okno zamknie się za 5

Witryna ze sztuką

computer zapisz w ulubionych

Witryna ze sztuką

19 maja '20

W połowie marca, gdy w związku z pandemią rozpoczął się okres przymusowej izolacji, kultura zawładnęła internetem. Zwiedzanie wystaw w wielu muzeach i galeriach zostało uruchomione w formie zdalnej. Ale jedno miejsce w Krakowie pozostało otwarte — dostępne całą dobę okno Centrum Sztuki Współczesnej Wiewiórka.

CSW Wiewiórka to niezależne miejsce sztuki współczesnej zlokalizowane w osiemnastowiecznym budynku dawnego Składu Solnego w Podgórzu. W ciągu trzech lat (choć pewnie z uwagi na pandemię inwestycja się opóźni) ma tu powstać samorządowa instytucja kultury, Centrum Literatury i Języka Planeta Lem. Zanim to się stanie, funkcjonuje tu artystyczny klaster — pracownie artystów, pracownie konserwatorskie, sale prób muzycznych, galerie — niektóre z nich (a mało kto o tym wie) już od dwudziestu lat. Działająca od nieco ponad roku CSW Wiewiórka to między innymi miejsce pracy dwójki artystów sztuk wizualnych, Bartolomeo KoczenaszaCecylii Malik, miejsce wystaw i spotkań z publicznością.

Budynek Składu
Solnego. Obok wejścia wisi tabliczka z logo CSW Wiewiórka

Budynek Składu Solnego. Obok wejścia wisi tabliczka z czerwono-żółtym logo CSW Wiewiórka.
W oknie po lewej stronie od wejścia prezentowany jest „Obraz ze Składu”.

fot.: Katarzyna Jagodzińska

Obraz ze Składu

24 marca, krótko po tym, jak ulice się wyludniły i zamarło życie społeczne, CSW Wiewiórka zaanonsowała początek pierwszej odsłony projektu „Obraz ze Składu”. Każdego tygodnia w pierwszym oknie po lewej stronie od wejścia prezentowana jest praca innego artysty, którego pracownia znajduje się w budynku. Bartolomeo tłumaczy:

To był impuls deficytu działań w przestrzeni miejskiej i kulturze. Wiedzieliśmy, że wszystko się zamyka, także działalność, którą my zaplanowaliśmy. Jak spoglądałem na to okno, pomyślałem, że to bardzo pasuje do sytuacji. Drewniany podest, który szybko zbudowaliśmy, jest jednoosobową konstrukcją, zerka się przez niewielkie białe okno, wszystko jest sterylne.

Okno, w którym
prezentowany jest „Obraz ze Składu”

Okno, w którym prezentowany jest „Obraz ze Składu”. Prowadzą do niego drewniane schodki z palet.
Są przymocowane do barierki na rowery, bo wcześniejsze dwie konstrukcje zostały rozkradzione.

fot.: Katarzyna Jagodzińska

Z jednej strony była to forma zaoferowania czegoś mieszkańcom, a z drugiej chęć zebrania — po raz pierwszy — i poznania środowiska twórczego obecnego w Składzie Solnym. Bartolomeo podkreśla, że nigdzie w Krakowie nie ma tylu twórców pracujących pod jednym dachem.

a przecież okien jest więcej

Ten prosty zabieg, który w dobie wszechobecnego wirtualnego uczestnictwa w kulturze był tak odświeżający, pozostał dziwnie osamotniony. Sztuka w przestrzeni publicznej, ta na ulicach i placach, pozostała dostępna, lecz nie o niej tu mowa. Muzea i galerie mające możliwość zaprezentować artystyczne projekty w swoich witrynach jakoś się na to nie zdecydowały. Trochę można wymienić — przeszkleniami dysponuje Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK, od ulicy widoczny jest kawałek parteru dawnego hotelu Cracovia (przyszły oddział Muzeum Narodowego), szklane drzwi posiada Bunkier Sztuki, z poziomu ulicy dobrze widoczne są okna szeregu innych instytucji. Oczywiście, instytucja publiczna działa w innym rytmie niż niezależna galeria, nie jest w stanie reagować szybko, musi z wyprzedzeniem planować budżet. Wiem to z autopsji. Ale wyjątkowa sytuacja, w jakiej świat się znalazł, wymagała myślenia niestandardowego i działania z wykorzystaniem dostępnych środków. W sieci większość odnalazła się świetnie. Po prostu zabrakło akcentu w świecie rzeczywistym w polskiej stolicy kultury. Dla kogo? Dla sąsiadów, którzy przechodzili idąc do sklepu spożywczego, na spacer z psem czy do pracy unikając jazdy komunikacją miejską. Tylko tyle i aż tyle.

„Obraz ze Składu
#8. Piotr Jakubowicz”.

„Obraz ze Składu #8. Piotr Jakubowicz”.

fot.: Katarzyna Jagodzińska

 

inne w tej kategorii

Głos został już oddany