okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Jubileuszowy OEES już za nami!

Dobrawa Bies
20 listopada '20

Jubileuszowa 5. edycja Open Eyes Economy Summit już za nami! Podczas dwóch intensywnych dni, pomimo nowej, hybrydowej odsłony w kongresie uczestniczyło aż dwa i pół tysiąca osób z dwudziestu krajów. Architektura & Biznes objęła patronatem merytorycznym ścieżkę MIASTO-IDEA, w ramach której, wraz z zaproszonymi gośćmi zastanawialiśmy się nad architekturą i adaptacją miast do postępujących zmian klimatu.

Tegoroczna edycja odbywającą się 17 i 18 listopada br. w krakowskim ICE bardzo różniła się od poprzednich. Ze względu na pandemię i panujące ograniczenia organizatorzy zdecydowali się na odważny ruch — przeniesienie całego wydarzenia do sieci. W Centrum Kongresowym ICE Kraków obecni byli jedynie prowadzący, niektórzy prelegenci, organizatorzy oraz... manekiny. Pomimo takiej formuły kongres cieszył się ogromną popularnością — dwa i pół tysiąca uczestników, aktywnie biorących udział w wykładach, sesjach, potyczkach i networkingu udowodniło, że doskonale odnajdujemy się w nowej normalności!

ekonomia wartości

Intensywne dwa dni skupione wokół tematu ekonomii wartości, były podzielone na cztery bloki tematyczne:

  • FIRMA – IDEA,
  • MIASTO – IDEA (pod patronatem A&B),
  • MARKA – KULTURA,
  • Ład międzynarodowy.

W trakcie sesji inauguracyjnej prof. Muhammad Yunus, laureat Pokojowej Nagrody Nobla 2006, mówił o tym, że jeśli mamy żyć w świecie sprawiedliwie rozdzielanych dóbr szczepionka na COVID musi być dostępna dla wszystkich za darmo. Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz opowiadała o solidarności jako recepcie na dobry rozwój miast, a na temat nowego kierunku w którym powinien zmierzać świat, wypowiadał się prof. Michael Inatieff z Central European University.

Panel Miasto-Idea

ścieżka MIASTO-IDEA

od lewej: Małgorzata Tomczak, Agata Twardoch, na ekranie Małgorzata Bobrowska i Mariusz Kondraciuk,
Małgorzata Kuciewicz, Simone De Iacobis

fot.: Piotr Malec/OEES

W bloku FIRMA-IDEA poznaliśmy granice między własnością a wartością i rozważaliśmy problematykę dóbr wspólnych w systemie kapitalistycznym. Przekonaliśmy się, że sztuczna inteligencja tak naprawdę jest już dla nas codziennością. W części MARKA – KULTURA prelegenci sformułowali receptę na nowoczesne szkolnictwo, zdradzili sekrety nowych metod nauczania i ukazali kobiecą rolę w edukacji. Zgodzili się także, że jedyną szansą na przetrwanie ludzkości jest przejście od antropocenu do symbiocenu. Ścieżka Ład Międzynarodowy dotyczyła perspektywy rozwoju gospodarczego w najbliższej przyszłości, zastanawialiśmy się także, czy jesteśmy w stanie przetrwać bez lasów i roślinności.

architektura na nowe czasy

Architektura i Biznes towarzyszyła części pt. MIASTO – IDEA, w której rozmawialiśmy o architekturze i adaptacji miast do zmian klimatu. Środowe spotkanie rozpoczęło się od wypowiedzi keyonote speakerów architektki Nathalie de Vires, z holenderskiego studia MVRDV, która poruszyła m.in. temat zieleni w miastach. O mądrym projektowaniu i przyszłości budynków opowiadał austriacki architekt Dietmar Eberle.

 Nathalie de Vires z MVRDV

Nathalie de Vires łączyła się z OEES z Rotterdamu

fot.: Dobrawa Bies © A&B

W sesji inspiracyjnej pt. Architektura na nowe czasy wraz z  dr inż. Małgorzatą Bobrowską i Mariuszem Kondraciukiem z Siemens Polska, Grupą Projektową CENTRALA oraz dr inż. Agatą Twardoch z Politechniki Śląskiej zastanawialiśmy się nad zmianą sposobu myślenia w projektowaniu, wprowadzeniu różnorodności oraz uwzględnianiu potrzeb innych mieszkańców miast — zwierząt i roślin. Poruszyliśmy także temat greenwashingu i zmian społecznych. Prowadząca Małgorzata Tomczak, redaktorka naczelna A&B, rozpoczęła dyskusję pytając  o to, czy architekci powinni budować mniej? A może wcale? Agata Twardoch odpowiedziała, że powinniśmy adaptować architekturę do zmian klimatycznych, hamować niekorzystne zjawiska, czynić miasta bardziej podmiotowymi oraz edukować społeczeństwo. Less is more Eco!

Agata Twardoch mówiła o ekologii

powinniśmy adaptować architekturę do zmian klimatycznych

 fot.: Piotr Malec/OEES

Małgorzata Kuciewicz wraz z Simone De IacobisGrupy Projektowej CENTRALA zastanawiali się, jak natura może wzmacniać architekturę. Poruszyli temat Lo—TEK, czyli stosowania prostych, nieprzetworzonych materiałów oraz architektury wernakularnej. Postulowali za przetwarzaniem istniejących już obiektów, zamiast stwarzaniem nowych. Opowiadali o wprowadzaniu hydrobotaniki do miast, sadzawek na dachach, kreowaniu terenów błotnych oraz tworzeniu elewacji przystosowanych do wzrostu roślin, regulujących mikroklimat. Ważnym hasłem był kreowanie dyskomfortu i umiejętność rezygnacji z niektórych wygód (np. korzystanie z sezonowych lodówek) tworzenie architektury chronobiologicznej oraz świadomość tego, że nie jesteśmy jedynymi mieszkańcami miast.

Grupa Centrala mówiła o Lo-TEK

grupa CENTRALA poruszyła temat Lo—TEK

 fot.: Piotr Malec/OEES

Małgorzata Tomczak, powołując się na dane o emisji dwutlenku węgla (budownictwo odpowiada aż za trzydziestoprocentową emisję do atmosfery), pytała, czy w ogóle mówić o czymś takim jak ekologiczna architektura? Goście wspólnie zgodzili się, że jest to oksymoron. Małgorzata Kuciewicz wspomniała również o powszechnej świadomości nieuchronnego końca, mówiąc, że teraz jest czas na to, aby zastanowić się, jak sprawić, żeby ten koniec był bardziej elegancki. Na przykładzie Polski zastanawialiśmy się jak odpowiedzialnie zmniejszyć emisję dwutlenku węgla w miastach, które nadal nastawione są na niepohamowany rozwój oraz jak wygląda współpraca architektów z samorządami. Jednym z ważnych wniosków było to, iż wiemy jak ograniczyć emisję, jednak nie potrafimy jeszcze tej wiedzy skutecznie wdrażać. Miejmy nadzieję, że niedługo ulegnie to zmianie.

pytania i dalsza dyskusja w sieci

W trakcie wszystkich sesji możliwe było zadawanie pytań, komentowanie online i aktywność na czacie, ze względu na ograniczenia czasowe prelegenci nie zdążyli odpowiedzieć na wszystkie z nich, jednak my zobowiązaliśmy się kontynuować dyskusję na portalu. Dużym zainteresowaniem cieszyła się działalność grupy CENTRALA. Poniżej przeczytacie ich odpowiedzi.

Małgorzata Tomczak: W jaki sposób  wetscape i woda w mieście, traktowana jako jako komponent architektoniczny,  jest dobrą odpowiedzią na dzisiejsze wyzwania klimatyczne?

CENTRALA: W trakcie upałów, które stanowią największe wyzwanie, woda jest sprzymierzeńcem, ochładza, wzmacniając prądy konwekcyjne i ruch miejskiego powietrza, redukując efekt wyspy ciepła. Miejsca nasiąkliwe regulują miejski mikroklimat — w trakcie nawalnych opadów gromadzą deszczówkę, by powoli ją oddawać, a w czasie suszy zapewniają niezbędną ilość wilgoci. Miejsca mokre są niezbędne dla fauny, gwarantują bioróżnorodność, a tym samym stabilność ekosystemu. Bagna akumulujące substancje organiczne to także rezerwuary i najskuteczniejsze pochłaniacze dwutlenku węgla na Ziemi (magazynują go z intensywnością około 10 – 40 g C/m²/ rok), czyli sprawniej niż puszcza. Musimy dostrzegać potencjał w nawet w najmniejszych miejskich bagienkach.

grupa CENTRALA

Małgorzata Kuciewicz i Simone De Iacobis

fot.: Piotr Malec/OEES

Małgorzata Tomczak: Co musi się zadziać, żeby projektowanie budynków w kontekście kryzysu klimatycznego i myślenie o tym temacie stało się standardem projektowym? Jaka powinna być architektura na nowe czasy?

CENTRALA: Rolą architektów jest promowanie, odwoływanie się do pozytywnych przykładów, ustanawianie nowego standardu. Nie traćmy energii na piętnowanie praktyk z poprzedniej epoki. Propozycje konkursowe JEMS podważające normatywy, opracowania Fundacji Sendzimira wskazujące rozwiązania dla przestrzeni miejskiej, architektura równowagi pracowni mech.build czy projekty rewitalizacji istniejącej już tkanki architektonicznej muszą stać się new normal. Zdrowy trend pociągnie za sobą kolejne realizacje. Popieramy też postulat Kacpra Kępińskiego, by architekci odpowiedzialni za tworzenie warunków konkursów publicznych, czy ci sędziujący prace konkursowe promowali rozwiązania ekologicznie, odpowiedzialne.

Małgorzata Tomczak: Postulujecie projektowanie dyskomfortu . Jak my wszyscy, którzy żyjemy w budynkach i miedzy budynkami, możemy przyczynic się do obniżenia emisji CO2?

CENTRALA: Co czujemy, spacerując o zmroku, gdy nie wszystko jest oświetlone? Niepokój czy zainteresowanie aktywnościami nocnych zwierząt? W prześwietlonym mieście i tak raczej ich nie spotkamy. Czy niezbędna jest nam klimatyzacja, czy może wystarczy przeciąg? Czy możemy spędzić zimowy wieczór na chłodnej werandzie? Docenić, że jest nam tam zimno, poczuć upływ czasu, zarejestrować zmianę pogody? Czy wolimy odcięci, przebywać w idealnie nagrzanym i oświetlonym salonie, nie dostrzegać pór dnia, następstw sezonów? Nie pytamy w kategoriach „pomocy” klimatowi, o sens tego niewielkiego w sumie ograniczenia zużycia energii. Wskazujemy sensowność treningu uwagi. Niedogodności pozwalają bardziej świadomie uczestniczyć w zjawiskach i widzieć jak szybko zachodzą zmiany w przyrodzie. A z takim doświadczeniem wzrasta motywacja do działania, np. do wyborów politycznych, które mogą być sprawcze.

 

Na kolejnej stronie publikujemy pytania publiczności oraz dalszą relację z OEES.

Głos został już oddany