Czy dom jednorodzinny może niemal całkowicie zniknąć z krajobrazu, pozostając jednocześnie komfortowym miejscem do życia? Takie pytanie postawiła sobie Julia Puczka z Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej. Efektem jest projekt „DCD – zespół budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie atrialnej”, który został wyróżniony w Konkursie na najlepszy projekt domu jednorodzinnego 2026 na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej. Projekt powstał podczas zajęć z projektowania architektonicznego domów jednorodzinnych prowadzonych przez prof. Jerzego Wojewódkę oraz Julię Więckowską.
wizualizacja
© Julia Puczka
architektura, która ustępuje miejsca naturze
Koncepcja zakłada stworzenie zespołu czterech domów jednorodzinnych w Ożarowicach koło Tarnowskich Gór. Jednak zamiast dominować nad otoczeniem, budynki niemal całkowicie znikają pod powierzchnią ziemi, pozostawiając nienaruszony parkowy charakter działki.
To odpowiedź na wyjątkowy kontekst miejsca. W sąsiedztwie znajduje się lotnisko w Pyrzowicach, intensywnie rozwijająca się zabudowa oraz cenny krajobraz z dojrzałym drzewostanem. Autorka postawiła sobie za cel stworzenie spokojnej przystani dla mieszkańców, odizolowanej od hałasu, zanieczyszczenia światłem i innych bodźców współczesnego świata, jednocześnie ograniczając ingerencję w istniejącą przyrodę.
makieta
© Julia Puczka
dom schowany pod ziemią
Założenie składa się z czterech podziemnych domów o charakterystycznej półwalcowej formie, określanej przez autorkę jako „Misy Mieszkalne”. Każdy budynek podzielono na dwie strefy funkcjonalne. Wyższy poziom przeznaczono na przestrzeń wspólną z salonem, kuchnią i jadalnią, natomiast niższy stanowi całkowicie prywatną część mieszkalną z sypialniami.
Choć elewacje zostały ukryte pod ziemią, wnętrza pozostają jasne i otwarte. Każdy dom posiada całkowicie przeszklone patio, które doświetla pomieszczenia oraz otwiera widok na zieleń. Dodatkowym źródłem światła są wysokie pionowe świetliki.
rzut poziomu -2
© Julia Puczka
Poszczególne budynki połączono podziemnymi korytarzami, a głównym wejściem do całego założenia jest wspólny dziedziniec z charakterystycznym „Drzewem Mieszkalnym”, symbolicznie wyznaczającym granicę pomiędzy przestrzenią publiczną i prywatną.
eksperyment, który dojrzewał krok po kroku
Ostateczna forma projektu nie pojawiła się od razu. Początkowo autorka planowała stworzyć domy całkowicie porośnięte zielenią, wtapiające się w teren niczym naturalne skarpy. Kolejnym pomysłem było wykorzystanie nieużytkowanych hangarów lotniczych jako konstrukcji budynków.
Dopiero seria analiz i kolejnych prób doprowadziła do przełomowej decyzji – odwrócenia całej koncepcji o 180 stopni i ukrycia zabudowy pod ziemią. Rozwiązanie pozwoliło zachować krajobraz niemal w niezmienionej formie, jednocześnie otwierając nowe możliwości projektowe.
przekroje
© Julia Puczka
samowystarczalne osiedle przyszłości
Projekt zakłada, że cały zespół będzie niemal samowystarczalny energetycznie. Woda opadowa gromadzona na dziedzińcu wykorzystywana jest jako woda szara, domy wyposażono w pompy głębinowe oraz przydomowe instalacje przetwarzania odpadów. Umieszczenie budynków poniżej poziomu gruntu znacząco ogranicza straty ciepła, poprawiając efektywność energetyczną całego założenia.
Autorka zadbała również o pełną dostępność dla osób z niepełnosprawnościami. Każdemu biegowi schodów towarzyszy dźwig, a modułowy układ pomieszczeń umożliwia ich łatwe dostosowanie do potrzeb mieszkańców. Jeden z domów został pokazowo zaprojektowany z myślą o osobie poruszającej się na wózku.
Projekt Julii Puczki pokazuje, że architektura jednorodzinna wciąż pozostawia przestrzeń dla odważnych poszukiwań. Zamiast dodawać kolejne budynki do krajobrazu, proponuje ich świadome ukrycie, zachowując przy tym wysoki komfort życia, nowoczesne rozwiązania ekologiczne oraz pełną funkcjonalność.
detal + przekroje schematyczne
© Julia Puczka
opinia promotora prof. Jerzy Wojewódka
Założeniem projektu było stworzenie przestrzeni do życia dla 4 rodzin 2-4 osobowych, w odrębnych jednostkach mieszkalnych, które odbiegają od standardowego pojęcia domu jednorodzinnego w zabudowie zwartej w układzie atrialnym. Wartością nadrzędną dla autorki był zastany krajobraz w miejscowości Ożarowice k. Tarnowskich Gór. Okoliczne pola, łąki i naturalne zwarte grupy drzew stały się inspiracją do stworzenia projektu, który zapewnia odpowiednie warunki mieszkalne bez degradacji krajobrazu. (...) Projekt Julii Puczki pokazuje, że nawet w projektowaniu domów jednorodzinnych istnieje miejsce dla rozwiązań eksperymentalnych i naukowo-badawczych. Został uhonorowany wyróżnieniem w Konkursie na najlepszy projekt domu jednorodzinnego w roku 2026 na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej.








































