The Fifth Space. Nowe życie dachu Liebling Haus w Tel Awiwie

Ola Kloc
31 maja '21

Architekt Jakub Szczęsny i izraelska artystka Hadas Tuval wspólnym projektem The Fifth Space, czyli Piąta przestrzeń, zainaugurowali cykl wydarzeń zaplanowanych w historycznym budynku Liebling Haus w Tel Awiwie — „Re_Public”. Biorący udział w projekcie twórcy z całego świata kształtować będą nowe definicje przestrzeni publicznej.

Przestrzeń publiczna i prywatna jest definiowana na nowo, kurczy się i rozszerza w rytm zmieniających się przepisów i wymogów, przekracza granice naszych fizycznych i umysłowych możliwości. Staraliśmy się znaleźć odpowiedni moment pomiędzy lockdownami i na nowo zdefiniować budynek jako kapsułę czasu i przestrzeni publicznej. Dzięki temu tworzymy dodatkowe perspektywy na przestrzeń publiczną dla nas jako jednostek i obywateli — mówi o projekcie kuratorka Shira Levy‑Benyemini.

Projekt realizowany będzie równolegle w modernistycznym budynku wybudowanym w 1936 roku — Liebling Haus (nowym centrum kultury — The White City Center), jak i na dedykowanej wydarzeniu platformie online. Instalacja The Fifth Space, w której stworzeniu pomagał Instytut Adama Mickiewicza, to lekkie, ażurowe zadaszenie umieszczone na dachu budynku, jego piątej elewacji.

widok z lotu ptakawidok z lotu ptakawidok z lotu ptaka

widok z lotu ptaka

© Yakov Shattanzani, Hadas Tubal

Na rozciągniętych ponad budynkiem metalowych kablach projektanci zawiesili dekorację zrobioną z poddanych recyklingowi białych worków używanych wcześniej do amortyzacji towarów przewożonych w kontenerach transportowych. Lekka konstrukcja, hybryda żagla i namiotu, z lotu ptaka przypomina dwa rozwiane na wietrze łapacze snów, które łagodnie filtrują padające na powierzchnię dachu światło, rzucając przy tym przyjemny, tworzący dynamiczne kształty cień.

Przygotowana przez Jakuba Szczęsnego i Hadas Tuval instalacja ma za zadanie na nowo zbliżyć sąsiadów — Liebling Haus i otaczające go budynki, mieszkańców i gości, tworzy nowe powiązania i buduje relacje. The Fifth Space to także przestrzeń do organizacji wydarzeń kulturalnych — mówi Barbara Krzeska, zastępczyni dyrektora Instytutu Adama Mickiewicza.

© Yakov Shattanzani, Hadas Tubal

 
Ola Kloc
: Wspólnie z artystką Hadas Tuval zaprojektowaliście tymczasowe zadaszenie na dachu modernistycznego budynku Liebling Haus w Tel Awiwie, hybrydę żagla i namiotu. Opowiedz, proszę, jak rozpoczęła się Wasza współpraca i z czego wynika ostateczna forma instalacji?

Jakub Szczęsny: Powstało pięć wersji koncepcji, głównie z powodów budżetowych i chęci uproszczenia procesu realizacyjnego. Od momentu zaproszenia do projektu przez dyrekcję Liebling Haus myślałem o zrobieniu przekrycia, które będzie odpowiednikiem tego, co będzie się działo pod nim, tak, aby zarówno połać tarasu, jak i moja forma były platformami interakcji. Shira Levy‑Benyemini, jedna z dyrektorek, zaproponowała mi współpracę z Hadas Tuval. Szybko doszliśmy do porozumienia: ja przygotowałem system będący odpowiednikiem osnowy, a Hadas miała go wypełnić „wątkiem”, czyli widoczną, sugestywną formą, zupełnie jak w pracy z tkaniną. Hadas zajmuje się tkaniną artystyczną, podobnie jak moja ciotka Anna Szczęsna, do której pracowni przychodziłem przez całe dzieciństwo, więc było to dla nas obojga naturalnym i oczywistym pomysłem. Podstawowym pytaniem stało się, czym ma być ów wątek. Jako że budżet mieliśmy niewielki, zaproponowałem zrecyklowanie czegokolwiek, co zalega w piwnicy instytucji. Okazało się, że od kilku lat leżą tam worki polietylenowe użyte raz do dmuchanej instalacji grupy Raumlabor, z którymi nie wiadomo było, co zrobić. I tak daliśmy nowe życie workom, które Hadas skonfigurowała i połączyła w taki sposób, żeby dawały maksimum cienia. W końcu dla cienia to robiliśmy!

instalacja łagodnie filtruje padające na powierzchnię dachu światłoinstalacja łagodnie filtruje padające na powierzchnię dachu światłoinstalacja łagodnie filtruje padające na powierzchnię dachu światło

instalacja łagodnie filtruje padające na powierzchnię dachu światło

fot.: Hadas Tuval

 
Ola
: Instalacja powstała na dachu wyjątkowego budynku. Czy i jak architektura Liebling Haus wpłynęła na Wasz projekt?

Jakub: Na dachu oryginalnie miała stanąć pergola z drewnianych lamel, ale nigdy jej nie zbudowano, co powodowało, że dach stał się martwą, bombardowaną bezlitośnie słońcem przestrzenią. Liebling Haus zaprojektował Dov Karmi, autor chyba dwustu budynków w samym Tel Awiwie, z siedzibą Knessetu włącznie. Projekt jest sprytny: otwarte na północ loggie pozwalały na penetrację morskiej bryzy do wnętrza budynku, a mimo trudnego kształtu działki udało mu się bardzo praktycznie rozwiązać mieszkania, zresztą jedno z nich jest dziś odtworzone z detalami włącznie. Powstanie tego niewielkiego muzeum wynikło właśnie z chęci przybliżenia momentu, w którym Bauhaus wpływał na myślenie o kształcie Tel Awiwu, zwłaszcza części zwanej Białym Miastem, gdzie prócz sześciu projektantów rzeczywiście wywodzących się ze szkoły z Dessau, budowały dziesiątki zainspirowanych niemieckim modernizmem architektów z Karmim włącznie.

elewacja Liebling Haus w Tel Awiwieelewacja Liebling Haus w Tel Awiwieelewacja Liebling Haus w Tel Awiwie

elewacja Liebling Haus w Tel Awiwie

fot.: Yael Schmidt

 
Ola
: Dachy budynków w miastach coraz częściej projektowane są jako zielone, niekoniecznie jednak z troską o tworzenie przestrzeni otwartej, dostępnej dla mieszkańców i sprzyjającej relacjom. Jak poprzez niewielkie interwencje, jak Wasza na piątej elewacji Liebling Haus, można odzyskać tę przestrzeń w istniejących obiektach?

Jakub: Zamysł od początku był jasno wyrażony: mieliśmy dać życie dachowi. Dyrekcja Liebling Haus znała mój projekt Polish Refuge z dachu Casa do Povo w Sao Paulo, gdzie zrobiłem skomplikowane przekrycie, pod którym przez pięć tygodni sam mieszkałem, zapraszając ludzi do mojego „salonu”. Akurat pomysł na moje zamieszkanie na dachu Liebling Haus pokrzyżowała pandemia, ale szybko zaczęliśmy pracować nad programem wydarzeń, wciągając między innymi reżyserkę teatralną Dafnę Kron, z którą współpracowałem już w czasie Sezonu Kultury Polskiej przy instalacji Pchechong. Mimo wybuchu kolejnego konfliktu izraelsko‑palestyńskiego, na dachu wciąż dzieją się nowe rzeczy — od warsztatów po performensy. Suma sumarum, dokonaliśmy prostej rewitalizacji i wciągnięcia ludzi „z ulicy” na dach!

Ola: Dziękuję za rozmowę.

 
rozmawiała:
Ola Kloc

Głos został już oddany

Velux ArchiTips
FORMICA