„Przyszłość jest wspólna albo żadna”. Pawilon Hiszpański na 17. Biennale Architektury w Wenecji

Ola Kloc
07 czerwca '21

Dotychczas kuratorów Pawilonu Hiszpańskiego na Biennale Architektury w Wenecji wybierano spośród najbardziej uznanych twórców — w ostatnich latach byli to między innymi Iñaqui Carnicero i Carlos Quintáns (2016) czy Atxu Amann (2018). W 17.  edycji, której hasłem jest pytanie postawione przez Hashima Sarkisa: „Jak będziemy żyć razem?”, zdecydowano się na rozpisanie otwartego konkursu, w którym udział wzięło prawie pięćdziesiąt zespołów. Wśród nich czwórka młodych (urodzonych w 1988 roku) architektów z Teneryfy — Andrzej Gwizdała, Domingo González, Fernando HerreraSofía Piñero. Hasłem wybranego jesienią 2019 roku pawilonu została „Niepewność” („Uncertainty”), która, jak mówi Andrzej Gwizdała, jeden z kuratorów pawilonu, stała się lejtmotywem ubiegłego roku.

Pawilon Hiszpański

 
Ola Kloc
: Konkurs rozstrzygnięto jesienią 2019 roku, zaproponowane przez Was hasło okazało się przepowiednią tego, co towarzyszyło całemu światu przez kolejne miesiące pandemii. Jak te wydarzenia wpłynęły na Waszą koncepcję pawilonu? Czy zmieniła się ona przez ten pełen niepewności rok? Jak od idei, którą zgłosiliście na konkurs, projekt ewoluował do kształtu, który można zobaczyć teraz w Wenecji?

Andrzej Gwizdała: Okazało się, że pewne pojęcia, jak niepewność czy wspólnota, są uniwersalne i myślę, że pandemia nie stworzyła aż tak wielu nowych problemów, a raczej uwidoczniła istniejące już bolączki, na które gwałtownie zaczęliśmy szukać pobieżnych rozwiązań. Przykładem tego zjawiska jest problem mieszkalnictwa. To nie jest tak, że przed pandemią nie brakowało mieszkań, ale teraz, gdy władze danego kraju mówią, że musimy zostać w domu i myć ręce, nagle pojawia się pytanie, czy rzeczywiście wszyscy mamy dom i dostęp do wody. Jako architekci, już wcześniej proponowaliśmy rozwiązania wielu ważnych kwestii i gdyby móc spokojnie je wprowadzać, skutki społeczne pandemii mogły być miej dotkliwe, niż w wyniku powierzchownych rozwiązań, które na szybko musieliśmy wdrażać w czasie lockdownu. W pawilonie prezentujemy na przykład projekt plecaka, który zmienia się w huśtawkę [„Swing Back Pack”, proj.: Araceli Calero Castro, Macarena Castillo Párraga, Rosa Gallardo Parralo]. Za każdym razem, gdy na niego patrzę, mam przed oczyma obrazy zaklejonych taśmami placów zabaw, na które podczas lockdownu nikt nie mógł wejść. Okazało się, że jeżeli dzieci nie mogą bawić się na tych ściśle określonych placach, w zasadzie nie ma dla nich miejsca w przestrzeni publicznej, miasto jest na nie zamknięte.

„Swing Back Pack”, proj.: Araceli Calero Castro, Macarena Castillo Párraga, Rosa Gallardo Parralo

 
Ola: Dlaczego właśnie Niepewność?

AG: Zaczynając od anegdoty, w poprzedniej edycji biennale Atxu Amann w pawilonie „Becoming” stawiała na projekty generacji hiszpańskich architektów, którzy nie mogą już, jak ich poprzednicy, liczyć na to, że gdy tylko skończą studia, od razu rzucą się w wir pracy i zleceń. W zaproponowanej przez nią przestrzeni wypisanych było ponad pięćdziesiąt przymiotników, które miały definiować architekturę przyszłości. Dwa miesiące po wygraniu naszego konkursu odkryliśmy, że ostatnim terminem pawilonu było właśnie uncertain, czyli niepewny. Dopiero wtedy poczuliśmy, że wpisujemy się w pewną ciągłość idei naszych bardziej utytułowanych poprzedników, że nasz projekt rzeczywiście odzwierciedla pewien uniwersalny problem [śmiech]. A mówiąc poważnie, warto zwrócić uwagę na to, że po raz pierwszy w historii Biennale temat główny został sformułowany jako pytanie, i to w dodatku pytanie otwarte. Hashim Sarkis zdecydował się na zadanie bardzo ważnego, wręcz ponadczasowego pytania, na które od wieków każda generacja musi szukać własnych odpowiedzi. Zaczęliśmy zastanawiać się, czy w dzisiejszej, szybko zmieniającej się rzeczywistości jesteśmy w stanie na nie odpowiedzieć i czy w ogóle powinniśmy to robić.

Doszliśmy do wniosku, że zamiast dać wyrazistą odpowiedź, która pewnie szybko straciłaby termin przydatności, najlepiej będzie, jeśli przyjmiemy postawę architekta koordynatora dialogu społecznego. Dialogu opartego na serii bardziej szczegółowych pytań, które będą poszerzać i uściślać pytanie główne tak, aby przenieść przywilej, czy też obowiązek odpowiedzi na odwiedzających. Wobec tego w naszym podejściu do tematu, za naszą decyzją, by nie odpowiadać jednoznacznie na to pytanie poprzez temat pawilonu, kryje się tak naprawdę wizja architekta jako aktywisty społecznego, który zadaje odpowiednie pytania, projektuje przestrzenie debaty publicznej i daje społeczeństwu konkretne narzędzia po to, aby było ono w stanie samo zastanowić się nad swoją przyszłością.

 
Ola
: Jakie to są pytania?

AG: Po wygraniu pierwszego w historii otwartego konkursu doszliśmy do wniosku, że najbardziej w zgodzie z naszym sposobem bycia będzie ogłoszenie kolejnego open callu dla całej społeczności architektów z Hiszpanii i nie tylko. Chcieliśmy dać ludziom podobną szansę do tej, jaką sami dostaliśmy i spotkaliśmy się z niesamowitym odzewem, bo w efekcie otrzymaliśmy aż czterysta sześćdziesiąt sześć prac. Prosiliśmy architektów o zgłaszanie projektów, które będą wykraczały poza granice tego, co powszechnie rozumiemy jako architekturę, szukały inspiracji w innych dyscyplinach i nie skupiały się na skończonym przedmiocie, tylko na procesie twórczym. Ich kolejnym kluczowym wymiarem miał być pozytywny wpływ społeczny. Wszystkie projekty łączące oba te aspekty zostały zebrane w centralnej części pawilonu — w „chmurze niepewności”.

zgłoszono łącznie czterysta sześćdziesiąt sześć praczgłoszono łącznie czterysta sześćdziesiąt sześć praczgłoszono łącznie czterysta sześćdziesiąt sześć prac

„chmura niepewności”

fot.: Imagen Subliminal (Miguel de Guzman i Rocio Romero)

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Velux ArchiTips
FAKRO Innoview