Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”
Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”

Poszukiwanie skuteczności w pięknie – rozmowa z Franem Silvestre

06 września '21

Rozmowa z numeru 7/8 2021 A&B


Hiszpański architekt Fran Silvestre, który od 2005 roku prowadzi pracownię Fran Silvestre Arquitectos z siedzibą w Walencji, w ramach konferencji 4 Design Days w Katowicach wygłosił wykład z cyklu „Mistrzowie Architektury SARP”.


Casa del acantilado (Dom na klifie), 2012

fot.: Diego Opazo


Hiszpańską pracownię charakteryzuje minimalizm oraz niesamowita wręcz precyzja realizacji obiektu. Architekt projektuje w każdej skali, jednak najbardziej znany jest z nowoczesnej architektury rezydencjonalnej, którą wyróżnia szczególna atmosfera elegancji i luksusu. Fran Silvestre uważa, że istotą projektowania jest dialog, który pozwala odkrywać blaski i cienie codziennego życia człowieka. To dialog jest tym, co wyróżnia architekturę na tle innych dziedzin sztuki. Sprawia, że pomimo bezkompromisowego minimalizmu, każdy z projektów hiszpańskiego architekta jest indywidualny i oryginalny. Projekty Silvestre wchłaniają niezliczone zagadnienia dotyczące programu, miejsca i kontekstu, struktury oraz technologii budowlanych, włączając je w grę przestrzeni i formy, które mogą być rozumiane jako prawdziwy podmiot jego architektury.


Justyna Boduch: „Scenerie dla życia” — tak zatytułowałeś książkę o architekturze. Czy za pomocą architektury można tworzyć tło oraz scenariusz dla życia człowieka? Co dla Ciebie jest najważniejsze przy rozpoczęciu projektu?

Fran Silvestre: Uważam, że dzięki architekturze można stworzyć zarówno scenerię, jak i scenariusze dla życia drugiego człowieka. Praca architektów polega na tym, aby właśnie wczuć się w kontekst i miejsce, aby wykreować przestrzeń dla życia danej osoby, w której będzie czuła się najlepiej. Punktem wyjścia do projektu jest poznanie i technika, którą nazywamy „rób i wyrażaj swoje myśli”, polegająca na przygotowaniu trzech wstępnych projektów koncepcyjnych dla klienta. Ten zabieg stosujemy od dawna i dzięki temu wchodzimy w dialog z przyszłymi właścicielami danego obiektu, poznając jego oczekiwania oraz upodobania. Dodatkowo, kiedy pracujemy nad projektem, spotyka się cały zespół i dzieli swoimi wizjami, to sprawia, że wyłoniony zostaje zbiór najlepszych pomysłów.


Casa del acantilado (Dom na klifie), 2012

szkic: © Fran Silvestre Arquitectos


Wojciech Fudala: Tematem konferencji 4DD był nowy europejski Bauhaus, dlatego chcemy zapytać, jaka jest misja architekta dzisiaj? Czy współczesny architekt może, chce i potrafi zmieniać otoczenie i życie ludzi?

Fran: Żyjemy w bardzo ciekawym momencie dla architektury — jest to moment zmiany. Architekci zostali wykształceni w duchu rzemieślniczym, jeśli mówimy o sposobie myślenia na temat „designu”. Tak naprawdę musimy pamiętać o tym, że nasz mózg odpowiada za kreatywność, dzięki czemu zaskakujące i nieprzewidziane sytuacje życiowe, mogą pobudzać kreatywność i rodzić ciekawe, nowe projekty. Pamiętajmy, iż decyzje, które zapadają w dziedzinie architektury i budownictwa, mają wpływ na ludzi na całym świecie, dlatego odgrywają niesamowicie ważną rolę na Ziemi. Świat architektury przechodzi powolny proces rewolucyjny, zmienia się postrzeganie przestrzeni i jej skali.


Justyna: Mówisz o aktualnych zmianach w architekturze — jaki wpływ na Twoje biuro miała pandemia? Czy coś zmieniła w sposobie projektowania?

Fran: Prawdę mówiąc, pandemia miała ogromny wpływ na zmiany w biurze. Z punktu widzenia zespołu, który tworzy trzydzieści osób, nie mogliśmy się wtedy spotykać i musieliśmy pracować na odległość. Kiedyś już zdarzały się próby pracy zdalnej i na odległość, ale nigdy do takiego stopnia i przez tak długi czas. Z punktu widzenia profesjonalnego, jesteśmy biurem międzynarodowym, które prowadzi inwestycje na całym świecie. Ograniczenia w podróżowaniu spowodowały, że życie biznesowe przeniosło się do strefy online. Z jednej strony jest to pewnego rodzaju ograniczenie, z drugiej ludzie potrafią się odnaleźć w każdej sytuacji, mamy bardzo efektywne narzędzie, jakim jest internet, które pozwala na to, aby praca się bez przeszkód zglobalizowała. Z punktu widzenia osobistego, mogłem spędzić więcej czasu z rodziną. Mam małą córeczkę, której obecnością mogłem się bardziej nacieszyć, właśnie dzięki temu, że pracowałem z domu.


Casa Balint, 2014

fot.: Diego Opazo


Wojciech: Budynki, które pokazałeś, są w niesamowity wręcz sposób osadzone w krajobrazie, ale stanowią też duże wyzwanie konstrukcyjne. Czy mógłbyś opowiedzieć, jak przebiega proces twórczy takiego budynku i czy tworzysz go równorzędnie z konstruktorem?

Fran: Biorę udział w projektowaniu od samego początku. Projekt jest jednak etapowy i bywa tak, że w którymś z etapów procentowo większą część pracy wykonuje dany zespół. Praca jest realizowana na bazie mojego projektu, lecz zespół tworzy trzydziestu zdolnych projektantów i czasem zdarza się tak, że ostateczna wizja ulega zmianie i jest to pomysł innego architekta. Pracujemy wspólnie od etapu koncepcji, projektujemy, wykorzystując makiety i równocześnie mamy wielkie szczęście pracować z niesamowicie zdolnymi technikami w zakresie konstrukcji i struktur. Mamy czasem „oderwane od ziemi” wizje obiektu, jednak otacza nas zespół ludzi doskonałych w kwestiach obliczeniowych, którzy pomagają nam odpowiedzieć na pytanie, czy dana wizja jest realna.


Casa Balint, 2014

fot.: Diego Opazo

Głos został już oddany

Aluprof Future Builders — „Jak powinno wyglądać budownictwo przyszłości?” — rozmowy z architektami z całego świata
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta