okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Historia polskiego dizajnu opowiedziana w animacji

Katarzyna Oczkowska
04 lutego '21

Przyglądanie się wybitnej historii polskiego dizajnu zatacza coraz szersze kręgi, gdyż powstaje na ten temat coraz więcej publikacji, wystaw, a dizajnerskie okazy, czy te oryginalne czy inspirowane, trafiają także coraz częściej do wnętrz zarówno publicznych, jak i prywatnych. Kto z nas nie chciałby mieć kultowego fotela 366 projektu Józefa Chierowskiego, zastawy z Ćmielowa albo szezlongu Mono Tomka Augustyniaka? Ale dobry polski dizajn to nie tylko lata 60. XX wieku i w górę, bo z tych okresów najchętniej czerpiemy, ale również czas o wiele wcześniejszy.

Szerszej publiczności historia polskiego dizajnu została w ostatnim czasie zaprezentowana chociażby poprzez otwarcie Galerii Wzornictwa Polskiego przez Muzeum Narodowe w Warszawie w 2017 roku, głośną wystawę „Z drugiej strony rzeczy. Polski dizajn po roku 1989” w Muzeum Narodowym w Krakowie w 2018 roku, działania wystawiennicze podejmowane w dawnym Hotelu Cracovia, który jest teraz częścią MNK czy planowane w tym roku otwarcie Galerii Designu Polskiego XX i XXI wieku w Kamienicy Szołayskich − również oddziale MNK. Ale nie tylko w obszarze wystawienniczym, publikacyjnym czy projektowym polski dizajn święci triumfy, jest on dostępny w różnej formie także w internecie, gdzie można go oglądać, jak i często w bardzo przystępnej cenie nabyć.

merytoryczna treść i świetne ilustracje

Bardzo interesującą propozycją jest serial animowany Ko-lekcje. Historia polskiego wzornictwa wyprodukowany przez ONTO Studio w ramach programu ministerialnego Kultura w sieci, który sięga do polskiego dizajnu z przełomu XIX i XX wieku, rozpoczynając narrację od słynnego stylu zakopiańskiego i postaci Stanisława Witkiewicza.

Serial na razie składa się z trzech odcinków oraz teasera, za którego reżyserię odpowiada Bartłomiej Świderski, natomiast autorkami scenariusza są Kaja Nosal i Anna Wręga. Treść podana jest tu w bardzo merytoryczny, atrakcyjny i skondensowany sposób, bo długość każdego z odcinków (zapowiadanych jest ich więcej) to trochę ponad pięć minut. Jednak to, co jest najbardziej zachwycające to ilustracje Adama Wójcickiego animowane przez Tomasza Bara i Marka Kramarczyka. Wpisują się one w najlepszą tradycję i współczesną recepcję polskiej ilustracji, która od kilku dobrych lat przeżywa prawdziwy renesans oraz chyba nigdy wcześniej nie budziła takiego zainteresowania, o czym pisze Patryk Mogilnicki w zachwycająco wydanej przez Karakter książce Nie ma się co obrażać. Nowa polska ilustracja. Zresztą relacje dizajnu oraz ilustracji w świetnej formie podane są również w Ilustrowanym elementarzu polskiego dizajnu Ewy Solarz, Agnieszki Kowalskiej i Agaty Szydłowskiej, gdzie 100 kultowych projektów zostało zilustrowanych przez 25 ilustratorów oraz ilustratorek, prezentujących zarówno wybór przedmiotów, jak i swój niepowtarzalny ilustratorski styl.

krzesła nie są do wygodnego siedzenia

W Ko-lekcjach znajdziemy kolejny przykład tego twórczego trendu na przywracanie polskiego dizajnu oraz edukację na jego temat. Od stylu zakopiańskiego i słynnych Witkiewiczowskich willi wędrujemy do Krakowa Wyspiańskiego, począwszy od jego projektu wnętrza, mebli, klatki schodowej i witrażu Apollo (System Kopernika) dla krakowskiego Domu Towarzystwa Lekarskiego, a skończywszy na projekcie mebli do salonu Żeleńskich. Były one absolutnym dizajnerskim hitem swoich czasów, ale wśród krakowskiego towarzystwa nie stanowiło tajemnicy, że są one koszmarnie niewygodne. Oczywiście, Wyspiański z właściwym sobie wdziękiem i przekorą prychał oraz odpowiadał, że to celowy zabieg, aby goście za długo nie przesiadywali w odwiedzinach.

otwarcie na polskie wzornictwo

Ko-lekcje bynajmniej nie są propozycją tylko dla młodszych odbiorców, bo stanowią świetne przypomnienie bądź uzupełnieniem dotychczasowej wiedzy dla każdego, a być może otwarcie na zupełnie nowy świat polskiego wzornictwa. To doskonały przykład jak merytoryczną treść podać w niezwykle atrakcyjnej, współczesnej formie, zapraszając do udziału różnych twórców i wpisując się w międzynarodowe tendencje dla tego typu formatu. W końcu nie chodzi tylko o to, czego możemy się dowiedzieć, ale również w jaki sposób ta wiedza zostanie nam zaaplikowana. Oddając głos Tadeuszowi Boyowi-Żeleńskiemu, który cytowany jest pod koniec pierwszego odcinka:

Miły Boże! Uważ przecie w swej dobroci niesłychanej, toż my żyjem dziś na świecie w wieku sztuki stosowanej! Dziś gdy cały swiat ocenia estetyczną wagę formy, stan ten jest nie do zniesienia i wprost krzyczy o reformy!

Katarzyna Oczkowska

Głos został już oddany