Jak zaprojektować dom, w którym naturalne światło nie jest jedynie elementem doświetlającym wnętrza, ale jednym z głównych narzędzi organizujących przestrzeń? Odpowiedzią jest konkursowy projekt „Domu bez sztucznego światła” autorstwa Amelii Rogackiej, Aleksandry Grubby, Marceliny Grabowskiej i Pauliny Kohnke, przygotowany w ramach 4. edycji międzynarodowego konkursu „Home of Shadows”. Opiekunem projektu był mgr inż. arch. Stanisław Dopierała.
plan zagospodarowania terenu © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
światło jako punkt wyjścia
Projekt domu zlokalizowano w Skourze, w południowym Maroku. Suchy i intensywnie nasłoneczniony klimat tego miejsca stał się punktem wyjścia dla koncepcji, w której światło naturalne kształtuje zarówno atmosferę wnętrz, jak i sposób ich użytkowania.
Istotnym elementem projektu jest zastosowanie adobe brick – cegły z ziemi. Materiał nawiązuje do lokalnego kontekstu, nadając budynkowi charakterystyczny wyraz, a jednocześnie odpowiada na warunki klimatyczne miejsca. Jego struktura staje się także narzędziem do kontrolowania światła wpadającego do poszczególnych przestrzeni.
elewacja © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
gradacja światła i prywatności
Jednym z głównych założeń projektu jest zróżnicowanie poziomu prywatności poprzez gradację światła. Osiągnięto to dzięki różnym sposobom układania cegieł, które pozwalają regulować ilość i intensywność światła docierającego do wnętrz.
Stopień przepuszczalności ścian staje się w ten sposób czytelnym sygnałem prywatności. Bardziej otwarte przestrzenie, takie jak courtyard czy salon, pozostają silniej związane ze światłem i otoczeniem. Sypialnie otrzymują natomiast bardziej stonowane i intymne oświetlenie.
bryła © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
Światło przechodzące przez strukturę cegły wydobywa jej fakturę i podkreśla naturalną, ziemistą paletę barw. Materiał nie stanowi więc jedynie elementu konstrukcyjnego czy wykończeniowego – jego układ współtworzy atmosferę poszczególnych pomieszczeń.
przestrzeń bez wyraźnych podziałów
Intymność wnętrz budowana jest również za pomocą zróżnicowania poziomów. Zmiany wysokości powierzchni subtelnie wyznaczają granice pomiędzy kolejnymi strefami, bez konieczności całkowitego ich zamykania.
kuchnia © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
Rozwiązanie to wynika z jednej z głównych zasad projektu: „odejmować, a nie dodawać”. Parterowy i oszczędny w ściany układ funkcjonalny pozwala na swobodne przenikanie się przestrzeni. Zamiast dzielić dom na jednoznacznie wydzielone pomieszczenia, ściany prowadzą użytkownika, wyznaczając kierunki ruchu i kolejne momenty przestrzenne.
W efekcie dom nie jest zbiorem niezależnych wnętrz. Poszczególne strefy pozostają ze sobą powiązane, a granice między nimi są budowane za pomocą poziomów, światła, cienia i stopnia otwarcia.
szczeliny otwierające dom na niebo
Ważną rolę w projekcie odgrywa również sposób otwierania przestrzeni na niebo. Nie wszystkie fragmenty domu pozostają otwarte – światło wpuszczane jest przez wybrane miejsca, a pojawiające się zadaszenia zostały ukształtowane tak, aby kontrolować jego dopływ.
salon © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
Dzięki temu w ciągu dnia we wnętrzach powstają zmieniające się układy światła i cienia. Forma budynku nie jest zamkniętą, jednoznacznie określoną bryłą. Pojawiają się w niej szczeliny, prześwity i niedopowiedzenia, które pozwalają światłu nieustannie modyfikować sposób odbioru przestrzeni.
sypialnia © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
dom wyznaczany przez rytm słońca
Naturalne światło staje się w projekcie także narzędziem organizującym codzienność mieszkańców. Wschodzące słońce pojawia się w sypialni, rozpoczynając dzień, natomiast zachodzące światło dociera do salonu i wyznacza jego zakończenie.
sypialnia © Amelia Rogacka, Aleksandra Grubba, Marcelina Grabowska i Paulina Kohnke
Rytm użytkowania domu nie jest więc podporządkowany wyłącznie sztucznemu oświetleniu czy zegarowi. Kolejne momenty dnia wyznacza zmieniające się położenie słońca oraz cień tworzony przez architekturę. Projekt „Domu bez sztucznego światła” pokazuje tym samym architekturę jako narzędzie prowadzące użytkownika przez przestrzeń. Forma sugeruje kolejne kroki, buduje atmosferę i reguluje poziom prywatności poprzez to, co odsłania, oraz to, co pozostawia w cieniu. Naturalne światło nie jest tu dodatkiem do architektury – staje się jednym z jej podstawowych materiałów.








































