Zobacz w portalu A&B!

Hubert Trammer i Nowy Europejski Bauhaus

24 stycznia '22

Nowy Europejski Bauhaus powstał z inicjatywy przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Jego nadrzędnym celem jest zachęcenie ludzi do identyfikowania się z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu, a to oznacza przede wszystkim wspólne działanie na rzecz zmniejszenia obciążenia dla środowiska naturalnego. Sama nazwa, przez niektórych uznawana za nieco kontrowersyjną, sprawia wrażenie, iż działania prowadzone będą jedynie w Europie. Nic bardziej mylnego, ideą ma zostać zachęcony cały świat. Jednym z osiemnastu ekspertów zasiadającym przy Okrągłym Stole Wysokiego Szczebla jest polski architekt Hubert Trammer. Zapytaliśmy go, jak w praktyce wygląda jego rola w Nowym Europejskim Bauhausie.

Dorota Polak: Spotkania osiemnastu członków Okrągłego Stołu to spotkania szesnastu osób z Europy i dwóch spoza kontynentu. Idea obejmuje cały świat, jak wygląda to w praktyce?

Hubert Trammer: Przede wszystkim chodziło o pewną różnorodność doświadczeń, różnorodność spojrzeń. Wiele osób odnosi wrażenie, że jestem reprezentantem Polski. Tak nie jest. Dlatego próbuję obsługiwać różne kraje, z których nie ma nikogo przy Okrągłym Stole. Niestety jest to trudne. Dotychczas udało mi się odbyć kilka spotkań online poza Polską. Wszystkie z mojej inicjatywy. Z Polski natomiast mam bardzo dużo zaproszeń. Być może rola Okrągłego Stołu nie jest aż tak doniosła, żeby osoby do niego należące przyciągały zainteresowanie poza krajami, z których pochodzą.

Szesnaście osób, które działają w Okrągłym Stole, wybranych zostało bezpośrednio przez zespół koordynujący Nowy Europejski Bauhaus, a dwie spośród kandydatur zgłoszonych przez komisje Parlamentu Europejskiego. W moim przypadku była to Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. Zgłosiła się do swoich członków z prośbą o wskazanie trzech kandydatów, spośród których osoby kierujące Nowym Europejskim Bauhausem kogoś wybiorą. Komisja wytypowała pięć osób, wśród nich mnie. Zostałem wybrany. Głównym kluczem przy formułowaniu grupy było to, aby była ona różnorodna, miała różnorodne spojrzenia, doświadczenia. W rzeczywistości przewagę ilościową ma Europa (szesnaście osób, w tym piętnaście z Unii Europejskiej). Osoby z zewnątrz zostały zaproszone po to, aby zwracały uwagę na różne aspekty. Brak obecności w Okrągłym Stole nie oznacza braku obecności w ogóle. Na przykład na konferencji w kwietniu 2021 roku było wielu prelegentów z innych miejsc, na przykład z Hiszpanii czy nawet Ameryki Południowej.

Moim atutem, pomimo braku jednoznacznie dużych osiągnięć, była różnorodność doświadczeń. Z informacją, że zostałem wybrany, zadzwoniła do mnie bliska współpracownica Ursuli von der Leyen, Ruth Reichstein, która tę grupę koordynuje. Użyła określenia, że Polska jest ważnym krajem, więc to, że jestem z Polski, ma znaczenie. Wyczuwam, że ważnym to znaczy też, że jesteśmy trochę krajem, który może stawiać pewien opór i w związku z tym dobrze, jeśli będzie ktoś z Polski i ta relacja stanie się bezpośrednia.

Jeśli chodzi o działania w kraju, nie miałem jeszcze spotkania z jakąś osobą na szczeblu centralnym, sprawującą stanowisko rządowe. Miałem natomiast zaproszenie od wiceprezydenta Wrocławia i to była nieformalna rozmowa, ze względu również na grupę Metrex. Wrocław przewodzi w obecnej kadencji, stąd na prośbę Wrocławian miałem także prezentację dla osób z tej grupy. Brałem udział też w wydarzeniach związanych z polityką w sferze poszukiwania idei. Prowadziłem panel na Kongresie Polska Wielki Projekt oraz brałem udział w panelach na Kongresie Obywatelskim i Open Eyes Economy Summit. Brałem też udział w konsultacjach z zespołem warszawskiej Miejskiej Pracowni Planowania Przestrzennego i Strategii Rozwoju oraz otwartych dla publiczności spotkaniach online z architektami miast Gdańska i Warszawy.

 
Dorota
: Czy można precyzyjnie określić zadania Nowego Europejskiego Bauhausu? Czym dokładnie ma się zajmować? Jaki jest pomysł na jego wdrażanie? Czy będzie to tylko dodatek do programów Unii Europejskiej, z których pozyskiwane jest finansowanie, czy być może odrębne i niezależne działania?

Hubert: Nowy Europejski Bauhaus w zakresie realizacyjnym wpisuje się w programy UE. Jednak stanowi ich ideowe rozwinięcie. I tutaj zwróciłbym uwagę na to, w jaki sposób Ursula von der Leyen działa. Chodzi więc chyba o to, że zwracając uwagę na to, żeby zrównoważony rozwój połączyć z estetyką, stylem czy jakością życia oraz z włączeniem różnych grup społecznych, przekierować dyskusję z „nie chcemy Europejskiego Zielonego Ładu, bo on zagraża naszym interesom” na — „Europejski Zielony Ład ma nie zagrozić naszym interesom”. Nowy Europejski Bauhaus jest powołany bez żadnego trybu, w innym przypadku decyzje i formalności trwałyby latami. Jest też powiedziane, że ma być to ruch społeczny. Pojawia się więc też pytanie, na ile ta partycypacja jest możliwa na tak dużą skalę. Dlatego zaproszono instytucje i organizacje, by zostawały partnerami. Biorą one udział w spotkaniach online, które umożliwiają przekazywanie różnych sugestii, wymianę informacji. Natomiast my — jako Okrągły Stół — przygotowaliśmy dokument o tym, jaki jest nasz pogląd i jak widzimy działanie Nowego Europejskiego Bauhausu. Jest to nasza rekomendacja.

 
Dorota
: Dlaczego „Bauhaus”? Czy przez wzgląd na powrót do korzeni i założeń, że każdy ze współtwórców (być może tutaj chodziłoby o ambasadorów) zachowując własną indywidualność, tworzy jedno wspólne dzieło? Czy być może nazwa wybrana została z innych względów? Jak Pan się z tym utożsamia? W jednym z wywiadów uznał Pan, że nieco trafniejsze z naszej polskiej perspektywy byłoby określenie „Solidarność”. Jak więc odnaleźć się w Bauhausie?

Hubert: Sama nazwa rzeczywiście jest trochę niefortunna. „Europejski” bezpośrednio kojarzy się z tym, że dotyczy Europy. Dopiero trzeba dowiedzieć się, że jest to inicjatywa Unii Europejskiej, która nie tylko dotyczy Europy, chociaż niektóre programy pilotażowe będą tylko w krajach Unii Europejskiej. Również nazwa „Bauhaus” wprowadza wątpliwości, ale skoro Ursula von der Layen jest z Niemiec, to jej dobrze kojarzy się Bauhaus, mimo tego, że ma on również i negatywne aspekty. I tutaj faktycznie z różnych stron pojawia się krytyka, także dlatego, że Bauhaus ma kolonialne aspekty.

Jednak jest to pewne nawiązanie, Nowy Europejski Bauhaus jest propozycją na to, żeby odpowiedzieć na nowe wyzwania, tak samo, jak na nowe wyzwania odpowiadał Bauhaus. Tutaj pojawia się również kwestia interdyscyplinarności.

Nazwa może również wynikać z tego, że po prostu niedawno obchodzone było stulecie Bauhausu. My Polacy pewnie wolelibyśmy nazwę „Nowa Solidarność” i to, jako że jestem Polakiem, jest mi bliższe. A tak naprawdę czepiam się Bauhausu ze względu na pewne rzeczy, które mi się nie podobały, ale widzę też jego dobre strony.

Osoby, które tworzą Okrągły Stół, bywają określane ambasadorami, a nazwa ambasador też może mieć różne skojarzenia. Mnie osobiście kojarzy się z Robertem Koniecznym — ambasadorem marki jednego z samochodów, a ze Szczepanem Twardochem innego, mógłbym też skojarzyć z ambasadorami, którzy pracują w placówkach dyplomatycznych. Przy tym nie należy nadawać zbyt dużej rangi grupie, w której jestem. Zwłaszcza nie ma podstaw uważanie jej za punkt odniesienia do nazwy Nowy Europejski Bauhaus. W założeniu ma to być szeroki ruch tworzony przez wiele bardzo różnych ludzi. Koordynuje go grupa pracująca w Komisji Europejskiej. A Okrągły Stół to rodzaj grupy doradczej.

 
Dorota
: Czy z Pana perspektywy, same projekty będą oscylować wokół założeń Bauhausu takiego z lat 20. XX wieku, czy wydarzyć się może zupełnie coś innego? Nauczeni przez lata, że „nowe” nie znaczy lepsze, a własne i tradycyjne może sprawdzić się lepiej w danym klimacie niż ogólne, możemy mieć podejrzenia, że jakaś własna narodowa tożsamość będzie pojawiać się w projektach? Czy po niedawnym ogłoszeniu wyników konkursu dla młodych (mowa o 1. edycji konkursów New European Bauhaus Prizes 2021 i New European Bauhaus Rising Stars dla młodych talentów poniżej 30. roku życia — przyp. red.) widzi Pan jakieś zależności? Jedną jest choćby kraj pochodzenia — większość nagrodzonych jest z Hiszpanii, a Hiszpania nie ma swojego ambasadora przy Okrągłym Stole. To zabieg celowy, czy przypadek?

Hubert: To nie był tylko konkurs dla młodych. W każdej z dziesięciu kategorii były dwie nagrody. Jedna za zrealizowane przedsięwzięcie i druga za mające szansę na realizację propozycje osób poniżej 30. roku życia. Hiszpania bardzo wyróżniała się wśród tych nagród. Jak widać to, że nie mają nikogo w Okrągłym Stole, nie przeszkodziło Hiszpanom zainteresować się tym tematem i zdobyć poklask wśród głosujących.

A lokalność jest przede wszystkim w tym, że projekt jest dostosowany do miejsca, do tej konkretnej lokalizacji. Oczywiście są to projekty, które można również w innym, bardzo podobnym miejscu zrealizować, bo też podobne uwarunkowania bywają — opuszczona fabryka może być na całym świecie. Wydaje mi się też, że obecność Hiszpanii wynika z tego, że ma dosyć rozwinięte działanie metodą działań społecznych, oddolnych, szukania jakichś rozwiązań w lokalnych społecznościach. Mam wrażenie też, że w Hiszpanii tradycje tzw. partyzantki urbanistycznej, działań na małą skalę, mocno żyją w przestrzeni publicznej. Ale to są moje przypuszczenia. Oczywiście również może być taki czynnik, że do tej grupy nominowanej — po 3 z każdej kategorii razy 2 — zgłoszenia były wybierane w wyniku głosowania osób mających zasubskrybowany newsletter. Być może dużo osób z Hiszpanii głosowało i siłą rzeczy te projekty też bardziej rozumieli?

Na spotkaniu na początku września mieliśmy informację, że jeśli chodzi o zgłoszenia, to ładnie rozkładają się między różnymi krajami. A jeśli chodzi o nominacje, to jest już inaczej. Może to też być kwestia kultury zainteresowania konkursami? W konkursie dla młodych architektów Europan także najwięcej biorących udział osób pochodzi z Hiszpanii.

 

dalszy ciąg rozmowy na następnej stronie

Głos został już oddany

Obiekt roku 2022 w systemach ALUPROF
Stal COR-TEN®. Naturalne piękno
Okna, drzwi – trendy 2022