Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize
Kliknij i zobacz jak w prosty sposób opublikować swój projekt w A&B

„Przyszłość jest wspólna albo żadna”. Pawilon Hiszpański na 17. Biennale Architektury w Wenecji

07 czerwca '21

 
Ola
: Niepewność oznacza często niepokój. Zwiedzając chmurę wirtualnie, miałam wrażenie, że jest to raczej przestrzeń pełna spokoju, porządku.

AG: Doświadczenia tej przestrzeni są przeróżne. Mam wrażenie, że jest w niej jednak coś przejmującego. Często słyszymy komentarze odwiedzających, którzy zwracają uwagę na to, że właściwie wypełniliśmy całą salę portfolio architektów, co jest w pewien sposób niepokojące, szczególnie jeśli spojrzeć przez pryzmat kryzysu ekonomicznego, który dławi architekturę w Hiszpanii już od trzynastu lat. Nie chciałbym się skupiać na tym przekazie. Naszym celem jest zwrócenie uwagi na to, że tylko działając wspólnie, jesteśmy w stanie stawić czoła licznym obawom związanym z płynną rzeczywistością, w której żyjemy. Wspomniany przez Ciebie niepokój jest bardzo ważnym aspektem niepewności. Jakiś czas temu czytałem studium psychologiczne, w którym naukowcy wskazywali, że w obliczu niepewności, ludzie skłonni są przyjmować nieoptymalne rozwiązania tylko po to, żeby skrócić doskwierający im stan. Wiedzą, że nie jest to najlepsze wyjście, ale potrzebują szybkiej odpowiedzi, momentalnego zaspokojenia potrzeby pewnej stabilności. Ta prędkość szukania odpowiedzi na pytania, które nas przejmują, jest niesamowicie ważna. W pawilonie zwracamy uwagę na projekty, które rozwijają długotrwałe procesy, nie szukamy rozwiązań, które można przedstawić w formie jednego obrazka albo skończonego przedmiotu. Szukamy projektów otwartych, które mają wymiar procesowy, które rozwijają się długo i we współpracy z wieloma uczestnikami, pozwalają na dłuższą metę załagodzić skutki niepewności. Nie chodzi o to, żeby szybko zaspokoić potrzebę, ten głód stabilności, chodzi raczej o to, żeby nauczyć się wspólnie radzić sobie z niepewnością, rozwijać procesy, które pozwolą w spokojny i celowo spowolniony sposób szukać trwałych narzędzi do odnajdywania swojego miejsca w tym szybko zmieniającym się świecie, do zastanawiania się nad tym, jak żyjemy i jak będziemy żyć razem.

 
Ola
: Mówiłeś o tym, że przyjęliście postawę architektów koordynatorów dialogu społecznego. Co to oznacza? Jakie Twoim zdaniem wyzwania stoją dziś przed architektami?

AG: Wydaje mi się, że każdym kryzysie, jakim również jest obecna pandemia, jawi się niesamowita szansa dla architektów, żeby odzyskać zaufanie w oczach społeczeństwa. Jednak, aby tak się stało, musimy pokazać, że chcemy otworzyć architekturę na nowe sposoby komunikacji, na dialog, w którym będziemy więcej słuchać, niż mówić. Jednym z pomysłów, który przedstawiamy w pawilonie, jest projekt „El MemeUrbanita” [proj.: Alberto López de Lucas], w którym student stworzył małą książeczkę pełną memów na temat miasta. Jest to nowoczesny i pełen humoru sposób komunikowania ważnych idei.

„El MemeUrbanita”, proj.: Alberto López de Lucas

 
Ola
: Czy rzeczywiście tę zmianę roli architekta udało się zaobserwować w nadesłanych projektach i portfolio?

AG: Zdecydowanie! Pawilon prezentuje przeróżne profile architektów, od doświadczonego poety po młodego muzyka. Swoją pracę nadesłał między innymi mieszkający w Madrycie artysta pochodzenia chińskiego, tworzący pod pseudonimem Putochinomaricón — architekt, który zamiast rozwijać swoje zamiłowanie do miasta czy zainteresowanie architekturą budując, zdecydował się śpiewać, tworzyć muzykę na tematy mu bliskie, związane z akceptacją i wykluczeniem społecznym. Jak sam przyznaje, w swoich utworach często odnosi się do zagadnień społeczno‑przestrzennych, które odkrył podczas studiów architektury. Mamy także pomysł architektki z biura MAGICARCH, która projektuje krawaty przedstawiające elementy architektury typowej dla różnych regionów świata. Jeden z nich nawiązuje do twórczości Liny Bo Bardi, tegorocznej zdobywczyni Złotego Lwa, która nie bała się wykraczać poza tradycyjną rolę architektki. Poprzez ten dość eklektyczny zbiór krawatów tak naprawdę zaprasza się ludzi do rozmowy na temat architektury, na temat naszego dziedzictwa i do zastanowienia się nad tym, gdzie właściwie leżą granice naszego zawodu.

 
Ola
: Mówicie, że przyszłość jest wspólna albo żadna. Jakie macie dalsze plany na budowanie tej wspólnej przyszłości?

AG: Fantastycznie byłoby móc ciągle poszerzać „chmurę”, zbierać kolejne prace i zapraszać coraz więcej architektów z różnych dziedzin do tego, aby zdecydowali się wyjść ze swoich zacisznych pracowni i otwarcie dzielić się pytaniami, które zadają poprzez swoje projekty. Bardzo chciałbym, żeby nasz pawilon był jak skrzynka w londyńskim Hyde Parku, na którą każdy może wejść i głośno zastanowić się nad wyzwaniami dzisiejszej architektury, i rolą architekta w społeczeństwie. Bardzo chciałbym, żeby pawilon stał się właśnie takim egalitarnym forum współczesnej architektury.

Ola: Tego wobec Wam życzę! Dziękuję za rozmowę.

 
rozmawiała:
Ola Kloc

Głos został już oddany

KOS Elektro System – jakość, funkcjonalność i styl
Prisma Collection – 50 kolorów farb proszkowych Super Durable
CAD projekt design – 3. edycja spotkań z projektantami wnętrz
INSPIRACJE