Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”
Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”

„Architekt musi mieć wizję”. Jakub Krzysztofik o pracowni 3DARCHITEKCI z wizją

Ola Kloc
18 czerwca '21

Już w najbliższy poniedziałek, 21 czerwca, startuje czwarta, tym razem wiosenna edycja Festiwalu Otwartych Pracowni Architektonicznych. Nadszedł czas na przedstawienie kolejnych gospodarzy wydarzenia — po zakamarkach łódzkiej pracowni 3DARCHITEKCI z wizją  24 czerwca oprowadzi nas duet architektów — Jakub i Sylwia Krzysztofik.

wnętrze pracowni 3DARCHITEKCI z wizjąwnętrze pracowni 3DARCHITEKCI z wizjąwnętrze pracowni 3DARCHITEKCI z wizją

wnętrze pracowni 3DARCHITEKCI z wizją

© 3DARCHITEKCI z wizją

Festiwal Otwartych Pracowni Architektonicznych jest wydarzeniem towarzyszącym kongresowi Open Eyes Economy Summit. FOPA to wyjątkowe spotkanie, podczas którego architekci otwierają dla nas drzwi swoich pracowni, opowiadają o funkcjonowaniu biura, codziennej pracy i metodach projektowych. W tym roku organizatorzy OEES we współpracy z Urzędem Miasta Łodzi zainicjowali kolejną ważną konferencję — pierwszy MIĘDZYNARODOWY KONGRES REGENERACJA MIAST PRZEMYSŁOWYCH. Nie mogło nas tam zabraknąć — zapraszamy na wiosenną edycję festiwalu FOPA (21 czerwca Mandaworks, 24 czerwca 3DARCHITEKCI z wizją, 25 czerwca Medusa Group) oraz dyskusję „Miejskie miejsca spotkań”, którą 22 czerwca poprowadzi Małgorzata Tomczak, redaktorka naczelna A&B.

3DARCHITEKCI z wizją

Jakub KrzysztofikW tym samym roku, w którym obronił dyplom, Jakub Krzysztofik, architekt i urbanista, założył w Łodzi własną pracownię projektową — 3DARCHITEKCI z wizją. Działającą od 2000 roku firmę wyróżnia autorska strategia marketingowa i szczegółowy regulamin, który dbać ma o równowagę między życiem zawodowym i prywatnym pracujących w biurze architektów. Projektanci mają na swoim koncie między innymi opracowanie koncepcji urbanistycznej rewitalizacji obszarowej centrum Łodzi (obszary 1 i 4), projekty Biurowca Stara Drukarnia, Apartamentowca Słoneczne Tarasy czy Laboratoriów Wydziału Ochrony Środowiska PŁ.


Już w najbliższy czwartek, 24 czerwca o godzinie 13.00 po łódzkim biurze oprowadzą nas Jakub i Sylwia Krzysztofik:

 
A&B
: Skąd wzięła się nazwa pracowni?

Jakub Krzysztofik: Nazwa firmy ma kilkuwarstwowe znaczenie i genezę, ale ostatecznie broni się sama i dobrze brzmi, bez szczegółowego uzasadnienia. Nazwa 3DARCHITEKCI brzmi dźwięcznie i łatwo się ją zapamiętuje.

ARCHITEKCI (pisane wersalikami)

Rdzeniem jest informacja, że jesteśmy biurem architektonicznym, co ma być czytelne i zrozumiałe dla odbiorcy. Po prostu jesteśmy architektami.

3D (pisane wersalikami, często czerwonym kolorem)

Przedrostek 3D sugeruje cyfrowy i nowoczesny charakter naszej pracy oraz wielowymiarowość naszego podejścia. Te trzy wymiary to nie tylko wymiary przestrzenne, to od początku trójaspektowe podejście do istoty architektury: to jest spraw duchowych, analitycznych i techniczno‑budowlanych.

z wizją (pisane często kursywą, lub pismem odręcznym, jako element artystyczny, wizjonerski i autorski)

Równomierne, zrównoważone i harmonijne podejście do elementów (duchowych, analitycznych i techniczno‑budowlanych) pozwala na wykreowanie czwartej wartości, jaką jest konkretna wizja zarówno naszej pracy, jak i propozycji dla naszych odbiorców. Stąd pojawił się dodatek do nazwy „z wizją”. Ten element poświęcony jest pamięci mojego ojca Stanisława Krzysztofika, który był inżynierem melioracji. W świadomy sposób wprowadził odróżnienie między nim jako inżynierem a mną jako aspirującym do roli architekta mówiąc: „Architekt musi mieć wizję”. Pozostajemy wierni temu sloganowi.

Jakub Krzysztofik & Partnerzy

Jesteśmy z założenia i w pełni świadomie przekonani o naszym sposobie działania na rynku: mała firma, niezależna, inteligentna jednostka (zespół) działająca na rynku globalnym. Odrzucamy świadomie tworzenie większej struktury. Choć współpracowaliśmy z szeregiem międzynarodowych firm architektonicznych, zawsze działamy na warunkach partnerskich, nie tracąc niezależności. Podobnie wygląda nasza współpraca z korporacjami. Kooperowaliśmy z trzema firmami z wielkiej czwórki, tworząc PRZEJŚCIOWO duże zespoły projektowe. Po zakończeniu projektów zawsze wracaliśmy do rdzenia, jakim jest mała firma, aby nie utracić naszej niezależności, wolności osobistej i finansowej. Wiele razy klienci korporacyjni próbowali nas wchłonąć czy wręcz wykupić. Zawsze odmawialiśmy. Dodatek do nazwy „Jakub Krzysztofik & Partnerzy” mówi właśnie o powyższych kwestiach. Firma jest autorską wizją właściciela i lidera wspartego w razie potrzeby zwartym i profesjonalnym zespołem współpracowników oraz szeregiem partnerów i firm kooperujących. Firma jest jednak w pełni niezależna i kontroluje swoje działania. Jest świadoma swoich celów, które nigdy nie schodzą z pola widzenia. Taka konstrukcja pozwala nam na realizowanie naszych zamierzeń zgodnie z przyjętą strategią.

Dodatkowo używamy w marketingu sloganu „budujemy relacje”, który informuje, że żywiołem naszej pracy jest budowanie i realizacja naszych projektów, choć staramy się przekraczać ten przyziemny, ale konkretny aspekt naszej pracy poprzez informację, że budowanie relacji traktujemy poważnie, zarówno w podejściu do naszych klientów, jak i wszystkich partnerów procesu budowlanego, w szczególności z końcowym użytkownikiem.

Powyższe aspekty są szczegółowo opisane w strategii naszej firmy w rozdziałach dotyczących misji i wizji. Nowa strategia (obecnie realizujemy siódmą) jest tworzona co pięć lat i w połowie okresu ewaluowana i poddawana krytycznej analizie oraz modyfikacji. Jestem autorem wszystkich strategii marketingowych firmy, pierwszą z nich była praca dyplomowa na studiach MBA. Wszystkie strategie oprócz jednej (kryzys roku 2008) zostały zrealizowane.

Pomimo tego, że powyższe człony nazwy mogą budzić skojarzenia pretensjonalności i wywoływać złośliwe komentarze, staramy się je zrównoważyć profesjonalnym podejściem i poważnym traktowaniem naszej pracy. W praktyce mówi się o nas po prostu „3D Architekci” lub „architekci z wizją”, pozostałe elementy są akcentowane w konkretnych sytuacjach marketingowego budowania pozycji naszej marki. A zatem cele i zakodowane w nazwie treści są spójne z naszą strategią i przemawiają do naszych odbiorców zgodnie z zamierzeniami oraz są z łatwością denotowane przez poszczególne grupy odbiorców, do których są adresowane.

makiety projektów w pracownimakiety projektów w pracownimakiety projektów w pracowni

makiety projektów w pracowni

© 3DARCHITEKCI z wizją

 
A&B
: Czego dotyczył Wasz pierwszy projekt?

Jakub Krzysztofik: Firma powstała w 2000 roku. Zleceniami założycielskimi były dwa projekty: adaptacja łódzkich zakładów odzieżowych Próchnik SA oraz osiedle domów jednorodzinnych dla szwedzkiego dewelopera, tworzone w kooperacji z duńską pracownią JJW2 z Kopenhagi. Choć żaden z tych projektów nie został zrealizowany, do dziś stanowią kamień milowy i punkt odniesienia trudnych początków naszej drogi architektonicznej. Te koncepcje definiowały naszą ambicję realizowania większych (choć nie ogromnych) projektów w kooperacji z innymi firmami projektowymi, często zagranicznymi.

 
A&B: Czy zespół ma jakieś swoje stałe zwyczaje / rytuały?

Jakub Krzysztofik: Nasze relacje reguluje szczegółowy regulamin pracowni, którego staramy się przestrzegać, choć w praktyce rzadko sięgamy do jego zapisów. Każdy nowy pracownik jest wprowadzony do firmy przez wyznaczonego mentora, który wprowadza go w rytm i zasady naszej pracy. Wtedy omawiamy czasem niezrozumiałe zagadnienia z regulaminu. W szczególności przestrzegamy zasady, że pracujemy w biurze osiem godzin (oczywiście bez weekendów) i w tym czasie zajmujemy się wyłącznie architekturą. Unikamy rozmów o polityce i sprawach światopoglądowych (jest to wręcz zabronione). Jeśli o czymś rozmawiamy poza architekturą, to często o sprawach neutralnych. Nie staramy się nadmiernie integrować i szanujemy swoje życie prywatne. Zapewnia to niezbędną higienę umysłową i właściwą regenerację intelektualną każdego członka zespołu. Pozwala to też na unikanie konfliktów i relatywnie długą współpracę (średnio jest to pięć lat, choć często znacznie więcej). Regulamin szczegółowo i przejrzyście opisuje zasady współpracy, relacje pomiędzy pracownikami i szefem, zasady współpracy z inżynierami, budową itp. Reguluje również standard ubioru, utrzymanie porządku w biurze i serwerach, zasady bezpieczeństwa oraz wszystkie inne elementy mające na celu przejrzystość działań i unikanie nieporozumień czy konfliktów. W biurze panuje atmosfera skupienia i pracy, choć od czasu do czasu oczywiście staramy się o chwilę rozluźnienia. Unikamy wariackiego tempa, siedzenia po nocach i pracy w dni wolne. Jesteśmy dobrze zorganizowanym zespołem, unikamy długotrwałego stresu poprzez planowanie rezerw czasowych i mamy świadomość nieuchronnych błędów oraz komplikacji w prowadzonych projektach. Pracujemy tak już ponad dwadzieścia lat, stale doskonaląc metody pracy, modyfikując regulamin i standard pracowni.
 

Patronat nad wydarzeniem objął

  • SARP Oddział Kraków

Partnerzy FOPA 2021

 
OLA KLOC

Głos został już oddany

Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta