okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Willa jak domek na drzewie, czyli beton i drewno w środku lasu

Dobrawa Bies
18 września '20

Wykorzystując nietypową tektonikę działki, architekci z NOWW Studio i Wojtyś Wójtowicz Architekci zaprojektowali willę na krakowskiej Woli Justowskiej. Betonowy parter obiektu stanowi kontrast dla pierwszego piętra, które poprzez zastosowanie refleksyjnego szkła i drewnianych żyletek na elewacji dodaje lekkości całej bryle.

Obiekt w założeniu architektów miał w nieinwazyjny, ale zdecydowany sposób wpisać się w otoczenie oraz wykorzystać nietypową tektonikę działki położonej na Woli Justowskiej w Krakowie. Mocno posadowiony parter, został pokryty betonem wykończeniowym z szalunkiem desek w układzie pionowym. Pierwsze piętro jest kubikiem przesuniętym w stosunku do rzutu parteru, dzięki czemu autorom udało się uzyskać lekką formę bryły oraz stworzyć tarasy. Górny poziom to ażurowa fasada, która ginie w koronach drzew. Refleksyjne szkło odbija otoczenie.
Strefa techniczna w całości została wkopana w ziemię, dzięki czemu uciążliwe i mało reprezentatywne funkcje, jak garaż, wtapiają się w skarpę i nie dominują formy.

Willa wpisana jest
w otoczenie

jednym z wymogów inwestora było wpisanie domu w otoczenie

© NOWW Studio, Wojtyś Wójtowicz Architekci

Jak mówią architekci:

Naszym przesłaniem jest projektowanie przyjaznej architektury, która w każdej odległości i perspektywie pokazuje jakość i naturalność zastosowanych materiałów.

Dobrawa Bies: Co stanowiło główną inspirację do tego projektu, z czego wynika kształt bryły?

Wojciech Nowak: Mieliśmy do dyspozycji wyjątkowej urody działkę na styku Lasku Wolskiego i terenów budowlanych. Elementem charakterystycznym terenu była bardzo wysoka i stroma skarpa, która windowała działkę na 4 do 5 metrów powyżej linii drogi. Zdecydowaliśmy się na zaprojektowanie obiektu w taki sposób, żeby mimo dynamicznych zbiegów, wkomponował się w otoczenie. Forma zamyka optycznie wysoką skarpę od strony północnej, a od południowej — od strony ogrodu, tworzy przyjemny zakątek, który miękko domyka ogród. W kontraście do mocnego i dynamicznego parteru zestawiliśmy ażurową i lekką formę nawiązującą do gęstego drzewostanu w obrębie działki. Zabudowa piętra pokryta refleksyjnym szkłem i drewnianymi żaluzjami w spójny sposób współgra z bujną zielenią na poziomie koron drzew.

Rzuty Willi w Lasku
Wolskim

projekt wykorzystuje nietypową tektonikę działki

© NOWW Studio, Wojtyś Wójtowicz Architekci

Dobrawa Bies: Co było dla Państwa priorytetem w tym projekcie?

Wojciech Nowak: Zależało nam na zaprojektowaniu wyrazistej formy, ale przy tym nieagresywnej w stosunku do kontekstu. Mocny parter przełamaliśmy ażurowym piętrem. Ważnym w projekcie było zastosowanie kolorystyki, materiałów, tekstur i faktur zaczerpniętych z natury. Tarasowa forma pomaga w ułożeniu funkcji w sposób atrakcyjny. Udało się zaprojektować funkcję tak, że z wielu pomieszczeń mamy bezpośrednie wyjście na taras lub ogród. Zależało nam również na uzyskaniu wrażenia, że mieszkańcy czują się tak jakby byli w domku na drzewie. Poziom piętra z sypialniami i miejscem do relaksu daje właśnie to wrażenie. Parter to balans między intymnością wnętrza a otwarciem na ogród.

Garaż ukryty pod
domem

strefa techniczna w całości została wkopana w ziemię

© NOWW Studio, Wojtyś Wójtowicz Architekci

Dobrawa Bies: Jakie były oczekiwania i potrzeby inwestora?

Wojciech Nowak: Inwestor zapragnął mieć dom luksusowy o dużym metrażu, ale sprytnie wpisany w otoczenie. Ze względu na bardzo duże przewyższenie między wjazdem a ogrodem, zaprojektowaliśmy piwnice pod całym domem. Udało się dzięki temu zrobić duży garaż, który w mało inwazyjny sposób ingeruje w bryłę. Garaż to praktycznie tylko brama w zboczu skarpy. Kolejnym aspektem było połączenie intymności i prywatności z otwarciem wnętrza na piękny widok rozpościerający się z okien.

Dobrawa Bies: Co sprawiło Państwu najwięcej satysfakcji przy tworzeniu tego projektu, a co było największym wyzwaniem?

Wojciech Nowak: Największym wyzwaniem była trudna rzeźba terenu oraz duże przewyższenia i skarpy. Wizja szybko się wyklarowała. Projektowanie było satysfakcjonujące, a rozwiązania same nasuwały się na myśl. Prawdziwa przyjemność ujawniła się przy doborze materiałów elewacyjnych, które nadały obiektowi charakter korelujący z otaczającą go zielenią.

 

oprac.: Dobrawa Bies

Głos został już oddany