Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Tonari znaczy sąsiad. Poznański lokal przenoszący do Japonii lat 80.

23 czerwca '23
Dane techniczne
Nazwa: Tonari
Inwestor: prywatny
Lokalizacja: Polska, Poznań
Pracownia: Studio Uzarowicz
Zespół projektowy: Maja Uzarowicz
Zdjęcia: Addbox
Powierzchnia: 65 m2

Kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

 

2022/2023
2023

Na gastronomicznej mapie Poznania pojawił się nowy lokal. Niepozorny szyld wiszący na jednej z jeżyckich kamienic zaprasza do niewielkiej przestrzeni, należącej do Jakuba Teppera i Min, która przenosi nas nie tylko w miejscu, ale i w czasie do Japonii lat 80. XX wieku. Te domowe, przytulne wnętrza, nawiązujące do okresu Showa stworzyła Maja Uzarowicz ze Studia Uzarowicz. Zapraszamy w odwiedziny do Tonari.

W lokalu zastosowano dużo ciemnego drewna

w lokalu zastosowano dużo ciemnego drewna

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Tonari znaczy sąsiad / sąsiedztwo. Możemy pamiętać to słowo z kultowej animacji Studia Ghibli — „Tonari no Totoro” („Mój sąsiad Totoro”). Taki właśnie miał być ten lokal — domowy, przytulny, trochę ciasny i zbliżający ludzi. Estetyka miała nawiązywać do japońskich wnętrz mieszkalnych z okresu Showa — dużo ciemnego drewna, maty tatami, charakterystyczne tapety, dekoracje, przytłumione oświetlenie — tłumaczy Maja Uzarowicz.

Rytmy we wnętrzu   Kameralna przestrzeń „bez butów”

Tonari zostało podzielone na kilka stref w zależności od sposobu, w jaki chcemy spożyć posiłek

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Inwestorzy chcieli pokazać Japonię w autentyczny, wręcz zwyczajny sposób — bez stereotypowych nawiązań do stylu japandi czy orientalizmu. Architektka podzieliła wnętrze Tonari na kilka stref w zależności od sposobu, w jaki chce się spożyć posiłek. Znajdziemy tu przestrzeń z klasycznymi stolikami, bar gdzie można zjeść obiad samotnie, wysoki bar oraz kącik książkowo-prasowy z oryginalnymi japońskimi komiksami i aktualną prasą.

Strefa do spożywania posiłków przy stolikach

strefa do spożywania posiłków przy stolikach

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Uwagę przyciąga wydzielona, kameralna przestrzeń „bez butów”, gdzie siedzi się na matach tatami. Centralnym punktem jest bar, który ma nawiązywać do domowej japońskiej kuchni. Bryła z dużej mozaiki w charakterystycznym kolorze miętowym uzupełniona została kuchennymi schowkami i półkami, na których piętrzą się japońskie naczynia.

Na potrzeby sesji zdjęciowej wykonanej przez Addbox powstały także zdjęcia analogowe podkreślające klimat wnętrza.

Tonari, aksonometria

Tonari podzielone jest na kilka stref

© Studio Uzarowicz

rozmowa z Mają Uzarowicz

Dobrawa Bies: Zaglądamy do wnętrza restauracji Tonari, która z Poznania przenosi nas do Japonii lat 80. XX wieku. Czy projektowanie nawiązujące do tak odległego kraju było dla Pani wyzwaniem?

Maja Uzarowicz: Każdy temat, w którym są bardzo sprecyzowane oczekiwania co do charakteru i klimatu, jest zawsze wyzwaniem. Natomiast w tym przypadku, inwestorzy zwrócili się do mnie, znając moją słabość do kultury japońskiej. Od lat Japonia jest mi bardzo bliska na wielu płaszczyznach (kolekcjonuję kimona, interesuje mnie sztuka użytkowa Japonii, sztuki walki itd.), więc dobrze czułam, jaki efekt chcą uzyskać. Co nie znaczy, że nie musiałam przygotować się do tego również merytorycznie.

Bar w kolorze miętowej zieleni  W Tonari znajdziemy wiele oryginalnych elementów przywiezionych z Japonii

w lokalu możemy znaleźć nawiązania do japońskich animacji czy styli neonostalgic

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Dobrawa: Właśnie — projekt wymyka się typowym trendom i skojarzeniom z Dalekim Wschodem. Mamy tutaj nawiązania do szczegółowych animacji Studia Ghibli, czy stylu neonostalgic. Czym różni się on od stylu retro? Jaką atmosferę chciała Pani stworzyć w lokalu?

Maja: Dla mnie styl neonostalgic to coś więcej niż retro, ale granica między jednym a drugim jest dość płynna. Dla mnie styl retro to zabieg bardziej formalny, natomiast w Tonari chodziło o stworzenie konkretnych skojarzeń i odczuć, nie traktując elementów wnętrz japońskich dosłownie. Poprzez współczesne rozwiązania chciałam odtworzyć w głowie pewne emocje, wspomnienia czy obrazy. Nawet jeśli ktoś nie interesuje się Japonią, to jest duża szansa, że wychowywał się na japońskich animacjach z włoskim dubbingiem, jak choćby Kapitan Tsubasa i ma z tym związane konkretne emocje.

Klimat wnętrza podkreślają analogowe fotografie  Przestrzeń do spożywania posiłków na siedząco

klimat wnętrza podkreślają analogowe fotografie

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Dobrawa: Czy właściciele restauracji mieli jakieś wskazówki projektowe, czy dali Pani wolną rękę?

Maja: Inwestorzy są bardzo związani z Japonią, więc nie było mowy o drodze na skróty czy kompromisie. Miało być autentycznie, a forma i estetyka miała podążać za wspomnieniami i wrażeniami, jakie inwestorzy zbierali latami. Taką też właśnie atmosferę chciałam stworzyć — nostalgicznąprzytulną. Trochę japoński bar mleczny, trochę kuchnia japońskiej mamy. Jest to druga restauracja, jaką dla nich projektowałam, więc myślę, że mają do mnie zaufanie i podobnie czujemy kwestie estetyczne. Wszystkie dodatki — figurki, plakaty, książki czy nawet akcesoria łazienkowe, pochodzą z Japonii, z ich zbiorów.

Architektka postawiła na ograniczoną gamę kolorystyczną

Architektka postawiła na ograniczoną gamę kolorystyczną

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Dobrawa: W Tonari głównymi kolorami są: brąz drewna, miętowa zieleń i biel. Proszę opowiedzieć więcej zastosowanych materiałach i decyzjach kolorystycznych.

Maja: Koloru drewna dość długo szukaliśmy. Ważne były nie tylko jego odcień, ale również połysk i odczucie przy chodzeniu w części z tatami, gdzie chodzi się w skarpetkach. Bardziej ekonomiczne rozwiązania, jak wykorzystanie płyty meblowej, nie wchodziły w rachubę. Drewno miało być drewnem. Podobnie jak papier w naświetlach, które nawiązują do tradycyjnych przesłon shoji — sprowadzany specjalnie z Japonii, wybrany spośród wielu gatunków. Estetycznie, dzięki bardzo modnemu stylowi japandi, jesteśmy przyzwyczajeni do bardzo jasnych gatunków drewna, a tradycyjne, domowe (choć nie tylko) wnętrza japońskie z okresu Showa są dość ciemne właśnie ze względu na obecność ciemnego drewna. Duże ukłony dla ekipy stolarskiej z House of Wood, dzięki której ten projekt jest tak perfekcyjnie wykonany w każdym detalu. Oprócz szlachetnego drewna, oryginalnych słomianych mat tatami, szklanych lamp, uważne oko wyłapie drobiazgi z ... plastiku, który w Japonii jest również bardzo obecny w swoim charakterystycznym wzornictwie.

Bar jest sercem lokalu  Łazienka utrzymana jest również w miętowym kolorze

kafelki w miętowym kolorze zastosowano na barze i w łazience

fot.: Addbox © Studio Uzarowicz

Dobrawa: Ulubiona przestrzeń w lokalu to?

Maja: Stanowczo bar. Jest sercem lokalu i we mnie osobiście porusza ważne wspomnienia i skojarzenia z Japonią.

Dobrawa: Dziękuję za rozmowę.

 

rozmawiała: Dobrawa Bies

Głos został już oddany

DACHRYNNA: zintegrowany system dachowy 2w1 (Dach + Rynna)
SPACE Designer
INSPIRACJE