów wspólnego życia

Korytarz prowadzi do otwartej części mieszkania. Salon z kuchnią zajmują około 35 m² i właśnie tutaj najmocniej ujawnia się charakter projektu. Petrol blue pojawia się na dużej zabudowie kuchennej i efektownej wyspie, terakota — na miękkiej sofie i drobniejszych detalach. Pomiędzy nimi są drewno, jasne tkaniny i beże, które uspokajają intensywne barwy. Ryflowane, zaokrąglone boki wyspy kuchennej nawiązują do języka form stosowanego w całym mieszkaniu, ale nie są jedynie dekoracją — w obłych zakończeniach ukryto szafki, a pod blatem szuflady. Aby nie odbierać salonowi miejsca dodatkowym meblem, z wyspą połączono rozkładany stół jadalniany. Na co dzień wystarcza rodzinie, a w razie potrzeby pozwala przyjąć większą liczbę gości. Właścicielom zależało także na otwartych półkach. Dlatego po drugiej stronie salonu pojawia się lekki regał. Jego nieregularny rytm, drewniana konstrukcja i kolorowe wnętrza półek sprawiają, że zamiast ciężkiej zabudowy powstała kompozycja, którą z czasem mogą wypełniać książki, ceramika, rośliny i przedmioty należące do domowników.

zdj: Fotomohito

Niebieską paletę połączono z pomarańczem.

zdj: Fotomohito


master, czyli pokój w pokoju

Najwięcej zmian funkcjonalnych udało się wprowadzić w prywatnej części rodziców. Powstała rozbudowana strefa master z sypialnią, własną łazienką, oddzielną garderobą i domowym biurem. Ta przestrzeń ma około 21 m². Ponownie pojawiają się w niej miękkie linie. Łóżko otacza wysoki, tapicerowany zagłówek złożony z zaokrąglonych modułów w ciepłym, terakotowym odcieniu. Nie kończy się za samym łóżkiem, lecz prowadzi dalej wzdłuż ściany. Jednocześnie sypialnia nie jest całkowicie odcięta od miejsca pracy. Pomiędzy nią a strefą office zaprojektowano dwustronną zabudowę, który jest symboliczną granicą pomiędzy funkcjami tej przestrzeni. Szafki otwierają się zarówno od strony sypialni, jak i biura. Drzwi prowadzące z sypialni do łazienki i garderoby otrzymały lustrzane powierzchnie. Odbijają wnętrze, podkreślają jego wysokość i sprawiają, że poszczególne strefy wydają się jeszcze mocniej ze sobą przenikać. W łazience master kolor nie znika. Petrol blue pojawia się między innymi na misce toaletowej marki Cielo, obok ciepłych tonów wolnostojącej wanny i drewnopodobnych, ryflowanych okładzin. Umywalkę, wannę i czarną armaturę dobrano z oferty Omnires. To pomieszczenie jest spokojniejsze od części dziennej, ale nadal posługuje się tym samym językiem barw i miękkich kształtów.

zdj: Fotomohito

W sypilani dominują ciepłe barwy. Tutaj również pojawiają się otwarte półki oraz ryflowania.

zdj: Fotomohito

dwa pokoje, dwie historie

Pokoje dzieci nie zostały podporządkowane domowej palecie równie rygorystycznie. Miały przede wszystkim odpowiadać swoim mieszkańcom. Warto to podkreślić, ponieważ ich układ i powierzchnia są w zasadzie identyczne. W pokoju chłopca granat zestawiono jednak z terakotą, dzięki czemu zachowano dyskretne połączenie z resztą mieszkania. Nad biurkiem znalazła się perforowana ścianka, której układ można samodzielnie kreować za pomocą niewielkich półek. To rozwiązanie może więc zmieniać się razem z zainteresowaniami dziecka. Także meble zostały potraktowane jako sposób na wykorzystanie niewielkiego metrażu. Przy łóżku w wysokiej zabudowie powstała otwarta wnęka zastępująca klasyczny stolik nocny. Podobne rozwiązanie zastosowano w pokoju dziewczynki. Tu natomiast rządzi zupełnie inna, dużo spokojniejsza paleta barw.

zdj: Fotomohito

Półki przy biurku można swobodnie dopasowywać do preferencji.

zdj: Fotomohito


mała łazienka, centymetry pod kontrolą

W drugiej, mniejszej łazience, do której wchodzi się bezpośrednio z korytarza jest sporo elementów, które przyciągają uwagę. To geometryczna posadzka Marazzi, terakotowa zabudowa, toaleta Cielo w kolorze petrol blue, czarna armatura Omnires i zaokrąglona ściana strefy prysznicowej wyłożona niewielkimi, jasnymi płytkami. Właśnie prysznic najlepiej pokazuje, jak w tym mieszkaniu dekoracja wynika z funkcji, a funkcja z precyzyjnego dopasowania. Strefę kąpielową zamykają wykonane w usłudze Radaway „Na Miarę” przeszklenia z serii Nes Black. Kabina ma 80 cm szerokości, a zastosowane drzwi wahadłowe można otwierać zarówno do środka, jak i na zewnątrz. To szczególnie ważne na niewielkiej powierzchni, gdzie sposób otwarcia skrzydła wpływa na wygodę korzystania z całego pomieszczenia.

W małej łazience każdy element musi być bardzo precyzyjnie dopasowany do pozostałych. Tutaj nie wystarczyło znaleźć drzwi prysznicowe w odpowiednim rozmiarze. Musieliśmy tak dobrać długość części stałej i sposób otwierania, żeby kabina była wygodna i nie kolidowała z toaletą.

— tłumaczy projektantka.

zdj: Fotomohito zdj: Fotomohito

W mniejszej łazience na posadzkach pojawia się mozaika, a kolory zabudów nawiązują do reszty mieszkania.

zdj: Fotomohito


kolor, który ma zostać na dłużej

To mieszkanie łatwo byłoby opisać jako „kolorowe”. Tyle że kolor jest tutaj dopiero początkiem historii. Za intensywną terakotą i petrol blue stoi bardzo precyzyjny system: powtarzające się łuki, ryflowania, zabudowy projektowane na wymiar, światło prowadzone w szynach i ukryte w ledowych podświetleniach, konsekwentne zestawianie mocnych tonów z drewnem oraz spokojnym beżem. A początek tej opowieści był bardzo prosty: czteroosobowa rodzina chciała wracać do domu, który będzie przeciwieństwem przewidywalności. Do miejsca pełnego energii, w którym nawet w najbardziej szary dzień za oknem czeka trochę własnego słońca.

Bogumiła Borek

Głos został już oddany

SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Narracje nr.17
Narracje nr.17
Bestsellery
ZEGGER TECH – laureat Diamentów Forbesa, architektura minimalizmu i innowacji
Barwi i chroni drewno tylko w jednej warstwie
Izoflex – ponadczasowy design zamknięty w elastycznej cegiełce