okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Eleganckie Maroko w centrum Warszawy, czyli AURA bar według Kacpra Gronkiewicza

Marta Kowalska
05 stycznia '21

Kiedy wśród wnętrz restauracji i barów zdecydowanie króluje minimalizm, realizacja projektu Aura Baru zdecydowanie zapada w pamięci. Okazuje się, że elegacja i współczesny design może iść w parze ze złotem, marmurem i nasyconymi barwami. Cocktail bar zaprojektowany przez Kacpra Gronkiwicza zaprasza w podróż do Maroko.

fot. Łukasz Kuś, Magda Rzeszot

Hoża 27

Aura mieści się na parterze dawnej kamienicy Jochwet Taubenhaus, która została zbudowana w XIX wieku w samym centrum Warszawy i przetrwała niemieckie bombardowania w czasie II wojny światowej. Od tego czasu w małym narożnym lokalu na parterze budynku prowadzono kilka rodzajów działalności. Architekt Kacper Gronkiwicz podjął się przywołania ich historii.

„Tradycyjnie taka lokalizacja jest specyficzna dla usług drobnego rzemiosła, więc moim pomysłem było zrobienie jak największej ilości niestandardowych rozwiązań. Tapicerkę wykonał rzemieślnik z sąsiedztwa, na miejscu wykonano również mosiężne detale, a kamienne okładziny baru pochodzą od kamieniarza z jednego z warszawskich cmentarzy i są pozostałością po jego zamówieniach. To również wnosi do projektu zapach duchowości! Do oświetlenia burbona wykorzystaliśmy również polską markę oświetleniową Chors i ostatecznie jedno z nich byłoby możliwe bez naszego lokalnego i bardzo sumiennego generalnego wykonawcy." - pisze Kacper Gronkiewicz na swojej stronie.

aurum, czyli złoto

Nazwa restauracji nawiązuje do łacińskiego aurum, czyli złoto, a także do koloru serwowanych w niej koktajli na bazie złotego trunku, czyli bourbona. Aby wnieść złoto do wnętrza, Kacper Gronkiewicz zainstalował w całej przestrzeni różne mosiężne oprawy - półki, wysokie stoły i smukłe, zwisające z sufitu lampy w stylu masztu zostały wykonane z metalu. Mosiądz został również użyty do wykonania masywnej powierzchni blatu z napojami, który osadzony jest na marmurowej podstawie, oraz do wyłożenia tylnej ściany baru. Wnętrze jest pełne kontrastujących faktur. Architekt zestawił polerowany i matowy, fornirowany i surowy mosiądz z miękkimi i przyjemnymi w dotyku dywanami okładzinowymi na ścianę, oryginalnymi, surowymi materiałami i nowoczesnymi wykończeniami.

nasycone barwy

Ciężkie wzorzyste dywany z Maroka i mosiężne elementy łączą się, tworząc bogate wnętrze. Kacper Gronkiewicz zainspirował się marokańskimi tkaninami, barwnymi ściennymi malowidłami i obrazami z afrykańskich podróży, zwłaszcza tętniącym życiem rynkom kraju i ogrodowi Majorelle w Marakeszu. Właśnie tam ściany i fontanny również pomalowano na intensywny odcień niebieskiego. Podobną kobaltowo-niebieską farbę nałożono na ściany toalety, która znajduje się za wyłożoną wykładziną ścianą, do której prowadzą łukowe drzwi. Niebieskiego aksamitu użyto również do przykrycia siedziska z muszelkowym brzegiem, schowanym w przedniej szybie. Ciepłe, czerwone odcienie dywanów powtarzają się na podłodze i stołkach barowych.

fot. Łukasz Kuś, Magda Rzeszot

kilka funkcji przestrzeni

Aby wykorzystać stosunkowo niewielką przestrzeń, w podłodze zaprojektowano zestaw otworów umożliwiający kilka kombinacji wykonywanych na zamówienie różnej wielkości stołów. Aby zoptymalizować ograniczoną powierzchnię lokalu, Gronkiewicz stworzył system otworów w podłodze, w których można wsuwać i ustawiać niestandardowe stoły na różnych wysokościach. System otworów pozwala również na różne układy przestrzeni, spełniające różne funkcje w ciągu dnia - w godzinach porannych i popołudniowych bar może pełnić funkcję kawiarni, a wieczorem koktajl baru lub małej sali koncertowej.

„Wspólnie z inwestorami starałem się ustalić, jak ludzie będą korzystać z tego miejsca w dzień, wieczorem i w nocy, mając na uwadze naturalne warunki oświetleniowe i położenie w centrum miasta. Wymyśliliśmy kilka zestawów stołów przeznaczonych do określonej pory dnia i ludzi, a także zapewniliśmy przyciemniane światło, aby przekształcić miejsce z codziennej kawiarni w koktajl bar lub nawet małą salę koncertową. Musiałem więc dostosować zestaw otworów w podłodze do istniejącego XIX-wiecznego układu stalowych belek nośnych, a jednocześnie uzyskać ergonomiczne odległości między stałymi stołami i stołkami i ławami." - pisze Kacper Gronkiewicz.

Spacerując ulicą Hożą, Aura Bar nie daje przejść obok siebie obojętnie. Gdy za oknem szaro, z niecierpliwością czekamy, by móc spędzać czas właśnie w takich wnętrzach, które przenoszą, choćby nasze dusze do magicznego Maroko.

Marta Kowalska

Głos został już oddany